Por jest nadal nie do końca zbadanym warzywem – w przeciwieństwie do jego słynnych krewnych – cebuli i czosnku. Biorąc jednak pod uwagę znaczną ilość polifenoli zawartych w tym warzywie, przypuszcza się, że jest on w stanie redukować problemy związane ze stresem oksydacyjnym, prowadzące do miażdżycy, cukrzycy, otyłości, reumatyzmu czy alergii.
Por jest nadal nie do końca zbadanym warzywem – w przeciwieństwie do jego słynnych krewnych – cebuli i czosnku. Biorąc jednak pod uwagę znaczną ilość polifenoli zawartych w tym warzywie, przypuszcza się, że jest on w stanie redukować problemy związane ze stresem oksydacyjnym, prowadzące do miażdżycy, cukrzycy, otyłości, reumatyzmu czy alergii.
Por jest nadal nie do końca zbadanym warzywem – w przeciwieństwie do jego słynnych krewnych – cebuli i czosnku. Biorąc jednak pod uwagę znaczną ilość polifenoli zawartych w tym warzywie, przypuszcza się, że jest on w stanie redukować problemy związane ze stresem oksydacyjnym, prowadzące do miażdżycy, cukrzycy, otyłości, reumatyzmu czy alergii.
Por jest nadal nie do końca zbadanym warzywem – w przeciwieństwie do jego słynnych krewnych – cebuli i czosnku. Biorąc jednak pod uwagę znaczną ilość polifenoli zawartych w tym warzywie, przypuszcza się, że jest on w stanie redukować problemy związane ze stresem oksydacyjnym, prowadzące do miażdżycy, cukrzycy, otyłości, reumatyzmu czy alergii.
alpepe napisała: > Wszystko jest możliwe, przekroj cebule i posmaruj, chyba, że masz maść z kortyz > onem albo tabletki na alergię. > pomysł z cebulą dobry-ale skuteczniejsze będzie jej pokrojenie, rozgniecenie i wyciśnięcie soku-i nasączonym w tym soku gazikiem obłożenie obrzęku
Wszystko jest możliwe, przekroj cebule i posmaruj, chyba, że masz maść z kortyzonem albo tabletki na alergię. -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
Po porcji makaronu, chleba, ziemniaków, ryżu, a nawet cukru, czuję, że mi wraca. Węglowodany niczego złego mi też nie robią. Alergię w postaci swędzącej wysypki mam tylko po koloryzowanej sztucznymi barwnikami żywności, ale tego unikam też z innych względów. Co mi ostatnio źle zrobiło, to domowe hamburgery, ale tam chyba nadmiar był problemem, bo mięso mieszane było z wędzonym boczkiem, plus smażona w głębokiem tłuszczu cebula, kupa majonezu i jeszcze sałatka z kapusty i cheddar.
Nie pogarsza mi się, mam tak od lat. Noszę soczewki, które pomagają na cebulę, na ziemniaki nie. Przy czym najgorsze objaw u mnie to drapanie w gardle i kaszel. Oprócz tego czerwone, piekące ręce i oczy. No i nie na wszystkie ziemniaki tak mam, więc roboczo myślę, że one są czymś sypane,...
Vitry, op. cit.). Pierogi można podawać na różne okazje, są bardzo zdrowe, niedrogie i nie wywołują żadnych alergii. Można je serwować do czystych zup, czerwonego wytrawnego wina, piwa lub herbaty. Wyśmienicie smakują z przystawkami: zasmażaną kiszoną kapustą lub surówkami. Pierogi z kaszą gryczaną od początku do końca są wykonywane ręcznie według tradycyjnego przepisu z 1979 roku: Pierogi z kaszą gryczaną.
Ale jeśli mama informuje, że frytki MUSZĄ być z ziemniaków marki X, obieranych nie wcześniej niż na 8 minut przed smażeniem, smażyć trzeba we fryturze z oliwy z oliwek tłoczonej przez dziewice w noc świętojańską, kurczak zaś musi być z konkretnej fermy Y, i ubój wyłącznie środowy - to sorry, ale nie. Jeśli wiem o czyichś alergiach/preferencjach - staram się dostosować, ale jeśli przy zaproszeniu kumpela mnie informuje, że fajnie, ale ona jest uczulona na orzechy, gluten, laktozę, kakao, cytrusy, skorupiaki, ryby i soję, po grzybach, bobowatych, czerwonym mięsie, cebuli, makaronie ma wzdęcia, a ziemniaków, białego mięsa, owoców sezonowych i warzyw nie lubi - to mogę z nią pójść na wódkę a nie na obiad.
z reguly pytam czy nie ma alergii na cos i czegos nie jada bo nie lubi w druga strone mam problem, bo o ile 'jezor' z grilla tylko mocno posolony jakos zjem tak z reszta mam problem (wszechobecny kumin) i zostaje z reguly salatka z pomidora i cebuli i to nieprzyprawione miecho -- https://www.gify.net/cat-koty-209.htm https://www.gify.net/data/media/209/kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0338.gif
Poza obiadami podobnymi do twoich, czyli np. schabowe, ale bez klusek za to z mizerią i mielone z buraczkami, a nie sałatą, na Odyna! :P ;) Pseudo carbonara - pseudo, bo nie ma jajek tylko śmietana ze względu na alergię dziecka. Do tej pseudo carbonary czasami dodaję fasolkę szparagowa/szpinak/brokuły albo trochę pesto (z biedronki ;D). Makaron/kasza z sosem pieczarkowym, z makaronem, jak chcę na bogato to dodaję pomidorki koktajlowe i posypuję serem w typie parmezan ;) Łazanki bez łazanek najczęściej, bo akurat mam inny makaron pod ręką Tłuczone ziemniaki ze skwarkami i cebulą + kefir/maślanka Makaron ze szpinakiem i suszonymi pomidorami, czasami do tego smażę jajko sadzone Indyk w sosie porowym z ryżem Gulasze wszelakie niestety bieda wersja, bo papryka nam nie służy :( Leczo (rzadko, bo jak wyżej) Fasolka po bretońsku Naleśniki wytrawne z mięsem mielonym, pieczarkami do tego sos szpinakowy Bitki wieprzowe w sosie z ryżem/ziamniakami do tego dodatek warzywny Jajko sadzone z ziemniaki i kalafiorem/fasolką szparagową + kefir/maślanka