>odkąd bierze omegę, znacznie mniej wysycha jej skóra i śluzówki. A czy to przy tradziku jest pozadane? Ja zawsze kojarze tradzik wlasnie z nadmiarem sebum i srodki zasuszajace sie kladzie na konkretny pryszcz
Biowen Omega 3 FORTE TOTOX wskaźnik TOTOX 7,4, olej rybi pochodzi z sardeli peruwiańskiej, standardowa dawka to 2 kapsułki, które razem dają 1000 mg EPA i 500 mg DHA. Największe efekty widzę u córki, która leczy trądzik izotretynoiną - odkąd bierze omegę, znacznie mniej wysycha jej skóra i śluzówki.
lepsze niż alkaliczne mydło, ale zwykle zawierają dosyć agresywne detergenty, takie jak SLS. To nie musi być problemem ale może. Statystyczna ematka się starzeje, a z wiekiem okolice intymne stają się bardziej suche i taka rutyna dwa razy dziennie (albo częściej) może kiedyś zacząć drażnić śluzówki
wapaha napisała: > Ale u ciebie jest tez inna przyczyna prawda ? Snake pisze o czym innym jednak Nie. Piszę dokładnie o tym samym. Spadek estrogenów powoduje wysychanie wszystkich śluzówek, choć w pochwie odczuwa się najbardziej, bo bakterie tam żyjące potrzebują estrogenu, więc
będzie wracał, bo bakterie nie będą miały "nawozu" i śluzówki będą wysychać. Moja ginekolog jest też zdania, że lepsze w tym wieku są preparaty tłuste, znaczy tłuste globulki albo kremy. Nawet zwykła wazelina zdaniem mojej lekarki jest ok. Jen Gunter pisała o oleju kokosowym, którego sama zresztą używa.
leyla76 napisała: > Nie strasz, mam 49 lat i w sumie objawów brak. No to super przecież. Ale nie ma co ukrywać, że przy braku estrogenów coś tam się będzie zmieniać. Nawet jak samopoczucie jest ok, zero uderzeń gorąca, to śluzówki w intymnych okolicach będą wysychać, ale na to są dobre
A w to ja nie wątpię. Zimno w domu bo śluzówki wysychają. Mało ubrań bo jedyne eko. Dużo oszczędnych zachować da się podpiąć pod jakieś wyższe idee.
Jak będzie naprawdę chora to nikt jej nie każe chodzić do pracy. Ale z drapaniem w gardle to naprawdę wstyd kolejki w poradniach generować. Sezon grzewczy jest, suche powietrze w budynkach to i śluzówki wysychają i gardło drapie.
wazelinie. Wtedy tampon nie chłonie tak wody, a śluzówki mniej wysychają. Nawet przez pewny czas tak robiłam, ale potem przestałam. A po operacjach zawsze polecają podpaski, bo tampony podwyższają (teoretyczne) ryzyko zakażania.
kropkacom napisała: > Mniejszą. He? Około 60% to ja mam tylko w upalne lato. Normalnie zawsze wyższą, taki mamy klimat. Zaletą jest, że mi nigdy nie wysychają zimą śluzówki i przeziębienie mam raz na kilka lat, a nie kilka razy w roku. Podobno sprzyja to grzybom i pleśni, ale trzeba
melikles napisał(a): > Pocisz się w nocy, bywalec? > Latem każdy się poci, także w nocy. Chyba że śpi przy włączonej klimatyzacji, ale większość ludzi źle to znosi ze względu na wysychające śluzówki. Podczas upałów biorę prysznic 2-3 razy dziennie, pierwszy od razu po wstaniu