.30 ale zmienili zdanie i jest 16.20, tylko tego to już na fejsa nikt nie rzucił, ale ponoć mówili dzieciom, że zmiana. Jak im dziś powiedzieli, to bachory miały lekcje do 15.30 i nie zdały wrócić do domu, by zaraportować. A są jakoś przyuczone, by pierdolami dupy nie zawracać w godzinach pracowych, a
Ja nie ufałam nawet własnym dzieciom i dobrze wszyscy na tym wyszliśmy. Odrobiłeś zadanie, pytam Młodego? Tak. To pokaż. Przez 4 lata nigdy mnie nie oszukał, więc wiedziałam, że potem już sprawdzać nie muszę. A w konsekwencji braku bezmyślnego ufania na wywiadówkach puchłam z dumy jak dla innych
Nic odkrywczego. Naprawdę. Praca nauczyciela do łatwych nie należy. Nigdy nie należała. Może w jakimś bliżej nieokreślonym kiedyś był większy szacunek dla zawodu i można było bachora bezkarnie zlać. Rodzice też zawsze byli różni. Tak jak sami nauczyciele. Zakładam, że kiedy rodzic nauczyciel widzi
dzieci, opłacić rachunki, zrobić zakupy, iść na wizytę u lekarza z tymi wstrętnymi bachorami. Potem wywiadówka w szkole. No i masakra, jak ONA WYGLĄDA !!!! Tłusta, włosy w nieładzie, zero gustownego ubrania. Blada cera. Bezguście. Żona nie daje mężowi dupska tłumacząc się że jest zmęczona. Że ją boli
Słodko uśmiechnięty bachor tyranizuje dom już od momentu przyjścia na świat. Trzeba się nim nieustannie zajmować, podziwiać – inaczej ryczy jak zarzynany. W szkole od razu siada w pierwszej ławce i obejmuje przywództwo w klasie. Łaskawie decyduje, kto usiądzie obok niego, kto będzie mieć
Słodko uśmiechnięty bachor tyranizuje dom już od momentu przyjścia na świat. Trzeba się nim nieustannie zajmować, podziwiać – inaczej ryczy jak zarzynany. W szkole od razu siada w pierwszej ławce i obejmuje przywództwo w klasie. Łaskawie decyduje, kto usiądzie obok niego, kto będzie mieć
https://img1.glitery.pl/dev1/0/106/214/0106214697.gif Słodko uśmiechnięty bachor tyranizuje dom już od momentu przyjścia na świat. Trzeba się nim nieustannie zajmować, podziwiać – inaczej ryczy jak zarzynany. W szkole od razu siada w pierwszej ławce i obejmuje przywództwo w klasie
mariner4 napisał: > Kiedyś, podczas wywiadówki u syna, mamuśki zaatakowały wychowawcę i wspaniałego > nauczyciela fizyki, że za dużo wymaga. Atakowały głównie matki panienek. Tylko > ja go broniłem, Wk... się i powiedziałem: "tak trzymać panie profesorze. Córki > tych pań
Kiedyś, podczas wywiadówki u syna, mamuśki zaatakowały wychowawcę i wspaniałego nauczyciela fizyki, że za dużo wymaga. Atakowały głównie matki panienek. Tylko ja go broniłem, Wk... się i powiedziałem: "tak trzymać panie profesorze. Córki tych pań wyjdą za mąż i narobią sobie tłustych bachorów, a
https://img1.glitery.pl/dev1/0/106/214/0106214697.gif Słodko uśmiechnięty bachor tyranizuje dom już od momentu przyjścia na świat. Trzeba się nim nieustannie zajmować, podziwiać – inaczej ryczy jak zarzynany. W szkole od razu siada w pierwszej ławce i obejmuje przywództwo w klasie
https://img1.glitery.pl/dev1/0/106/214/0106214697.gif Słodko uśmiechnięty bachor tyranizuje dom już od momentu przyjścia na świat. Trzeba się nim nieustannie zajmować, podziwiać – inaczej ryczy jak zarzynany. W szkole od razu siada w pierwszej ławce i obejmuje przywództwo w klasie
Wywiadówka u mojego syna w liceum. Akurat byłem na urlopie więc poszedłem. Wychowawca, nauczyciel fizyki prowadził zebranie rodziców. Młody człowiek ze 2 lata po studiach. Znakomity i wymagający nauczyciel. Na zebraniu mamuśki ( bo to one stanowiły większość) zaatakowały go, że za dużo zadaje i