raczek47 napisała: > Nie możesz gdzieś wyjechać- masz , zdaje się rodzinę na Mazurach. Jakieś sanat > orium ci nie przysługuje? Nic nigdy nie mówiłam o rodzinie na Mazurach. Miałam tam jedynie koleżankę, przywódczynię z sekty religijnej, z którą kontakt straciłam krótko po
; jasny, ale jasień; miasto, ale w miaście. Z tego samego powodu mówiono Jan, ale Jenie zam. Janie i t. d. *) Stredovsky J. G. Sacra Moraviae Historia (1710) 53: Chason sive Jessen. 2 ) Czczony był przez Prusaków i Gronowiusz miał skądś dosko nałą wiadomość, że cześć jego „Prusacy od Mazurów, sąsiadów
czyli, jak to Mazur zwykł mówić, przezdzietny, z czem w związku nazwisko Przeździeckich. Jeżeli po starorusku chciało się powiedzieć bezludny, pusty las, to mówiło się beszczad lis lub krótko beszczad z domyślnikiem las. Bezludne, puste lasy, jakich na Podkarpaciu i w samych Karpatach było pełno
dużą kasę na piękne nowe domy mają na przykład rolnicy, która to warstwa społeczna zyskała najbardziej z całego społeczeństwa na wejściu do UE. Nam nikt nie daje kasy wprost do ręki, im tak. > Trochę dziwnie się czułam jadąc z Trójmiasta na Mazury. Droga zdaje się ekspres > owa a była
czułam jadąc z Trójmiasta na Mazury. Droga zdaje się ekspresowa a była totalnie pusta. Raz na 15 minut jakiś samochód przejechał z naprzeciwka. Dziwne to było. Nie wiem co ten gugiel za trasę nam zapodał. Ale poza tym, bardzo lubię jeździć "zwykłymi" drogami i oglądać sobie miasteczka, krajobrazy. Jaką
głębokim poważaniu cudze psy. Kilka lat temu byliśmy na Mazurach i ktoś puszczał psa luzem, ale nie zamknął bramy. Pies zaatakował moją starszą córkę jadącą tamtędy na rowerze. Córka do dzisiaj ma traumę i nie chce mieć nic wspólnego z psami. Tyle jeżeli chodzi o "pchanie łap" do psów. Zwykłe victim
My w poniedziałek, nie mogąc już wytrzymać pojechaliśmy na Mazury. Temperatura spadała wraz z kilometrami. W Warszawie pokazywało nam 38, a na działce w lesie.... 25. My wczoraj mielismy max 19 stopni. Z wdzięcznością przyjęłam przyjemny chłodek. -- :)
amanita2025 napisał: > Mickiewicz był Żydem i kosmopolitą MIckiewicz sam mawial: "Mój ojciec z Mazurów, matka moja Majewska z wychrztów. Jestem więc nawpół Lechitą nawpół..."
Mam plusa od wieków i niestety notorycznie nie mam zasięgu, jak tylko wystawię nos z miasta. Na Mazurach nad morzem na działce w lesie... gdziekolwiek. Nawet w jankach mam problemy. I to zarówno jeśli chodzi o internet jak i połączenia. Nie inwestują w infrastrukturę. Wszyscy mają, ja w porywach
wiele okazji, kiedy by mi się przydało). Ostatnio jedna z córek jechała na zajęcia terenowe w ramach studiów, do jakiegoś zadupia na Mazurach. Tam nie ma jak dojechać! No i musiał ją ktoś wieźć, bo ona właśnie z frakcji "nie potrzebuję prawa jazdy".
wyprawa32768 napisał: > jacht za pół miliona to równa się 3 łódki ? Specjalnie nazywasz je jachtami żeby się kojarzyło z luksusem a to zwykłe nowoczesne łodzie, które miały stanowić narzędzie do zarabiania w wypożyczalniach sprzętu wodnego (np. rejsy komercyjne dla turystów na
Jest akceptowalnie. Jeśli wierzyć prognozom krótkoterminowym kolejne 20 dni też ma być powyżej 20 stopni. Idealnie na posiedzenie przy grillu w trakcie dnia i późnych godzin albo wybiegania się w plenerze. Najbliższy weekend dla mnie z kolei rysuje się jako masakra, zabieramy się posiedzieć nad