bardzo_wredna_dziewucha napisała: > demodee2 napisała: > > > Skądże znowu! Myślę, ze jeśli andace nie przyleci do prywatnej kliniki w > Warsza > > wie, to ta klinika przyjmie komercyjnie mnie lub yennę wcześniej, bo anda > ce będ > > zie się
, jak w mordę strzelił. Mamy jeszcze robotniczego Wąsława, jego jednak uszlachetnia fakt, że robi przy książkach, poza tym zaślubił Borejkowne gorszego sortu. Nawet Pypypyrzuciciel, choć sam poprzestał na srednim zawodowym, pochodzi z inteligenckiej rodziny (Alma wredna, ale naukowiec, panie
świni z Fryca lub wrednej manipulantki z Gaby. Jeżeli żałuję śmierci "Chucherka", to głównie z tego właśnie powodu. Laura rzecz jasna dostałaby ten obiecany wątek, w którym pokazuje pazury. Byłoby to coś drobnego, niezbyt buntowniczego i plotkarsko nieciekawego (nie wiem, umówiłaby się na kawę z
miodowocytrynowa napisała: Nie miała > potrzeby, aby podzielić się swoimi sukcesami z mężem, cieszyć się z nich wspóln > ie z całą rodziną? Ignacy nie zorientował się, że na konto wpływają pieniądze i > że to nie jest tylko jego emerytura? Nie rozumiem, skąd takie tajemnice? I dla
Są też zalety. Pomyśl, gdyby mama miała nowego męża a tata nowa żonę, może niekoniecznie chcieliby razem spędzać wigilię. Na dodatek któryś z braci mógłby mieć wredna żonę, która próbowałaby go odizolować od rodziny - mało to takich historii na ematce? :D A tak wszyscy kulturalnie możecie się
- hortensja wyraźnie napisała, że teściowa nie odmawiała opieki nad wnukami, tylko hortensja sama nie prosiła, bo teściowa na pierwszą prośbę nie wykazała wielkiego entuzjazmu. A przeciez każda 70-80 latka leci w podskokach, żeby opiekować się niemowlakami/przedszkolakami, tylko ta wredna teściowa nie! Po
chcia > ła pielęgnować relację z teściami, mimo że mąż zdecydowanie zerwał kontakty, z > powodu traum wywołanych przez chyba alkohol i ogólną dysfukcyjność rodziny. Duż > o głosów tam było, że żona nie powinna lekceważyć uczuć męża, że on ma prawo si > ę odciąć. Tak się zastanawiam
zdecydowanie zerwał kontakty, z powodu traum wywołanych przez chyba alkohol i ogólną dysfukcyjność rodziny. Dużo głosów tam było, że żona nie powinna lekceważyć uczuć męża, że on ma prawo się odciąć. Tak się zastanawiam, jakie jest prawdziwe tło tej sytuacji: mąż mówi "tatuś złamał mi życie", a żona "nie
iwoniaw napisała: > > > Wątpię. Występowała wszak jako bezmężny dodatek do Jozeczkow na weselu Nu > trii. > > No chyba, że Borejkowie są tak wredni i niewychowani, że zaprosili ją bez > męża > > i dziatek
> Wątpię. Występowała wszak jako bezmężny dodatek do Jozeczkow na weselu Nutrii. > No chyba, że Borejkowie są tak wredni i niewychowani, że zaprosili ją bez męża > i dziatek. > > Na weselu Nutrii wystepowala jako owszem, dodatek, ale zamężny. Wskutek ścieśnienia
z Krystianem, ostatecznie wyszła za Bernarda. > > Pawełka nie liczę, bo raz, że nastolectwo to było, dwa, ze w związku z nim nie > > Gaba również doświadczeń niewiele - wyszła za mąż za licealna miłość, co okazał > o sie niewypałem, pewnie gdyby nie dziecko, to by sie
wrednego, agresywnego babsztyla. Znamienne jest, że Idulec zaczyna odczuwać radość z życia dopiero, gdy ma okazję ograniczyć bezpośredni kontakt z rodziną (WdO, CZ). Może to był prawdziwy powód zasiedlenia zniszczonej rudery w środku lasu? A ja się pytam: gdzie w tym wszystkim jest jej mąż? Bo niby