Czy wasze dzieci też są zmęczone po przedszkolu? Moja 5-latka uwielbia tam chodzić, ale póżniej w domu, tylko by leżała i oglądała bajki. Nie chce już nic jeść, nie chce jej się bawić, chodzi ponura bo nic nowego jej nie kupiłam, cięzko wygonić ją na podwórko. Przyznam się szczerze, że nie
Moje dziecko ma 4,5 roku. poszła pierwszy raz do przedszkola. chodzi do grupy 4 latków w której nie leżakują. do przedszkola chodzi na 8 i zostaje do 15. Z przedszkola wychodzi wykończona- zmęczona i senna. W domu do tej pory leżakowała. jak przestawić ją na to,że w dzień się nie odpoczywa. Jak
a dlaczego w dzień się nie odpoczywa? zwłaszcza jesliktoś tego wyraxnie potrzebuje? moja córka po przyjsciu z przedszkola była wyraxnie zmęczona, mimo, że leżakowali, najlepszym wyjściem okazało się puszczanie jej cichutko bajki do sluchania (nie do oglądania), zaraz po przyjściu do domu - ona w
Witam- mam pytanie. Obecnie moje dziecko chodzi do grupy 3 i 4 latków(ze zdecydowaną przewagą tych pierwszych).Dostał się do przedszkola dopiero jako 4-latek do dodatkowo utworzonego oddziału, na drugim końcu mojego miasta , po wielu odwołaniach . Syn jest z rocznika 2006, więc w przyszłym roku
Mi w moim najblizszym przedszkolu powiedziano, ze grupe 5 latkow utworza dzieci, ktore przejda z 4 latkow, wiec miejsca nie bedzie, nowej grupy nie utworza. Ja daje do zerowki szkolnej i mloda bedzie sie juz przywyczajac do szkoly ;) Przynajmiej bedzie blisko, bo teraz musze wozic spory kawal core
Różne sa dzieci, moja córka (4,5 l )po przedszkolu "pada" tzn udaje się ja położyć spać ok 23,a wstaje o 6.30 z usmiechem na buzi, w dzień od dawna nie śpi. Zatem jej aktywność trwa 16,5 godz, czas na sen to zaledwie 7,5 godz i tyle jej wystacza, nie jest upierdliwa, marudząca, ot taki typ, od
Moje dziecko potrzebowało 1-2 godzin świętego spokoju po przedszkolu. Czyli około 18 byłby gotowy do kolejnego wyjścia, ale skoro koło 19 .30 zaczynało się szykowanie do spania, to jaki sens spotykania się na 5 minut , niemal w biegu? No chyba, że mieszkacie obok siebie.
Dzieci na aklimatyzację potrzebują więcej czasu niż miesiąc. Odpuść sobie prośby i grożby, które mogą prowadzić do wojny między tobą a dzieckiem. Spokojnie pomagaj mu się ubrać rano, przytul gdy potrzebuje i zaprowadź do przedszkola, powiedz, kiedy go odbierzesz (np. ze to bedzie po obiedzie
Mój 5 letni syn trzeci rok chodzi do przedszkola, nigdy nie był tym faktem zachwycony, ale chodził bez większych problemów. Od około dwóch tygodni zaczyna płakać w okolicach podwieczorku ( zaraz po podwieczorku jest odbierany przez dziadków), bo jak mówi boi się, że nikt po niego nie przyjdzie
Wydaje mi się, ze cos jednak się zdarzyło. Po Jasia nikt nie przyszedł, cos uslyszał, zobaczył jakąś bajeczkę. Moja córka kiedyś zrozumiała, ze przyjdziemy po nia po obiedzie. A oczywiscie nie przyszłismy, bylismy punktualnie. Mój syn zostawiony w sali zabaw, gdy miał wlasnie pięć lat, wiedział
Ja rozmawiałam już z panią, ale dla niej to po prostu "wpadka"...tylko w domu takie "wpadki" nie mają miejsca...nawet w nocy nie sika...
Co myślicie o puszczeniu 2,5-latka do przedszkola? Chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu... Plusy: kontakt z innymi dziećmi, taniej niż opiekunka, nowe umiejętności Minusy: ??? pewnie choroby, ale tego i tak nie unikniemy A może Wiecie - najlepiej z doświadczenia - co musi umieć taki
napiszę jeszcze, że ja, zanim zapisałam syna, miałam możliwość chodzenia z nim przez tydzień, bycia z nim tam, obserwacji, czy wszystko jest ok. Było to możliwe, bo był to kwiecień, nie wrzesień, czyli już po płaczach i adaptacjach. Wybierz przedszkole, porozmawiaj z panią dyr., z opiekunką
Od września posyłam mojego synka do przedszkola(prywatnie dlatego przyjmują) i mam pewne obawy jak każda mama ,ale on skończy wtedy dopiero 2,5 roku i nie moge sobie tego wyobrazić ,dziś ma prawie 2 lata,a jeszcze robi w pieluchę nie bardzo radzi sobie z jedzeniem (zwłszcza zupy) po schodach
Spokojnie. Moje dziecko ma 2 lata i 5 miesięcy. Je samodzielnie, nie sika w pieluchy, po schodach nie chodzi ale biega. Ale w wieku 2 lat dopiero ćwiczyliśmy z nocnikiem, nie jadł samodzielnie, po schodach chodził tak sobie. Nie ma się co martwić.
. Do tego czasu nie dostaniesz niczego do zjedzenia" ( i tego się trzymaj). Być może jest zmęczony twoim ciągłym marudzeniem i po prostu przejedzony ( bo go dokarmiasz między posiłkami). Jestem pewna, że jeżeli nie zje śniadania to najpóźniej podwieczorek już mu będzie smakował. Druga sprawa to
Moj 4 latek to samo. Rece zalamac po prostu. Moja mama mnie picieszyla ze bylam dokladnie taka sama...wyrsolam z tego -- Kuba 03.09.2009, Piotrek 01.10.2013