W mojej bańce Tajlandia była modna 15 lat temu, Dubaj nigdy nie był popularny, więc raczej nikt się nie chwali takimi kierunkami. Na AI do Grecji nie jeżdżę, a wyjazd nad Bałtyk może być bardziej egzotyczny i droższy niż Tajlandia czy Dubaj, więc jest o czym opowiadać. Znajomi i współpracownicy
Wśród moich zamożnych znajomych (a raczej górne poziomy międzynarodowej klasy średniej) ostatnio popularna jest Japonia, bo jen stoi nisko i nie jest drogo, Korea i Finlandia/Norwegia na oglądanie zorzy polarnej (w domkach ze szklanymi dachami). Holenderscy znajomi właśnie kupili bilety do Korei
W moim mieście nauczyciele z liceum byli w ramach Erasmusa w Finlandii. Nie w ich słynnych podstawówkach, tylko właśnie w szkole średniej. Moim zdaniem bardzo korzystny dla wszystkich wyjazd, bo poznali system łączący brak zamordyzmu z wysokimi wymaganiami. Bo fińskie szkoły średnie to nie są
Tak dla twojej informacji, trolle - proszę zaksięgować, radziłam sobie w Polsce finansowo całkiem ok. Nie to było przyczyną wyjazdu. Pisałam o tym wielokrotnie. Bibliotekę owszem, mieli. Niejedną. Finlandia słynie z rewelacyjnych bibliotek. Natomiast moim zdaniem wiele rzeczy ma zorganizowanych
MSZ: prezydent nie szykuje się do wyjazdu do Ukrainy Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP potwierdziło w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że nie przygotowuje wizyty Nawrockiego w Kijowie. W resorcie spraw zagranicznych zaznaczono, że jedynym możliwym scenariuszem takiej wizyty w tym roku mogłoby być
hanusinamama napisała: > Dodajmy ze on wczesniej był prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, pełniąc tę fu > nkcję jeżdził sporo po świecie...nie wiem taki mam szalony pomysł, że takie sta > nowisko i wyjazdy wymagają dobrej znajomości języka minimum angielskiego. I to > tak
Dodajmy ze on wczesniej był prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, pełniąc tę funkcję jeżdził sporo po świecie...nie wiem taki mam szalony pomysł, że takie stanowisko i wyjazdy wymagają dobrej znajomości języka minimum angielskiego. I to tak aby swobodnie i spontanicznie rozmawiać... -- Ja mam
jdylag75 napisała: > NIestety, zrozumiałam jak bardzo jesteśmy zacofani po wakacjach: Litwa, Łotwa, > Estonia, Finlandia - ta ostatnia to jakiś kiblowy odlot + plus woda pitna, Esto > nia i Litwa- klękajcie narody, toalety koło plaży czy innych miejscach czyste
NIestety, zrozumiałam jak bardzo jesteśmy zacofani po wakacjach: Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia - ta ostatnia to jakiś kiblowy odlot + plus woda pitna, Estonia i Litwa- klękajcie narody, toalety koło plaży czy innych miejscach czyste, zaopatrzone w papier toaletowy, wodę, sprzątane regularnie
wakacje i znów będzie coś ciepłego, ja pocierpię pod parasolem lub ostatecznie zostanę w klimatyzowanym pokoju, by odżyć wieczorem. Mąż zimy bardzo nie lubi, złamana kilka lat temu noga go „drze”, nastrój też ma obniżony. Ja uwielbiam i Zakopane zimą i wyjazdy na jarmark świąteczny. W tym roku
Kalinigrad tez. Jak juz o tym tez byly prodblemy nie tylko formalne wyjazdu Rosjan do Rosji z tych roznych -Stanow bo np. mieli tamposkomunistyczne mieszkania na wlasnosc jakby wyjechali do Rosji by je sprzedali aby w Rosji kupic dla siebie. Ale tamte republiki byly biedniejsze, duzo mniejszy PKB/leb jak w
Mix 1 i 2. Zabezpieczam dzieci, rodzinę, ograrniam sprawy finansowe (dyspozycje po śmierci, bierne zarobki, lokaty itd.) Nacieszam się własnym domem, ogrodem, bez przymusu codziennego wychodzenia do pracy, za to dużo hobby i przyjemności. Wyjazdy - rzadko, w miarę niedaleko (żadne Australie czy