sniadanko czeka. > Ale najniebezpieczniejsze sa slonie, > Bylem tez w tym duzym porcie, stateczkiem az pod wyspe z fokami czy innymi mors > ami. pamietam jak sie darly i smierdzialo strasznie. > Takie topless przedstawienie tez mielismy, bylo w programie wycieczki Ciekawa wycieczka
czy Waszyngton. Ogólnie to dziwi mnie, jak to ludzie robią , ze zwiedzją cały świat. Dubaj, Stany (w szerokim aspekcie), Nowa Zelandia, Grenlandia, Kenia, jadą w Tybet medytować, albo do Brazylii zdobyć opalenizne w Rio. Jakiejś Słowacji, włoch czy Londynu już nie liczę. Dziwię się, bo raz, kiedy
. Okazje trafiały się ciągle, pamiętam, że np. jak jakiś miejscowy zadźgał Niemca, to przez 3 tygodnie wszystkie wycieczki do Kenii byly za grosze, łącznie z taką małą wysepką u wybrzeży, która zawsze kosztowała krocie. Wiadomo, że mając 5 zł można było totalne nic, ale mając już ciutkę więcej
Ale jak? Lecisz np. do Kenii i włazisz ludziom do domu? Gotujesz z kobietami, polujesz z mężczyznami? Czy jedziesz na wycieczkę do wioski i myślisz, że oni tak właśnie żyją?
Wrocławskie Afrykarium to świetny pomysł na rodzinną wycieczkę. Ta sekcja ogrodu zoologicznego poświęcona jest w całości faunie i florze Afryki. 6 stref odpowiada różnym afrykańskim biomom. Można tu oglądać zwierzęta lądowe i wodne, takie jak np. krokodyle, hipopotamy, manaty, jest też akwarium
Wrocławskie Afrykarium to świetny pomysł na rodzinną wycieczkę. Ta sekcja ogrodu zoologicznego poświęcona jest w całości faunie i florze Afryki. 6 stref odpowiada różnym afrykańskim biomom. Można tu oglądać zwierzęta lądowe i wodne, takie jak np. krokodyle, hipopotamy, manaty, jest też akwarium
Nic się nie dowiedziałaś bo to, że jedna forumka stwierdziła, że kupowała sama nie oznacza, że w biurze w którym będziesz kupować wycieczkę będzie tak samo. -- Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
krwawy.lolo napisał: > Na 9 dni to się nie opłaca pakować. Zależy komu. Dla mnie optymalny czas. Byłam dwa tygodnie w Kenii i zdychalam z nudów. Plażowanie w takich ilościach to zdecydowanie nie są wakacje dla mnie. 4 dni na lokalne wycieczki, bo poza snurklowaniem i safari to
Imho w takich sytuacjach w ogóle nie pyta się ludzi, po prostu informuje, że jeszcze nie wszyscy dotarli i czekamy tak długo, jak będzie trzeba. I finito. Ale wiem, co masz na myśli, kiedyś wracałam czarterem z Kenii i to był mój drugi i ostatni raz w życiu. Imho na takie zorganizowane wycieczki
ochotę spytać - a skąd ta wycieczka przyjechała (do tej strasznej, nieznającej procedur Kenii)?
, a co dopiero w niewyspanym stanie przeżyć upały sporo powyżej 40 stopni. I jeżeli autorka ma wycieczkę wykupioną w autokarze, to nie będzie zmienać planów na samolot, bo nie jest singielką pracującą tylko na egzotyczne destynacje. Jeżeli jesteś też taką znawczynią tego regionu, to tym bardziej