protein.spill
02.02.15, 14:56
Uwaga: ciezkie spoilery.
Mam dziecko, ogladam teraz duzo wiecej bajek.
Warto, oprócz uroczych fabul - fantastyczna kopalnia wiedzy na temat biezacego wizji swiata.
Do rzeczy: film jest wersja bajki o spiacej krolewnie, ale skupia sie na 'zlej czarownicy'. Dobrze zagrana rola Angeliny Jolie (nawet niezly brytyjski akcent).
Malificent (A.Jolie) jest piekna, wrazliwa, madra i niewinna wrozka. Ma rogi. Ktorys pajac w Polsce mowil o promowaniu satanizmu. Nie zna sie w tym przypadku chodzi o wyzwolenie seksualne (horny = rogaty ale tez napalony)
Zostaje uwiedziona przez zlego faceta ktory kradnie jej skrzydla zeby zostac krolem.
Reszte fabuly pomine. Co mnie urzeklo w tym filmie to czyste ciecie miedzy dobrych i zlych po linii plci. To bylo prawie tak jak czytanie Tolkiena: piekne, madre, wrazliwe elfy XX i podle, okrutne, brudne orki XY. W tym filmie faceci roznia sie od siebie wylacznie poziomem okrucienstwa i glupoty. Najpotezniejszy z nich jest potworem bez cienia nie tylko dobrych intencji ale nawet psychologicznego prawdopodobienstwa.