17.08.14, 22:23
Witam.Od 5 lat mam zasądzone alimenty,które powinnam otrzymać do 15-go każdego miesiąca.Mój były praktycznie od początku wpłacał dopiero 15-go,więc ja pieniądze miałam na poczcie dopiero 17-18.
Nie przeszkadzało mi to i nie robiłam z tego problemu choć od kilku miesięcy pieniądze dostawałam około 20-go.W lipcu wpłacił dopiero 19-go a ja alimenty otrzymałam 22-go.I tu skończyła się moja cierpliwość.Napisałam mu ,że w tym miesiącu proszę o pienądze w terminie bo muszę kupić dziecku książki do szkoły.Zaczął się rzucać,że nie miał i żebym to zrozumiała,że teraz też nie ma na 15-go,ale mnie to nic nie obchodzi itp.Nie będę przytaczać jego żenujących tekstów,bo nie warto ale zaczęłam się zastanawiać czy nie zgłosić tego w sądzie.
I tu moje pytanie-co zrobi sąd w takiej sytuacji,jeśli opóźnienia są tylko kilkudniowe-czy w ogóle warto?A co z odsetkami?Wiem ,że za każdy dzień zwłoki powinien płacić odsetki.Czy ktoś wie ile wynoszą?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Alimenty 17.08.14, 22:25
      Nie warto - znam sytuacje ze sędzina wyśmiała powódke i jeszcze przy okazji ojciec poprosił o obniżenie w związku z nowym dzieckiem i wszystko klapnięto. Pogadać z kęsem jak z człowiekiem.
      • radlerka Re: Alimenty 17.08.14, 22:40
        Dzięki.
        A pogadać się niestety nie da bo wyjażdża z tekstami typu- ''ja nic nie mam-nawet łóżka,bo ciągle śpię na twoim!'' albo ze nie ma czasami co jeść taki biedny jest...no cóż...ma swój dziwny świat i tego nie przeskoczę...
        • jusiakr Re: Alimenty 17.08.14, 22:45
          No to tym bardziej nie ma co iść do sądu. Stracisz mnóstwo nerwów (czasu, kasy), będziesz miała otwartą wojnę z byłym, a pieniądze, jakie ew. zyskasz - marne. Szkoda życia.
          • niektorymodbija Re: Alimenty 17.08.14, 23:00
            A jak masz w postanowieniu Sądu? jak "do 15 do rąk własnych" - to możesz coś z tym zrobić. Zgłosić nie do Sądu,ale do komornika. Napierw tylko warto wysłać do exa list oficjalny z potwierdzeniem odbiorze prosisz o terminowe wypełnianie zobowiązań. Zlekcewazy - bierzesz postanowienie Sądu z klauzulą wykonalności, nr konta exa (jeśli masz) i adres pracodawcy. I załatwione.
    • koronka2012 Re: Alimenty 17.08.14, 22:59
      Wiesz, gdzie pracuje? to weź wyrok z klauzulą wykonalności i zgłoś pracowdawcy, żeby potrącali mu bezpośrednio z wynagrodzenia.
      • wioskowy_glupek Re: Alimenty 17.08.14, 23:12
        A może tak warto nie patrzeć tylko na siebie i próbować zrozumieć ?
        Jeżeli nie jest zwykłym kuta**em, i płaci te alimenty, nie miga się, to może faktycznie coś stoi na przeszkodzie żeby płacił akurat 15 go ?
        Ale lepiej od razu do sądu polecieć zamiast spróbować się z eksem dogadać. Żenada...
        • koronka2012 Re: Alimenty 17.08.14, 23:26
          wioskowy_glupek napisała:

          > A może tak warto nie patrzeć tylko na siebie i próbować zrozumieć ?
          > Jeżeli nie jest zwykłym kuta**em, i płaci te alimenty, nie miga się, to może fa
          > ktycznie coś stoi na przeszkodzie żeby płacił akurat 15 go ?

          A dlaczego autorkę mają obchodzić jego przeszkody? niech się facet ogarnie, czemu ona ma wiecznie czekać?

          ma określony termin - i niech się dostosuje, to nie takie trudne. Jak wiem że mam coś zapłacić w terminie, to tak lawiruję budżetem - jaki by on nie był - żeby w tym dniu kasę wysłać. I wierz mi - jeszcze się nie zdarzyło mi się żebym nie mogła tego dokonać.
          • bumbunierka1 Re: Alimenty 18.08.14, 10:38
            > A dlaczego autorkę mają obchodzić jego przeszkody? niech się facet ogarnie, cze
            > mu ona ma wiecznie czekać?
            > ma określony termin - i niech się dostosuje, to nie takie trudne.


            Proponuje zebys weszla na forum "Pomocne emamy", tam sie wyzyjesz. Bedziesz mogla powtarzac ten tekst kazdej mamie, ktora prosi tam o pomoc, bo sobie akurat w zyciu - z roznych wzgledow - nie radzi. Na prawde, to bedzie raj dla Ciebie.
          • babcia.stefa Re: Alimenty 18.08.14, 11:26
            Ja na przykład dostaję sporą część przychodu, za roboty freelancerskie, w okolicach 15, bo tak płaci większość kontrahentów, do 15 za poprzedni miesiąc. Jeśli kontrahent jest z PL, to w większości przypadków mam forsę na koncie tego samego dnia, ale jeśli zagraniczny, to przelew idzie do 3 dni, a bywa, że wyjście przelewu spóźni się o 2-3 dni, co się zdarza, i wtedy cała operacja wydłuża się do tygodnia.

            A ponieważ są to rzeczy znacznie lepiej płatne niż dałoby się wyciągnąć z etatu - gdybym była w sytuacji eksa tej pani i ktoś mi powiedział "ogarnij się i idź na byle jaki etat za 1/4 tego, co zarabiasz, bo mi 3 dni robią różnicę" to wyśmiałabym tarzając się i popiskując, a potem zaczęłabym ukrywać dochody i rozłożyła ręce z tekstem "nie ma".
            • koronka2012 Re: Alimenty 18.08.14, 18:37
              babcia.stefa napisała:

              >przelew idzie do 3 dni, a bywa, że wyjście p
              > rzelewu spóźni się o 2-3 dni, co się zdarza, i wtedy cała operacja wydłuża się
              > do tygodnia.

              No i normalny człowiek wiedząc, że ma zobowiązanie płatne do 15-tego w takiej sytuacji lawiruje POPRZEDNIĄ pensją tak, żeby na 15-tego mieć na to co miał zapłacić. Proste?

              Nikt nie oczekuje, żeby np. bank był równie wyrozumiały gdyby chodziło o opóźnioną ratę kredytu, czemu więc autorka miałaby zawsze dostosowywać swoje plany zakupowe?

              • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 18:47
                co się stanie jak nie zapłące rachunku za gaz/telefon/ratę w terminie, tylko 3 dni póxniej?

                zostaną naliczone odsetki karne wg umowy/przepisów

                i tyle
                bank co najwyzej pozniej nie da kredytu

                co moze zrobic autorka? bo niestety nie ma takiej mocy jak bank
          • ja_tylko_na_raz Re: Alimenty 18.08.14, 11:43
            własnie zawsze zastanawiał mnie fakt,że jak alimenty to na ojcu się jeżdzi na łysej kobyle.
            Bo nie ma,bo nie daje na górkę,bo nie wpłaca na czas itp itd...
            Tylko kasa,kasa,kasa....Rozumiem,że dziecko kosztuje,ale...Czasami matki rzucają się na te alimenty,i na faceta,jakby to dziecko powstało w wyniku co najmniej gwałtu a nie jakiegoś choćby minimum uczucia.
            • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 12:53
              Samą miłością dziecka nie wykarmię. I właśnie-dziecko było zaplanowane więc jak teraz ojciec może mieć je gdzieś tylko dlatego że nam nie wyszło?To jest usprawiedliwione?
              • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 12:58
                W lipcu wpłacił dopiero 19-go a ja alimenty otrzymałam 22-go.I tu skończyła się moja cierpliwość.

                było zaplanowane więc jak
                > teraz ojciec może mieć je gdzieś tylko dlatego że nam nie wyszło?To jest uspra
                > wiedliwione?


                chyba sie za bardzo nakrecasz napij sie melisy
                raz na piec lat spoznienie tydzien i skonczyla sie twoja cierpliwosc?
                ogarnij sie troche
                • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:09
                  Jakie raz na 5 lat!?DOCZYTAJ. OD 5 LAT PŁACI PO TERMINIE ale nigdy mi to nie przeszkadzało-z miesiąca na miesiąc coraz póżniej wpłacał.Jakbym sie nie odezwała to za jakis czas dostawałabym miesiąc później-ale co tam miesiąc w tą czy w tą......
                  • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 13:12
                    to naslij komornikow i nie wiadomo kogo jeszcze
                    przestanie placic bedziesz szczesliwa

                    - zatrudni sie na czarno
                    - zaplaci 20-50 za miesiac , znaczy sei stara i do pudla nie pojdzie
        • capa_negra Re: Alimenty 17.08.14, 23:28
          Dobrze, ze nie radzą zastrzelić go przy najbliższej okazji
          • niektorymodbija Re: Alimenty 18.08.14, 00:49
            Jeśli ktoś dostaje alimenty, to raczej nie dlatego,że mu się przelewa i chce se poszaleć. Waciki można kupować kiedy się chce,ale rachunki płaci się terminowo. Ciekaaa jestem,która spółdzielnia/wynajmujący/operator telefonu itp. podejdzie że zrozumieniem jak kobieta wyjaśni,z "eks taki dobry,że w ogóle płaci,więc zapłacę jak raczy przesłać pieniądze".
            • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:04
              no tak, zapomniałam, że jak zapłącisz czynsz tydzien po terminie to stawiają cię pod ścianą i strzelają w tył głowy
              • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 15:19
                A kto tutaj postuluje rozstrzelanie faceta?? Martwy nie będzie płacił, więc się nie opłaca.
                Akurat jak nie zapłacisz za prąd, za kablówkę czy inne media to Ci przyślą upomnienie, postraszą windykacją, ewentualnie odetną usługę. Autorka chce sięgnąć po cywilizowane, dostępnie prawnie metody. Widać, że facet się rozkręca, więc dobrze byłoby go ustawić do pionu.
                • murwa.kac Re: Alimenty 18.08.14, 16:57
                  upomnienie za tydzien spoznienia??
                  chyba tylko skarbowka taka nadgorliwa, bo NIGDY upomnienia nie dostalam, a zdazalo mi sie placic nawet 2 tyg po terminie.
                  zreszta nigdy na styk w terminie nie placilam, bo rachunki place wtedy, kiedy mam czas, a nie bo juz 10 czy 15
    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 09:27
      Dzięki za odpowiedzi.
      *Po pierwsze- nie wiem gdzie teraz pracuje.
      *Po drugie-przez 5 lat słowem się nie odezwałam,a gdy w końcu grzecznie poprosiłam o terminową wpłatę zrobił aferę.Czemu to ja mam być wyrozumiała (jak sugeruje Wioskowy Głupek).A on nie rozumie że to ja mam dziecko przy sobie,ze to ja muszę syna przygotować na rozpoczęcie roku szkolnego?Myślę że 5 lat cierpliwości świadczy o tym ,że potrafię przymykać oko i nie robić zadymy o kilka dni.
      *Po trzecie-nie należy do takich z którymi można się dogadać.
      *Po czwarte-Mieszka sam w domu u rodziców.Opłaty ma niewielkie,nie ma nikogo innego na utrzymaniu.Zawsze był zaradny-ciągle fuchy,fuchy i jeszcze raz fuchy..........a teraz nagle taki biedny żuczek...
      *Po piąte- I NAJWAŻNIEJSZEsurpriseddzywa się do syna co 2miesiące.Mijają wakacje-syn ani razu tam nie był-nie mówiąc już o jakichś wakacjach z ojcem.Zatracił kontakt z synem do tego stopnia że syn nie chce odbierać jak dzwoni do niego.Przez 4 lata ja stawałam na głowie żeby mieli dobry kontakt.Przez ostatni rok po prostu przestałam się wysilać!Przestałam go tłumaczyć,przestałam go wybielać i przepaść między nimi urosła!
      A najlepsze jest to że jak mu to powiedziałam to miał pretensje,że przestałam to robić i że to przeze mnie ma słaby kontakt synem.Chyba to on powinien sobie zapracować i zabiegać o dobry kontakt z synem!
      • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 09:29
        PS>ta buźka przez przypadek mi się wkleiła.
    • olewka100procent Re: Alimenty 18.08.14, 09:28
      autorko - jesteś okropnym babskiem robiącym z byle gówna problem, nie dziwię się ,że cie chłop kopnął w dupsko
      • triss_merigold6 Re: Alimenty 18.08.14, 09:37
        Napisała niunia, która wzięła sobie rozwodnika z przychowkiem i narzeka ile kosztuje pasierb.
      • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 09:37
        To Twoim zdaniem jak długo powinnam czekać na terminową wpłatę?5 lat to mało???Nic nie wiesz o mojej sytuacji-wyżej dopisałam obraz ktory przedstawia mojego byłego.Jeśli chodzi o mnie to mam nową rodzinę.Męża i 14-miesięcznego synka.Starszy syn ma 9lat.Wynajmujemy mieszkanie w bloku (co jak wiadomo nie jest tanie) mąż pracuje a ja jestem na wychowawczym i dostaję grosze.Więc czasami na prawdę tydzień opóżnienia z alimentami to dla mnie dużo.
        • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 10:47
          je a ja jestem na wychowawczym i dostaję grosze


          to z czego placisz swoja czesc dotyczaca utrzymania dziecka
          ?
          • olewka100procent Re: Alimenty 18.08.14, 10:51
            płaci ? dobry żart, kasa potrzebna jest na utrzymanie CAŁEGO domu , myślałby kto że te 500 zł czy ile tam, wyda tylko na dzieciaka
            • alkocholistka Re: Alimenty 19.08.14, 02:43
              Niektórzy są całkiem oderwani od rzeczywistości. Utrzymanie 9 letniego dziecka kosztuje znacznie wiecej niż 500 zł.
              • araceli Re: Alimenty 19.08.14, 11:48
                alkocholistka napisała:
                > Niektórzy są całkiem oderwani od rzeczywistości. Utrzymanie 9 letniego dziecka
                > kosztuje znacznie wiecej niż 500 zł.

                Próg uprawniający do zasiłku wychowawczego wynosi zdaje się obecnie nieco ponad 500zł na osobę w rodzinie. Skoro pani go dostaje to wychodzi na to, że tyle na utrzymanie dziecka wydaje.
                • radlerka Re: Alimenty 20.08.14, 06:59
                  Tak-535 dokładnie. razy 4 daje 2140zł. A nie doliczyłaś wychowawczego i rodzinnego na dzieci (niecałe 600zł) Więc moj wkład jest wiekszy niz alimenty.Poza tym (jak juz gdzies nizej pisałam) ja i maz nie wykorzystujemy ''swojej części'' na siebie,po to aby dzieciom niczego nie zabrakło. dotarło???
                  • radlerka Re: Alimenty 20.08.14, 07:03
                    I jeszcze małe sprostowanie- dopiero od tego miesiąca jestem na wychowawczym,więc będęc na macierzyńskim miałam więcej-niecałe 1200zł. nie mowiąc juz o wczesniejszych latach jak pracowałam i zarabiałam na prawde dobrze.dopiero teraz mam tak niskie dochody a ty masz czelnosc napisac ze nie łożę na swojego syna w równym stopniu co mój były!
            • kama265 Re: Alimenty 19.08.14, 12:00
              A Ty uważasz, że za te 450 zł to ona utrzyma CAŁY dom, samochód sobie kupi i jeszcze na Malediwy poleci?
          • antychreza Re: Alimenty 18.08.14, 11:48
            O takim cudzie jak osobiste starania o wychowanie dziecka nie słyszałeś? Nie jest tak, że rodzice mają płacić po 50% kwot na utrzymanie dziecka. Rodzic, który wychowuje daje swój wkład w formie innej, niż pieniądze, więc wkład rodzica płacącego może spokojnie być większy, niż połowa kosztów.
            • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 11:54
              dzica płacącego może spokojnie być większy, niż połowa kosztów.


              moze ale na chwile obecna jej wklad finansowy jest zadny
              • alkocholistka Re: Alimenty 19.08.14, 02:41
                Założę się, że jej obecny mąż też łoży na starszego syna i to jest również jej wkład.
                • jamesonwhiskey Re: Alimenty 19.08.14, 11:58
                  > Założę się, że jej obecny mąż też łoży na starszego syna i to jest również jej
                  > wkład.


                  przeciez pisze ze ledwo ciagna i czeka na te alimenty jak na zbawienie
                  wiec watpie w ten jej czy kogokolwiek wklad
        • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 11:06
          ale to twój problem, że zrobiłaś sobie drugie dziecko a nie exa. Jakbyś miała tylko syna, to spokojnie teraz byś pracowała i nie robiłoby różnicy czy dostaniesz alimenty15 czy 20. Ważne że dostajesz.
          Jaki ty wkład dajesz w utrzymanie syna? Alimenty exa idą tylko na syna czy na całą rodzinę?
          • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 11:24
            Na całą rodzinę zarabia mąż.I dziwne by było gdyby każdy po rozstaniu nie próbował sobie poukładać życia na nowo "bo przecież nie mogę mieć już 2go dziecka bo muszę pracować na pierwsze!"
          • jolunia01 Re: Alimenty 18.08.14, 11:35
            rwena_11 napisała:

            > Jaki ty wkład dajesz w utrzymanie syna?

            Jak wynika z postów autorki wątku - zapewnia synowi permanentną całodobową opiekę nie korzystając z pomocy eksmęża. To wystarczający wkład. Wyceń sobie te godziny nawet po najniższej krajowej, to sie dowiesz ile to wynosi.
            • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 11:45
              tów autorki wątku - zapewnia synowi permanentną całodobową o


              dziecko szkolne wiec calodobowej opieki nie wymaga
              a wymaga kasy na jakies pierdy jak np basen czy wakacje
              zreszta ta permanentna opieka zapewnia z niemowlakiem na reku
              nacpalas sie czegos ze takie bzdety wypisujesz?
              • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:30
                To że mu już pupci podcierać nie muszę nie znaczy że nie trzeba się o dziecko troszczyć!Jak by nie było -to ze mną syn jest 24/7.ojciec nawet na weekend go nie zabiera!
              • jolunia01 Re: Alimenty 18.08.14, 13:32
                amesonwhiskey napisał:

                > dziecko szkolne wiec calodobowej opieki nie wymaga

                no, do szkoły trzeba odprowadzić, przyprowadzić ze szkoły, zapewnić opiekę w weekendy, ferie i wakacje, bo "tatuś" ma to w odwłoku, zapewnić opiekę podczas sraczki, przeziębienia, anginy, ospy wietrznej...

                > a wymaga kasy na jakies pierdy jak np basen czy wakacje

                Na te, jak "pięknie" to określiłeś, pierdy dziecko też samo nie dotrze i z nich nie wróci. Przynajmniej nie dziecko w tym wieku, co syn autorki.

                > zreszta ta permanentna opieka zapewnia z niemowlakiem na reku

                To tylko zwiększa stopień trudności.

                > nacpalas sie czegos ze takie bzdety wypisujesz?

                Nie, ale tobie whiskey już dawno mózg wyżarła.
                • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 14:44
                  > no, do szkoły trzeba odprowadzić, przyprowadzić ze szkoły, zapewnić opiekę w we
                  > ekendy, ferie i wakacje, bo "tatuś" ma to w odwłoku, zapewnić opiekę podczas sr
                  > aczki, przeziębienia, anginy, ospy wietrznej...

                  i tak siedzi w domu , zreszta chyba ciagke dzieciak nie ma sraczki




                  > > zreszta ta permanentna opieka zapewnia z niemowlakiem na reku
                  >
                  > To tylko zwiększa stopień trudności.

                  zaloze sie o roczne alimenty tej paniusi ze wyglada to na zasadzie
                  tu masz tv i se bajki poogladaj
            • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 19:21
              bez przesady, dziecko chodzi do szkoły, może iść na świetlicę. Autorka żyłuje państwo na wychowawczy pewnie jako samotna matka. Powinna pójść do pracy a dziecko do żłobka
              • alkocholistka Re: Alimenty 19.08.14, 02:45
                Samotna matka mężatka. Może naucz się czytać.
        • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:07
          przez 5 lat przymykalas oko, a teraz sie dziwisz, że nie płąci terminowo

          pewnie znaleas go wczesniej i spodziewalas się jakie ma podejscie do terminow

          pilnowalas sama jego wizyt z dzieckiem i nagle masz pretensje, ze on jest zdzwiony ze przestalas- niestety tak go przyzwyczaiłąś, że nie musi płacic w terminie, nie musi dbac o kontakty etc etc

          a w trakcie małzenstwa był inny?
          • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 15:26
            Zobacz aneta co robisz. Przerzucasz na nią odpowiedzialność za to, że ON nie płaci w terminie, że ON nie spotyka się z dzieckiem. Skojarzyło mi się to z innym wątkiem, w którym poruszyłaś problem przerzucania na kobietę odpowiedzialności za wagę i zdrowie faceta. A sama przerzucasz na autorkę odpowiedzialność za to jak facet wywiązuje się ze swoich obowiązków. To jest ten sam mechanizm. Oczywiście można stwierdzić, że autorka była zbyt łagodna i dobra dla faceta, ale jednak wina jest po jego stronie.
            • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:39
              > Zobacz aneta co robisz. Przerzucasz na nią odpowiedzialność za to, że ON nie pł
              > aci w terminie, że ON nie spotyka się z dzieckiem.

              nie, mówie jej tylko, że sama pozwalała tyle lat na nie płącenie, nie zwracała na to uwagi, sama zabiegała o kontakty a teraz jest zdzwiona, ze się przyzwyczaił

              niestety do aktywnego ojcostwa trudno zmusić ( sama wiem to najlepiej), ale jak się np za dorosłe dziecko cały czas sprząta, mysli, robi to trudno oczekiwać, że powie- oo faktastycznie, teraz przestalas o to dbac, to ja teraz pokażę jaki jestem dorosły.


              prawda jest taka, tylko ona go zna- na jednego dziala marchewka, na innego kij

              nie mowie o nie płaceniu wcale,mówimy o 2-3 dn.opoznieniach

              i co można z tym fantem zrobic, jak nie przeszkadzało to 5 lat?

              po komornikach latac dla zasady? wykłócać się o 1 zł odsetek?

              powinna spokojnie miesiąc w miesiąc przypominać mu smsmami etc o terminie, suche informacje, jak przypomnienie o rachunku

              ale pianie- ON MA OBOWIĄZEK!!!!nic nie da, tylko nerwy zszarga

              i pytanie czy chodzi o konkretną radę w tej sytuacji, czy chodzi o pojezdzenie sobie po eksie dla zasady?
    • kadfael Re: Alimenty 18.08.14, 09:38
      Być może wytłumaczenie jest bardzo proste. Tego dnia dostaje wypłatę.
      Ja właśnie dostaję wypłaty ok. 15. Około, bo czasem jest to 2-3 dni prędzej, albo później.
      • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 09:44
        w Polsce wynagrodzenie za prace jest płatnę max do 10 nastepnego miesiąca. Nie wprowadzaj więc w błąd.

        Radlerka, nie przejmuj się tylko zwyczajnie zakomunikuj ojcu, ze od pozyczek są banki, przyjaciele i rodzina, a nie Ty. Jak mu się nie podoba to zawsze może zacząć placić przez komornika tylko że komornik bedzie go kosztował dodatkowe 15%.
        A tak w ogóle to czemu ex nie wpłaca Ci na konto tylko przekazem?
        • kadfael Re: Alimenty 18.08.14, 09:49
          I co z tego - ja dostaję kasę koło 15, bo pracuję w innym systemie. I moja firma nie jest jedyną, która może w takim lub innym systemie pracować. Więc nie wprowadzam w błąd tongue_out
          • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 09:54
            to pracuj sobie w innym systemie, ale wynagrodzenie za prace jest płatne do 10 nastepnego miesiąca. Nie szukaj więc usprawiedliwień dla gnoja który nie bierze odpoweidzialności za swoje wlasne dziecko.
            • kadfael Re: Alimenty 18.08.14, 09:58
              Dziewczyny - ja rozumiem, że wkurza Was jak Wasi byli zalegają z alimentami. Ale tu akurat facet płaci regularnie, a obsuwy są dosłownie parodniowe. Regularnie parodniowe - więc jakiś powód musi być - może właśnie późna wypłata. Więc generalnie - facet płaci z poślizgiem, ale płaci. To nie jest przypadek zalegającego miesiącami, latami...
              A może czasem warto zamiast wyzywać kogoś od gnojów, donosić do komornika, sądu i nie wiadomo jeszcze kogo - po prostu się dogadać? Zapytać, o co biega? Przecież złe stosunki rodziców wpływają też negatywnie na dziecko.
              • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 10:17
                Dziewczyna próbowała się dogadać. Próbowała i nie da się. Gość się awanturuje. Czy ona bije pianę o jednorazowe opóźnienie czy o stałe przesuwanie terminu?

                Jak widzisz nawet spolegliwa postawa matki miała wpływ na relacje ojciec - dziecko.
                • olewka100procent Re: Alimenty 18.08.14, 10:32
                  miałabyś problem gdyby nie płacił wcale , ciesz się , bo dla niektórych kobiet to są wieczne problemy, latanie po sądach i komornikach i załatwianie w mopsie odpowiednich zaświadczeń
                  • triss_merigold6 Re: Alimenty 18.08.14, 10:34
                    Gościu łaski nie robi, że płaci.
                  • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 11:21
                    to się nazywa społeczne przyzwolenie na olewanie swoich dzieci.
                • babcia.stefa Re: Alimenty 18.08.14, 12:12
                  > Gość się awanturuje.

                  Na razie wiemy tylko tyle, że gość informuje, że sam wcześniej nie ma. Jakbym kogoś raz uprzejmie poinformowała, że wcześniej kasy nie będzie, bo sama nie mam, a ktoś mi uporczywie suszył głowę, to też bym się wkurzyła.
                  • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 12:57
                    Ale czy ja napisałam że ciągle mu truję?NIe!Przeciwnie-5 lat milczałam i ten jeden jedyny raz grzecznie się upomniałam.
                    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:00
                      I on mnie grzecznie nie poinformował tylko ja sama go grzecznie poprosilam o terminową wpłatę.Po co przeinaczasz???
                      apropo awanturowania sie-zrobił zadymę ale pisałam ze nie bede tu przetaczac jego zenujących tekstów.
            • babcia.stefa Re: Alimenty 18.08.14, 11:28
              Jasne, bo A.D. 2014 to praca leży na ulicy czeka, na każdego, na umowę o pracę, w dowolnym systemie. Może weź rozbieg i wykonaj baranka o ścianę, zanim napiszesz coś równie głupiego?
          • antychreza Re: Alimenty 18.08.14, 11:57
            > I co z tego - ja dostaję kasę koło 15, bo pracuję w innym systemie. I moja fir
            > ma nie jest jedyną, która może w takim lub innym systemie pracować. Więc nie wp
            > rowadzam w błąd tongue_out

            I co z tego, że dostaje 15., niech sobie nawet dostaje 25.? Mam zapłacić za mieszkanie do 1., wypłatę dostaję 10., więc odkładam sobie z niej część przeznaczoną na zapłatę za (na krótkoterminową lokatę) i nie ruszam jej aż przyjdzie czas zapłacić. Serio gość jest tak nie pozbierany, że nie może zaplanować powtarzalnego wydatku? Ale tu się dziewczyna dowiaduje, że ma się cieszyć, że w ogóle płaci.
        • mw144 Re: Alimenty 18.08.14, 10:34
          agus-ka napisała:

          > w Polsce wynagrodzenie za prace jest płatnę max do 10 nastepnego miesiąca.
          big_grin Możesz jakiś przepis przytoczyć? big_grin Bo ciekawość mnie zżera okrutna big_grin
          • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 11:17
            proszę bardzo
            www.pip.gov.pl/html/pl/porady/07067015.htm
            • murwa.kac Re: Alimenty 18.08.14, 17:12
              a dobra, juz widze.

              to Ci zdradze sekret.
              pracodawcy maja to w nosie i kazdy ustala sobie sam dzien wyplat.
          • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 11:18
            tu jest dla wszystkich pracowników
            www.arslege.pl/wyplata-wynagrodzenia-terminy/k10/a1267/
            • best_bej Re: Alimenty 18.08.14, 11:45
              Powołujesz sie na kp. Co z tymi co pracują na smieciowkach i są zatrudnieni na podstawie kc? Pracodawca moze wplacac wynagrodzenie w innym terminie.
              • antychreza Re: Alimenty 18.08.14, 11:58
                I co z tego? To powtarzalny, planowany wydatek, można zaplanować tak żeby wyrobić się na termin.
        • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 11:02
          Mylisz się mój mąż ma płatne do ok 24. I też czasem jest to 24 a czasem 28. I to państwowa firma
          • emka_waw Re: Alimenty 18.08.14, 11:25
            > Mylisz się mój mąż ma płatne do ok 24. I też czasem jest to 24 a czasem 28. I t
            > o państwowa firma

            Nie myli się - do dziesiątego następnego miesiąca to termin MAKSYMALNY. Czyli pensję za sierpień masz mieć zapłaconą do dziesiątego września. Ale jak pracodawca chce, to może ci zapłacić już 24 sierpnia, a nawet pierwszego sierpnia, z góry, jak taki hojny. Państwowe często płacą jeszcze w bieżącym miesiącu.
            • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 19:26
              Ok u nas jest do 24 sierpnia za sierpień. I może facet dokładnie mieć podobnie. Co oznacza, że 15 sierpnia może mieć pusto w portfelu czyli np 150 zł na przeżycie.Nie wiemy ile ex autorki zarabia.
          • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:17
            Tylko on się na to godzi, prawda?
        • murwa.kac Re: Alimenty 18.08.14, 17:07
          agus-ka napisała:

          Cytat w Polsce wynagrodzenie za prace jest płatnę max do 10 nastepnego miesiąca. Nie wprowadzaj więc w błąd.

          a jakas podstawa prawna do tego?
          bo ja na ten przyklad w jednej firmie mialam do 21 go.
          kumpel ma do 15go.

          bzdury wypisujesz, bo to od pracodawcy zalezy.
          • beeranek Re: Alimenty 18.08.14, 20:43
            Podstawa jest, podana wyżej. Ale serio, czekaliscie 3 tygodnie na kasę? A nie do 21 sierpnia za sierpień tylko 21 września za sierpień? Jakaś masakra, co nie zmienia faktu że to niezgodne z prawem, jeśli przelewem to sobie w stopę strzelali bo nawet w koszty tego sierpnia wrzucić nie można
    • woman_in_love książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 10:31
      jeśli płaci ale ma opóźnienia, to może i faktycznie jemu też płacą z opóźnieniem. A jak się nie podoba to może idź do lepszej pracy?
      • radlerka Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 11:19
        A czemu jak mi się ''nie podoba'' to mam sama iść do pracy?To wyrok sądu nic tu już nie znaczy?Można nie przestrzegać ważnych rzeczy?Super podejście!I jeszcze jak ja śmiem mieć pretensje to mam zostawić roczne dziecko i iść do pracy.Do prawdy dziwne rozumowanie!A tat€ś nic nie musi i MOŻe spóźniać się z wpłatą bo co to tam....to tylko kilka dni.....szok
        • woman_in_love a normalne rodziny to jak mają? 18.08.14, 14:08
          Jak tatusiowi spóźnia się wypłata to jak wtedy żyją?
          Przede wszystkim masz taki sam obowiązek łożenia na dziecko jak tatuś. Kup te książki ze swoich pieniędzy, a jak cię nie stać to znajdź inną pracę. Aaaaa, widzę, w ogóle znajdź pracę! Wiele matek musi zostawić swoje dziecko po kilku miesiącach i wracać do pracy, a ty leniu masz już roczne i nadal ci się nie chce pracować? Wstyd!
          • radlerka Re: a normalne rodziny to jak mają? 18.08.14, 20:17
            Nie mogę iść do pracy-zresztą nie poszłabym tylko dlatego ze mój były spóźnia się z płaceniem. jest ciężko ale dajemy radę.Synowi nic nie brakuje-a że z alimentów chciałam kupić akurat książki to coś złego???Ze swoich kupiłam plecak,zeszyty,przybory szkolne, strój na wf ,tenisówki itp.I proszę mi wierzyć-TO KOSZTOWAŁO WIĘCEJ NIŻ BĘDĄ KOSZTOWAĆ KSIĄŻKI!
            I proszę mnie nie wyzywać od leni-bo to akurat ostatnia rzecz jaką można o mnie powiedzieć!
            • altz Re: a normalne rodziny to jak mają? 18.08.14, 20:34
              radlerka napisała:
              > Nie mogę iść do pracy-zresztą nie poszłabym tylko dlatego ze mój były spóźnia s
              > ię z płaceniem. jest ciężko ale dajemy radę.Synowi nic nie brakuje-a że z alime
              > ntów chciałam kupić akurat książki to coś złego???Ze swoich kupiłam plecak,zesz
              > yty,przybory szkolne, strój na wf ,tenisówki itp.

              Dostajesz dodatek rodzinny, to nie są Twoje pieniądze, a tym bardziej nie Twój wkład.
              Obawiam, że Wasz wkład jest mizerny, o ile jakikolwiek jest.
              Proponuję przemyśleć swoją sytuację, co się stanie, gdy małżonek umrze albo dostanie wylewu? Zostaniesz z dójką dzieci i mężem do opieki i co wtedy?

              A swoją drogą, facet przez te 5 lat powinien odłożyć za dodatkowy miesiąc i płacić choćby pierwszego. Rozliczanie pocztą może świadczyć, że większość to fuchy i robota na czarno.
              • rosapulchra-0 Re: a normalne rodziny to jak mają? 18.08.14, 20:53
                Napisał kolejny "specjalista"w unikaniu kontaktów z własnymi dziećmi i niepłaceniu na nie alimentów uncertain
              • rosapulchra-0 Re: a normalne rodziny to jak mają? 22.08.14, 07:23
                altz, a jaki jest twój wkład w życie twoich dzieci? Ile płacisz, choć wiadomo, że nie płacisz. Ile czasu spędzasz z dziećmi, choć wiadomo, że 0 czasu spędzasz z dziećmi. Może zacznij od siebie naprawianie świata, co?
            • radlerka Re: a normalne rodziny to jak mają? 20.08.14, 07:19
              NIe-nie dostaję dodatku rodzinnego.dopiero od tego miesiąca jestem na wychowawczym (gdzie za sierpień jeszcze nie dostałam) .Tylko dlaczego nikt nie patrzy na to ze przed ciązą ja pracowałam i zarabiałam na prawde sporo?dopiero od teraz mam wychowawczy a wiekszosc pisze ze nic nie łoże na syna?Przez 4 lata ZARABIAŁAM i syn miał zdecydowanie więcej niż płacił tatuś!!! chyba jaśniej sie nie da . i jeszce jedno......

              ********DZIŚ JEST 20-TY A JA PIENIĘDZY OD NIEGO JESZCZE NIE MAM!!!**********
        • rosapulchra-0 Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 17:39
          Radlerka, nie gadaj z tym nickiem, to facet, który swoje seksistowskie, rasistowskie i szowinistyczne opinie wyraża pod miłosnym nickiem. Innymi słowy, dobrze wiesz, kto to jest.
        • arwena_11 Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 19:29
          żeby nie okradać państwa i nie pobierać zasiłku wychowawczego.
          • rosapulchra-0 Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 20:51
            arwena_11 napisała:

            > żeby nie okradać państwa i nie pobierać zasiłku wychowawczego.

            Pokaż mi, w którym miejscu dziewczyna okrada państwo?? Naprawdę spadłaś na głowę?
            • arwena_11 Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 21:12
              Niech idzie do pracy, to nie będzie musiała brać od państwa zasiłków.
              • rosapulchra-0 Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 21:20
                Jakich zasiłków? Wychowawczego, który jej się słusznie i zgodnie z prawem należy?? Tlen u ciebie inny, czy ke?
              • ichi51e Re: książki możesz kupić 29, a ni dzić czy 22 18.08.14, 21:29
                Zeby mogla isc do pracy musi miec na opieke nad dzieckiem... A tu kazde 450zeta sie liczy uncertain
    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 11:15
      Wypłata wypłatą ale jak ma się zobowiązania to należy się z nich wywiązywać.I dziwne że zaradny facet który ZAWSZE zorganizował sobie jakąś fuchę (typ pracoholka) NAGLE przestał być zaradny i nie potrafi zorganizować kasy na 15-go.
      • lafiorka2 Re: Alimenty 18.08.14, 12:08
        tak czy siak...kobiety jak już mają zasądzone te alimenty to po prostu żenada.
        Zachowują się,jakby te dzieci zostały poczęte w wyniku gwałtu albo coś.

        Ok...są faceci gnoje i ok...
        Ale w dużej mierze z tego co słyszę,to od momentu zasądzenia alimentów matki dostają na głowę.
        Zrobiłyby wszystko żeby tylko upodlić faceta,bo spóźnia się z alimentami o kilka dni.
        Jak szef nie wypłaca wynagrodzenia w terminie to co robicie?Też lecicie zaraz do sądu???
        • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 12:24
          Napiałam wyraźnie ze 5 lat czekam na terminową wpłatę-to mało?
          I napisałam również że facet ma możliwość dorobić-bo zawsze dorabiał-a teraz nagle nie ma?Na rodzinę był w stanie zarobić a sam na siebie nie?
          • jamesonwhiskey Re: Alimenty 18.08.14, 12:25
            ?Na rodzinę był w stanie zarobić a sam na siebie nie?


            na rodzien zarabial ale na samego siebiem u sie nie chce
            wolno mu , moze zajol sie baletem artystycznym albo haftowaniem

            • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 12:49
              Co nie zmienia faktu ,że ma zobowiązania...
              • agrypina6 Re: Alimenty 18.08.14, 12:52
                Fakt, ma. Ale sie jednak wywiązuje. Naprawdę te kilka dni to taki problem? Czy czepiasz się, żeby się czepiać?
                • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:03
                  gdybym się czepiała to zrobiłabym to na samym początku a nie dopiero po 5latach!
                  • skarolina Re: Alimenty 18.08.14, 13:19
                    Odpowiadasz na:
                    radlerka napisała:

                    > gdybym się czepiała to zrobiłabym to na samym początku a nie dopiero po 5latach!

                    Chyba na odwrót - skoro przez 5 lat nie robiłaś problemu, to teraz się czepiasz. Gdyby to faktycznie było istotne, załatwiłabyś sprawę na początku.
                • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:03
                  Znaczy matka ma dziecku prze te dni nie dawać jeść? Nie, ona musi się wywiązać ze swoich zobowiązań. Pan już nie.
                  • baltycki Re: Alimenty 18.08.14, 13:12
                    Wydaje mi sie, ze miedzy 15-tym a 15-tym jest tak samo 30 dni, jak miedzy 20-tym a 20-tym..
                    • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:14
                      No chyba, ze raz jest to 17 , a raz 20 i tak dalej.
                      • lafiorka2 Re: Alimenty 18.08.14, 14:10
                        kropkacom napisała:

                        > No chyba, ze raz jest to 17 , a raz 20 i tak dalej.

                        ale że co? że zyje tylko z jego alimentów?skoro przez 3 dni nie będzie mogła wykarmic dziecka?
                        Alimenty są podobno na dziecko a nie na życie mamy
                        • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 14:19
                          A kto pisz eo życiu mamy?
                          • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:27
                            Lafiorka widać z tych, którzy uważają, że za alimenty rzędu 300-500 zł matka sobie do spa jeździ i torebki kupuje. Zazwyczaj ten nurt science-fiction gromadnie reprezentują rozwodnicy, ich nowe zony i ich matki.
                            • lafiorka2 Re: Alimenty 18.08.14, 18:36
                              iuscogens napisał:

                              > Lafiorka widać z tych, którzy uważają, że za alimenty rzędu 300-500 zł matka so
                              > bie do spa jeździ i torebki kupuje. Zazwyczaj ten nurt science-fiction gromadni
                              > e reprezentują rozwodnicy, ich nowe zony i ich matki.

                              no przykro mi....smile
                              Nic nie uważam,tylko zastanawiam się skoro dla dziecka na jedzenie nie ma to co? matka też nic nie ma?
                              • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 18:42
                                No co ty. Matka je schabowe...
                  • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:14
                    Właśnie o to chodzi. O zasady.Czemu to kobieta zawsze ma przymykać na wszystko oko a facetowi wszystko wolno-nawet olać wyrok sądowy!
                  • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:16
                    kropkacom napisała:
                    > Znaczy matka ma dziecku prze te dni nie dawać jeść?

                    Matka dziecka też ma obowiązek je utrzymywać - nawet jeżeli wkład finansowy i czasowy jest nierówny. Nic nie usprawiedliwia spóźniania się z alimentami ale w życiu bywa różnie i takie zarządzanie finansami, żeby kilkudniowe opóźnienie powodowało nie danie dziecku jeść to jedna wielka katastrofa.
                    • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:18
                      Tak, dla matki katastrofa, a dla ojca?
                      • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:19
                        kropkacom napisała:
                        > Tak, dla matki katastrofa, a dla ojca?

                        Dla DZIECKA katastrofa.
                        • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:21
                          Zakładam, ze dla matki, która ma ze sobą dziecko też. Dla ciebie by nie była?
                          • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:24
                            kropkacom napisała:
                            > Zakładam, ze dla matki, która ma ze sobą dziecko też. Dla ciebie by nie była?

                            Nie - od lat zarządzam swoimi finansami tak, żeby mieć odłożone pieniądze na różne okoliczności, które mogą wystąpić. I nauczyło mnie tego życie (łącznie z opóźnieniem wypłacania wynagrodzenia przez pracodawcę).
                            • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:26
                              Ależ oczywiscie zaradna ematka na forum smile Ciekawe jak długo się godziła na opóźnienia?
                              • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:30
                                ropkacom napisała:
                                > Ależ oczywiscie zaradna ematka na forum smile Ciekawe jak długo się godziła na
                                > opóźnienia?

                                Niestety długo i nie była to wina wrednego pracodawcy tylko urzędasów, którzy przeciągali w nieskończoność procedury przy wpłacie środków unijnych. I pewnie - mogłam sobie iść do sądu, nic bym nie wskórała a czekać by trzeba tyle, że szybciej pieniądze przyszły.

                                W życiu bywa różnie i moja w tym głowa, żeby dziecko nie ucierpiało.
                                • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:32
                                  > W życiu bywa różnie i moja w tym głowa, żeby dziecko nie ucierpiało.

                                  Dziecko ma dwoje rodziców.
                                  • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:34
                                    kropkacom napisała:
                                    > Dziecko ma dwoje rodziców.

                                    Mo właśnie - MATKĘ też.
                                    • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:36
                                      Ktoś zaprzecza?
                                      • stacie_o Re: Alimenty 18.08.14, 13:38
                                        ciekawe ile ematek patrzyłoby łaskawym okiem na pracodawcę
                                        który ma zapłacić 15
                                        ale może kasa będzie 18
                                        albo 20
                            • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:40
                              Uwierz że też zawsze miałam odłożone na czarną godzinę (i dlatego nie robilam tragedii z 3 dni opóźnienia!) ale jak poszłam na wynajem to niestety trudno coś odłożyć .Jakoś dziwi mnie fakt ze wszyscy wiedzą co sie w Polsce dzieje jesli chodzi o zarobki/wydatki ale mało kto rozumie ze ciężko jest przeżyć od 1go do ostatniego.Mnie jest ciężko,mojemu byłemu jest ciężko ale to ja mam być ta wyrozumiała i ja muszę zrozumieć jego -on mnie już nie koniecznie! Zważywszy że moja rodzina liczy 4 osoby-on jest sam.Nawet jakby zarabiał najniższą krajową to- mieszka przy mamusi,ne ma nikogo innego na utrzymaniu,a możliwość dorobienia (ZAWSZE DORABIAŁ) i 450zł nie jest w stanie wyskrobać na syna.Ciekawe.
                              • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 20:48
                                Twój mąż chyba kokosów też nie zarabia skoro łapiesz się na płatny wychowawczy?
                                Ok. 2000 to bardzo mało. Dziwię się że pozwoliłaś sobie na siedzenie w domu. Nawet na kasie w Biedronce zarobisz więcej niż 400 zł.
                                • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 20:59
                                  A jakie to ma znaczenie, ile jej obecny mąż zarabia? Eks ma zasądzone alimenty i podany termin nieprzekraczalny, ale od samego początku go przekracza, tak? Dziewczyna nie robiła mu z tego trudności od ponad 5 lat, raz, RAZ JEDEN poprosiła, żeby wysłał w terminie, więc eks jej zrobił awanturę. I to jest w porzo, tak? Ogarnij się, dziewczyno i spójrz na to zdroworozsądkowo: facet ma wyrok i ma się do niego stosować, bez względu na to, co mu się podoba, a co nie. Tym bardziej, że mieszka u rodziców i utrzymanie kosztuje go zero, kasę zarabia na swoje przyjemności i jedne alimenty na swojego jedynego syna, którego olewa od samego początku rozstania z jego matką!!!
                                  Dotarło??


                                  Obawiam się, że nie sad
                                  • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 21:04
                                    a skąd wiesz ile go kosztuje mieszkanie?
                                    A co do zarobków męża, to autorka się w którymś poście chwaliła ile to wydaje na dziecko. I ze to jest duużo więcej niż 450 zł od exa. Zastanawia mnie skąd, skoro kryteria dochodowe do zasiłku wychowawczego są niskie?
                                    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 21:27
                                      A stąd wie że wcześniej pisałam ze mieszka u mamusi-jego oplaty nie przekraczają 100zł.I nie chwaliłam sie tylko stwierdziłam że jest to kwota wyzsza niz 450zł dla mnie np 450 a 600 to jest dużo.
                                    • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 21:29
                                      Słuchaj, to ile wydaje autorka wątku na dziecko nie ma znaczenia, ile w jaki sposób ojciec tego dziecka ma zasądzone alimenty. Ojciec ma wyrok - 450 zł ma być 15 (piętnastego!) każdego miesiąca na koncie matki dziecka. A ojciec od samego początku się miga i płaci z opóźnieniem, matka przez 5 lat cierpliwie znosi jego opóźnienia, aż w tym miesiącu PO RAZ PIERWSZY wystąpiła z prośbą do ojca jej dziecka, żeby zapłacił w terminie. A co on na to? Zrobił jej awanturę. Gdyby dziewczyna była zajadła, to już dawno by mu założyła sprawę w sądzie o nieterminowość i gość by płacił i płakał albo dostał wyrok więzienia w zawieszeniu, bo polskie sądy działają jak chcą i najczęściej trzymają stronę dziecka.
                                      Tu nie mają znaczenia odsetki czy cokolwiek, ale po prostu zwykła, ludzka przyzwoitość i terminowość. ZE STRONY OJCA w tym wypadku. Dlaczego matka ma ciągle przymykać oko na czyjeś kombinacje? Ma się cieszyć, że w ogóle płaci? To jego psi obowiązek, nieprawdaż? Zrobił dzieciaka, nie utrzymuje z nim kontaktów i płaci z łaską za każdym razem z opóźnieniem. Jemu wolno, a matce nie wolno mieć pretensji o jego nieterminowość?
                                      Ochłoń i na zimno spójrz, jak koleś dyma własnego syna. Nie życzę ci, aby ta zimna kalkulacja się tobie kiedyś przydała.
                    • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:05
                      Katastrofa to jest takie zarzadzanie finansami, ze nie ma na alimenty. Myslicie, ze pan jesc tez zacznie jak juz bedzie mial kase czy jednak dla siebie ma??
                    • minor.revisions Re: Alimenty 19.08.14, 05:34
                      Nic nie usprawiedliwia spóźniania się z alimentami ale w
                      > życiu bywa różnie i takie zarządzanie finansami, żeby kilkudniowe opóźnienie po
                      > wodowało nie danie dziecku jeść to jedna wielka katastrofa.

                      "ale" z założenia oznacza, że coś według ciebie jednak usprawiedliwia.
                      Tu bardziej nie chodzi o to, że jest spóźnienie kilkudniowe, tylko, że pan bada, ile się może spóźnić. Na tej zasadzie najpierw jest wypłata spóźniona, ale regularnie, 17go, potem 21go, pani słusznei zareagowała, bo pan mógł mieć życiową obsuwe (wtedy powinien przeprosić, ale nie przeprosi, tylko wyjechał z ryjem), cała rzecz w tym, czy następnego miesiąca aimenty będą z powrotem 17go, czy znowu 21go, czy tym razem 24go, no czyli znowu tyko kilka dni, o które po co się pluć, trzeba było w ogóle nóg nie rozkładać i krótkiej spódnicy nei nosić to by teraz nie musiała ponosić konsekwencji własnych wyborow i niech będzie w ogóle szczęśliwa, że cokolwiek dostaje. Znaczy, żeby na przestrzeni roku nie zrobiło się z tego 10-11 wypłat zamiast dwunastu, bo za każdym razem "to tylko kilka dni".
                      Myślę, że tym razem można panu odpuścić, ale pilnując, żeby pan wpłacil następną kwotę według STAREGO schematu, czyli następna wpłata ma być wcześniej, niż po miesiącu od tej ostatniej. Tak, jak bank - jak się raz spóźnisz, to następny termin nie liczy się od dnia ostatniej wpłaty, tylko zawsze jest tego samego dnia.
                      • araceli Re: Alimenty 19.08.14, 11:44
                        minor.revisions napisała:
                        > "ale" z założenia oznacza, że coś według ciebie jednak usprawiedliwia.

                        Jak zwykle problemy z czytaniem - słowo ALE poprzedziło zwrócenie uwagi, że w życiu oprócz niepłacenia alimentów są INNE okoliczności, które mogą stanowić problem. INNE - rozumiesz to słowo? Jeżeli INNE to znaczy, że nie odnosiło się do alimentów więc nie mogło usprawiedliwiać ich opóźnianie.
                  • skarolina Re: Alimenty 18.08.14, 13:18
                    Tylko zdaje się, że matka, oprócz wnoszenia osobistej opieki, niekoniecznie zarabia na utrzymanie tego dziecka, będąc na wychowawczym.
                    Nie, żebym ojca specjalnie broniła, bo dla mnie termin jest terminem, ale skoro od 5 lat płaci z kilkudniowym opóźnieniem, to skąd nagle zaskoczenie, że i tym razem płaci później? I skoro od 5 lat wiadomo, że się spóźnia, to wydatki do szkoły można było inaczej zaplanować. Abstrahując już od faktu, że dzięki bogu nie jest tak, jak w moim dzieciństwie, że zakupy trzeba było robić z odpowiednim wyprzedzeniem, bo nic w sklepach nie było. Teraz spokojnie wszystko da się kupić w ostatnim tygodniu przed szkołą.
                    • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:20
                      Tak, ale utrzymanie to tez obowiązek ojca. Finansowy. Co jeśli matka nie jest w stanie utrzymać dziecka sama. Pana serduszko nie boli i dziecko nie obchodzi? Głowy mu nie suszyć.
                      • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:21
                        kropkacom napisała:
                        > Tak, ale utrzymanie to tez obowiązek ojca. Finansowy. Co jeśli matka nie jest w
                        > stanie utrzymać dziecka sama. Pana serduszko nie boli i dziecko nie obchodzi?
                        > Głowy mu nie suszyć.

                        Mhm - matka nie jest w stanie trzymać dziecka - ojciec płać. Ojciec nie jest w stanie zapłacić alimentów na czas.... yyyyy.... ojciec bydle?
                        • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:24
                          Popraw mnie, ale tylko dla ciebie jest bydłem. Ja po prostu widzę dysproporcje, kiedy u osoby mającej płacić alimenty na własne dziecko nagle jego dobro schodzi na dalszy plan.
                          • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:26
                            kropkacom napisała:
                            > Popraw mnie, ale tylko dla ciebie jest bydłem. Ja po prostu widzę dysproporcje,
                            > kiedy u osoby mającej płacić alimenty na własne dziecko nagle jego dobro
                            > schodzi na dalszy plan.

                            A na którym planie jest łożenie na dziecko dla autorki wątku? Zerowym? Gdzie jest ujęcie dobra dziecka w jej zarządzaniu finansami?
                            • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:29
                              Myślisz, że jak podzieli chleb na cztery dni to będzie dobro dziecka?
                              • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:31
                                kropkacom napisała:
                                > Myślisz, że jak podzieli chleb na cztery dni to będzie dobro dziecka?

                                A może kupi ten chleb z kasy, którą powinna łożyć tak czy inaczej na dziecko?
                                • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:33
                                  Tak, ale rozumiem, że alimenty zostały tak ustalone aby też pokrywały potrzeby dziecko. Może się mylę?
                                  • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:35
                                    Czy może alimenty są na lody i rozrywki dla berbecia?
                                  • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:35
                                    kropkacom napisała:
                                    > Tak, ale rozumiem, że alimenty zostały tak ustalone aby też pokrywały potrzeby
                                    > dziecko. Może się mylę?

                                    Tak, żeby alimenty od ojca pokrywały 100% kosztów? Jeszcze się z taką sytuacją nie spotkałam.
                                    • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:36
                                      A ja nie piszę o stu procentach.
                                      • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:38
                                        kropkacom napisała:
                                        > A ja nie piszę o stu procentach.

                                        Więc jeżeli ojciec pokrywa koszty np. w 90% to matka spokojnie może finansować te 2-3 dni opóźnienia ze swoich 10% prawda?
                                        • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:39
                                          Tak, zwłaszcza, ze w końcu nie będzie wiadomo kiedy ojciec i czy zapłaci. Już płaci kiedy mu pasuje. Ale co tam...
                                          • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:41
                                            kropkacom napisała:
                                            > Tak, zwłaszcza, ze w końcu nie będzie wiadomo kiedy ojciec i czy zapłaci. Już p
                                            > łaci kiedy mu pasuje. Ale co tam...

                                            Tego nie wiesz. Autorka może iść do sądu i komornika ale zanim zadziałają to kasa będzie u niej. Może naliczać eksowi odsetki ustawowe.
                                            • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:44
                                              Na razie wiemy jedno, że ojciec dziecka nie płaci zasadzonych alimentów terminie.
                                              • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:19
                                                i że różnica wynosi kilka dni- 2-3, a nie kilka tygodni czy miesiecy i na co autorka bez szemrania 5 lat się zgadzała nie protestując
                                                • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 18:43
                                                  No i?
                                    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:43
                                      Ale jakie 100%! ja również łożę na syna i mój obecny mąż również-więc nasza zęść jest zdecydowanie większa niż 450zł od tatusia który nie jest w stanie nawet weekendu dziecku zorganizować!
                                      • lafiorka2 Re: Alimenty 18.08.14, 18:39
                                        radlerka napisała:

                                        > Ale jakie 100%! ja również łożę na syna i mój obecny mąż również-więc nasza zęś
                                        > ć jest zdecydowanie większa niż 450zł od tatusia który nie jest w stanie nawet
                                        > weekendu dziecku zorganizować!

                                        aaaa no widzisz!!! o to mi chodzi.
                                        Masz pieniądze i ty i twój obecny mąż,wiec te kilka dni opóźnienia to chyba jednak twoje czepialstwo.
                                        • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 20:26
                                          mamy pieniądze (na styk a nie ze nam sie przelewa) ale są miesiące że tego 15-go wyczekuję i wyczekuję...a kasy z dnia na dzien nie ma.Tydzień opóznienia to mało jeśli masz podbramkow sytuację???Jeśli nadprogramowo zostawiłaś w aptece na chorobę syna tyle że spokojnie 1,5 tygodnia mogłabyś przeżyć?Na prawdę trzeba to tłumaczyć?
                                      • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 20:52
                                        a mąż robi na czarno? Bo skoro łapiesz się na zasiłek wychowawczy, to może zarabiać ok 2150, co na 4 osoby wychodzi ok 535 zł. Do tego 100 z zasiłku na osobę. No rzeczywiście dużo więcej niż 450.
                                        Przypuszczam, że zwyczajnie okradacie państwo, bo mąż robi na czarno a ty bierzesz dodatkowo zasiłek
                                        • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 21:05
                                          nie-maz nie pracuje na czarno.Nie ma stałej pensji-co miesiąc inaczej.Jak slusznie zauwazylas mamy 535 na osobe plus alimenty ale nie wiesz ze ja i mąż wiecznie sobie wszystkiego odmawiamy.nie wydajemy na siebie ''swojej czesci'' po to aby dzieciom nie odmawiac-w granicach rozsadku oczywiscie.Trzeba oplacic wynajmowane mieszkanie itp. ale ja moge chodzic w kozakack czy kurtce z przed 3 lat...dzieci juz nie...
                                        • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 21:07
                                          o rany, czego sie jej tak czepnęłaś, chodzi o to, że jej ex ma obowiązek płacić TERMINOWO, żadnej łaski jej nie robi, przestań jej wyliczać ile ma, co cię to ...
                                          • arwena_11 Re: Alimenty 18.08.14, 21:09
                                            ale 2-3 dni różnicy to nie jest wielka sprawa. Jakby to był miesiąc to może byłoby warto powalczyć, a tak może tylko doprowadzić, że ex się wścieknie i będzie robił tylko na czarno. Wyedy nawet komornik nie będzie miał z czego ściągnąć
                                            • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 21:20
                                              może dla Ciebie to nie jest wielka sprawa, dla niej widocznie jest
                                              i co, ma się z nim jak ze zgniłym jajkiem obnosić, żeby w ogóle szanowny pan raczył zapłacić całe 450 zł na swoje dziecko? Co Ty gadasz?
                                            • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 21:34
                                              napisalam wyraznie ze z 2-3 dni zrobl sie tydzien!Mam czekac az to sie pogłębi?To raz,a dwa to kluczowym miesiącem był lipiec i jest sierpien.W lipcu nie dostałam wychowawczego (po prostu nie wiedzialam ze to juz nie placi zus a urząd miasta i czekalam na kase z zusu.Zanim poskładałam wszystkie papiery lipiec mi minął i w sierpniu również jeszcze nie dostałam bo wypłaty są po 20-tym) WIĘĆ NA PRAWDĘ ZALEŻY MI ABY TEN JEDEN MIESIĄC WPŁACIŁ MI 15!!!!!!!! Na prawdę tak ciężko to zrozumieć??? (i co?Dziś jest 18-ty!Kasy dalej nie ma!)
                          • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 16:41
                            Kropka, nie tłumacz araceli takich oczywistości. Szkoda czasu. To, nie dość, że bezdzietna, to całkiem oderwana od rzeczywistości osoba.
                            • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 17:28
                              rosapulchra-0 napisała:
                              > Kropka, nie tłumacz araceli takich oczywistości. Szkoda czasu. To, nie dość, że
                              > bezdzietna, to całkiem oderwana od rzeczywistości osoba.

                              Napisała moja chora psychicznie psychofanka smile
                              • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 21:17
                                Udowodnij mi to.
                      • skarolina Re: Alimenty 18.08.14, 13:27
                        O ile dobrze zrozumiałam pierwszy post w wątku, problemem nie jest to, że ojciec nie płaci na dziecko, tylko, że spóźnia się parę dni z przesłaniem ustalonej kwoty. Póki co, jedyną osobą, która nie ma kasy na utrzymanie dziecka, jest matka, nie ojciec.
                        • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:30
                          Ojciec stopniowo wydłuża okresy wypłaty alimentów.
                          • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:21
                            ma płacic 15stego- po 5 latach przesuniecia płaci 22

                            czyli 1dzien z okłądem rocznie opoznienia stalego- uśredniając
                            • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 20:28
                              A to jakaś norma jest?Bo myślałam ze jednak trzeba przestrzegać wyroku sądu.
                        • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:46
                          I po co wyolbrzymiasz? Moje dziecko miało,ma i zawsze bedzie mialo co jesc czy pojsc z kumplem na lody.Chodzi o zasady-na prawde tak trudno pojąć?
                          • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:23
                            ale spojrz na to z innej strony wreszcie, powinien płacic terminowo- i dbac o kontakty z synem, ale jest inaczej niestety

                            ale mozesz miec pretensje do siebie, że przez 5 lat przymykalas oko na to i teraz oczekujesz, że on nagle sięzmieni.

                            i jestes rozczarowana ze się nie zmienił, ale przez 5 lat się sama na to zgadzałaś
                            • beti222 Re: Alimenty 18.08.14, 15:31
                              > ale spojrz na to z innej strony wreszcie, powinien płacic terminowo- i dbac o k
                              > ontakty z synem, ale jest inaczej niestety
                              >
                              > ale mozesz miec pretensje do siebie, że przez 5 lat przymykalas oko na to i ter
                              > az oczekujesz, że on nagle sięzmieni.
                              >
                              > i jestes rozczarowana ze się nie zmienił, ale przez 5 lat się sama na to zgadza
                              > łaś

                              Eks jest ojcem dziecka, którego sam pragnął, na dodatek dorosłym mężczyzną, więc sam powinien dbać o relacje z synem. Zadziwiające jest tłumaczenie szanownego tatusia, że skoro autorka się starała o dobre relacje to on może siedzieć na kanapie i oczekiwać, że bez żadnego wysiłku będzie sobie tatą wtedy kiedy mu się podoba. Mężczyzna i Tata (przez wielkie T), niezależnie od relacji z żoną/eks żoną, zabiega o relację z dzieckiem, a nie stara się wymiksować jak tylko może. Całe wakacje palcem w bucie nie kiwnął, żeby spędzić z dzieckiem choćby weekend. W związku z tym, skoro eks sam rezygnuje z poza finansowego wkładu w opiekę nad dzieckiem (trudno, żeby autorka na siłę mu syna wciskała), to pozostaje mu tylko płacić i to w terminie - na własne życzenie. Jestem pewna, że gdyby ojciec czynnie brał udział w wychowywaniu dziecka, autorka olałaby te kilka dni opóźnienia.
                              • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:47
                                Zadziwiające jest tłumaczenie szanownego tatusia, że skoro autorka się starała o dobre relacje to on może siedzieć na kanapie i oczekiwać, że bez żadnego wysiłku będzie sobie tatą wtedy kiedy mu się podoba.

                                każda z nas ma tu swoją historię

                                u mnie ex tez chciał dziecka, od wielu lat się z nim nie kontaktował

                                po kilku latach szarapania zadałam sobie pytanie- sama przed sobą, mając w dupie mojego exa

                                co jest LEPSZE dla mojego syna- czy pogodzenie się z tym, że niestety ma ujowego ojca, który ma w dupie syna i staranie się życ jak najlepiej w tej sytuacji

                                czy

                                szarpanie sie tydzien w tydzien, miesiac w miesiac, awanturować sie z eksem- co maprzelozenie na moj nastroj, nerwy-> wiec i syna, dla zasady, że ojciec powinien i ma obowiązek

                                w efekcie,żałuję że tak późno poszłam po rozum do głowy

                                u autorki sytuacja jest pewnie inna ( nie chcę szczegółowo opisywać swojej) i po prostu trzeba znaleść złoty środek do wyegzekwowania tego co się chce

                                czy warto sobie samej psuć nerwy o kilka dni,czy może lepiej walczyc i wysyłać monity o każdą złotówkę odesetek, aby utrzec nosa
                                • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 16:08
                                  Bo pytanie brzmi- co się stanie jak eks nadal będzie płacic z kilkudniowym opoznieniem

                                  przypominam- w skali 5 lat to 7 dni przesunięcia, a tak naprawdę to 3- tylko w lipsu miał większą obsuwę

                                  będzie latala do komornika co miesiąc?

                                  czy wyjdzie na swoje, jak eks po złosci zacznie ukrywac odchody i poprosi o zmniejszenie alimentów?
                                  • minor.revisions Re: Alimenty 19.08.14, 05:47
                                    aneta-skarpeta napisała:

                                    > Bo pytanie brzmi- co się stanie jak eks nadal będzie płacic z kilkudniowym opoz
                                    > nieniem

                                    Zależy od tego, kiedy wpłynie następna wpłata. Jeśli w miesiąc od tej sierpniowej, to autorka jest na najlepszej drodze do tego, żeby jej jedna wypłata w ogóe wypadła z kalendarza, bo najpierw 17go, potem 22go, potem 25go (no przeciez tylko trzy dni, ooocoooochoooodzi?), potem 28go (nooo przecież tyyylko trzyyy dniiii), potem 1go itd. I po roku może i nawet wpłaci 15go, tyle, że wtedy właściwie powinien zaĻlacić podwójnie, noaleniebedziemiałforsy.
                                    Autorce chodzi o to, żeby mieć pewność, że to nie jest początek tego scenariusza.
                    • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:25
                      Piszę wyraźnie-na początku wpłacał dopiero 15-go.teraz z miesiąca na miesiąc jest to coraz póżniej.Mam czekać aż ten okres będzie się dalej stopniowo przedłużał?W imię czego?
                    • agus-ka Re: Alimenty 18.08.14, 13:35
                      Nie bardzo rozumiem dlaczego to matka ma planowac, a nie ojciec. On sie nie wywiązuje z wyroku. jak mu płacą 20 to jest cos takiego jak kredyt odnawialny. Łatwo go dostac, więc niech jaśnie płodziciel taką drogę obierze. Co to za odpowiedzialność: kasy na czas nie, dzieckiem zajmowac się nie, to co robi dla dobra dziecka?

                      Za matkę płaci jej aktualny mąż albo bierze z wychowawczego. Wystarczy wyjaśnienia? Matka utrzymuje dziecko od 1 do 15, ojciec od 15 do 30. Spóźnia się z płatnością to co, matka ma nie dac dziecku jesć czy kredytowac obcą osobę?
                      • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:37
                        agus-ka napisała:
                        > nia? Matka utrzymuje dziecko od 1 do 15, ojciec od 15 do 30. Spóźnia się z płat
                        > nością to co, matka ma nie dac dziecku jesć czy kredytowac obcą osobę?

                        Może utrzymywać dziecko od 15 do 30 a ojciec od 1 do 15 wink
                        • aneta-skarpeta Re: Alimenty 18.08.14, 15:25
                          albo ojciec od 22-go...

                          tymbardziej, ze problem autorce jest znany 5 lat i w zasadzie jej to niezbyt przeszkadzało

                          rozumiem, że chciała dostac tym razem terminowo, ale naprawdę liczyła, że on się nagle otrząsnie?
                      • kropkacom Re: Alimenty 18.08.14, 13:38
                        No cóż, strażniczki patriarchatu ciągle w sile.
                    • minor.revisions Re: Alimenty 19.08.14, 05:36
                      ale skoro
                      > od 5 lat płaci z kilkudniowym opóźnieniem, to skąd nagle zaskoczenie, że i tym
                      > razem płaci później?

                      I w ogóle może ona piła wcześniej i miała krótką spódnicę?

                      Pan tym razem się spóźnił BARDZIEJ niż zwykle, stąd zaskozcenie.
    • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 13:13
      Pan nie powinien spóźniać się z alimentami bezwzględnie ani jednego dnia.

      Natomiast jeżeli dla Ciebie kilkudniowe spóźnienie robi katastrofę to musiałabyś się przyjrzeć własnym finansom bo w razie jakiegokolwiek niespodziewanego wydatku po prostu leżysz i kwiczysz. Masz dwójkę dzieci a finansowo żyjesz na krawędzi?
      • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:19
        No niestety za wesoło nie jest.Dopóki pracowałam było b.dobrze ale teraz jak jestem o 2 miesięcy na wychowawczym da się to odczuć.Prawda jest taka że zastanawia mnie jedno-na starszego syna dostawałam z urzędu 400zł.To było 9 lat temu!A teraz dgy wszysły poszło w górę o 100% na młodszego syna również dostaję 400zł wychowawczego.Gdzie tu sens?
        • naomi19 Re: Alimenty 18.08.14, 13:35
          pytanie brzmi- skoro nie pracujesz, to czy w rownym stopniu jak ojciec dziecka lozysz na jego utrzymanie? podjelas decyzje o urlopie, twoja sprawa, ale zeby z powodu 5 dni robic taka afere, bo tobie brakuje? beznadzieja
          • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:55
            łoże wraz z mężem znacznie więcej.Co nie oznacza że on już nie musi wywiązywać sie z terminowej wpłaty!choćbym w totka wygrała-TO JEST JEGO OBOWIĄZEK!!
          • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:10
            No raczej nie utrzymuje dziecka za 450 zl. Nie mowiac o calej opiece nad dzieckiem,ktora jest w 100% po jej stronie, ktorej nie da sie wycenic.
          • baltycki Re: Alimenty 18.08.14, 14:18
            naomi19 napisała:

            > pytanie brzmi- skoro nie pracujesz, to czy w rownym stopniu jak ojciec dziecka
            > lozysz na jego utrzymanie?

            A powinna w rownym stopniu?
            Utrzymywanie dziecka, to nie tylko pieniadze na produkty, proszek itd.. z tych produktow ktos musi ugotowac obiad, ktos musi wyprac tym proszkiem..
        • jusiakr Re: Alimenty 18.08.14, 13:46
          Jeżeli mnie kalkulator nie okłamał, to np. przy alimentach rzędu 600 zł, odsetki za 5 dni wynoszą 1,07 zł. Nie szkoda Ci na to nerwów?
          • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 13:51
            Brawo!I w koncu ktoś odpowiedzial na moje pytanie! spytalam czy warto cos tym zrobic i ILE WYNOSZĄ ODSETKI-ale dyskusja weszła na zupełnie inne tematy! A propo-450zł ma zasądzone.I chodzi mi tylko o zasady.Ja sobie zawsze poradze ale ojciec ma obowiązek wywiązywac sie z pewnych rzeczy.
        • agrypina6 Re: Alimenty 18.08.14, 19:42
          A ile powinnaś dostawać? Mnie nikt za nic nie da nawet 4zł.
          • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 19:53
            ale jak to - za nic? alimenty są na dziecko, czy się mylę?
    • naomi19 Re: Alimenty 18.08.14, 13:33
      to jest dla ciebie az takim problemem? nie masz kompletnie plynnosci finansowej? 5 dni roznicy? serio?
      • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:15
        To czy ma plynnosc czy nie, nie ma nic do rzeczy. WszYscy sa przyzwyczajeni, ze tatus nie musi placic w terminie, ze robi laske jak w ogole przeleje kase, a matka ma stawac na glowie zeby wszystko przewidziec i zabezpieczyc na wypadek gdy tatusiowi "cos wypadnie". To jest chore.
        • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 14:31
          no właśnie, no właśnie
          ona chodzi na wywiadówki, do lekarza, wstaje w nocy jak chory, sprawdza lekcje i mnóstwo innych rzeczy robi w ramach dbania o dziecko
          a koleś nie spotyka się z dzieckiem, wiecznie się spóźnia z 450 zł alimentów, a ematki każą się jeszcze cieszyć, że w ogóle płaci.
          I jeszcze jej każecie iść do roboty. A tatuś to co? nie może pójść do lepszej pracy, żeby mu terminowo wypłacali? nie może rozplanować swoich wydatków (zwłaszcza że mieszka u rodziców), skoro się spodziewa, że nie nie dostanie kasy na czas? Od niej wymagacie stawania na rzęsach a facet jak w ogóle płaci to wielki łaskawca i ma szczęście i w dupie jej się poprzewracało
          no c'mon
          • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:37
            Straszne to jest i straszne jest to, że same kobiety to piszą. Czy wszystkie tutaj mają chłopów rozwodników, którzy skąpią na własne dzieci i w ramach redukowania dysonansu muszą obwiniać matkę o to, że facet nie płaci?? uncertain
            • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:39
              I kogo potem dziwi, że ściągalność alimentów mamy na poziomie (chyba) 13%. Mnie nie uncertain
            • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 17:03
              ja nie wiem, to ta słynna "solidarność jajników"
              przykre to strasznie
    • wrednarzeka Re: Alimenty 18.08.14, 13:37
      szczerze mówiąc sama jesteś sobie winna. Bo nie zaznaczałaś, że robisz mu grzeczność tolerując opóźnienia. Człowiek z natury łatwo się przyzwyczaja do wygody: tak długo przymykałaś oko na obsuwy że w mniemaniu twojego eks późniejszy termin stał się normą i teraz po 5 latach ty robisz aferę że on się trochę spóźnił.

      Niestety ale tam gdzie są pieniądze nie powinno być sentymentów.
      • iuscogens Re: Alimenty 18.08.14, 14:32
        Rzeczywiście jedynym błędem autorki jest to że, pisze to bez żadnej złośliwości, jest za dobra i chciała załatwiać z eksem sprawy po ludzku. Niestety z niektórymi niestety się nie da, nie są w stanie tego docenić, za to rozkręcają się coraz bardziej. No i tak pewnie będzie z eksem.
      • minor.revisions Re: Alimenty 19.08.14, 05:51
        wrednarzeka napisała:

        > szczerze mówiąc sama jesteś sobie winna. Bo nie zaznaczałaś, że robisz mu grzec
        > zność tolerując opóźnienia.

        I w ogóle piła i krótką spódnicę miała i po co tam lazła, wysoki sądzie, no prosiła się, sama jest sobie winna.
    • woman_in_love to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 14:16
      bo w całej gospodarce tak teraz jest. Wielu pracodawców też już wypłaty robi z opóźnieniem mimo że to "nielegalne" ale co mają zrobić.

      Zamiast płakać na forum idź do pracy. Masz taki sam obowiązek łożenia na dziecko jak ojciec. A książki możesz kupić nawet 1.09, pierwszego dnia i tak się ich nie nosi do szkoły.
      • baltycki Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 14:20
        > Masz taki sam obowiązek łożenia na dziecko jak ojciec

        Nieprawda.
        • woman_in_love orzeczenia sądów mówią co innego niż ty 18.08.14, 14:32

          • wrednarzeka Re: orzeczenia sądów mówią co innego niż ty 18.08.14, 14:40
            bałtycki pewnie nas tu zaraz uraczy wywodem, że matki wcale nie łożą na wychowanie swoich dzieci tylko z alimentów utrzymują nie dość, że swojego nowego pana i jego dzieci to jeszcze swoją rodzinę do trzeciego pokolenia w każdą stronę.
            • baltycki Re: orzeczenia sądów mówią co innego niż ty 18.08.14, 14:51
              Chyba nie zrozumialas czego dotyczylo moje "nieprawda", a cytowalem((
        • wrednarzeka Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 14:33
          rozwiń swoje twierdzenie. PROSZĘ!


          Ps idę po popcorn
          • baltycki Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 14:39
            KRiO

            Art. 135.

            § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

            § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.
            • naomi19 Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 15:11
              a skad ty mozesz wiedziec, co orzekl sad i jak przebiegala sprawa?
              • beti222 Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 15:22
                Czepiające się forumki czepiają się chyba tylko dla rozrywki. Autorka napisała, że jej finansowy wkład w utrzymanie dziecka jest znaczący - jej obecny mąż utrzymuje całą rodzinę (włącznie z pasierbem), więc dziecko ma co jeść i w co się ubrać. Biologiczny tatuś w żadnym wypadku nie jest zwolniony z terminowego opłacania alimentów, taki jest wyrok sądu i szanowny pan tata ma obowiązek się dostosować. Zadziwiające są niektóre wypowiedzi. Matka ma stanąć na głowie, żeby utrzymać dziecko (btw utrzymuje je, więc nie rzucajcie się tak), a szanowny eks robi grzeczność, że w ogóle płaci.
                • aneta-skarpeta Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 15:32
                  świetnie, tylko co konkretnie proponujesz w tej konkretnej sytuacji?

                  pani 5lat przymykała na to oko- jej prawo, opoznienie na przestrzeni 5 lat to 7 dni

                  ma isc do komornika?zanim komornik sie wezmie to tatus juz zapłaci- opłaca się szarpac z komornikiem? czy moze lepiej wymagac terminowości przypominającymi smsami, bez dyskutowania o tapczanach i spojrzenie realnie na to jaki eks jest i co mozemy wskórac, bo może dla naszego zdrowia psychicznego warto się pogodzic z faktem, że kasę dostajemy 20 a nie 15
                  • beti222 Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 15:36
                    Nie znam się na sprawach alimentacyjnych, komorniczych, nie wiem czy się opłaca stawianie sprawy tak ostro, ale uważam, że autorka od teraz powinna się każdego miesiąca domagać alimentów na czas od eksa, nie pobłażać. To w końcu dorosły facet, a nie nastolatek, który zapomni/wyda na głupoty. Ma dziecko i termin wpłaty - ma płacić w tym terminie i koniec, a jak nie to gadałabym do skutku, a nawet uprzedziła o możliwości skorzystania z drogi formalnej.
                    • woman_in_love to jest tak naiwna i dziecinna argumentacja że aż 18.08.14, 18:43
                      żal i nawet nie wiem co napisać. Dlatego napiszę jeszcze raz: nawet sądy orzekają już, że kilkudniowe opóźnienie płatności wynagrodzenia dla pracownika nie jest jakimś rażącym naruszeniem obowiązków. Więc argumentacja "Ma dziecko i termin wpłaty - ma płacić w tym terminie i koniec" jest w tym kontekście śmieszna hahaha. I najważniejsze - skoro wpłaca ciągle bez gadania, a najdłuższy termin opóźnienia to tylko kilka dni, to on naprawdę jest solidny i porządny płatnik , więc nie ma co się kłócić, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach
                      są karty kredytowe i płatności można sobie też dzięki nim przesunąć o kilka dni (uwaga, jakby co, można sobie nawet terminy rozliczeniowe karty tak poprzesuwać na infolinii, by płatność za nią wyszła kilka dni po terminie zwyczajowych wpłat exa).

                      Ja tu widzę raczej, że autorka bardzo chce mieć się z kimś kłócić bo się nudzi z braku pracy.

                      Jak on się zacznie spóźniać z wpłatami tak że jedna będzie się zazębiać z terminem następnej, to faktycznie to będzie jakiś problem. Ale kilka dni? No haahhaaha.
                      • minor.revisions Re: to jest tak naiwna i dziecinna argumentacja ż 19.08.14, 05:56
                        > Jak on się zacznie spóźniać z wpłatami tak że jedna będzie się zazębiać z term
                        > inem następnej, to faktycznie to będzie jakiś problem. Ale kilka dni? No haahha
                        > aha.

                        I założę się o co chce dowolna ematka, że gdyby teraz autorka nie robiła problemu, za za rok napisała "eks placi, kilka dni pozniej, ale placil, wiec afery nei robilam, ale w zeszlym roku zaczal sie spazniac coraz bardziej, az ostatnia wyplata za lipiec 2015 wypadla wtedy, gdy powinna byc za sierpien 2015, co mam zrobic?" to wszystkie panie, które teraz uwazają, że ją powaliło, powiedziałyby jej, że ją powaloło, bo widziaa, jaka jest tendencja i powinna reagować od razu, gdy zauważyła, że wypłaty są nie tyko spóźnione, ae coraz bardziej spóźnione, a skoro nic nie mówiła, to sama jest sobie winna, CBDO."
                        • ichi51e Re: to jest tak naiwna i dziecinna argumentacja ż 19.08.14, 06:48
                          Ale niktchyba nie mowi zeby siedziec cicho (chlipac - nie przejmuj sie Kazio nam da a ty zaplacisz jak bedziesz mial) tylko zeby eksowi przypominac ze czas wplaty nadchodzi vs ciagac go po sadach za 5 dni.
                  • radlerka Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 20.08.14, 07:42
                    Anetko-ALE JA WLASNIE W TYM MIESIĄCU TO ZROBILAM-przypomniałam sms-em! więc o co chodzi?
                    • aneta-skarpeta Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 20.08.14, 08:05
                      bardzo dobrze zrobiłaś ze w tym miesiącu mu przypomniałaś. ale chyba nie liczyłaś, że poskutkuje natychmiast,skoro 5 lat sięspoznia
                      • radlerka Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 20.08.14, 08:08
                        no szczerze mówiąc myślałam ze argument z ksiazkami go przekona.przeliczylam sie bo dzis 20-ty a kasy dalej nie ma....
                        • aneta-skarpeta Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 20.08.14, 08:11
                          no niestety, na takich typów trzeba długiej i wyczerpującej pracy- niestety szkoda, że mu wybaczałaś do tej pory... teraz zostaje Ci tylko uporczywe pisanie chlodnych przypominaczy

                          każda z nas wie, że Twój ex powinien zachowywać się inaczej, ale od gadania on się nie zmieni i sytuacja się nie poprawi

                          i niestety nie ma co liczyc na to,że on sam dojrzeje, wszystko w twoich rękach, choć może to brzmieć jak zwalanie na ciebie odpowiedzialności
                • ichi51e Re: to normalne że opóźnienia się powiększyły 18.08.14, 16:22
                  Bynajmniej - twierdzila gdzies tu ze eks ma do utrzymania siebie li i jedynie (ba u matki mieszka!) a ona ma 4 osoby na utrzymaniu.
    • fomica Re: Alimenty 18.08.14, 16:15
      Ematka w pełnej krasie - niepunktualnego alimenciarza który ma w d... ustalenia sądowe, przytuli, ugłaszcze i usprawiedliwi. Kobiecie, która na te alimenty co miesiąc czeka, ematka tradycyjnie dokopie.
      Radlerko, masz racje. Facet powinien stanąc na głowie, a wywiązać się z postanowień, a ten twój to jakas życiowa niedojda, jesli nie potrafi tak gospodarowac finansami żeby zaplanowaś stałe wydatki co miesiąc. Ale ja bym chyba odpuściła. W takiej sytuacji jak opisałas, jeśli trudno wam się dogaduje, daj sobie spokój. Jesli on się uprze to zawsze może ci złośliwie wysyłać kase w najbliższy piątek o 20-tej, żeby dotarła do ciebie dopiero po weekendzie. Siłą raczej nic z tym nie zrobisz, jedyna nadzieja w jego dobrej woli.
      • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 16:43
        O to to to!
        100/100

        Na tym forum od zawsze i na zawsze kobieta jest kobiecie wrogiem.
      • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 17:35
        fomica napisał:
        > Ematka w pełnej krasie - niepunktualnego alimenciarza który ma w d... ustalenia
        > sądowe, przytuli, ugłaszcze i usprawiedliwi. Kobiecie, która na te alimenty co
        > miesiąc czeka, ematka tradycyjnie dokopie.

        A kto tu konkretnie pana usprawiedliwia? I co jest konkretnie 'dokopywaniem'?
        • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 17:42
          araceli napisała:

          > A kto tu konkretnie pana usprawiedliwia? I co jest konkretnie 'dokopywaniem'?
          >
          Albo jesteś ślepa, albo nieobiektywna, jak to w twoim przypadku bywa. Jak nie widzisz, to jeszcze raz przeczytaj ten wątek. Ze zrozumieniem. Jeśli coś będzie dla ciebie trudne, to po prostu zapytaj, forumki na pewno ci wyjaśnią.
          • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 17:46
            rosapulchra-0 napisała:
            > Albo jesteś ślepa, albo nieobiektywna, jak to w twoim przypadku bywa. Jak nie w
            > idzisz, to jeszcze raz przeczytaj ten wątek. Ze zrozumieniem. Jeśli coś będzie
            > dla ciebie trudne, to po prostu zapytaj, forumki na pewno ci wyjaśnią.

            Czyli po prostu nie wiesz. Jak zwykle ale pisać musisz smile
    • rosapulchra-0 Re: Radlerka 18.08.14, 16:42
      Podpisuję się pod tym postem obiema rękami i nogami.
    • murwa.kac Re: Alimenty 18.08.14, 17:28
      jesooooo, o pare dni sie tak ciskac?
      wyluzuj i wyjmij kijek, bo az zenada.
      • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 17:43
        Jasne, to kilka dni, o co się ciskać, prawda?
        Panu wolno wszystko, a pani ma siedzieć cicho i cieszyć się, że pan w ogóle płaci.
        Jesteś kolejnym dowodem na to, że kobieta kobiecie wrogiem.
        • murwa.kac Re: Alimenty 18.08.14, 17:48
          nie dorabiaj teorii gdzie jej nie ma.
          jaka kobieta kobiecie wrogiem?
          ciskac sie o pare dni spoznienia, to trzeba miec NAPRAWDE zla wole.
          i niewazne czy chodzi o alimenty czy pensje czy zwrot pozyczki.
          to TYLKO kilka dni a nie kilka tygodni, miesiecy czy lat.
          • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 18:10
            aaha, wyobraź sobie, że nigdy nie wiesz, kiedy dostaniesz pieniądze, które Ci się należą i od 5-ciu lat Twoje plany zależą od tego, kiedy ex wpłaci pieniądze. Nie chodzi o jakieś nieistotne dla wątkodawczyni drobne, ona jest w takiej sytuacji, że te 450 zł to są istotne pieniądze.

            I z innej strony - jaką naprawdę złą wolę trzeba mieć, żeby nie potrafić zaplanować swojego budżetu w taki sposób, żeby wpłacac te cholerne alimenty terminowo??? można złożyć zlecenie stałe na koncie, jak ma sklerozę. No przecież nie jest co miesiąc zaskakiwany tą informacją, prawda?
            • araceli Re: Alimenty 18.08.14, 18:23
              kama265 napisała:
              > aaha, wyobraź sobie, że nigdy nie wiesz, kiedy dostaniesz pieniądze, które Ci s
              > ię należą i od 5-ciu lat Twoje plany zależą od tego, kiedy ex wpłaci pieniądze.
              > Nie chodzi o jakieś nieistotne dla wątkodawczyni drobne, ona jest w takiej syt
              > uacji, że te 450 zł to są istotne pieniądze.

              Autorka wątku z jednej strony pisz, że nie ma pieniędzy a z drugiej, że z mężem wydają na starsze dziecko więcej niż te alimenty a o ich terminowość wścieka się dla zasady.


              --
              Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
              • kama265 Re: Alimenty 18.08.14, 18:28
                no nie wiem, ja inaczej zrozumiałam wątek - że kiedyś przymykała oko, bo pracowała i nie chciała się szarpać, a teraz jest na wychowawczym i każdy grosz się liczy.
                poza tym po to jest wyrok sądowy, żeby wiadomo było, kiedy pieniądze znajdą się na koncie. I skoro ex nie wywiązuje się w żaden sposób z obowiązku wobec dziecka, to pewnie to też się przyczynia do większej drażliwości wąkodawczyni.
          • rosapulchra-0 Re: Alimenty 18.08.14, 21:33
            murwa.kac napisała:

            > nie dorabiaj teorii gdzie jej nie ma.
            > jaka kobieta kobiecie wrogiem?
            > ciskac sie o pare dni spoznienia, to trzeba miec NAPRAWDE zla wole.
            > i niewazne czy chodzi o alimenty czy pensje czy zwrot pozyczki.
            > to TYLKO kilka dni a nie kilka tygodni, miesiecy czy lat.
            >
            >

            Zdecydowanie nie. Każda osoba, która się szanuje, nie pozwoli sobie na takie obsuwy wobec swoich wierzycieli, więc dlaczego miałaby pozwolić na obsuwy wobec swoich dłużników?
    • koronka2012 Re: Alimenty 18.08.14, 18:55
      Radlerka - od 5 lat masz o ile rozumiem ten sam poziom alimentów, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem żeby wnieść o podwyższenie. Dodatkowy argument to brak kontaktów i to uzasadnia z kolei oczekiwanie większego udziału finansowego ojca.

      Na twoim miejscu już dawno zgłosiłabym takowy wniosek, niejako przy okazji wypłynie miejsce zatrudnienia ojca, co może ułatwić ściągalność. To, że twój obecny utrzymuje również i pasierba to chwalebne, ale w sumie w imię czego ma wyręczać biologicznego?
      • radlerka Re: Alimenty 18.08.14, 20:55
        Zgadzam się.
        Jesteśmy rodziną z dwójką dzieci i traktujemy siebie po równo.Wszystkie nasze dochody są sumowane (co jest dla mnie oczywiste w rodzinie).Są miesiące że czasem kasy brakuje (wynajem nas zżera...).Ale nigdy nie ma sytuacji ze nie dam dziecku jesc bo tatus alimentow nie wplacil-jak sugerują niektorzy.
        Jesli chodzi o podwyższenie alimentów to w pazdzierniku ubieglego roku odbyla sie sprawa na ktorej przyznano mi 100zl wiecj.Więc przez niecałe 4,5 roku miałam 350zl.I tu moze jest klucz-zemsta za podwyzszenie o 100zł?Wojował jak lew o tą 100.
        Nawet czesc mi w sądzie nie odpowiedział...
        • rosapulchra-0 Re: Alimenty 19.08.14, 01:39
          Dziewczyno, olej hejterskie wpisy. Dobrze ci radzę.
          Rób wszystko, co jest dla twojego dziecka najlepsze i zrób wszystko, aby egzekwować alimenty na syna od jego ojca, tak jak się należy, a nie tak jemu (temu ojcu) się podoba.
        • koronka2012 Re: Alimenty 19.08.14, 18:15
          radlerka napisała:

          > Jesli chodzi o podwyższenie alimentów to w pazdzierniku ubieglego roku odbyla s
          > ie sprawa na ktorej przyznano mi 100zl wiecj.Więc przez niecałe 4,5 roku miała
          > m 350zl.I tu moze jest klucz-zemsta za podwyzszenie o 100zł?Wojował jak lew o t
          > ą 100.

          Kuriozum... z ciekawości spytam - o ile występowałaś? ta kwota jest tak żenująco śmieszna, że aż nie chce się wierzyć.
          • radlerka Re: Alimenty 19.08.14, 19:56
            Pisałam o 700zł (rzeby było z czego ścinać).Sędzina zapytała jaka kwota mnie usatysfakcjuje bo na 700 szans nie mam. Powiedziałam ze jak dostanę 500 to bedzie ok. A mój były robił wszystko aby nie podwyższyl nawet o złotówkę.przedstawił umowę gdzie niby zarabia najniższą krajową,chroby rodziców i że to on im musi pomagać -co jest nieprawdą bo jak tam jeszcze mieszkałam to juz chorowali ale nie przeszkadzało to w ich codziennym funkcjonowaniu.Nagle opłaty ma ogromne (przedstawił rodziców fakturę za zakupiony latem drzewo na opał-zawsze tak robili aby miec na zimę,ale on to tak przedstawił ze takie opłaty ma co miesiąc a nie ze to był jednorazowy wydatek i sędzina mu uwierzyła). na prawdę byłam pewna że wyjdę z sali z wyrokiem przynajmniej 500zł. ale jak sie w sądzie kłamie to cóż... po ponad 4 latach wniosłam o podwyżswszenie i dostałam jedynie 100zł
            więcej.
            • rosapulchra-0 Re: Alimenty 22.08.14, 07:22
              Jeden mój znajomy wywalczył w sądzie alimenty w kwocie 360 zł - przedstawił umowę o pracę na najniższą krajową i nie ma przebacz - sąd nie mógł więcej zasądzić. Ale ten znajomy zabiera córkę na wszystkie łykędy, nieważne czy długie, czy krótkie, na wszystkie święta, ferie i wakacje do siebie, sponsoruje córce wszystkie wyjazdy wakacyjne, wyjścia szkolne, płaci za jej ubrania i inne rzeczy, zbiera dla niej pieniądze na jakimś funduszu i lokacie. W efekcie daje więcej niż te zasądzone alimenty, więc jego eks nie ma pretensji o tak niską kwotę zasądzoną.
      • rosapulchra-0 Re: Alimenty 19.08.14, 01:36
        Koronka ma rację. Popieram!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka