Poczucie męskiej wartośc bierze się z siły piąchy i wielkości bicka…? 😱 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
alexis1121 napisała: > No i jak twoja masażystka zareagowała? Ja wychodzę z założenia, że nie będę wyc > howywać dorosłych ludzi (w temacie punktualności). Największą karą dla nich jes > t to, że nie przyjdę ponownie. Ludzi nie wychowasz. Ale widać uwielbiasz być pouczana na
Na pewno w rodzinie masz dzieci w różnym wieku. Na pewno mogłabyś bardziej zaangażować się w ich wychowanie. Czy nawet w sąsiedztwie. U mnie w wakacje, gdy miałam małe dzieci, to sąsiedzi podrzucali mi dzieci, gdy jechali w pole. U mnie były bezpieczne i nie chodziły głodne. Czasem nawet do 20
Wzięło się z mnóstwa czynników. Pierwszy to na pewno kapitał rodzinny wyższy od przeciętnego. Do tego wychowanie, dbano o moją pewność siebie I wysokie poczucie własnej wartości. No I zapewniono takie warunki, że rosnąć mogło. W sumie to pielęgnowano mój indywidualizm. Potem bańka ludzi
Brak poczucia więzi nie oznacza braku szacunku. Znam ludzi z pokoleniach boomersów, którzy wyjeżdżali na drugi koniec Polski, aby ograniczyć kontakty. Myślę, że najbardziej wiarygodny w temacie szacunku do rodziców jest ten, który został na włościach, który opiekuje się rodzicami, a nie ten
hana2 napisała: > Brak poczucia więzi nie oznacza braku szacunku. > > Znam ludzi z pokoleniach boomersów, którzy wyjeżdżali na drugi koniec Polski, a > by ograniczyć kontakty. Myślę, że najbardziej wiarygodny w temacie szacunku do > rodziców jest ten, który został na
niezadowolonego z rodzicielstwa i swej relacji z dziećmi.... > Cóż, muszę cię zmartwić - są dzieci, które poza domem też nie chlają, nie ćpają > , nie kradną, są mądrymi i fajnymi ludźmi. A kto tu twierdzi że jest inaczej? I jestem bardzo ciekawa, czy chciały > byście, żeby tak ktoś o was
niemowlęta) mężowi, zwierzętom itd. Nigdy to nie jest zdrowa. Zawsze prędzej czy później skończy się poczuciem krzywdy.
bene_gesserit napisała: > Nie ma tu dobrego wyjścia (to znaczy jest, moja mama na pewno by na nie wpadła) :) Pewnie zawsze da sie cos znalezc, nawet jesli nie super dobre, to moze lepsze. Problem chyba w tym, ze w wiekszosci ludzi, ktorzy decyduja sie interweniowac graja tzw. emocje
pomoc była ignorowana albo nazywana skarżeniem, itp. -- "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A
Ciebie czy kocynder to nie rusza ale można mieć dość wyobraźni żeby zrozumieć że niektórych to może boleć i nie jest to niczyja wina. Zwłaszcza jeśli mają poczucie że bogacz dorobił się na ich krzywdzie. Ja tą równość w Polsce właśnie bardzo lubię. Lubie to z w komunię lekarz i budowlaniec w
nie mam racji, ale na lekcjach religii byłem wychowany w poczuciu wstydu, kultu dziewictwa i braku świadomości sexualnej. Może przez to jestem dobrym katolikiem ale starym kawalerem ???. :-).