jazdy samochodem zakazała otwierania okien bo mogą wpaść alergeny... Dodam tylko, że wtedy mieszkaliśmy, w 1 pokoju z kuchnią, z 2 dzieci w wieku przedszkolnym. W mieszkaniu były płytki PCV więc na całości leżała właśnie wykładzina dywanowa. Ja właśnie wróciłam do pracy (a dzieci do przedszkola) więc
rozpaczy, bo w jedną zarzygal mi wykładzinę w sypialni, swoje łóżko, podłogę w swoim pokoju i korytarz. Za każdym razem wyglądając na równie zdumionego, że zaszło co zaszło… -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Czyli jak mi dzieciak narzygal na wykładzinę w mojej sypialni, to powinnam była go skopać, bo przecież ma swój pokój do rzygania…? Ew. salon czy inny pokój dzienny? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
odkładam w kąt pokoju, narzut nie piorą po każdym gościu, więc nie wiadomo co na nich może być. Jak miałam jeszcze małe dziecko i nie lataliśmy na wakacje samolotami, tylko raczej wynajmowaliśmy kwatery, to brałam zawsze do bagażnika powłoczki i prześcieradła. W pokoju zdejmowałam poszwy i zakładałam
W trzech pokojach mam panele, w trzech parkiet, w dwóch wykładzinę dywanowa, a w salonie plytki. W kategorii walorów estetycznych wybrałabym parkiet wszędzie. Jako posiadacz dzieci, zwierząt oraz miłośnik chodzenia w butach po domu za idealny kompromis estetyki z praktycznością uważam plytki
;) wiszący zegarek z ciężkimi 'szyszkami', ciotka miała z kukułką. Pokój dziecka: tu cały komplet meblowy: duży segment (ale niższy niż ten w salonie, na górze spokojnie stały zabawki) w jasnej okleinie z szafą, słupkiem z szufladami, biblioteczką z przegródkami na książki, półkami na zabawki, barkiem, który
byliśmy";) Szklarz miał na osiedlu magazyn, bardzo nam się podobały dźwięki jakie wydawały szyby po rzuceniu w nie kamieniem. Sprawdzaliśmy różne wielkości kamieni inne materiały bo róznie brzęczało. Sprawdziłam czy aby na pewno nasza nowa wykładzina nie jest łatwo palna, nie przewidziałam tylko, że
Ja tam nie wiem, ale jak ja byłam w drugiej ciąży, to sama przy pomocy brata remontowałam pokój. Zdecydowałam się mieć drugie dziecko, więc wzięłam na klatę i się nie rozczulałam, że ojciec dziecka powinien to albo tamto. No może i powinien, ale nie zrobił. Fakt, byłam wtedy chyba w piątym miesiącu
Sama miałam jak wynajmowałam mieszkanie, gdzie w pokoju dziecka były takie niby płytki komuistyczne, z PCV chyba, ni to plastik, ni to guma, szare bure i poluzowane do tego. Położyliśmy na całą powierzchnię wykładzinę i już. Ale od lat czegos takiego w mieszkaniach nie widziałam raczej. W biurach
Koleżanka własnie wywaliła, zbierala się na to ze 3 lata, bo profesjonalne pranie wykładzin wyłaczalo pokoje na 2 dni z użytkowania. W koncu pies się 2 razy zlał na wykladzinę, dziecko rozlało sok i kot pozaciagał w kilku miejscach. I koleżanka z radoscia pobiegła do marketu po dobre panele
Zmartwię Cię - dzieci chodziły w skarpetkach i miały w pokoju dywan a pani i tak waliła w kaloryfer. Co więcej, waliła wtedy też kiedy dzieci w domu nie było… Zresztą nawet gdybym widziala korelację między hałasem a dywanem to chyba na głowę bym upadła, gdybym miala wydać kilka tysięcy euro, na