W małym mieście 2300 wynajem minimum W Krakowie 3000-5000 W Warszawie koleżanka dorwała kawalerkę za 1600zl plus czynsz do spółdzielni
Ludzie zawsze pisza że za duzo. Takie mieszkanie w Warszawie, w starym budownictwie bez specjalnych luksusów to ok 3000 zł. (bez czynszu do spoldzielni rzecz jasna). -- Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się. Winston Churchill
Nie, rozmnaża się głównie klasa średnia i wbrew pozorom Holendrzy i również Polacy. W Holandii nie można mieć 2 dzieci w kawalerce, rodzinie z 2 dzieci nikt nie wynajmie małego mieszkania, więc głównym ograniczeniem dzietności jest rynek nieruchomości i ceny domów i mieszkań. Dowód anegdotyczny
w warszawie wynajem mieszkania 3-4 tysiące więc nie wiem.
Nasze holenderskie mieszkanie wzrosło 250% w ciągu 9 lat, dom tylko 160% ale za to w 4 lata, ceny w Warszawie wzrosły w ciągu ostatnich 20-25 lat dużo więcej (nawet 10-12 krotnie). Zaczęłam inwestować w nieruchomości mając 25 lat, oszczędzałam na wszystkim, każde kolejne mieszkanie kupowałam na
Wypadaloby porownac do zarobkow, obojetnie czy minimalnych, czy srednich czy mediany. Na przyklad, przecietny koszy wynajmu mieszkania w Warszawie to akurat placa minimalna.
Rynek jest specyficzny i rzadko ktoś szuka nieumeblowanego mieszkania, czasem są życzenia żeby coś dokupić lub coś zabrać. W Warszawie kawalerki i mieszkania dwupokojowe są zawsze umeblowane, nie pamiętam czy wiedziałam ofertę bez mebli. Moi najemcy za każdym razem wyprowadzali się do swojego
coraz mniej terenów dostępnych w miastach, gdzie wszyscy chcą mieszkać aka wielka piątka. To jest w ogóle ciekawe, że wszyscy trąbią o kryzysie mieszkaniowym w Polsce, naprawdę mając na myśli " nie stać mnie na mieszkanie w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu". Na prowincji jest pełno wolnych
bib24 napisała: > a ty widzisz tylko Wroclaw i Warszawę. koniec. reszta Polski nie istnieje. Ależ widzę, bo pochodzę z małego miasta, i widzę, jakie możliwości pójścia na swoje mają młodzi, dla których nie ma pracy, bo zarabiają grosze na śmieciówkach, a mieszkania są powyżej ich
Skąd to wszystko, zawiść, ból dupy, że się nie ma swojego lokum? a skąd wiesz, że nie mają swojego lokum? ja tam obecnie wynajmuję, bo mieszkam w obcym kraju,moje lokum w warszawie ma się całkiem dobrze. ale ilość idiotów jaką spotykam po drodze w poszukiwakniu mieszkania utwierdza mnie w
To zależy jaka pensja i jaka sytuacja mieszkaniowa. W Warszawie znalezienie teraz kawalerki na wynajem poniżej 2500 jest bardzo trudne, doliczając rachunki wychodzi 3000 na mieszkanie. Jak ktoś zarabia 5000 to istotnie, z głodu nie umrze ale z tym „spokojnie” to bym nie przesadzała -- Sami
Z zakupem mieszkania można dyskutować, ale wynajęcie jest dużo tańsze niż np. 17 lat temu w stosunku do zarobków. Pensja minimalna w 2008 roku - 1120 zł - koszt wynajmu kawalerki w Warszawie ok. 950 zł. Obecnie pensja minimalna - 4666 - koszt wynajmu kawalerki w Warszawie ok. 2700.