W wyroku sąd zobowiązał ojca do łożenia alimentów na nieletnią córkę na ręce matki. Czy po osiągnięciu przez córkę pełnoletności wyrok "ekspiruje" i należy dogadać kwestie finansowania z córką, czy też obowiązują jakieś procedury prawne, które fakt zaprzestania łożenia alimentów na ręce matki sankcjonują?
Nie orientuję się dokładnie, ale chyba lepiej złożyć jakiś wniosek do sądu o zmianę odbiorcy alimentów. Lepiej mieć na wszystko papier, bo przecież obowiązek alimentacyjny nie wygasł i za chwilę możecie mieć na karku komornika, który najpierw zajmie wynagrodzenie a dopiero później będzie rozpatrywał zasadność tego kroku. Mój znajomy, którego córka ma 23 lata i zaczęła pracować, przestał wypłacać jej alimenty i nagle został poinformowany przez kadrową o zajęciu wynagrodzenia. Okazało się, że należy wystąpić do sądu o orzeczenie, że obowiązek alimentacyjny wygasł i dopiero po orzeczeniu można przestać płacić.
Witam się grzecznie ze wszystkimi, bo jestem tu nowa :-) Tzn. czytam Was od wielu lat, ale pierwszy raz tu piszę, bo mam pytanie , na które nie znalazłam 100% "pewnej" odpowiedzi i liczę na to, że może Wy mi jakoś rozsądnie podpowiecie.. Mój obecny mąż ma córkę z poprzedniego małżeństwa. Dziewczyna jakiś czas temu skończyła 18 lat, studiuje, mieszka z matką. Mąż i cóka nie utrzymują ze sobą kontaktu (nie wnikam w szczególy, bo to tu nieistotne), mąż regularnie płaci alimenty na konto jej matki. Pytanie: czy matka może teraz wystąpić do sądu o podwyższenie alimentów, czy tylko sama córka może o to wystąpić? Na moje oko skoro jest pełnoletnia, to - niezależne od tego, co robi, z kim mieszka etc - sama się "reprezentuje" w sprawach prawnych, administracyjnych, finansowych etc, ale nie wiem jak to jest z sądową praktyką, bo znalazlam różne komentarze... Druga sprawa - alimenty nadal wpływają "z rozpędu" na konto matki, a nie samej córki. Jak to należy załatwić? Córka powinna wystąpić do sądu o taką zmianę, czy wystarczy jakaś umowa między ojcem a córką na drodze "prywatnej", czy w ogóle nic nie trzeba i wystarczy pewnego dnia zacząć przelewać alimenty na konto córki (oczywiście informując matkę)? Czy jeszcze jakoś inaczej? A może - skoro córce nie przeszkadza, że to matka otrzymuje pieniądze - nadal przelewac alimenty matce? Poratujcie.... Będę bardzo wdzięczna za pomoc :-)
a ty nie jestes "laską' mojego ex mężaa=nie wnikasz dlaczego twój partner nie widuje się z córką za to dociekliwa jesteś w temcie alimentów. Taka sobie dulszczyzna. Córka jest dorosła i jesli bedzie chciala podwyższyć alimenty może w sadzie sama siebie reperezentowac jak równiez dac pełnomocnictwo adwokatowi lub matce.Co do konta nie wypowiadam się ale sugeruję przelewac na konto cówki lupb poprosić ją o załozenie konta na swoje imię i nazwisko .Może się okazać [po kilku latach ,że twój partner żadnych alimentó nie płacić a był winny ex zonie np. 30 tysiecy ( to może być jej wersja) i daję ci slowo ,że się nie obroni w sadzie.
Drodzy forumowicze! Prosiłem kiedyś o radę w sprawie alimentów. Przypomnę: dzieci są pełnoletnie 18 i 19 lat, uczą się, ich mama nie utrzymuje nimi kontaktów od 14 lat. Dzieci złożyły pozew o podwyższenie alimentów. Matka pozwu nie odebrała. Sędzina powiedziała, że kurator pójdzie do jej rodziców (bo tam jest zameldowana), będą jej szukać zagranicą, dzieci mają się uzbroić w cierpliwość, a ka będzie na rozprawie reprezentowana przez owego kuratora. Co to wszystko oznacza? Kurator będzie jej bronił? Co, jeżeli jej nie znajdą, bo dziadkowie nie podadzą gdzie mieszka, a z tego co wiemy zagranicą pracuje na czarno? Jak teraz będzie wyglądała procedura? Jeżeli ktoś wie, bardzo proszę o odpowiedź.
Znajomej mąż także pracował na czarno w Niemczech, miała kuratora na sprawie i uzyskała wyższe alimenty.Ona jednak długo ich nie podwyższała . Jej synowie także już są dorośli i studiują.
Alimenty na dorosłe dziecko "Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wy-chowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.
Ta strona internetowa, ktora podalam pochodzi od zalozyciela forum macochy ;) -- agnessam
Witam, Syn mojego męża ukończył mając 19 lat gimnazjum dzienne w trybie indywidualnym - zmyślona depresja lękowa i trochę znajomości. Syn nie pzykłada się do nauki od długiego czasu. Jego matka nigdy nie pracowała a to już ponad 20 lat. Pobieranie alimentów zarówno dla syna jak i jego matki stanowi wygodną formę utrzymania się. Proszę o informację czy jeśli syn podejmie naukę w trybie zaocznym lub wieczorowym to należą się alimenty.
Radzilabym, zeby ojciec zamiast skupiac sie na alimentach sprobowal choc troche naprawic zaniedbania w wychowaniu swego syna. -- W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość. Wiedzmowo
Witam. Może ktoś się orientuje i podpowie. Sytuacja wygląda tak : jestem przed rozwodem z orzekaniem o winie, , która prawdopodobnie będzie przypisana mnie, gdyż - co tu mówić - ewidentnie zawiniłem. Od kilku miesięcy nie łoże w żaden sposób na swoje dzieci, gdyż z ważnych dla mnie powodów nie mam chwilowo takiej mozliwości. Dzieci - pełnoletnie, nadal uczące sie. I tu pytanie a własciwie kilka. - czy dzieci mogą samodzielnie wystąpić do sądu o nalożeniu na mnie obowiązku alimentacyjnego ? - jeśli mogą, to czy muszą czekać na wynik sprawy rozwodowej, czy też nie ? - czy ewentualne alimenty, sąd " naliczy " mi od momentu wyroku w tej sprawie, czy też od chwili kiedy zerwałem kontakt z nimi i na nie nie lożę ? I jeszcze jedno, skoro juz tu piszę. Jestem osobą dośc chorowitą. Czy w związku z tym, w przypadku gdybym kiedyś w przyszlości stracił zdolnośc do jakiegokolwiek zarobkowania, moje dzieci w jakis sposób będą zobowiązane prawnie aby finansowo mnie wspomóc ? No i jesli moja choroba jest związana z nałogowym naduzywaniem środka zmieniającego świadomośc - a po przez to jest mało społecznie akceptowalna - czy mogłoby na te ewentualne przyznanie świadczeń mieć wpływ ?
Dlaczego nie pytasz o to np ile powinieneś jako ojciec płacić i jaki dług wobec rodziny już posiadasz i czy możliwe jest spłacenie go później? Przestań chlać. A jak chcesz pić - to rób to na własny rachunek a nie okradając i oszukując rodzinę, własne dzieci i kombinując jak się za jakiś czas znowu do nich przyssać jak pijawka dojąc z już okradzionych alimenty na dalsze chlanie... Taki rodzic to przekleństwo:(.
Moja siostra jest niepełnosprawna intelektualnie w stopniu umiarkowanym, w tym roku skończyła szkołę specjalną ponadgimnazjalną, na wiosnę miała kolejne orzeczenie, ma skierowanie do wtz, obecnie czeka na miejsce w warsztatach, nie pracuje (ma 24 lata), miejsce powinno się za niedługo zwolnić. No i tatuś przestał płacić alimenty, nie zapłacił w tym miesiącu, nie odpowiedział na ponaglającego smsa, podejrzewamy, że założył, że skoro skończyła szkołę to już płacić nie musi. Mojej mamie kiedyś jakiś adwokat wmówił, że na dziecko z umiarkowaną niepełnosprawnością należą się alimenty tylko do ukończenia szkoły, wg mnie to głupota bo wiadomo, że nie jest w stanie się sama utrzymać i nie jest to efekt lenistwa tylko ograniczeń niezależnych od niej. Dodam, że tatuś mieszka w innym mieście, przez całe życie widział siostrę może z 5 razy, całkowity brak wkładu osobistego w opiekę/wychowanie/rehabilitację, alimenty w wyjątkowo żałosnej wysokości. No i nawet nie chodzi o tą kasę, bo to grosze, ale o zasadę. Rozumiem, że jak nie zapłaci to komornik?? facet ma emeryturę, więc nie powinno być chyba problemu z wyekzekwowaniem tej kasy, prawda? Ale chodzi mi tez po głowie, żeby namówić mamę na sprawę o podniesnie alimentów, w chwili obecnej facet płaci 250 zł na siostrę, mieszkamy w Wawie, facet kreuje się na biednego, schorowanego emeryta, czy w takiej sytuacji sąd może nie przydzielić alimentów?? Oczywiście jak jeszcze nie był schorowanym emerytem to też płacił grosze. Jak się w ogóle za to zabrać?? Jest realna szansa na podniesienie alimentów?? Od razu mówię, że nie wiem w jakiej wysokości ma emeryturę. -- http://ius-bloguje.blog.pl/ "Biorę głębszy oddech i robię przerwę w słowie Ponieważ cały wyraz nie zmieściłby się w głowie." "- Jadowity gad na trzy litery...?? - mąż..."
Iusco, w KRiO nie ma nigdzie podane, wieku do którego się płaci alimenty. jest za to art.133, który mówi: Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku. § 3. 89) Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Wynika z tego, że jeżeli siostra nie jest się sama w stanie utrzymać i nie wynika to z jej lenistwa, to trzeba płacić alimenty. Inna rzecz to to, że aby obowiązek alimentacyjny ustał, trzeba isc do sądu. Samemu nie mozna o tym decydować. Ja bym wzieła dobrego prawnika -- Marta Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 ) DZIECI ROCZNIK 2000
Wczoraj wpadła mi w ręce gazeta" babska" i poczytałam ,że od czerwca 2009 zmieniły się przepisy dotyczace alimentów na dorosłe dzieci i...opieki obojga rodziców nad dziećmi po rozwodzie. może Majkel by nas uświadomił.Zmiany niesttey wg. mnie tradycyjnie na niekorzyść dzieci, co do opieki się nie wypowiadam bo mnie to nie dotyczy ale wśród was są kobiety z małymi dziećmi i zdaje się ,że bedzie problem......dajcie znać jeśli ktoś jest w tym temacie mądrzejszy.Pozdrawiam wszystkich.
Nie będzie problemu tylko będzie bardziej sprawiedliwie... w skrócie największym i uproszczeniu: na małe dzieci alimenty bez zmian, na dorosłe: jeśli dziecko uczy się i nie może samo utrzymać w tym czasie - rodzice ponoszą koszty, jeśli dorosłe dziecko mogłoby już utrzymać sie samo rodzić będzie mógł się zwolnić od obowiazku łożenia pod pewnymi warunkami.
mam pytanie: jeśli syn ukończył we wrześniu 2008 r. 18 lat a w tym roku nie idało mu sie skończyć szkoły, tzn. nie zdał, to czy ojciec dziecka ma obowiązek nadal płacić alimenty czy nie? jeśli np. nie wie o tym, że syn chce kontynuować naukę (BO RELACJE MIEDZY NIMI SĄ BEZNADZIEJNE CZYLI ZADNE), , JA TEŻ Z EX NIE MAM ZADNEGO KONTAKTU
Jeśli ojciec płaci alimenty zasądzone wyrokiem sądu, to o ustaniu obowiązku alimentacyjnego może zdecydować tylko sąd. -- TooL
Witam, w czerwcu byla nowelizacja KRiO, z ktorej wynika że rodzic może przestać płacić alimenty na pełnoletnie dziecko, jeśli dziecko się nie uczy i nie wykazuje chęci samodzielnego utrzymania się, lub gdy dla rodzica to jest zbyt duzy uszczerbek. Czy takie uchylenie się wymaga wniosku do sądu, czy po prostu facet wysyla maila do syna że nie będzie juz placił? Ja mam syna na I roku studiów, zaleglosci alimentacyjne są od kwietnia ubieglego roku (musimy zrobić egzekucję z zagranicy i nie bardzo umiem się za to zabrać). W sumie urosla spora kwota. Teraz się obawiam że z powodu nowelizacji ani bieżących ani zaległych alimentów nie zobaczymy. Czy ktoś wie w miarę konkretnie jak procedura uchylania się wygląda? Szukałam w necie, ale nic praktycznie nie znalazłam, poza tym że jest taki nowy przepis. Syn od czasu do czasu jakieś nieduże pieniądze sobie dorabia, ale przy dziennych studiach slabo widzę, żeby się usamodzielnił wczesniej niz za 2-3 lata. więc po prostu ja go utrzymuję.
Nowelizacja weszła w życie 13.06. Od tego momentu nastapila nowelizacja prawa i nie ma to nic do zlaeglych laimentow, ani tych placonych do 13.09. Ojciec Twojego dizecka bez wyroku sadowego nie moze orzec, ze nie bedzie od tego 13.06 placil, bo musi to stwierdzić SĄD. czyli ojciec musi wystapić z takim powodztwem najpierw do sadu, a potemu musi zapaśc wyrok, w którym sie stwierdzi, ze twoje dziecko jest smaodzilene. Modl sie zeby tatus z takim powioztwem nie wystapil i wszystko bedzie 'po staremu'. Oczywiscie ostateczna decyzja zostanie podjęta przez Sąd. Dlaej mozesz sciagac zaleglosci, jak i biezace alimenty. Jesli ojciec Twojego dizecka wystpia z powodztwem o zaprzestanie placenia alimentow, wowczas bedziesz sie martwila. Na dany czas, ma placic. prawo to jest do d... Jka zwykle kreujemy sie na amerke: smaodzielne dzieci po 18 r.ż itp. Szkoda tylko, ze w rzeczywistosci bedzie tak, że jesli Sad uzna, ze takie dizecko jest juz smaodzielne, to ojca zwolni od lozenia na utrzymanie, a matka niczym nie przymuszona, z poczucia obowiazku i z milosci, nadal bedzie na to dizecko lozyla... Ale to wyjdzie w praktyce. Mam nadzieje, ze prawo nie zmieni mentalnosci. I ze 18latek nie bedzie musial isc do pracy.. Ta ustwa jest przede wszystkim orbiona dla aliemnciarzy w parlamencie:; gosiewski, dorn i innych, co to zabepzieczaja sie na przyszlosc, ażeby nie placic na pelnoletnie juz dizeci.