tonik777 napisał: > Ewentualnie były mąż > może domagać się od nowego partnera kasy za wynajem. No właśnie, były mąż powinien otrzymać kasę za najem przez nowego partnera. Autorka wątku swoją część (współwłasność) opłaty nowego partnera za najem może mu wspaniałomyślnie darować
Jeżeli dom należy wyłącznie do Twoich rodziców (jest akt notarialny, księga wieczysta), nie było darowizny, umowy dożywocia, umowy użyczenia na piśmie ani zniesienia współwłasności to syn nie ma żadnych praw do nieruchomości nawet jeśli robił remont, brał kredyt, miał osobne wejście i mieszkał tam
dopłacać, nie z mojej winy. Współwłasność mieszkania w końcu mam. Nawet fotki liczników dołączę. Niech główkują kto racje ma.
> Nie mam tez powodu, zeby unikac odpowiedzi. Tak sa prywatne szpitale psychiatry > czne Przykład poproszę. Najlepiej z Polski, bo tu mieszkam. i sa prywatne osrodki opieki. No! I ile kosztują? Bo zakładam, że pacjent raczej nie płaci za siebie. Mieszkam w Stanach i
To nie spadek, tylko współwłasność.
Moje pytanie: czy ojciec musi spłacać? Czy zniesienie współwłasności z automatu oznacza spłatę drugiej strony.?
Mam mieszkanie, które właśnie się zwolniło. Do tej pory mieszkał w nim syn mojego partnera, ale teraz lokal stoi pusty. Mieszkanie jest współwłasnością moją i mojego syna, jednak żadne z nas tam nie mieszka. Początkowo planowałam je wynająć, ponieważ w mojej okolicy mieszkania na wynajem są
Na studiach jedna pani dr ostrzegała nas przed głupotą jaką sama zrobiła. Wbrew rodzicom ( którzy jej dali mieszkanie) rozszerzyła współwłasność. Po 10 latach małżeństwa mąż "zakochał" się w innej, zażądał 50% mieszkania ( bo przecież dała mu) i rozwodu. Ponieważ rozwód w toku, ona nie miała kasy
Pewnie z takiej, że pan miał darmową opiekę dla dzieci, podane, zrobione itd. Taka praca kosztuje. Ja ogólnie nie rozumiem kretynizmu ludzi - ładowanie kasy w nie swój majątek ( budowanie domu na cudzym gruncie, generalny remont cudzego mieszkania itd), rozszerzania współwłasności na męża
. Chociaż oczywiście domyślam się też, że gdyby Jeżycjada trwała, to szybko okazałoby się, że wszystko jest w porządku, Pyza ma za co żyć i gdzie mieszkać. > 2. Józef w Rumiankowie, Laura pośrodku plantacji nie mają współwłasności. To ni > e jest sytuacja, w której oboje partnerzy mają równe
pięknych córek Ignacego i Mili Borejków, ma dokładnie takie same prawa, do zajęcia głównego mieszkania. 2. Józef w Rumiankowie, Laura pośrodku plantacji nie mają współwłasności. To nie jest sytuacja, w której oboje partnerzy mają równe prawa do zajmowanego lokalu. Jedno się wprowadza do drugiego i
on wobec dzieci ) ORAZ ma dożywotnie prawo do mieszkania w całej nieruchomości (do połowy sam ma prawo z tytułu właśności swojej części, a do drugiej należącej do A z tytułu ustanowionej służebności/użytkowania). Jeżeli będzie chciał się wyprowadzić, może sprzedać tylko swoją część, o ile znajdzie