Dodaj do ulubionych

zarobki lekarzy

09.11.25, 15:07
Uslyszalam opinie, ze wysokie zarobki lekarzy sa przyczyna kryzysu finansowego w opiece zdrowotnej. Spotkalam sie ze zdaniem (posla), ze powinna byc okreslona gorna granica zarobku lekarza. Lekarze, najczesciej, pracuja na kontraktach, warunki moga wynegocjowac, a im wiecej procedur wykonaja tym ich zarobki sa wyzsze, szpital rowniez na tym zarabia.
Nie mowi sie o przepustowosci szpitali, urealnieniu wycen procedur, przejrzystosci dystrybucji lekow, reformie ubezpieczen itd
Jaki cel ma ta nagonka na lekarzy?
Obserwuj wątek
    • engine8t Re: zarobki lekarzy 09.11.25, 19:30
      Mowisz o Polskich lekarzach?
    • banowanyzaprawde1 Re: zarobki lekarzy 09.11.25, 20:28
      Dzięki takim zarobkom jest brak kasy na leczenie. Lekarz nie ma leczyć tylko zarabiać.
      • uoia Re: zarobki lekarzy 09.11.25, 21:32
        banowanyzaprawde1 napisał:

        > Dzięki takim zarobkom jest brak kasy na leczenie. Lekarz nie ma leczyć tylko za
        > rabiać.

        Ty, z cala pewnoscia, gdybys byl po 20 latach bardzo intensywnej nauki, ktora nigdy sie nie konczy, chetnie pracowalbys za najnizsza place krajowa.

        • taki-sobie-nick Re: zarobki lekarzy 09.11.25, 21:52

          > Ty, z cala pewnoscia, gdybys byl po 20 latach bardzo intensywnej nauki, ktora n
          > igdy sie nie konczy, chetnie pracowalbys za najnizsza place krajowa.
          >
          Bo, oczywiście, lekarze pracują za minimalną. I nie ma nic pomiędzy minimalną a zarobkami ordynatorów.

          Jakiej jesteś specjalizacji?
        • banowanyzaprawde1 Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 07:07
          Widzę że nie masz pojęcia o problemie który poruszyłaś.
          • uoia Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 15:56
            banowanyzaprawde1 napisał:

            > Widzę że nie masz pojęcia o problemie który poruszyłaś.
            >
            No faktycznie, mieszkam poza Polska prawie 40 lat i moglam to i owo przeoczyc. Ciesze sie, ze trafilam na kogos, kto ma pojecie i wie o czym mowi... i nie mow "wiem, ale nie powiem". Napisales: "Dzięki takim zarobkom jest brak kasy na leczenie", jakie zarobki lekarzy, wg Ciebie, zabezpieczylyby kase na leczenie? Chyba sam widzisz, ze to nie ma sensu. Lekarze byli ofiarami nieudolnosci politykow zawsze, pamietasz moze >pokaz lekarzu co masz w garazu< czy >lekarze w kamasze< w kryzysowej sytuacji zawsze winni sa lekarze. Wine ponosi nie rozbudowana biurokracja, niekompetencja rzadzacych a lekarz, ktory czesto pracuje ponad sily, w stresie majac swiadomosc ogromnej odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka. Szanujcie lekarzy, bo jak ich zabraknie , w razie np. choroby nowotworowej bedziecie musieli sami sobie wydlubac guzy a potem zrekonstruowac co sie da, zeby normalnie funkcjonowac. Pociszajace jest to, ze zrobicie to sobie za darmo.
          • boggi_dan Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 19:06
            banowanyzaprawde1 napisał:

            > Widzę że nie masz pojęcia o problemie który poruszyłaś.
            >
            A kiedy ty byłeś w polskim szpitalu? Bo ja ostatnio na badaniach. Tam się idzie z własnym papierem toaletowym. Jedzenie się poprawiło. Ale pieniędzy nie ma na podstawowe leki. Ordynatorzy muszą dziadować. Nie chciał byś z poważnym schorzeniem tam wylądować.
            • dunajec1 Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 19:44
              Za rzadow pisu,przed pacjentami szpitala rozkladano czerwone dywany wszystki bylo, nawet papier do dupy byl, a jedzenie jakie bylo? Ha, niejedna restauracja by pozazdroscila. I po co wybrali inna jak bylo tak dobrze? Przez cale 8 lat to byl kraj miodem i mlekiem plynacy,nawet w ostatnie dwa dygodnie co rzadzil pis to pokaz fajewerkow (zlodziejskich) byl.A tu wybrali Tuska po to zeby papieru do rzyci nie bylo.
            • engine8t Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 20:27
              boggi_dan napisał:

              > banowanyzaprawde1 napisał:
              >
              > > Widzę że nie masz pojęcia o problemie który poruszyłaś.
              > >
              > A kiedy ty byłeś w polskim szpitalu? Bo ja ostatnio na badaniach. Tam się idzie
              > z własnym papierem toaletowym. Jedzenie się poprawiło. Ale pieniędzy nie ma na
              > podstawowe leki. Ordynatorzy muszą dziadować. Nie chciał byś z poważnym schorz
              > eniem tam wylądować.
              >

              Zajladajc ze tak jest chyba ni epowiesz ze lekarze ni emoga spac w nocy dlatego ze musza "dziadowac"?
              Przeciez onui wypisuja recepte na leki i na tym sie konczy ich "leczenie i zmartwienie"
              A to ze sa ordynatorami to im daja mase dodatkowej kasy z sektora prywatnego bo taki ordynator to dopiero "moze"
        • engine8t Re: zarobki lekarzy 10.11.25, 20:23
          uoia napisała:

          > banowanyzaprawde1 napisał:
          >
          > > Dzięki takim zarobkom jest brak kasy na leczenie. Lekarz nie ma leczyć ty
          > lko za
          > > rabiać.
          >
          > Ty, z cala pewnoscia, gdybys byl po 20 latach bardzo intensywnej nauki, ktora n
          > igdy sie nie konczy, chetnie pracowalbys za najnizsza place krajowa.
          >

          Ja tam nie spotkalem lekarza coby na - niekoniecznie zarobki, ale na dochody narzekal anui ni espotkalem biednego lekarza.
          Przeciez lekarze ciagal moga miec prywatne praktyk i tam sobie dorabiaaja jak to zwyklo byc od wiekow?

          Biora dyzury na SOR i w szpitalach bo to im otwiera droga aby "prywatnych " pacjentow leczyc za panstwowe pieniadze a kasa za prywatne wizyty -~300 co pol godziny, idzie do kieszeni.
          • uoia Re: zarobki lekarzy 11.11.25, 15:08
            Poruszyliscie rozne watki, i tak:
            > dunajec1 - masz racje, najwazniejsze, ze PIS nie jest przy wladzy.
            > boggi_dan - napisales, ze byles ostatnio w szpitalu na badaniach. NIe wnikam, jakie to byly badania, byc moze w Twoim przypadku byl taki pobyt zasadny. Czesto jednak, badania diagnostyczne i malo inwazyjne zabiegi, sa robione w warunkach szpitala gdy moglyby byc wykonane ambulatoryjnie. Pacjentow kladzie sie do szpitala na kilka dni przy np. artroskopii, kolonoskopi czy usuniecia zacmy. Bez komplikacji nie ma takiej potrzeby, pobyt na oddziale zwieksza drastycznie koszty i dlugi szpitali.
            > engine8t - napisales, ze nie spotkales biednego lekarza, dlaczego mialbys spotkac. Nie po to ktos inwestpwal w siebie przez dziesiatki lat, zdobywal wiedze, szlifowal praktyczne umiejetnosci, lata praktyki, wyrzeczen, zeby w koncu nie zarabiac na godne zycie dla swojej rodziny. Zreszta kazdy moze wybrac taka droge zawodowa.
            Nie wszyscy lekarze zarabiaja duzo, w Stanach zdecydowana wiekszosc zarabia 200-300 tys rocznie. Nieliczni, w pewnych specjalizacjach zabiegowych maja zarobki rzedu kilku milionow. Sa to zarobki w szpitalach prywatnych, lekarzy (szeregowych, nie wspoludzialowcow) przyjmujacych glownie ubezpieczonych pacjentow. W kraju, gdzie prawie wszyscy maja ubezpieczenie. leczenie na ubezpieczenie jest przywilejem, lekarz, ktory przymowalby pacenta ubezpieczonego i bral od niego pieniadze stracilby licencje i akceptacje ubezpieczyciela. Polski system to akceptuje, jest chory, wymaga pilnych reform ubezpieczen. NFZ, KRUZ, Ministerstwo Zdrowia jest jak rak w systemie, niekompetentni politycy boja sie zmian, boja sie utraty wplywow i wladzy... zmiany nie dzieja sie bez ofiar. Ofarami maja stac sie lekarze.
            • boggi_dan Re: zarobki lekarzy 11.11.25, 16:38
              A skąd dunajec wie jak w Polsce nie mieszka. W czasach covidowych PIS sobie dawał radę. A te nieudaczniki przez dwa lata rozwaliły służbę zdrowia. Leszczyna z czarodziejską rózdzką nawiasem z mojego miasta wyleciała na zbity pysk. A służba zdrowia w opłakanym stanie. Drugie zleci i będzie gorzej. Zero inwestycji, nawet nie uda im się Pisiora wsadzić. A już zbudować coś to poza zasięgiem.
              • dunajec1 Re: zarobki lekarzy 11.11.25, 18:46
                Alez oczywiscie ze sobie pisiory radzily, to byla sztuka krasc przy tej okazji, i to niemalo, ale taki taniusza nic o tym wiedziec nie chce, slepy i gluchy jest.
                • boggi_dan Re: zarobki lekarzy 12.11.25, 19:26
                  Ja ja góralu. W całej Polsce odbędą się konferencje prasowe Prawa i Sprawiedliwości dotyczące kryzysu w służbie zdrowia. W Częstochowie, 13 listopada , o godzinie 15.00 przed budynkiem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny przy ul. Bialskiej 104/118. Pieniądze z KPO na prywatne kliniki kardiologiczne. To jest ból. Wszystkie szpitale w takim kryzysie jakich nie było.
                  • dunajec1 Re: zarobki lekarzy 12.11.25, 22:03
                    Tania, pierdol pierdol bedzie wiosna, bedzie lepiej trawa rosla.
                  • pia.ed Zarobki lekarzy... 14.11.25, 01:52
                    Sledzilam dyskusje z tego powodu, ze w zalozeniu autorki polscy lekarze sa niedoceniani
                    i sa w jakims stopniu ofiarami biurokracji. Ja opuscilam Polske jeszcze dawniej niz uoia,
                    i wtedy lekarze wcale zle nie mieli, wiec nie wiem skad takie wnioski... To co mieli "w garazu"
                    bylo w kazdym razie duzo, duzo lepsze niz przecietnego Polaka, a prywatne gabinety mieli
                    wylacznie ginekolodzy.
                    Czytalam dyskusje, bo czekalam na jakis koncowy wniosek, ktorego nie bylo... Wczoraj
                    przypadkiem znalazlam artykul wlasnie o zarobkach lekarzy, ktory powinien kogos
                    zainteresowac, a ja dalej nie bede sie wypowiadac, bo za malo na ten temat wiem...

                    www.tokfm.pl/polska/raport-o-zarobkach-lekarzy-i-pielegniarek-w-polsce-odwraca-uwage-od-prawdziwego-problemu



                    boggi_dan napisał:

                    > Ja ja góralu. W całej Polsce odbędą się konferencje prasowe Prawa i Sprawiedliw
                    > ości dotyczące kryzysu w służbie zdrowia. W Częstochowie, 13 listopada , o godz
                    > inie 15.00 przed budynkiem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświę
                    > tszej Maryi Panny przy ul. Bialskiej 104/118. Pieniądze z KPO na prywatne klini
                    > ki kardiologiczne. To jest ból. Wszystkie szpitale w takim kryzysie jakich nie
                    > było.
                    • boggi_dan Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 10:56
                      To nie lekarze są przyczyną zadłużenia i zapaści służby zdrowia. To są takie rządy poszczególnych ugrupowań. Jak jeszcze coś funkcjonowało za PIS to teraz zdechło. Kto nie ma kasy na prywatne leczenie to umiera. Nawet do specjalistów bez NFZ musisz czekać długo. Jakby nie było to wszystko się wali za tego rządu. A premier w garniturze zbiera obrane podgrzybki i mówi do kamery, że jest fajne.
                      • mateusz572 Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 13:40
                        boggi_dan napisał:

                        > To nie lekarze są przyczyną zadłużenia i zapaści służby zdrowia. To są takie rz
                        > ądy poszczególnych ugrupowań. Jak jeszcze coś funkcjonowało za PIS to teraz zde
                        > chło. Kto nie ma kasy na prywatne leczenie to umiera. Nawet do specjalistów bez
                        > NFZ musisz czekać długo. Jakby nie było to wszystko się wali za tego rządu. A
                        > premier w garniturze zbiera obrane podgrzybki i mówi do kamery, że jest fajne.
                        >

                        Jak zwykle kłamiesz.
                        Sprawdź na ile pisuary zadłużyły służbę zdrowia i teraz trzeba to posprzątać. Nic a nic za pisuarów nie było lepiej wręcz przeciwnie ten zestaw ludzi potrafił sprytnie okradać społeczeństwo polskie z kasy płynącej na służbę zdrowia. O szpitalach widmach za pisuarów pewnie słyszałeś?
                        A teraz proszę się wyspowiadać ze swoich kłamstw, aby znowu móc grzeszyć.
                    • uoia Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 19:45
                      pia.ed napisała:

                      > Sledzilam dyskusje z tego powodu, ze w zalozeniu autorki polscy lekarze sa ni
                      > edoceniani
                      > i sa w jakims stopniu ofiarami biurokracji. Ja opuscilam Polske jeszcze dawnie
                      > j niz uoia,
                      > i wtedy lekarze wcale zle nie mieli, wiec nie wiem skad takie wnioski... To c
                      > o mieli "w garazu"
                      > bylo w kazdym razie duzo, duzo lepsze niz przecietnego Polaka, ...

                      Zle mnie zrozumialas, nie uwazam zeby lekarze byli ofoarami czegokolwiek, sama napisalas, ze wiodlo im sie lepiej niz perzecietnemu Polakowi. Zawod lekarza jest wolnym zawodem, lekarz swoj potencjal zawodowy nosi ze soba, zawsze da sobie rade. Ofiarami sa pacjenci, a politycy i zarzadzajacy system szukaja winnych za swoja indolencje. Boja sie reform, gasza pozar butetka wody. Prywatyzacja jest przedstawiana w demoniczny sposob, a przeciez przeprowadzona metodycznie rozwiazalaby duzo problemow, tym bardziej, ze teraz sluzba zdrowia, i tak funkcjonuje w chaotycznym prywatno - panstwowym systemie, gdzie skladka jest obowiazkowa a udzial prywaty znaczacy.


                      > Czytalam dyskusje, bo czekalam na jakis koncowy wniosek, ktorego nie bylo...

                      Mysle, ze , w tak obszernym temacie, trudno jest o koncowe wnioski, w dyskusji, ktorej praktycznie nie bylo, bo niestety najwazniejsze jest, ze... >zlodzieje z PIS nie rzadza<.
                      • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 19:58
                        Prywatyzacja jest przedstawiana w demoniczny sposob, a przeciez przeprowadzona metodycznie rozwiazalaby duzo problemow

                        Taaaaak. Powstałyby piękne, prywatne, opłacalne szpitale. Nie byłoby szpitali leczących choroby mało dochodowe.
                        • uoia Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 20:21
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > Prywatyzacja jest przedstawiana w demoniczny sposob, a przeciez przeprowadzona
                          > metodycznie rozwiazalaby duzo problemow
                          >
                          > Taaaaak. Powstałyby piękne, prywatne, opłacalne szpitale. Nie byłoby szpitali l
                          > eczących choroby mało dochodowe.

                          Nie sadzisz, ze piekny, prywatny szpital moze leczyc pacjenta ubezpieczonego w wybranej przez siebie prywatnej firmie ubezpieczeniowej? Ceny procedur medycznych musza byc urealnione (nawet najmniejszy wacik ma swoja cene), to i tak musi nastapic. Rachunki za leczenie szpital wysyla do firmy ubezpieczeniowej albo do pacjenta, w przypadku osob nieubezpieczonych, tych w Polsce jest niewielu.
                          • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 20:40
                            uoia napisała:
                            Ceny procedur medyczny
                            > ch musza byc urealnione (nawet najmniejszy wacik ma swoja cene),

                            No to jak się urealni ceny procedur, które już obecnie są drogie, to dopiero będzie fajnie.

                            No ale kontynuuj. Szpital wysyła rachunek firmie ubezpieczeniowej, a firma ubezpieczeniowa co robi?

                            Udowadnia, że zgodnie z umową między nią a Kowalskim nie zwróci za to akurat leczenie?
                            • boggi_dan Re: Zarobki lekarzy... 23.11.25, 00:13
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > uoia napisała:
                              > Ceny procedur medyczny
                              > > ch musza byc urealnione (nawet najmniejszy wacik ma swoja cene),
                              >
                              > No to jak się urealni ceny procedur, które już obecnie są drogie, to dop
                              > iero będzie fajnie.
                              >
                              > No ale kontynuuj. Szpital wysyła rachunek firmie ubezpieczeniowej, a firma ubez
                              > pieczeniowa co robi?
                              >
                              > Udowadnia, że zgodnie z umową między nią a Kowalskim nie zwróci za to akurat le
                              > czenie?
                              Dwa szpitale umierają w moim mieście, długi po 170 mln. Wystarczyło dwa lata tej koalicji i nie nieudacznika Leszczyny. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://dziennikzachodni.pl/dramatyczna-sytuacja-finansowa-szpitali-w-czestochowie-czesc-zabiegow-moze-zostac-odwolana/ar/c1p2-28173461&ved=2ahUKEwjKy_D874aRAxUXU1UIHZM6KhEQFnoECBsQBQ&usg=AOvVaw1J7I0nb5eh30l0OQbibkw8
                              • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 23.11.25, 01:24
                                boggi_dan napisał:


                                > Dwa szpitale umierają w moim mieście, długi po 170 mln. Wystarczyło dwa lata tej koalicji i nie nieudacznika Leszczyny.

                                Jak to moze byc? Instutucaj finansowana z budzetu Panstwa umiera z braku srodkow?
                                Przeciez szpitale sa finansowane przez Panstwo a kasa idzi z podatkow. Bo skadki zdrowotne placone przez pacjentow to pzefiez tez podatek?
                                A wiec Rzad ggwarantuje ludziom opieke a sie z tego nie wywiazuje.
                                • pia.ed Zarobki lekarzy...są różne 26.11.25, 02:33
                                  Fakt" rozmawiał o sprawie z dr Łukaszem Jankowskim, prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej.

                                  Lekarz zatrudniony na etacie ma minimalne wynagrodzenie wynoszące 11 tys. zł brutto. Około 15 proc.
                                  medyków jest zatrudnionych w ten sposób.

                                  Zwrócił uwagę na to, że wspomniane wyżej kwoty od 100 do 300 tys. zł robią wrażenie,
                                  to dotyczą one 2,5 proc. przedstawicieli tej profesji. To nie odzwierciedla rzeczywistej
                                  sytuacji większości lekarzy, a wynagrodzenia są mocno zróżnicowane (...)

                                  Skąd biorą się ogromne różnice w zarobkach lekarzy?
                                  Dr Jankowski podkreślał, że w przypadku zarobków lekarzy mamy do czynienia z ""rozwarstwieniem płacowym". Przywołuje przykłady — w jednym szpitalu lekarz zatrudniony na etat dostaje minimalne wynagrodzenie dla tej profesji wynoszące 11 tys. zł brutto. Jego kolega zatrudniony na innym oddziale w tej samej placówce już 100 tys. zł/ mies.

                                  "To deprymujące dla lekarza, który zarabia mniej. Myśli sobie, że miał niefart i wybrał specjalizację,
                                  którą kocha, ale fundusz wycenił ją źle i gdyby wybrał specjalizację kolegi to pewnie zarabiałby
                                  lepiej".
                                  Demotywująco działa to też na młodych lekarzy, którzy chętniej wybierają dobrze wyceniane
                                  specjalizacje zamiast tych, które są kluczowe dla działania systemu (choroby wewnętrzne,
                                  geriatria czy pediatria)


                                  www.fakt.pl/pieniadze/ile-zarabia-lekarz-w-polsce-dr-jankowski-ujawnia-prawde/6ytny6w
                          • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 20:41
                            uoia napisała:

                            > taki-sobie-nick napisała:
                            >
                            > > Prywatyzacja jest przedstawiana w demoniczny sposob, a przeciez przeprowa
                            > dzona
                            > > metodycznie rozwiazalaby duzo problemow
                            > >
                            > > Taaaaak. Powstałyby piękne, prywatne, opłacalne szpitale. Nie byłoby szpi
                            > tali l
                            > > eczących choroby mało dochodowe.
                            >
                            > Nie sadzisz, ze piekny, prywatny szpital moze leczyc pacjenta ubezpieczonego w
                            > wybranej przez siebie prywatnej firmie ubezpieczeniowej?

                            Czy OPS-y i ZOL-e też chcesz sprywatyzować?
                          • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 20:41
                            Podaj mi proszę przykład prywatnego szpitala psychiatrycznego.
                            • uoia Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 21:12
                              taki-sobie-nick napisała:
                              ...

                              Mysle, ze powinnas zrewidowac swoje pojecie o funkcjonowaniu placowki opieki zdrowotnej w systemie prywatnym i panstwowym czy publicznym. Dla pacjenta zmienia sie tylko to, ze ma wplyw na co chce wydac pieniadze, jakie ubezpieczenie wybierze. Oczywiscie panstwo musi partycypowac, np w przypadku weteranow, rowniez szpitale psychiatrycznew, w koncu podatki, poza skladka zdrowotna tez sa sciagane. Uwazasz, ze efektywniejsza jest firma, ktora jest niczyja czy taka, w ktorej sie liczy wydatki, racjonalnie wykorzystuje sprzet i wszystko jest pod kontrola.
                              • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 21:26
                                uoia napisała:

                                > taki-sobie-nick napisała:
                                > ...
                                >
                                > Mysle, ze (...)

                                A myśl sobie, co ci się podoba, mnie to nie obowiązuje.

                                Odpowiedz proszę na choć jedno z moich 3 pytań, bo pominęłaś wszystkie.

                                Czyżby były niewygodne? Czyżbyś nie chciała na nie odpowiadać?

                                W jakim kraju mieszkasz? Jak tam wygląda opieka zdrowotna?

                                To jednak państwo musi partycypować, powiadasz. W jaki sposób/w jakim stopniu? Bo jeśli państwo partycypuje, to szpitale nie są prywatne, a co najwyżej częściowo prywatne.
                              • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 21:35
                                Uwazasz, ze efektywniejsza jest firma, ktora jest niczyja

                                Uważasz, że państwowe to niczyje? A co ze spółkami skarbu państwa?
                              • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 21:45

                                > e. Uwazasz, ze efektywniejsza jest firma

                                Efektywniejsza pod jakim względem?
                              • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 14.11.25, 22:19
                                uoia napisała:

                                > Mysle, ze (...)

                                Ja natomiast myślę, że:

                                a) nie ma żadnego powodu, żebyś mnie odgórnie pouczała, co powinnam myśleć, zwłaszcza że unikasz odpowiedzi na moje pytania;

                                b) sypiesz banałami rodem z lat 90., po transformacji, czyżbyś wtedy wyjechała z Polski?
                                • uoia Re: Zarobki lekarzy... 15.11.25, 15:02
                                  taki-sobie-nick napisała:

                                  > ...
                                  > a) nie ma żadnego powodu, żebyś mnie odgórnie pouczała, co powinnam myśleć, zwł
                                  > aszcza że unikasz odpowiedzi na moje pytania; ...

                                  Nie mam tez powodu, zeby unikac odpowiedzi. Tak sa prywatne szpitale psychiatryczne i sa prywatne osrodki opieki. Mieszkam w Stanach i tu, z duzym powodzeniem funkcjonuje tak to funkcjonuje. Oczywiscie panstwo musi partycypowac w utrzymywaniu niektorych z tych obiektow i dzieki temu, do opieki zdrowotnej maja dostep osoby, ktore, z jakiegos powodu. nie maja ubezpieczenia. W osrodkach, gdzie przyjmowani sa nie radzacy sobie z zyciem weterani, wiezniowie udzial panstwa jest znaczacy, ale tez poziom uslugi i terminy wizyt mozna porownac do tych na NFZ .
                                  To ze panstwo finansuje jakes projekty w prywatnych osrodkachm nie robi z nich osrodkow panstwowych. Panstwo ma zobowiazania wobec swoich obywateli i tak sie z tego wywiazuje.
                                  Jesli chodzi niezaakceptowne, przez ubezpieczyciela, rachunki Kowalskiego, to byla jego decyzja, wykupil polise, ktora nie uwzgledniala takiej procedury. Dostal to na co byl ubezpieczony, ja uwazam ,ze jest to uczciwe. W NFZ -panstwowym - nie masz wyboru, placisz nie wiedzac za co i potem sa te smutne zbiorki na leczenie dzieci. Dla mnie to wlasnie jest skandaliczne.
                                  Mialas pytanie odnosnie efektywnosci osrodkow o roznej formie wlasnosci; dam najprostszy przyklad...wykorzystanie drogiego sprztetu diagnostycznego. W osrodkach prywatnych taki sprzet jest wykorzystaywany non stop, w osrodku panstwowym po godz 15 juz nikogo nie ma - sa limity. Przyklady mozna mnozyc.
                                  Prywatyzacja nie oznacza, ze pacjent bedzie musial placic, dzisiaj malo koga stac na leczenie, realne ceny sa bardzo wysokie i dlatego istnieja firmy ubezpieczeniowe i pacjent ma wieksza kontrole nad swoim zdrowiem.
                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 15.11.25, 20:55

                                    > Nie mam tez powodu, zeby unikac odpowiedzi. Tak sa prywatne szpitale psychiatry
                                    > czne

                                    Przykład poproszę. Najlepiej z Polski, bo tu mieszkam.


                                    i sa prywatne osrodki opieki.

                                    No!

                                    I ile kosztują? Bo zakładam, że pacjent raczej nie płaci za siebie.


                                    Mieszkam w Stanach i tu, z duzym powodzeniem
                                    > funkcjonuje tak to funkcjonuje. Oczywiscie panstwo musi partycypowac w utrzym
                                    > ywaniu niektorych z tych obiektow i dzieki temu, do opieki zdrowotnej maja dost
                                    > ep osoby, ktore, z jakiegos powodu. nie maja ubezpieczenia. W osrodkach, gdzie
                                    > przyjmowani sa nie radzacy sobie z zyciem weterani, wiezniowie udzial panstwa j
                                    > est znaczacy, ale tez poziom uslugi i terminy wizyt mozna porownac do tych na N
                                    > FZ .

                                    Mimo to jednak nie jesteś za ich sprywatyzowaniem? Czy może jednak?


                                    > To ze panstwo finansuje jakes projekty w prywatnych osrodkachm nie robi z nich
                                    > osrodkow panstwowych.

                                    Ale ja nie pisałam o finansowaniu, tylko o współwłasności. Powinnaś odróżnić tak podstawowe kwestie.



                                    Panstwo ma zobowiazania wobec swoich obywateli i tak sie
                                    > z tego wywiazuje.
                                    > Jesli chodzi niezaakceptowne, przez ubezpieczyciela, rachunki Kowalskiego, to b
                                    > yla jego decyzja, wykupil polise, ktora nie uwzgledniala takiej procedury.
                                    Dost
                                    > al to na co byl ubezpieczony, ja uwazam ,ze jest to uczciwe.

                                    Aha. Ponieważ Kowalski miał obowiązek przewidzieć wszystkie możliwe choroby i okoliczności tych chorób, które mogą go spotkać.

                                    A firmy ubezpieczeniowe to zazwyczaj troskliwe misie, które dbają o dobro osób ubezpieczonych.

                                    Tak myślisz?


                                    W NFZ -panstwowym
                                    > - nie masz wyboru, placisz nie wiedzac za co

                                    Ależ wiedząc, wiedząc. NFZ dokładnie podaje, co ma w koszyku, jak to ujmowała Ewa Kopacz.

                                    W istocie nie ma tam wszystkiego.



                                    i potem sa te smutne zbiorki na le
                                    > czenie dzieci.

                                    Zbiórki na leczenie dorosłych jakoś cię nie smucą?


                                    Zmartwię cię, to nie jest kwestia niewiedzy, tylko wysokości składki. Musiałaby być tak z 10 razy wyższa, żeby pokryć ceny wszystkich zbiórek dzieci, a ceny te sięgają obecnie kilkunastu milionów.

                                    No a ponieważ w firmie ubezpieczeniowej również mamy do czynienia ze składką, to może być ona - owa składka - również powyżej możliwości Kowalskiego.

                                    No ale o tym zapewne nie masz pojęcia, bo ubezpiecza cię pracodawca, prawda?

                                    Między innymi dlatego, że terapie oferują ośrodki w twoich Stanach, windując ceny, bo skoro są prywatne, to mogą windować ceny za leczenie owych dzieci.

                                    Dodaj do tego kurs dolara do złotówki i cena zwiększa się, zgodnie z dzisiejszym kursem, 3,64 raza.

                                    Rozumiem, że gdyby rodzice Jasia byliby ubezpieczeni we wspaniałej firmie, którą zachwalasz powyżej, to z pewnością wpadliby na to, że ich dziecko może mieć takie lub owakie choroby genetyczne - a są ich setki. I z pewnością ubezpieczyliby się od tego. Swoją drogą wyobrażam sobie wysokość składki w takiej sytuacji.

                                    A jeśli nie, no to, twoim zdaniem, sami są sobie winni, a firma jest uczciwa.

                                    U was w Stanach nie ma zbiórek na chore dzieci? A na dorosłych?



                                    > Mialas pytanie odnosnie efektywnosci osrodkow o roznej formie wlasnosci; dam na
                                    > jprostszy przyklad...wykorzystanie drogiego sprztetu diagnostycznego. W osrodka
                                    > ch prywatnych taki sprzet jest wykorzystaywany non stop, w osrodku panstwowym p
                                    > o godz 15 juz nikogo nie ma - sa limity. Przyklady mozna mnozyc.

                                    Cóż, należy zatem wydłużyć godziny przyjęć pacjentów. W prywatnym tomograf też NIE działa 24 godziny na dobę.

                                    Nie zrozumiałaś mnie zresztą. Pytałam, czy chodziło ci o efektywność finansową, czy o efektywność leczenia.

                                    > Prywatyzacja nie oznacza, ze pacjent bedzie musial placic, dzisiaj malo koga st
                                    > ac na leczenie, realne ceny sa bardzo wysokie i dlatego istnieja firmy ubezpiec
                                    > zeniowe i pacjent ma wieksza kontrole nad swoim zdrowiem.

                                    Oczywiście w przypadku, kiedy pacjent miewa kaszelki i przeziębienia, a nie trzy choroby przewlekłe, prawda?
                                    • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 15.11.25, 21:17
                                      pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12394938/
                                      • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 18.11.25, 01:57
                                        taki-sobie-nick napisała:

                                        > pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12394938/

                                        Znasz powiedzenie ze "a little knowledge is a dangerous thing"?

                                        Ja wg statystyk jestem bardzo mocno zadluzony i ciagle distaje informacj jak si epozbyc dlygu...poniewaz mam 4 karty kredytowe i kazda ma duzy limit a ze wszystko place kartami i pomimo ze zawsze splacam w terminie to na nich ciagle wisi "dlug" poniewaz ci co robia satystyki sprawdzaja stan nie po splaceniu ale na 2 tygodnie przed... smile

                                        A ludzi tutaj wiedza ze jak masz do zaplacenia rachunek i go zaplacisz to nikt ci nie d aulgi ale jak nie zaplacisz to masz szanse ze jak ci go nie umorza to zmniejsza do min..
                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 15.11.25, 22:48
                                    inspireme.fund/News/discover-the-best-sites-for-medical-crowdfunding-in-the-usa-and-why-inspiremefund-stands-out
                                    • uoia Re: Zarobki lekarzy... 16.11.25, 14:26
                                      taki-sobie-nick napisała:

                                      > ...

                                      Cokolwiek powiesz o Ameryce jest prawda, sa tu wszystkie skrajnosci. Ponad 40 mln. obywaleli (to jest wiecej niz populacja Polski) nie jest w stanie , bez pomocy rzadowej sie wyzywic. Ludzi na zasilkach jest jeszcze wiecej, dzieje sie to z roznych powodow ale jest to tylko czesc spoleczenstwa i nie powoduje, ze zyjac w kraju postkomunistycznym, z duza ingerencja rzdzcych, ludziom zyje sie lepiej. Tak nie jest.
                                      Slyszac komentarze na temat kondycji, rowniez prywatyzacji opieki zdrowotnej w Polsce. odnosze wrazenie, ze lata zycia w socjalizmie "wykastowaly" wielu Polakow z samodzielnosci, zdolnosci do podejmowania decyzji. Ludzie boja sie nowego, sa hermetyczni na zmiany. Ja poznalam oba systemy i nigdy nie chcialabym wrocic pod opieke polskiej SZ. Jedyne czego bym sie obawiala, to to, ze prywatyzacja bedzie znaczyla uwlaszczenie sie rzadzcej aktualnie ekipy. To mialo juz miejsce w naszej przeszlosci.
                                      Taki-sobie-niku, jezeli jestes zadowolona z tego co masz, to coz, zycze powodzenia.
                                      • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 16.11.25, 21:13
                                        uoia napisała:

                                        > taki-sobie-nick napisała:
                                        >
                                        > > ...
                                        >
                                        > Cokolwiek powiesz o Ameryce jest prawda, sa tu wszystkie skrajnosci. Ponad 40 m
                                        > ln. obywaleli (to jest wiecej niz populacja Polski)

                                        Wiem, ile mamy ludności.


                                        nie jest w stanie , bez po
                                        > mocy rzadowej sie wyzywic. Ludzi na zasilkach jest jeszcze wiecej, dzieje sie t
                                        > o z roznych powodow ale jest to tylko czesc spoleczenstwa i nie powoduje, ze zy
                                        > jac w kraju postkomunistycznym, z duza ingerencja rzdzcych, ludziom zyje sie le
                                        > piej. Tak nie jest.
                                        > Slyszac komentarze na temat kondycji, rowniez prywatyzacji opieki zdrowotnej w
                                        > Polsce. odnosze wrazenie, ze lata zycia w socjalizmie "wykastowaly" wielu Polak
                                        > ow z samodzielnosci

                                        U was za to od kolebki uczą radzenia sobie samemu i cóż, różnie z tym radzeniem bywa, prawda?



                                        , zdolnosci do podejmowania decyzji. Ludzie boja sie nowego,
                                        > sa hermetyczni na zmiany.

                                        Hermetycznie zamknięci na zmiany
                                        , jeżeli już. Na temat: patrzysz z amerykańskiego punkt widzenia, a u was przeprowadzka 2000 km za pracą to nic dziwnego.



                                        Ja poznalam oba systemy i nigdy nie chcialabym wroci
                                        > c pod opieke polskiej SZ.

                                        No ale twoja "samodzielność" polega na tym, że masz dobry, dobrze płatny zawód i płaci za ciebie pracodawca, zgadza się?
                                        • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 16.11.25, 21:22
                                          kraju postkomunistycznym

                                          Od przełomu minęło 36 lat, jak dłogo jeszcze będziemy twoim zdaniem postkomunistyczni?
                                        • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 18.11.25, 02:24
                                          taki-sobie-nick napisała:

                                          > uoia napisała:
                                          >
                                          > > taki-sobie-nick napisała:
                                          > >
                                          > > > ...
                                          > >
                                          > > Cokolwiek powiesz o Ameryce jest prawda, sa tu wszystkie skrajnosci. Pona
                                          > d 40 m
                                          > > ln. obywaleli (to jest wiecej niz populacja Polski)
                                          >
                                          > Wiem, ile mamy ludności.
                                          >
                                          >
                                          > nie jest w stanie , bez po
                                          > > mocy rzadowej sie wyzywic. Ludzi na zasilkach jest jeszcze wiecej, dzieje
                                          > sie t
                                          > > o z roznych powodow ale jest to tylko czesc spoleczenstwa i nie powoduje,
                                          > ze zy
                                          > > jac w kraju postkomunistycznym, z duza ingerencja rzdzcych, ludziom zyje
                                          > sie le
                                          > > piej. Tak nie jest.
                                          > > Slyszac komentarze na temat kondycji, rowniez prywatyzacji opieki zdrowot
                                          > nej w
                                          > > Polsce. odnosze wrazenie, ze lata zycia w socjalizmie "wykastowaly" wielu
                                          > Polak
                                          > > ow z samodzielnosci
                                          >
                                          > U was za to od kolebki uczą radzenia sobie samemu i cóż, różnie z tym radzeniem
                                          > bywa, prawda?
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > , zdolnosci do podejmowania decyzji. Ludzie boja sie nowego,
                                          > > sa hermetyczni na zmiany.
                                          >
                                          > Hermetycznie zamknięci na zmiany
                                          , jeżeli już. Na temat: patrzysz z amerykań
                                          > skiego punkt widzenia, a u was przeprowadzka 2000 km za pracą to nic dziwnego.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Ja poznalam oba systemy i nigdy nie chcialabym wroci
                                          > > c pod opieke polskiej SZ.
                                          >
                                          > No ale twoja "samodzielność" polega na tym, że masz dobry, dobrze płatny zawód
                                          > i płaci za ciebie pracodawca, zgadza się?

                                          Amerykanskie statystyki mowia ze:
                                          ponad 70% ludzi ma ubezpieczenia zdrowotne z pracy.
                                          20% ma ubezpieczenie rzadowe MedicAid
                                          A 8% nie ma ubezpieczenia - wiekszosc z wlasnej winy czy woli poniewaz ubezpieczenie jest dobrowolne i dla niektych - zwlaszcz tych co nie partycypowali w mlodym wieku i sie nie "wkupili" rzeczywiscie drogie jak chca wykupic dopiero kiedy sa chorzy.

                                          A w Polsce wacle ni ejest az tak duzo lepeiej
                                          Nawet 2 mln Polaków (5.5%) bez ubezpieczenia zdrowotnego. Nowe dane NFZ

                                          www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Nawet-2-mln-Polakow-bez-ubezpieczenia-zdrowotnego-Nowe-dane-NFZ,232236,14.html

                                          I teraz w USA jak ktos ma ubezpieczenie to nie ma limitow ani czasowych ani finansowych aby sie dostac do lekarza
                                          A w Polsce ludzi teoretycznie sa ubezpieczeni ale nie maja latwego dostepu do lekarzy czy zabiegow i 56% korzysta z prywatnej opieki no i placi sie czesto duzo za leki.
                                          www.poradnikzdrowie.pl/aktualnosci/ile-kosztuje-prywatne-leczenie-polacy-wydaja-miliardy-padl-nowy-rekord-aa-GC8z-XCin-1XAF.html
                                          Porownuje mnierj wiec tak samo "ustawionych " finasowo i pracowo ludzi w mojej rodzinie i kiedys porownywalismy ile kto wydaje na cele medyczne - skladki plus leki , plus wizyty i wszytko inne i sie okazalo ze Polacy wdayja wielokrotnie wiecej.

                                          Tak ze nie taki ten amerykanski diabel straszny jak go maluja.

                                          Do posluchania/poogldaania
                                          www.youtube.com/watch?v=fi24ct5T2n0&t=469s
                                          • boggi_dan Re: Zarobki lekarzy... 26.11.25, 23:50
                                            Jak to u liberałów: szewc księdzu zazdrości, że prałatem został, a ksiądz Marynie łatwego połogu.
                                            • pia.ed Zarobki lekarzy... 27.11.25, 18:40
                                              boggi_dan napisał:
                                              "... szewc księdzu zazdrości, że prałatem został,
                                              a ksiądz Marynie łatwego połogu."


                                              Swietny dowcip... big_grin
                                              • boggi_dan Re: Zarobki lekarzy... 01.12.25, 05:18
                                                pia.ed napisała:

                                                > boggi_dan napisał:
                                                > "... szewc księdzu zazdrości, że prałatem został,
                                                > a ksiądz Marynie łatwego połogu."

                                                >
                                                > Swietny dowcip... big_grin
                                                Dzięki. Miało być pięknie i nowocześnie. Przez dwa lata nie znaleźli sposobu na służbę zdrowia. U mnie dwa szpitale wojewódzki i miejski na progu bankructwa. Miasto i okolice bez szpitalu. Obydwa na 340 milionów złotych. A recepty na to nie ma. Nowa pani minister schowała się do mysiej dziury.
                                                • pia.ed Re: Zarobki lekarzy... 01.12.25, 09:54
                                                  Ale jakie sa przyczyny? Gdzies czytalam, ze jakis szpital wykonal za duzo operacji
                                                  czy przyjal za duzo pacjentow, a ubezpieczalnia nie chce za to zaplacic, stad
                                                  brak pieniedzy.
                                                  • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 01.12.25, 18:42
                                                    pia.ed napisała:

                                                    > Ale jakie sa przyczyny? Gdzies czytalam, ze jakis szpital wykonal za duzo opera
                                                    > cji
                                                    > czy przyjal za duzo pacjentow, a ubezpieczalnia nie chce za to zaplacic, stad
                                                    >
                                                    > brak pieniedzy.

                                                    Nie wazne. Wazne ze wszyscy maja dostep do opieki i to "za darmo".
                                                    Tylko skad sie wzielo powiedzenie ze "Rzeczy "darmowe" najdrozej kosztuja?
                                                • pia.ed Zarobki lekarzy... 02.12.25, 21:53
                                                  boggi_dan napisał:
                                                  Przez dwa lata nie znaleźli sposobu na służbę zdrowia. U mnie dwa szpitale wojewódzki i miejski
                                                  na progu bankructwa. Miasto i okolice bez szpitalu. Obydwa na 340 milionów złotych.


                                                  Pytalam sie, jakie sa dokladne przyczyny zblizajacego sie bankructwa,
                                                  ale nie doczekalam sie odpowiedzi.
                                                  • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 03.12.25, 02:44
                                                    pia.ed napisała:

                                                    > boggi_dan napisał:
                                                    > Przez dwa lata nie znaleźli sposobu na służbę zdrowia. U mnie dwa szpitale woje
                                                    > wódzki i miejski
                                                    > na progu bankructwa. Miasto i okolice bez szpitalu. Obydwa na 340 milionów zło
                                                    > tych.

                                                    >
                                                    > Pytalam sie, jakie sa dokladne przyczyny zblizajacego sie bankructwa,
                                                    > ale nie doczekalam sie odpowiedzi.

                                                    Nic nowego. co rok NFZ distaje wiekszy budzet i co roku pod koniec roj=ku brakuje im corz wiecej pieniadzy.
                                                    Wszytko drozeje i nic sie ni emzieni az zmieni sie system poczynajc od tego ze zacznie on sie opierac na leczeniu poza szpitlnym a pobyr w szpitalu to koniecznosc poniewaz kosztu obslugi i utrzymania szpitli to wszedzie najwiekszy koszt w opiece medycznej i tam gdzie opieka sobei niezzle radzi to do szital sie idzie nie aby sobie zrobic badania ale aby wykonac konieczne procedury. Do tego nalzey wprowadzin=c nawet tylko sybboliczne oplaty za wizyty i pobyt w szpitalu a to nie obciazy budzetow ale mentalnie przyhamuje niepotrzebne wizyty u lelarzy czy w szpitalach. No i nalezealby zlikwidwac opcje podwojnej pracy dla lekarzy. Albo pracujesz w szpitaluy albo prywatnie.
                                                    A obecnie lekrze pracuja prywatnie i biora dyzury w szpitalu aby swoich od pacjentow prywatnych brac kase za wizyte ale leczyc ich poza kolejka w szpitalu na NFZ.
                                                    Polska ma wiel wzorw w Europie niekoniecznie idealnej ale o wiel bardzij wydajnej opieki zdrowotnej ale z nie nie korzysta bo nikt sie za to nie wzemie ze wzgledow politycznych - premwir ktory by to zrobil ma skonczona kariere bo ani ludzi ani lekarze nie popra tego.
                                                    Tak ze to "bankructwo" instutucji panstwowej znaczy tylko tyle ze do konca roku nie beda robic waznych procedur (bo sie skonczyl budzet) "kotre moga poczekaac", ludzi beda umierac a statystyki sie "podciagnie" i wszystko bedzie na papierze znow wygladac dobrze. Po nowym roku bedzi enowa kasa i wszytko sie nadrobi, kasa znow wycieknie szparami gdzies tam i pod koniec roku znow szpitale beda na pograniczu "bankructwa". A pacjenci sa w tym systemi najmnije wazni... Jak im sie spieszy to niech ida prywatnie np do ordynatora a ten na pewno znajdzie i miejsce i czas i kase na operacje czy zabieg w szpitalu...
                                                  • uoia Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 16:52
                                                    Obejrzalam dostepne fragmenty dyskusji szczytow medycznych i wybrzmialy tam zapewnienia, ze >nie pozwolimy na prywatyzacje opieki zdrowotne<j. Zastanawiam sie, jak prywatyzacja aptek wplynelana jakosc uslugi, dostepnosc lekow, ceny. Chyba sa tu jeszce osoby, ktore pamietaja kolejki, braki lekow, materialow opatrunkowych itd. Uwazacie, ze prywatyzacja pogorszyla dostep do medykamentow?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 19:48
                                                    Uwazacie, ze prywatyzacja pogorszyla dostep do medykamentow?

                                                    Owszem. Specjalistycznych leków (np. na jaskrę) bardzo często w aptece nie ma i muszę zamawiać.

                                                    Bardzo często nie ma ich też w hurtowni.

                                                    Kilka lat temu pewnego leku nie było wcale i musiałam stosować zamiennik.

                                                    No chyba że dla ciebie "leki" to syrop na kaszelek.

                                                    Już zapomniałaś, co pisałam ci o drogich operacjach dzieci w Stanach?
                                                  • uoia Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 21:08
                                                    taki-sobie-nick napisała:

                                                    > Uwazacie, ze prywatyzacja pogorszyla dostep do medykamentow?
                                                    >
                                                    > Owszem. Specjalistycznych leków (np. na jaskrę) bardzo często w aptece nie ma i
                                                    > muszę zamawiać.
                                                    >
                                                    > Bardzo często nie ma ich też w hurtowni.
                                                    >
                                                    > Kilka lat temu pewnego leku nie było wcale i musiałam stosować zamiennik.
                                                    > ...

                                                    No widzisz, w czasie, kiedy fukcjonowaly wylacznie panstwowe apteki, na jaskre dostepne byla pilokarpina, krople robione w aptece. Byla procedura tzw importu wewnetrznego, gdzie biurokracja byla tak wielka, ze pacjent, o ile dostal zezwolenie na zakup, czesto nie doczekiwal. W czasach, o ktorych mowie byly wylacznie zamienniki i to w ograniczonych ilosciach. Nie bylo waty, podpasek, brakowalo wszystkiego. Chcialabys do tego wrocic?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 22:32

                                                    > No widzisz, w czasie, kiedy fukcjonowaly wylacznie panstwowe apteki (...)

                                                    No i tu mamy zasadnicze pytanie - czy opisanemu stanowi rzeczy winne było upaństwowienie aptek czy realia PRL, w tym biurokracja?

                                                    I o które lata PRL konkretnie ci chodzi, bo to też różnica?

                                                    A co do tego, co dostępne było na jaskrę - może to być jeszcze trzecia kwestia, czyli wynalazków w dziedzinie farmacji.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 22:33
                                                    W czasach, o ktorych mowie byly wylaczni
                                                    > e zamienniki

                                                    Wyłącznie zamienniki? 100% leków? Absolutnie niemożliwe. Masz na myśli zamienniki twoich leków, prawda?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 05.12.25, 22:34
                                                    uoia napisała:

                                                    > Obejrzalam dostepne fragmenty dyskusji szczytow medycznych i wybrzmialy tam zap
                                                    > ewnienia, ze >nie pozwolimy na prywatyzacje opieki zdrowotne<j. Zastana
                                                    > wiam sie, jak prywatyzacja aptek wplynelana jakosc uslugi, dostepnosc lekow, ce
                                                    > ny. Chyba sa tu jeszce osoby, ktore pamietaja kolejki, braki lekow, materialow
                                                    > opatrunkowych itd. Uwazacie, ze prywatyzacja pogorszyla dostep do medykamentow?

                                                    Prywatyzacja czy upadek PRL?
                                                  • uoia Re: Zarobki lekarzy... 06.12.25, 14:46
                                                    taki-sobie-nick napisała:

                                                    > uoia napisała:
                                                    >
                                                    > > Obejrzalam dostepne fragmenty dyskusji szczytow medycznych i wybrzmialy tam
                                                    > > zapewnienia, ze >nie pozwolimy na prywatyzacje opieki zdrowotne<j. Zastanawiam
                                                    > > sie, jak prywatyzacja aptek wplynelana jakosc uslugi, dostepnosc lek
                                                    > ow, ce
                                                    > > ny.

                                                    > Prywatyzacja czy upadek PRL?

                                                    Jedno i drugie, bo bez upadku PRL prywatyzacja nie bylaby mozliwa. Szpitali, systemu ubezpieczen nie sprywatyzowano no i jest jak bylo.
                                                    Chcialam tu tylko wskazac, ze prywatyzacja nie musi zwiekszac kosztow leczenia, ponoszonych przez pacjenta. Zaryzykowalabym twierdzenie, ze prywatyzacja moze zmniejszyc te koszty, ubezpieczony pacjent nie bedzie placil za prywatna wizyte, zeby dostac sie do szpitala publicznego. Oczywiscie musi byc jednoczesnie zreformowany system ubezpieczen.
                                                  • engine8t Re: Zarobki lekarzy... 06.12.25, 19:15
                                                    uoia napisała:

                                                    > Zaryzykowalabym twierdzenie, ze prywatyzacja moze
                                                    > zmniejszyc te koszty, ubezpieczony pacjent nie bedzie placil za prywatna wizyt
                                                    > e, zeby dostac sie do szpitala publicznego. Oczywiscie musi byc jednoczesnie zr
                                                    > eformowany system ubezpieczen.

                                                    Ja przez lata porownywalem z rodzina koszty medyczne jakie oni i my ponosilismy - a mailem przez ten okres kilka roznyc ubezpieczen - oczywoscie porownia byly po liczeniu "kosztow loklanych" tn nawet nie jaki procent dochodow wydawalismy na wszystkie rzeczy medyczne od skladek po swoje "doplaty" i leki..ale po "sile nabywczej" I zawsze wychodzilo ze nasze koszty byly nizsze a jaks uslug nieprownywalnie wyzsza.
                                                    A wszyscy mysla ze tu opeka medyczna najdrozsza na swiecie kiedy w Polsce "darmowa".
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 06.12.25, 22:41

                                                    >
                                                    > Jedno i drugie

                                                    Ale które konkretnie? Bo mówimy o prywatyzacji, a nie o upadku PRL. No i po upadku PRL zapewne nie byłoby problemów z importem wewnętrznym - nawet bez prywatyzacji.


                                                    Zaryzykowalabym twierdzenie, ze prywatyzacja moze
                                                    > zmniejszyc te koszty, ubezpieczony pacjent nie bedzie placil za prywatna wizyt
                                                    > e, zeby dostac sie do szpitala publicznego.

                                                    No a teraz wyobraź sobie pacjenta bywającego w szpitalach BARDZO CZĘSTO - jak będzie wyglądała składka w jego przypadku?

                                                    A neurologia? Psychiatria? A jak widzisz ubezpieczenie pacjenta niezdolnego do pracy?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Zarobki lekarzy... 06.12.25, 22:43
                                                    Nie chcę cię martwić, ale w prywatnych przychodniach NADAL są kolejki. A to wtedy, kiedy przychodnia jest pazerna i liczy np. 15 minut na pacjenta.
    • taki-sobie-nick Re: zarobki lekarzy 09.11.25, 20:42
      Nagonka? Nie nazwałabym tego nagonką. Jesteś lekarką?
    • krakkrakusek1au Re: zarobki lekarzy 17.11.25, 01:37
      Prywatna służba zdrowia jest wielkim oszustwem. Celem przedsiębiorcy jest robienie pieniędzy a nie leczenie. Powierzenie mu opieki medycznej to tak jakby powierzyć złodziejowi dbanie o zabezpieczenie banku. Lekarz prywatny głównie dba o to aby było jak najwięcej chorych jak najdłużej. Tylko wtedy jego zarobki rosná. Podobnie jest z prywatnymi firmami farmaceutycznymi. To nic innego jak handlarze narkotyków. Wiem, wiem, że powiecie, że za PRL-u nie było lepiej. Nie było lepiej bo największy handlarz narkotyków i propagator wojny na świecie nakładał sankcje na Polskę i izolował já ekonomicznie w celu wymuszenia zmiany systemu.
      • engine8t Re: zarobki lekarzy 18.11.25, 02:46
        krakkrakusek1au napisał:

        > Prywatna służba zdrowia jest wielkim oszustwem. Celem przedsiębiorcy jest robie
        > nie pieniędzy a nie leczenie. Powierzenie mu opieki medycznej to tak jakby powi
        > erzyć złodziejowi dbanie o zabezpieczenie banku. Lekarz prywatny głównie dba o
        > to aby było jak najwięcej chorych jak najdłużej. Tylko wtedy jego zarobki rosná
        > . Podobnie jest z prywatnymi firmami farmaceutycznymi. To nic innego jak handla
        > rze narkotyków. Wiem, wiem, że powiecie, że za PRL-u nie było lepiej. Nie było
        > lepiej bo największy handlarz narkotyków i propagator wojny na świecie nakładał
        > sankcje na Polskę i izolował já ekonomicznie w celu wymuszenia zmiany systemu.


        Dlaczego wiec jakosc opieki zdrowotnej w Polsce w systemie prywatnym jest lepsza niz ta panstwowa?
        • banowanyzaprawde1 Re: zarobki lekarzy 18.11.25, 07:29
          Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ w Bielsku-Białej nadzoruje postępowanie przygotowawcze w sprawie narażenia w dniu 28 maja 2025 r. pacjentki Centrum Medycznego „ Esculap ” Sp. z o.o. w Bielsku-Białej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślnego spowodowania śmierci wymienionej, która nastąpiła w dniu 29 maja 2025 r.

          W toku postępowania ustalono, że 28 maja 2025 r. 41-letnia pacjentka została przyjęta do placówki, gdzie przeprowadzono u niej planowy zabieg cięcia cesarskiego. W krótkim czasie po zabiegu
          u pacjentki wystąpiły objawy świadczące o powikłaniach. Wobec tego, że od czasu zakończenia zabiegu, nad pacjentką nie był sprawowany nadzór przez lekarza ginekologa, a jedynym lekarzem obecnym na terenie Centrum był specjalista anestezjologii, konieczny zabieg relaparotomii przeprowadzono dopiero po kilku godzinach. Następnie, pacjentkę, w stanie krytycznym przekazano do Szpitala Śląskiego
          w Cieszynie, gdzie mimo podjętych wysiłków ratowania jej życia zmarła.

          W dniu 12 listopada 2025 r. prokurator przedstawił dwóm lekarzom: anestezjologowi
          i ginekologowi sprawującym opiekę nad pokrzywdzoną zarzuty popełnienia czynu z art. 160 § 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegającego na narażeniu pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a w wyniku licznych zaniedbań spowodowaniu śmierci wymienionej w dniu 29 maja 2025 r..

          Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci oddania pod dozór Policji, zakazu kontaktowania się ze świadkami, poręczenia majątkowego, a także zakazu wykonywania zawodu lekarza.

          Za zarzucany podejrzanym czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
        • krakkrakusek1au Re: zarobki lekarzy 18.11.25, 18:13
          engine8t napisał:

          > krakkrakusek1au napisał:
          >
          > Dlaczego wiec jakosc opieki zdrowotnej w Polsce w systemie prywatnym jest lepsz
          > a niz ta panstwowa?
          -Usiłowałem skomentować. Nie byłem w stanie. Cenzura. Nikogo nie obrażałem. Polecam Art. 15 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Pozdrawiam. Ps. Teraz mam polecenie aby cytować tylko fragmenty wypowiedzi.
        • krakkrakusek1au Re: zarobki lekarzy 18.11.25, 18:21
          Przepraszam, powinno być: Art 25 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
          • engine8t Re: zarobki lekarzy 18.11.25, 20:33
            krakkrakusek1au napisał:

            > Przepraszam, powinno być: Art 25 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

            LOL

            A art 23 to dopiero fajny.
            Kazdy ma prawo do prac, a ale obwiazku nie ma. Za to niemjajc obowaizku pracy ma przwo do wszytkich swiadczen za darmo?
            A moze wiesz gdzie znajde jak te prawa maj buc zbalansowane obowiazkami ? Bo bez tego to nie ma najmniejszego sensu - masz prawo brac ile chcesz ale nic od siebie dawac nie musisz?
            Lewactow do 4 potegi?

            No i
            "W momencie powstania deklaracja była jedynie standardem – jako rezolucja Zgromadzenia Ogólnego nie tworzyła prawa międzynarodowego ani nie miała wiążącego charakteru. W obecnej chwili większość prawników zajmujących się prawem międzynarodowym uważa ją za prawo zwyczajowe, z czego wnioskują oni jej powszechne obowiązywanie. Na bazie Deklaracji w 1966 roku uchwalono Międzynarodowe Pakty Praw Człowieka. "
    • taki-sobie-nick Re: zarobki lekarzy 05.12.25, 19:50
      urealnieniu wycen procedur

      Ja bym jeszcze - BTW - urealniła polskie renty i najniższe emerytury.
    • banowanyzaprawde1 Re: zarobki lekarzy 10.12.25, 07:40
      Lekarze zarabiali po 1,2 mln zł. Andżelika Możdżanowska dała im więcej i stanęła porodówka
      służba zdrowia
      10.12.2025, 05:18
      kalisz.wyborcza.pl/kalisz/7,181359,32455062,lekarze-zarabiali-po-1-2-mln-zl-byla-poslanka-pis-andzelika.html#do_w=497&do_v=1568&do_st=RS&do_sid=2245&do_a=2245&do_upid=1568_ti&do_utid=32455062&do_uvid=1765305024236&s=BoxWLImg3
      • pia.ed Zarobki lekarzy... A.Możdżanowska 10.12.25, 12:54
        banowanyzaprawde1 napisał:
        Lekarze zarabiali po 1,2 mln zł. Andżelika Możdżanowska dała im więcej...


        Kim jest Andżelika Możdżanowska?

        Nowa dyrektorka szpitala nie życzy sobie sponsorów o poglądach liberalnych.
        Andżelika Możdżanowska niedawno odeszła z pałacu prezydenckiego, gdzie
        ostatnio pracowala jako etatowa doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy.
        1 sierpnia objęła posadę dyrektorki szpitala w Kępnie.

        Bez problemu wygrała konkurs ogłoszony przez władze powiatu, rządzonego
        przez PiS. Pięć osób z siedmioosobowej komisji konkursowej to działacze
        i sympatycy PiS.
        - Pani Możdżanowska nie ma kompetencji, ale ma poparcie polityczne. To ona
        rozdaje karty w powiecie - mówią miejscowi działacze KO.


        Pracownicy szpitala w Kępnie opowiadają anonimowo o pierwszych dniach pracy
        nowej dyrektor: - Nie została przyjęta serdecznie. Załoga nie ma dla niej szacunku.
        Niektórzy czują strach.


        • engine8t Re: Zarobki lekarzy... A.Możdżanowska 11.12.25, 01:26
          pia.ed napisała:


          > Nowa dyrektorka szpitala nie życzy sobie sponsorów o poglądach liberalnych.
          > Andżelika Możdżanowska niedawno odeszła z pałacu prezydenckiego, gdzie
          > ostatnio pracowala jako etatowa doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy.
          > 1 sierpnia objęła posadę dyrektorki szpitala w Kępnie.
          >
          > Bez problemu wygrała konkurs ogłoszony przez władze powiatu, rządzonego
          > przez PiS. Pięć osób z siedmioosobowej komisji konkursowej to działacze
          > i sympatycy PiS.
          > - Pani Możdżanowska nie ma kompetencji, ale ma poparcie polityczne. To ona
          > rozdaje karty w powiecie - mówią miejscowi działacze KO.

          >
          > Pracownicy szpitala w Kępnie opowiadają anonimowo o pierwszych dniach pracy
          > nowej dyrektor: - Nie została przyjęta serdecznie. Załoga nie ma dla niej szac
          > unku.
          > Niektórzy czują strach.[/b]
          >

          Coz innego mozna bylo oczekiwac od "miejscowych dzialaczy KO"?
          • pia.ed Zarobki lekarzy... A.Możdżanowska 11.12.25, 10:11


            pia.ed napisała:
            Niedawno odeszła z pałacu prezydenckiego (...) 1 sierpnia objęła posadę
            dyrektorki szpitala w Kępnie. Bez problemu wygrała konkurs ogłoszony
            przez władze powiatu, rządzonego przez PiS. Pięć osób z siedmioosobowej
            komisji konkursowej to działacze i sympatycy PiS.

            Pani Możdżanowska nie ma kompetencji, ale ma poparcie polityczne. (...)



            engine8t napisał:
            Coz innego mozna bylo oczekiwac od "miejscowych dzialaczy KO"?


            Czbys stracil zdolnosc czytania ze zrozumieniem? Popierana przez rzadzacy tam PiS,
            zwabila lekarzy z innego szpitala zarabiajacych tam miliony, dajac im jeszcze wiecej,
            choc akurat odbywaly sie rozmowy w rzadzie, aby ukrocic nadmnierne bogacenie sie
            garstki lekarzy... I wszystko to *wina Tuska*?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka