temu człowiekowi uprzyjemnić życie. Jeśli to jednostronne, to drenuje z energii i radości życia. Nie czytałam wątku, być może doradzają Ci tu rozwód i zmianę pracy. Ja nie jestem zwolenniczką rewolucji, tylko ewolucji. Krok po kroku, stawiaj granic, i bierz dla siebie kawałki tego życiowego tortu
za narzekanie, bo "inni maja gorzej". Ale przeciez to Twoje zycie. Znajdz sobie jakas iskierke, cos co Cie podniesie na duchu, cos tylko Twojego. I sprobuj mniej byc dla innych, wyrazaj swoje oczekiwania, ale tez niezadowolenie. Nastolatki to nie male dzieci, moga sie bardziej udzielac i przykladac
Wiesz, to dobry pomysł, surowsze kary dla przestępców seksualnych. Ale też wszystkich potencjalnych gwalcicieli nie upilnujesz bo żadne państwo nie jest w stanie tego zrobić. Natomiast ochrona granic jak najbardziej chroni też kobiety przed gwałtem. Choćby te 250 000 brytyjskich dzieci
SI broni Camusa, jak może, a mi nie chce się pisać tego samodzielnie, a zatem krakowskim targiem, jako pani X z urojeniami Cottarda (z taką interpreracją musiałem zmierzyć się w relacji z koleżanką z klasy) Gdyby nastolatka – pozbawiona jakiejkolwiek podbudowy literackiej, kulturowej czy
...mamy na południu Europy kolejną odsłonę sprowokowanego i sterowanego kryzysu migracyjnego. Zdarzało się już, także nam, być ofiarą takich działań (o czym dalej). W dniach 30-31.07.2026 na teren hiszpańskiej eksklawy Ceuta wdarło się (morzem i forsując granicę lądową) 48-60 tysięcy (szacunki
&_nc_zt=23&se=-1&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&_nc_gid=vMrHmPR2mK0KT5d0O5porg&_nc_ss=7b2a8&oh=00_AQCtjrc4kR9gNI7Ukr7on3ymc6A7PFFiRLc6g0LUfz_mvQ&oe=6A5BB7C8 Pato patrioci, "prawdziwi Polacy", ruch obrony granic (tylko granica im się pojebała), pół inteligencja, która sprowadziła symbole narodowe na tshirty i
Dołek i liść to łatwizna. Toitoi czy samolot to dla mnie nieorzekraczalna granicą. Apropos liścia, czytałam kiedyś jak sobie ludzie radzili w czasach przed srajtaśmowych. Najlepiej bylo podobno złapać jakiegoś kota albo gęś 😆 -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na
? Napchać teściową solą i cukrem, wywieźć > do domu rodzinnego i zostawić samą na śmierć? Brzmi lepiej. Jako alternatywa dla wywiezienia do ośrodka czy innego DPS? Czemu nie. We własnym domu, ze swoimi rzeczami, napchana solą i cukrem. Nie brzmi zle. -- Uzytkowniczka nellamari do mnie
Fogito jest aktywna w tym watku i raczej krytyczna wobec autorki. Ja wpisałam sie 3 raz dopiero. Nie oceniam, po prostu mnie starość (bliskich a w perspektywie moja) przeraża. Tak, dla mnie graty moga mieć wartość sentymentalną, dla ciebie to tylko graty. Moze masz za małą wyobraźnię
milva24 napisała: > > > Najwyraźniej już wcześniej pokazałaś że pogadasz, pogadasz i nic z tego > nie bę > > dzie będzie. > > Dokładnie tak było. Już od własnej terapii zaczęłam wreszcie stawiać granice, t > eraz idzie lepiej ale i tak jest opór
„nie zgadzam się” i już leci blokada – szybsza niż pociąg Pendolino i skuteczniejsza niż mur na granicy. Nasz bohater, niestrudzony tropiciel „pedofilii w tęczowych flagach”, mistrz retweetów Ordo Iuris i specjalista od tego, by nigdy, przenigdy nie przyznać, że coś poszło nie tak. Bo po co, skoro
dotyczące moich zmagań, szczególnie związanych z grzechem przeciwko VI przykazaniu Dekalogu. (...) W zaufaniu zgadzałam się na to, choć wydawało mi się to bardzo dziwne i przekraczało moje granice intymności" - napisała Anna (imię zmienione) w liście do kurii we Wrocławiu. W skardze podała, że kapłan z