fogito Re: Zazdroszczę ale tak pozytywnie 15.06.26, 07:20 Serio? Wielu nauczycieli z mojej szkoły ma domy pod Warszawą albo mieszania w centrum. I nie mieszkają z rodzicami. Demonizujesz. Sama pisałaś wczoraj, znaczy pracujesz z samymi nierozsądnymi nauczycielami? Mam mieszkanie w Śródmieściu
dostępnych terenów zieleni służących wypoczynkowi mieszkańców. Celem ustawy jest ochrona dobrostanu mieszkańców miast, w szczególności osób pracujących, osób starszych, chorych, dzieci oraz osób wymagających odpoczynku i regeneracji w warunkach ciszy środowiskowej. Ustawa realizuje zasadę zrównoważonego
powiedzmy 20 lat .moze nie bedzie tak zle bo oni zyjom we Ost De. Tam jest w szkole jutro dzien dziecka tu na zachodzie nie chyba ze prywatnie z inicjatywy rodzicow ale jezeli juz w szkolnych stolowkach wykreslono swinskie mieso z jadlospisu to daje duzo do myslenia… tu jest Zielono i pola som uprawiane bo
porzondku dziennym. Pisze Teorie Spiskowe bo my i ci inni co myslom ze som poinformowani nie mamy zielonego pojecia co sie naprawde we Swiecie dzieje.To jest tak jak ze Lodowom Gorom . To co my widzimy to tylko ulamek tego co pod wodom sie znajduje (90%) tak somo jest z politykom. Mysle ze to co
A ja myślałam, że w mojej szkole to dzieci musiały mieć "zajebiste" kolonie :/ Szkoła nieduża, w miarę zadbana, ogromny teren zielony. Tylko w PRL-u nie zagospodarowany, był tylko trzepak i obok drewniana altana gdzie zdarzało się nam mieć lekcje wiosną. Zawsze zastanawiało mnie co te dzieciaki
natalia.nat napisała: > Przecież ona pisze jako nauczycielka o wyjeździe na zieloną szkołę grupy ucznió > w ze swojej szkoły. Tyle ma zapłacić każdy uczeń. I przecież nie chodzi o dofin > ansowanie, tylko faktyczny koszt takiej 5 dniowej wycieczki z opisanymi udogodn
pisze jako nauczycielka o wyjeździe na zieloną szkołę grupy uczniów ze swojej szkoły. Tyle ma zapłacić każdy uczeń. I przecież nie chodzi o dofinansowanie, tylko faktyczny koszt takiej 5 dniowej wycieczki z opisanymi udogodnieniami i warunkami. Jeśli jest jakieś dofinansowanie całego projektu z
w stanie się wykazać, to wyjazdy, pytanie, czy ktokolwiek to doceni, że np. przeznaczyłam 5 dni z własnego życia na zieloną szkołę i wszystko super było.
>Wtedy mogłabyś napisać, że są ogłupione tiktokiem, nie to co "kiedystobyłyczasy". głupoty wypisujesz... Po pierwsze ":kiedyś to były czasy" to ja osobiście nie wrzeszczałam pod oknami sasiadów. Było dużo zajęć np. w szkole, różne kółka sportowe, inne a jeśli spotykałam się koleżankami to
Opowiadajcie mi tu szybko jakie macie piękne plany na weekend, wyrzucajcie fotki kfiotków i zwierzów i obiadów! My w niedzielę mamy zaproszenie na pokaz cyrkowy w cyrkowej szkole do której od niedawna chodzi corka, na sobotę planów na razie brak. Na obiad dziś orecchiette con cime di rapa
Nauczycielka konkretnie. Wezwała dwóch mężczyzn, bo nie mogli opanować dzieciaczka. To jest zaburzenie, a nie zwykłe emocje. Nie masz zielonego pojęcia, jak to wygląda i módl się, żeby cię nigdy takie coś nie spotkało.
To faktycznie miałaś wredne koleżanki. Ja w technikum byłem na takim związkowym wyjeździe {jedyny z klasy i jeszcze jeden ze szkoły) gdzieś za Lublin, ale praktycznie za darmo. Nominalnie źle to się skończyło dla mnie. Mieliśmy liczby urojone, z teorii miałem piątkę, w czasie wyjazdu było jak
mati.pati napisała: > Większość klasy mojego dziecka jedzie w czerwcu na 5 dniową zieloną szkołę. Co > będzie się działo w tym czasie z grupą dzieci, które nie jadą? Nie mogą dołączy > ć do innych klas, bo wszystkie klasy z poziomu jadą w tym samym czasie. Czy maj > ą