. Zięć pochodzi z trochę innej rodziny, też się bardzo kochają, troszczą, ale są bardziej konserwatywni a o pewnych rzeczach się nie mówi. Po paru latach widzę, że się przestawia i nawet mu się podoba. Bardzo go lubię, ma świetne poczucie humoru. W sumie sporo czasu spędzamy razem, jeździmy razem w góry
Ty nie jesteś tą córką matki, której to przyszły zięć wymyślił sobie, że babcia przyszłej żony ma sprzedać swoje mieszkanie w centrum, a oni za to wybudają dom na zadupiu i zabiorą tam babcie? (Oboje młodzi niepracujący, ale zięć ma dostać jakaś działkę w spadku).
Owszem, istnieje argument. Partner matki nie ma obowiązku ponosić konsekwencji posiadania przez partnerkę niewychowanej, roszczeniowej córki i zięcia buraka.
temu. Ten ruch teściowych ma ludzki wymiar. Moim najgorętszym pragnieniem jest, aby każda teściowa w tym kraju mogła odnaleźć szczęście i satysfakcję, które przyniósł mi ” . 21 Nellie Donald, teściowa Gene’a Howe’a
dzieci? Widzicie, że nad nimi samymi też mogą błyskać same syreny alarmowe? I co wtedy? Ostrzeżecie ich partnera/partnerkę w obawie, że sobie "złamią życie"? Wyobrażacie sobie, że w jakimś domu matka waszej synowej/zięcia in spe właśnie ingeruje w związek, miesza się w niego, ostrzega swoje dziecko
> I tak sobie żyjecie - Ty jej wciskasz buty i każesz uprawiać sport, ona Ci każe jeść > fasolową. > Wiesz, masz szansę być kiedyś podobną do niej teściową. Znakomicie to ujęłaś, podpisuję się i pieczàtkę przybijam. Brenya jest i będzie takim zakapiorem, że klękajcie narody. Zięcia
przypadkach zwrócę się do męża, w przypadku synowej i zięcia albo zaakceptuję albo zwrócę się do syna, córki. Tylko wiesz... Jakoś nie mam potrzeby, skoro ze sobą nie mieszkamy. To nie są moi partnerzy czy dzieci. Ty, Brenya, zdajesz się każdego traktować jak swojego partnera do uformowania albo swoje dziecko
bywalec.hoteli napisał: > Jedynie jedna rzecz nie podoba mi się u teściowej: że nie chce żeby mówić do ni > ej po imieniu, więcej (jej) grzechów nie pamiętam :) :) I nie dziwne, Zbywalec. Tobie okazać choć cień konwencjonalnej uprzejmości, tyle co dziadkowi pod sklepem, to zaraz
Zięć zwraca się do teściowej: - Mamusiu, wychodzę. Kupić coś? - Mieszkanie sobie kup!
- No, takiego wirusa to ja jeszcze nie miałem! - rzekł zięć informatyk, widząc teściową przy swoim komputerze... -- Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedziela:piwo: https://forum.gazeta.pl/forumf,49353,Nikiszowiec.html NIKISZOWIEC
Zięć do teściowej: - Wychodzę. Kupić ci coś> - Mieszkanie sobie kup!
Zięć zwraca się do teściowej: - Mamusiu, wychodzę. Kupić coś? - Mieszkanie sobie kup!
Naprawdę znasz jakiegoś zięcia który zajmuje się na cały etat leżąca teściowa albo choć syna?
kariwitch00 napisała: > Naprawdę znasz jakiegoś zięcia który zajmuje się na cały etat leżąca teściowa > albo choć syna? Mój mąż zajmował się przez kilka miesięcy swoją matką. Co w tym takiego dziwnego?
Wzorowy były zięć mieszka kątem u switch byłych teściów, a była teściowa codziennie przynosi mi śniadanie do łóżka. 😅 Jak świat światem o czymś takim nigdy jeszcze nie słyszałem.
don.kulawy napisał: > Wzorowy były zięć mieszka kątem u switch byłych teściów, a była teściowa codzie > nnie przynosi mi śniadanie do łóżka. 😅 Jak świat światem o czymś takim nigdy j > eszcze nie słyszałem. uwolnij się od netu i wtedy zobaczysz prawdziwy świat właśnie.