U mnie zbiegło się się z zaostrzeniem choroby autoimmunologicznej i alergią, jedynym objawem było zatrzymanie się miesiączki, myślałam na początku, że z powodu brania encortonu. Zero innych objawów typowych dla menopauzy: zlewnych potów, uderzeń gorąca, tycia. Może być i tak.
kk345 napisała: > Bez antybiotyków, podpasek i podstawowej opieki lekarskiej i stomatologicznej t > eż sobie radziły. > I takimi głupotami, jak zaburzenia snu, zlewne poty, wybuchy gorąca, problemy z > tętnem i krążeniem, osteoporoza Nietrzymaniem moczu i wypadniętą
Bez antybiotyków, podpasek i podstawowej opieki lekarskiej i stomatologicznej też sobie radziły. I takimi głupotami, jak zaburzenia snu, zlewne poty, wybuchy gorąca, problemy z tętnem i krążeniem, osteoporoza też się nie zajmowały, bo i tak by usłyszały, ze mają nieść swój krzyż. W głowie się
Dzisiaj w pracy może ze 2 razy zrobiło mi się cieplej ,ale to nie były jakieś zlewne poty. Generalnie muszę się ubierać na cebulkę i w razie potrzeby zdjąć sweter czy żakiet. Kiedyś było mi wiecznie zimno więc ubierałam swetry bez rozpinana, golfy. Od kilku lat to się zmieniło.
Wapaha, wszystko pięknie, ale Ty jesteś ode mnie młodsza. Ja tu ze Snake o zupełnie innej sytuacji piszę. Jeszcze dwa lata temu miałam normalną owulację i jajo nie było puste, czy jakoś tak, a teraz nawet miesiączki nie ma (uff). Może Ty masz te zlewne poty (ja się nie pocę tak, żeby się
pade napisała: > Wapaha, wszystko pięknie, ale Ty jesteś ode mnie młodsza. Ja tu ze Snake o zupe > łnie innej sytuacji piszę. tak, doczytałam niżej już - odpisywałam na ten post zanim przeczytałam całą gałąź > Może Ty masz te zlewne poty (ja się nie pocę tak, żeby się
deszczu_kropelka napisała: > I poziom wit. D! Niewłaściwy poziom wit. D skutkuje zlewnymi potami nocnymi i stanem podgorączkowym? To zbadać, oczywiście. Ja wiem tylko o takich objawach w przypadku problemów z tarczycą i nowotworów hematologicznych, a jak czytam w wątku - nie tylko
stawów, huśtawki nastrojów, wieczne zmęczenie (uczucie jakby mi się organizm powoli wyłączał / rozładowywał), no i te zlewne poty w nocy… wszystko minęło po dwóch trzech dniach stosowania nowej htz.
partytura2026 napisała: > Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi Zgadzam się w całej rozciągłości 🙃 U mnie co prawda dopiero perimenopauza, ale bez hormonów nie dałabym rady, uderzenia gorąca co kilka minut, takie jakby mnie ktoś do wrzątku wkładał, okropne uczucie, zlewne poty
Lewobrzeżnie dopływają w Ligocie-Panewnikach do Kłodnicy m.in. następujące potoki: Ślepiotka, Rów Piotrowicki i Rów Panewnicki. Ślepiotka wpływa od strony południowo-wschodniej, stanowiąc na wysokości Zadola granicę pomiędzy Ligotą-Panewnikami a Piotrowicami-Ochojcem. Rzeka ta potem płynie w
pamięcią. Wybuchy gorąca były relatywnie najmniej uciążliwe. Za to nocne zlewne poty owszem. I to uczucie wiecznego zmęczenia. Gdyby nie HTZ, byłabym dziś wrakiem kobiety. Tak uważam.
funkcjonowanie, nawracające i niewytłumaczalne (np. infekcją) gorączki, a także niewytłumaczalny spadek masy ciała, czy nocne zlewne poty. -- Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque Jeżeli naprawdę nic