, a cóż to tam ona na jego temat opowiada, pani odparła z godnością "eee tam, pijany byłeś , to nie pamiętasz, a ja widzisz mój drogi, muszę dbać o reputację! " :-) No więc u tej mojej znajomej pani szło to w podobny deseń, opowiadała zatem, że na wielkiej imprezie towarzyskiej zachwycił się nią
źle? Miasto sporo by zyskało gdyby utraciło takiego komucha jak ty. Ale na szczęscie nawet jak zostaniesz to niedługo natura załawi sprawe. Stwierdzenie: Nie ma obowiązku tam meiszkać. Można kupić albo wynająć mieszkanie gdzie indziej. Stwierdzenie 2: Nie obchodzi mnie to jak ktoś zyje. Mi się podoba
Ale klub ma duże możliwości decydowania o nim, w tym o jego wynajmie na imprezy. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
pies_w_studni napisał: > Aktualizacja: > Moja żona zadzwoniła ze swojego numeru, i sprzedająca odebrała od razu: jesteśm > y umówieni na jutro, heheh. > I kolejne zagadnienie: zajrzałem na tą działkę bo to obok mnie, i jest na niej > zwalone conajmniej kilkanaście ton
on jest jak rozumiem wtedy odpowiedzialny za niegoale zgoda rodzica na udział PEŁNOLETNIEJ osoby w imprezie ? że niby jak moja córka wybiera się do klubu to mam wyrazic na to zgodę bo inaczej jej nie wpuszczą? -- Sygnaturka się zgubiła....
ale nie ma znaczenia ilu byłoby osób bo za osobę liczone byłoby i to tak więcej niz przy wynajęciu całego lokalu-no chyba, ze córka zaprosiłaby na tą naszą rodzinną imprezę 4 kolezanki no to faktycznie wyszłoby taniej niz przy całej imprezowni do wynajecia no ale okazuje się, że jednak miała
Seppel, zrobić przerwę w PF na czas Świąt, a to dlatego, że chcę głowę zrelaksować naturą. U nas w czasie świąt wielkanocnych odbywają sie bogate tradycje świąteczne i związane z tym imprezy. Może też wycieczkę rowerową zrobię. Będzie cudowna pogoda. Ale też nie myśl, że dam Ci spokoj z Watersem :), bo
Zazwyczaj jest to zabronione w regulaminie ale u mnie w mieście można wynająć takie apartamenty na imprezy. Córka robiła w takim 18 dla znajomych. -- Sygnaturka się zgubiła....
. Dziewczyna zaginęła w tajemniczych okolicznościach. W nocy z 1 na drugiego lipca wróciła późną nocą po imprezie do domu, ale rano już jej nie było w pokoju. Aż do wczoraj ani rodzina, ani policja, nie mieli pojęcia co się stało z Agatą. Zapadła się jak kamień w wodę. Niespodziewanie, w nocy z wtorku na środę
Studniówka (jeszcze szkolna, w sali gimnastycznej) była super, choć praktycznie bez alkoholu. Na dorosłym balu maturalnym, w wynajętej sali hotelu, już nikt sobie nie żałował - ani eks-uczniowie, ani nauczyciele ;)
U nas bal był na sali gimnastycznej, rodzice zbierali składkę niedużą, kupowali przekąski i napoje, stroili wraz z dziećmi salę, jedynie DJ był wynajęty. Impreza super. Ale wymagała zaangażowania rodziców, za to tanim kosztem. Ale 3 lata temu rodzice zdecydowali, że nie będą balonów dmuchać, robią