Wrednarzeka, wrednażona, wrednateściowa. Wredniforumowicze. Tylko ty bidulko nie jesteś wredna. Jak żesz ci współczuję
wrednarzeka napisała: > Niestety nie mogę się od byłego męża odciąć całkowicie bo mamy dziecko. Ostatni > o byłam zmuszona rozmawiać z jego matką i szczęka mi opadła. Pojęłam, że ta pan > i nie może pojąć, że odeszłam od JEJ syna a nie DO KOGOŚ. Zaczęła mi się przypo
wrednarzeka napisała: > szczerze mówiąc sama jesteś sobie winna. Bo nie zaznaczałaś, że robisz mu grzec > zność tolerując opóźnienia. I w ogóle piła i krótką spódnicę miała i po co tam lazła, wysoki sądzie, no prosiła się, sama jest sobie winna.
wrednarzeka gdyby wiekszosc z nas na tym forum wiedziala co bedzie pozniej to uciekalaby gdzie pieprz rosnie...szkoda, ze nie da sie tego przewidziec ;(
wrednarzeka napisała: > Gdy chodziłam do szkoły nie spotkałam ani jednego dzieciaka który lubił szkołę. Piszesz o szkole z PRL-u? Jej się chyba nie dało lubić... ;-)
wrednarzeka napisała: > Podsumowując: nie wierzę w rodziny patchworkowe... A może już po prostu nie wie > rzę w miłość? Ale czy od tego że w coś nie wierzysz, to coś przestanie zaraz istnieć?
wrednarzeka napisała: > Jestem dzieciatą rozwódką. > > Mam pytanie do wszystkich rozwodników wchodzących w nowe związki. > > Nie boicie się wejść w nowy związek skoro w tej materii daliście już potężnie p > lamę? Nawet jeśli rozwód był z wyłącznej winy drugiej
wrednarzeka napisała: > sama jestem rozwódką. Dawałam szanse i... za każdym razem po szansie facet prze > z chwilę trzymał się tego co ja od niego oczekiwałam. Sio, idź sobie! Nie siej defetyzmu! Ja wierzę, że im się uda.
wrednarzeka napisała: > wydaje mi się, że w PL jest nacisk by rodzeństw nie rozdzielać. To prawda, ale tutaj jedno dziecko, to dorosła osoba, niedługo uzyska pełne prawa, a już teraz może określić, z kim chce mieszkać i może to zmienić bez problemu.
wrednarzeka napisała: > skoro matka powinna płacić kary za oszustwa to jak byś potraktowała > bioojca który chciał badań? Zrobienie badania nie jest oszustwem a popieranie mszczenia się mamuśki na dziecku za urażoną badaniem dumę jest słabe. -- Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt
wrednarzeka napisała: > Nie dziwi mnie fakt, że niebioojciec po 6 latach "zabawy w tatusia" potrafi się > wypiąć na podrzutka skoro bioojcowie robią to w momencie jak matka dziecka pod > padnie. Stare przysłowie mówi, że facet tak długo kocha dziecko jak długo kocha > jego matkę
wrednarzeka napisała: > Przecież takie maluchy zupełnie nie rozumieją o co NAPRAWDĘ chodzi w Komunii! > Usłyszałam dyskusję nadopiekuńczej babci mocno zaangażowanej w opiekę nad wnuki > em. ale ta kobiecina ma racje. ja sama też nic z tej całej uroczystości nie rozumiałam
wrednarzeka napisała: > Przecież takie maluchy zupełnie nie rozumieją o co NAPRAWDĘ chodzi w Komunii! A tak naprawde to o co chodzi? Pamietam swoja "wiare" z tego okresu. Wiadomo, Komunia to byly prezenty, impreza, goscie, ladna sukienka (oczywiscie to wszystko promile tego, co dzieciaki
1matka-polka napisała: > Skopiowałam: Dzięki, przeczytam w wolnej chwili Ciekawe, ja akurat nie wiedziałam, że zostawiamy takie ślady w organizmach naszych matek, (a nasze dzieci w naszych :)), choć z tego co napisała wrednarzeka "obserwacja ludowa" potwierdza, że nie jest to jedynie