mala200333
01.02.26, 22:44
Na zjeździe środowiska Grzegorza Brauna, gdzie bilety "mecenasowskie" kosztowały nawet 5 tys. zł, a wśród gadżetów królowały książki o "żydowskim lobby", brylowali skazani prawomocnymi wyrokami patostreamerzy "Jaszczur" i "Ludwiczek". Występowali w roli mentorów, ucząc sympatyków partii, jak zarabiać pieniądze w sieci, mimo cenzury i wykluczenia z debaty publicznej.
Podczas panelu demograficznego zaprezentowano wizję skrajnego patriarchatu. Góral Sebastian Pitoń postulował likwidację alimentów i powrót do modelu, w którym idealna partnerka to "słaba, młoda kobieta bez przebiegu", a inny uczestnik domagał się zakazu rozwodów. Z kolei inny panelista przekonywał, że ból porodowy to "telewizyjna fikcja", a rodzące kobiety są w rzeczywistości "zachwycone".
W panelu dotyczącym bezpieczeństwa dr Leszek Sykulski nakreślił plan "strategii wielosektorowej", zakładającej odwrócenie się od USA i UE na rzecz akcesji Polski do grupy BRICS Plus oraz Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Paneliści straszyli, że Niemcy dążą do pozyskania broni jądrowej, a Polska powinna czym prędzej wyjść z Unii Europejskiej. Radosław Sikorski określany był jako "mąż Anne Applebaum", a część polskich polityków miałaby być szantażowana przez zagraniczne służby po skandalach erotycznych.
Mimo że Grzegorz Braun oficjalnie ucina pytania o wybory w 2027 roku, atmosfera kongresu nie pozostawia złudzeń. Środowisko to szykuje się do szerokiego wejścia do przyszłego parlamentu. W kuluarach, z dala od kamer, trwają już przymiarki do list wyborczych. Kto chętny, kto nie - o tym zebrani mówili sobie wprost.
W podwarszawskim Łochowie (około 75 km od centrum stolicy) - w hotelu należącym do sieci Arche, do którego korporacje ze stolicy raz po raz wysyłają pracowników na firmowe integracje lub kadrowe szkolenia dla menadżerów, zawitał w sobotę Kings - Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Społecznych. Pierwsza tak duża impreza Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, dziś sondażowej trzeciej-czwartej siły w Polsce