macie stronę, tylko nie śmiejcie się za bardzo;) bo Was z pracy wyrzucą!;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=14081807
Ejdz, a najgorsze, że te wszystkie wpadki naprawdę miały miejsce w dniu naszego ślubu!!!;) I co chwilę mi się przypomina kolejna...;) dosłownie wykończyliśmy chyba limit na całe życie!;)
zapraszam do wpisywania wpadek ślubnych osób już po :) u mnie; czekamy pod kościołem na wejście i czekamy... swiadkowie z rodzicami poszli zorientować się czy to juz bo organów nie słychać... Co się okazało??? że organista powiedział, że nie będzie grał, bo mu ksiądz nie zapłacił !!! słabo
Na weselu u moich znajomych fotograf po slubie w kosciele spoznil sie na przyjecie weselne dobra godzine. przyszedl po toastach, pierwszym tancu, itp. Dobrze, ze czesc gosci miala aparaty, to uwiecznila to i owo. Pozniej caly czas robil zdjecia obcym dzieciom (wesele w wynajetej czesci lokalu)
najlepsze jest plonace drzewo ;P
U mnie największą gafę popełniła moja teściowa;(. Przyjechała do nas na błogosławieństwo, ja już w sukni slubnej, mąż w garniturze, przejęci, zestresowani, a ona mówi: Agnieszko, może zrobiłabyś mi makijaż????" I co?? Agnisia w białej sukni skakała wokół "mamusi". Wtedy chcialam się jej jeszc
Hej, na pewno każdy miał jakąś mniejszą lub większą wpadkę na ślubie. Towarzyską lub też organizacyjną... napiszcie, może dzięki temu ktoś uniknie podobnej sytuacji, no i może też będzie wesoło :o)
Może już było... O ślubie Gaby. W Pulpecji (chyba) Mila wspomina, że podczas internowania Ignaca Gaba strzeliła głupstwo i wyszła za Pyziaka. Że nikogo nie słuchała, leciała jak ćma w ogień. A w Języku Trolli sytuacja odmienia się zgoła, Pyziak nie chciał się żenić, ale Mila z nim pogadała i zmieni
ja bym to wytlumaczyla prosto: Mila zmusila ich do slubu i uwaza to za swoj blad, przed ktorym Ignacy bylby ja byl uchronil, gdyby nie zostal internowany:)
witam właśnie jestem po przeczytaniu tego bloga: www.organizacja-slubu.blogujaca.pl jakie były wpadki na weselach, na których byliście? wątek ku przestrodze:)
mwhaha ;D zajebiste ;D
hahaha^^ ja jakbym to widziala to bym sie nie umiala przestac smiac ;P ^^ xD
Bez sensu... w taki dzień mogła się pochamować
no ja ją rozumiem nerwy...ale to juz przesada mogła sie powstrzymac
idąc w ślady Gregrolki która założyła wątek "wpadki"weselne, mam propozycję. Powiedzcie jaki prezent na ślub powalil was całkowicie. My np. dostalismy blubę ( nie każdy wie ze jest to sprzet do jarania marichuany ) Oczom nie wierzyłam. Była ładna, ale zdeczko niepotrzebna :DD
Dostaliśmy szkatułkę na biżuterię. Kicz jakich mało. Tandeta na całego. Plastik, w środku wyścielana jakąś imitacją aksamitu. No i oczywiście jak otwierało się wieczko, to tańczy baletnica przy dźwięku katarynki. A po latach - szkatuła okazała się niezastąpiona przy karmieniu naszych dzieci. starsza