Nikt nie jest ladny sate, wyglad fizyczny to gra zludzen, nie nalezy go rozbierac go na czynniki pierwsze chyba, ze sie startuje w zawodach, to wtedy sedziowie beda bezlitosni. Zachwyty sa niepotrzebne wystarczy potrzeba bycia razem. Tak jak kiedys pisal BigBadPig, ze potrzebuje swojej kobiety do zycia. Tyle ode mnie. -- 'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
bigbadpig napisał: > Czyli za bardziej neutralną (genderowo niezaangażowaną) uznałbyś taką wersję w > której zła chłopka oszukuje dobrego wiedźma, a ten mści się na jej synu - zakli > nając go w śpiącego królewicza?
bigbadpig napisał: > Czyli za bardziej neutralną (genderowo niezaangażowaną) uznałbyś taką wersję w > której zła chłopka oszukuje dobrego wiedźma, a ten mści się na jej synu - zakli > nając go w śpiącego królewicza?
bigbadpig napisał: > Kitty, twoja uroda była na forum wielokrotnie opiewana, wierzę w oddolny przeka > z ludowy bardziej niż w zdjęcia :P Oj Big, czytasz to forum dluzej niz ja, chyba nie we wszystko wierzysz.
bigbadpig napisał: > Niech będzie. Spotkanie przed końmi, ich zapach wydaje mi się dość uparty. > Oto cały mój 'ride' :P Ale ja pisalam o prawdziwych koniach, tych pieknych zwierzetach ;) Zwykle nie klamie.
bigbadpig napisał: > Zupełnie offtopowo, taka mi myśl przyszła do głowy, że chętnie przeczytałbym ks > iążkę pt.: > > "Miłość i seks, Kobieta i Mężczyzna. Nie wrogi > Lecz dwa na słońcach swych przeciwnych – Bogi." > > Autorstwa tb+urqu. > Poziom merytoryczny gwarantowany. > > Łagodniejesz TB.
bigbadpig napisał: > Może napiszcie o co wam konkretnie chodzi, bo brutalizowanie mi się kojarzy z p > rzejściem z pięści na kastety, lub z kastetów na maczety; zaś animalizacja (jak > sprawdziłem) to zabieg retoryczny lub literacki. > O co więc chodzi?
bigbadpig napisał: > Może napiszcie o co wam konkretnie chodzi, bo brutalizowanie mi się kojarzy z p > rzejściem z pięści na kastety, lub z kastetów na maczety; zaś animalizacja (jak > sprawdziłem) to zabieg retoryczny lub literacki. > O co więc chodzi?
bigbadpig napisał: > Z grubsza mam podobne odczucia (poza tym, że nie przyszło mi do głowy rozpatryw > ać braku zainteresowania w kategoriach 'winy'). To jest generalnie tak odbierane - i często tak też jest w istocie - że faceci, którzy są przez dziewczyny lubiani, dostrzegani i nagradzani ich uwagą, mają takie właśnie odczucie: "lubię kobiety".
bigbadpig napisał: > Z grubsza mam podobne odczucia (poza tym, że nie przyszło mi do głowy rozpatrywać braku zainteresowania w kategoriach 'winy'). Tak, ,,wina" to złe słowo. Powinno być ,,zrozumienie".
bigbadpig napisał: > A wiesz to bo... (?) Jakby ci to powiedzieć... Poznałem sporo kobiet w życiu - na tyle żeby się móc zakochać. Kiedyś zakochiwałem się dość regularnie, zbiję argument o związku - ostatnio jakieś dwa lata temu.
bigbadpig napisał: > Nie traktuj tego co powyżej pisałem, zbyt poważnie. > Przez syntezę miałem na myśli całościowe opracowanie (ale znowu - nie całkiem p > oważnie). Ja nic nie traktuje powaznie w tej chwili, bo jak jestes na diecie w wyniku postanowienia noworocznego i jedziesz z ciezkim treningiem i na to wypijesz szklanke wina to czujesz sie tak pijanym jakbys dziewiczo podchodzil do seksu.
bigbadpig napisał: > Moje syntezy i analizy bliższych i dalszych znajomych to niemalże rtg duszy, al > e musielibyśmy sobie zaufać, żeby mieć wspólne archiwum :P > Songo zapamiętałem, bo był bezpośredni i nie bał się wkładać kija w mrowisko ja > k ...
bigbadpig napisał: > To co zaczęłaś to betka, zobaczmy co będzie dalej, liczę na cykliczny update :P > > Znam takie dwie historie prawie od środka ;) Z obu urodziło się coś więcej niż > miało (na szczęście nie dziecko :P) > > Początek to bułka z masłem, później tygodniami lekkie napięcie, spotkania w kuc > hni, przy kserze, na papierosie - pełzająca zmiana stanów emocjonalnych, Cholera, jasnowidz, czy co?
bigbadpig napisał: > To nie było paplanie tylko konsultacje u eksperta od ludzi ;) Ooo tez spelnialam kiedys taka funkcje wsrod kobiet tylko moze bardziej zawezona do 'milosc i seks' ;) No i co doradzales w obu przypadkach?
bigbadpig napisał: > Ja znam podobną sytuację z drugiej strony, kiedyś zasugerowałem żonie (raczej l > uźno, nie jakiś konkret) że może ja bym sobie zrobił wazektomię (nie planujemy > więcej dzieci) > Ona od razu stanowczo zaprotestowała mówiąc "chcę żebyś był ogierem".