Oczywiście kobieta otrzymała symbolic > zny wyrok, choć wiedziała o wszystkim i to akceptowała, a może i brała w tym ud > ział. Jeśli nawet nie, to z pewnością fakt samej świadomości czynów, jakich dop > uszczał się jej mąż i akceptowania tego powinien być kwalifikowany jako współud > ział. Ciężka sprawa. I mało o niej wiemy. Wiemy tylko tyle, że gwałcili swoje dziecko i filmowali gwałty, na czym zarabiali, bo w PO-KO słabo płacą.
Opcje widzę 3: 1. Aniołowie im mannę znoszą a nocniczki zabierają, żeby nie trzeba było płacić za wod-kan. Słabe, wiem, bo Agnieszka się lubi kąpać. Dobra, nie idziemy w to, tym bardziej, że ostatnio nieszczęsny Ignacy nijak nie zasługiwał na sympatię Autorki, nawet w okolicznościach Ślubu i Narodzenia musiał dać ciała i musiał mu pomagać Super-kuzyn.
Temat jako duchowa odtrutka na forumowe rozważania o związkach po pięćdziesiątce, o "panach do seksu" itp. Poniżej trzy skrajnie różne wzorce uczuć. Pierwszy zupełnie mnie odrzuca, drugi jest akceptowalny, trzeci - inspiruje. 1. Wzorzec A - Uczucie miałkie Kobieta lub mężczyzna nie mają...
W wyobrażeniach i oczekiwaniach. Porównywanie tego "jak powinno być" do rzeczywistości zwykle wychodzi słabo. "Zawodowo od lat stagnacja, brak znaczących podwyżek (niby co roku cos kapnie ale nawet nie o poziom inflacji więc mam poczucie, że zarabiam coraz mniej), moje starania doceniają tylko ci, od których nie zależy ani moja pensja ani stanowisko.
Dlatego normalizacja picia powinna się skończyć. Byleby Twój interes procentowy się kręcił? Tylko to Cię obchodzi? Ale tak uczciwie - słaby ten interes, jeśli mając za główny towar paliwo albo chleb, czerpiesz tak duże zyski na procentach. Dla mnie nie byłoby komfortowe na tym głównie zarabiać, tym bardziej że ci kupujący na stacjach to nie tylko menele, a często prawnicy i chirurdzy.
W Korei problemem nie jest jakiś wymyślony ruch antynatalistyczny tylko wręcz przeciwnie, turbokonserwatyzm. Facet, żeby się w ogóle kwalifikować na męża, musi zarabiać 200% tego co baba, a że idą oni przymusowo na 2 lata do woja, to okazuje się, że gremialnie zarabiają na początku kariery mniej niż one. A że społecznie wymuszana jest opcja, że matka ma siedzieć w domu z dziećmi, a to mąż zarabiać, to robi się z tego błędne kółeczko.
Młode dziewczyny są lepszym towarzystwem, bo nie są jeszcze zgorzkniałe i nie komplikują życia. 3. Feminizm zrobił kobietom krzywdę, bo wmówił im, że kariera da im więcej szczęścia niż dobry mąż. 4. Kobieta, która zarabia więcej od mężczyzny, prędzej czy później traci do niego szacunek. 5. Mężczyzna zdradza dla przygody i z miłości, kobieta zdradza z wyrachowania. 6. Inteligencja u kobiety jest atrakcyjna tylko wtedy, kiedy mężczyzna nie planuje się z nią ożenić 7.
Uczyła się na krawcową, ale jak została wdową, poszła do fabryki robić bezpieczniki porcelanowe. Praca na akord, babcia ze słabym wzrokiem, cienko zarabiała. Najstarszego syna wzięła rodzina dziadka na wychowanie, tyle ulgi. Superzdolny, superprzystojny. "Kobiety i towarzystwo go zbałamuciło" i wybrał sławetną karierę pijaka.
Wapaha tu jest jeden matematyk w szkole. Pani ma 2 pełne etaty od kiedy zdaje sie Czarnek na to zezwolił To podobno dawno temu był nawet dobry nauczyciel. NO ale teraz poszła na ilość ( tu sie nie dziwie, teraz przynajmniej dobrze zarabia). Na kogo mają zmienić jeżeli nie ma innego...
Na zjeździe środowiska Grzegorza Brauna, gdzie bilety "mecenasowskie" kosztowały nawet 5 tys. zł, a wśród gadżetów królowały książki o "żydowskim lobby", brylowali skazani prawomocnymi wyrokami patostreamerzy "Jaszczur" i "Ludwiczek". Występowali w roli mentorów, ucząc sympatyków partii, jak zarabiać pieniądze w sieci, mimo cenzury i wykluczenia z debaty publicznej. Podczas panelu demograficznego zaprezentowano wizję skrajnego patriarchatu. Góral Sebastian Pitoń postulował likwidację alimentów i powrót do modelu, w którym idealna partnerka to "słaba, młoda kobieta bez przebiegu", a inny uczestnik domagał się zakazu rozwodów.