Pracuję w małej firmie liczącej 10 osób.
Praktycznie wszyscy pracownicy to rodzina, oprócz mnie i dwóch
dziewczyn. Ja jestem najmłodsza stażem, pracuje dopiero półtora roku.
Od początku nie układały mi się stosunki z córką właścicielki, która jest
młodsza ode mnie o 8 lat. Jest to dziewczyna 22letnia, rozpuszczona jak
dziadowski bicz, która przychodzi zła do pracy, bo mamusia nie
zostawiła jej śniadania na stole!!!!!!
Ogólnie nie mam z nią tematu, bo dziewczę to nie potrafi rozmawiać
...