3 560 wyników w czasie 496 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Bezdzietni z wyboru... (początek wątku)

No tak, bezdzietni z wyboru... ;-))

Re: Bezdzietni z wyboru...

Niektórych nie stać w tym kraju na posiadanie dzieci. Przykre ale prawdziwe. Niech Papież popatrzy tez na problem z drugiej strony (niektóre małżeństwa nie stać nawet na wynajęcie mieszkania czy tez zaspokojenie podstawowych potrzeb - więc jaka tu mowa o zagranicznych wycieczkach czy willach???????????) Ja posiadam z żoną 1 dziecko (10 letnie) i wiem jakie to wielkie wyrzeczenia. Przy obecnej sytuacji gospodarczej w kraju dwoje rodziców musi pracować aby dziecko i siebie utrzymać. Takie są realia.

Bezdzietni z wyboru (początek wątku)

Jak szacuje dr Alina Kalus z Uniwersytetu Opolskiego, w Polsce mamy około 30% małżeństw bezdzietnych. Trudno powiedzieć, ile z nich rodzicielstwo jedynie odraczają, a ile wyklucza. Wiadomo jedynie, że małżeństw, które mają problemy z płodnością, jest około 20%. Można więc przyjąć, że liczba związków bezdzietnych z wyboru sięga około 6-10%.

Re: Bezdzietni z wyboru

Jeśli jakaś para po roku starań o potomstwo nie zaciąży to już kwalifikowana się do grupy z problemami, ale ta sam para pora po 2-5 latach może mieć nawet i kilkoro dzieci bowiem najczęściej nie problemy te maja podłoże psychologiczne, a nie fizyczne. Nie łączyłabym bezdzietności z wyboru z bezpłodnością. Naukowcy z Instytutu Statystyki i Demografii SGH przebadali 604 bezdzietne kobiety w wieku 37-45 lat w Polsce i blisko 20 % spośród bezdzietnych Polek wyznało, że nigdy nie chciało zostać matkami.

bezdzietni z wyboru (początek wątku)

Hej Ostatnio często trafiam na taką tematykę w prasie i necie(dziś Przekrój). Ciekawa jestem czy też to zauważacie i jak na was to mamy działa ? Czy zastanawiacie się jak wyglądało by wasze życie bez dzieciaków? I czy aby na pewno wasz wybór nie był podyktowany presją społeczną ? Ja rozumiem i szanuje takie wybory choć czasem argumenty przeciw rozmnażaniu są absurdalne .Pozdrawiam wszystkich obarczonych potomstwem i tych bardziej swobodnych;)

Re: bezdzietni z wyboru

To zupełnie sprawa tych ludzi, jakie wybory podejmują. Ani mnie to ziębi ani grzeje.

A bezdzietni nie z wyboru?? (początek wątku)

Jest sporo takich osób, których życie potoczyło się tak, a nie inaczej. Osób, które nie znalazły życiowego partnera i pozostają samotni. W sumie powołanie do życia w samotności też istnieje. Osoby będące w małżeństwie, lecz nie mogący mieć dzieci. Sama znałam jedną panią, co długo z mężem czekała na dziecko. Niestety, pierwszą ciążę poroniła, a drugie dzieciątko żyło jeden dzień. Więcej dzieci nie mieli, prawdopodobnie nie mogli. A w latach siedemdziesiątych nie było USG, badań prenatalnych. Są też osoby obarczone wadą genetyczną, które świadomie rezygnują z poczęcia - nie chcą dziecka na cierpienia narażać. Czym innym jest świadoma rezygnacja z poczęcia, a czym innym decyzja o zabiciu już poczętego dziecka. Tak naprawdę nie zawsze wiemy, dlaczego dane małżeństwo ma tylko jedno dziecko. Czasem nie chcą, a czasem rzeczywiście nie mogą. Na razie nie mam dzieci. I chyba nie chcę współczucia dlatego, że nie mam dzieci. Chcę je mieć, ale zdaję się na to, co przyniesie Opatrzność. Gdybym miała - chciałabym mieć 3-4. Podoba mi się taki model rodziny. -- Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo. Oto Zosia Narnia

Re: A bezdzietni nie z wyboru??

daj Boże byś miała szansę zrealizować marzenia.. -- Magdusia Krzyś i Bartuś

bezdzietni z wyboru (początek wątku)

Witam, Z moim mężczyzną jesteśmy już ponad 6 lat, czyli staż już dość długi, ale nie doczekaliśmy się dzieci, co przy różnych okazjach rodzinno - welesnych jest dość często nam wytykane. Powiem szczerze, nie mam już siły odpowiadać na pytania: "to kiedy zaprosisz na chrzciny? - jak to kiedy - moje chrzciny były 28lat temu - przecież ciocia była!" nie mamy dzieci i dobrze nam z tym... nie wiem czemu wszystkich tak bardzo interesuje, za przeproszeniem, zawartość mojej macicy... a tak z drugiej strony - przecież jest tyle tragedii, ludzie chcieliby mieć dzieci a nie mogą - w takiej sytuacji komentarze dociekliwej ciotki mogą naprawde zaboleć

Re: bezdzietni z wyboru

Przecież młoda jesteś i na dzieci jeszcze czas (zakładając, że chcesz je kiedyś mieć). Na czepiającą się rodzinę chyba nie ma rady...

Bezdzietni z wyboru. (początek wątku)

Proszę o szczere odpowiedzi. Co sądzicie o ludziach świadomie bezdzietnych? Czy znacie takie osoby i sądzicie że są szczęśliwe/nieszczęśliwe, że coś w życiu tracą/zyskują? Że ich wybory są trafione/chybione?

Re: Bezdzietni z wyboru.

o dżizas... myślę, że posiadanie / nieposiadanie dziecka, nie jest wyznacznikiem szczęścia, tym bardziej jeśli jest to wybór danej osoby. myślę, że nieszczęśliwy jest człowiek, który czegoś pragnie, a nie może tego mieć. albo w drugą stronę - ktoś kto czegoś bardzo nie chciał, a spadło na niego w postaci daru losu. A trafność wyboru ocenić może chyba tylko osoba, dokonująca tego wyboru.

bezdzietni z wyboru... (początek wątku)

Natchnął mnie inny wątek... a właściwie próba odpowiedzi na pytanie Księżniczki... Księżniczko, pytasz dlaczego bez dzieci... Powody są przeróżne... jedne można zrozumieć inne mogą wydawać się absurdalne... Ludzie nie chcą przekazywać złych genów, złych nie w sensie chorób genetycznych, wynika to raczej ze zbytniego poznania samego siebie i dojścia do pewnych smutnych wniosków... Boją się odpowiedzialności, konieczności poświęceń, są przekonani, że nie będą potrafili wychować małego człowieka... Powody te to również pewne doświadczenia z dzieciństwa... I oczywiści dodać należy także konformizm, takie zwykłe „ludzkie”;) wygodnictwo... strach przed utratą figury (śmieszne, wiem... ale często o tym słyszę) Na ten temat mogłabym wiele napisać... Szkoda, że wiedza ta nie wynika tylko z badań naukowych... -- ...

Re: bezdzietni z wyboru...

Albo po prostu nie lubią dzieci ... tacy też się zdarzają. -- No tengas miedo. ;) ...

Czy można być bezdzietnym z wyboru (początek wątku)

gejem? Wydaje mi się,że nie bardzo :-)

Re: Czy można być bezdzietnym z wyboru

a dlaczego nie? Dla geja decyzja o dzietności jest nieco trudniejsza do zrealizowania niż dla heteryka, ale przecież jedno drugiego nie wyklucza... -- osobliwy pamiętniczek

są bezdzietni i "jednodzietni" nie z wyboru

Tak jest, różnie się ludziom życie układa. Nie zawsze bezdzietność czy posiadanie jednego dziecka jest wynikiem mody. Możemy nawet nie wiedzieć dlaczego dana rodzina nie ma dziecka, czy ma tylko jedno. Czasem jest to stan zdrowia, kilka poronień, możliwość przekazania dziecku choroby genetycznej. I chyba takie osoby nie zawsze chcą patrzenia na nie z pobłażliwością. Sama znałam jedną, samotną panią. Zmarła sama w swoim domu (no, piesek i kotek tam był). Później dowiedziałam się, że długo z mężem starali się o dziecko. Pierwsza ciąża - poronienie. Druga - dzieciątko żyło jeden dzień. I więcej dzieci nie miała. A w latach 70 nie było diagnostyki prenatalnej. Może dzisiaj obie ciąże udałoby się utrzymać?? Sama znam rodziny z kilkorgiem dzieci, na pielgrzymki chodziła z nami rewelacyjna rodzinka z 5 dzieci. I nawet patrzenie na rodziny z dziećmi, na taką rodzinę jak ma Fizula to dla bezdzietnej też nauka. Że nie zawsze wszystko jest różowo, że dzieci się kłócą, czasem napyskują, są niegrzeczne. Że wychowanie dzieci to pięne, choć czasami uciążliwe zadanie. -- Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo. Oto Zosia Narnia

Bezdzietni pasożytują z wyboru (początek wątku)

... czyli kolejny pomysł cudownego redaktora Terlikowskiego na polepszenie polityki prorodzinnej. "Naczelny portalu Fronda.pl przekonuje, że bezdzietni powinni płacić odpowiednio wyższe podatki, które pozwolą "naprawić społeczne szkody, jakie ich bezdzietność wywołuje"." wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15955947,Terlikowski__Bezdzietni_z_wyboru_pasozytuja__Powinni.html#BoxSlotI3img Ciekawe, czy ci, który nie pasożytują z wyboru, tylko z konieczności (bezpłodność) oraz ci, których nikt nie chce, będą mogli liczyć na jakiś rabat albo odpis od podatku?

Re: Bezdzietni pasożytują z wyboru

O ile wiem, Terlikowski mówił o bezdzietności z wyboru. Czyli wśród par świadomie decydujących się na bezdzietność. Tak czy inaczej ktoś powinien zdzielić go w ten pusty czerep. -- http://smayliki.ru/smilie-1038114855.html https://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif

1 2 3 4 5 6