Ale te głośniejsze reakcje rzadko są przyczyną. Są wyrazem faktu, że pies od dawna próbował komunikować się za pomocą cichych sygnałów – i nie został zrozumiany.
A to relacjonowała, jak dzielny Ibrahim płynie sześć długich dni i nocy nieistniejącą rzeką, oczywiście z obawy przed polskimi nacjonalistami. 😤 ▪️ I teraz to wszystko miałoby się zmienić? Koniec szczucia i kłamania? Zero wsparcia dla jedynie słusznych rządów?
Nie narzekajcie, już kurwa nie jęczcie, to wasza wina. Konformiści, wykształciuchy, docenty, tchórze, bojący się opinii sąsiada czy proboszcza, was też mam już dość. Przegłosował was, przepraszam, przegłosował nas motłoch, oni wygrali, te tumany z wykształceniem podstawowym, ci krzykacze kolejkowi z Biedronki, bo za mało kas, a za długa kolejka. Ci co kąpią się tylko w sobotę, "bo się z gównem nie bili, a wody szkoda", jeśli chodzi o mycie i zmianę skarpet, to oni są zawsze eko.
Państwo, naród- to go nie interesuje. Tylko władza. To z pewnością jest cudowne uczucie być prezesem, mieć w ręce ołówek i wpisywać lub wymazywać z list wyborczych skamlących ludzi. Poniżać przeciwników, niszczyć dawnych sojuszników. Taki los spotkał nawet trzeciego brata- czyli Ludwika Dorna. Ale lista zniszczonych jest dużo dłuższa.
Przekładając Johnsona na język potoczny: „Pomysł świetny, ale skąd pieniądze, jak je wydać i czy to przejdzie - nie mam pojęcia". Trump mówi „łatwo", Johnson mówi „potrzeba konsensusu". Kiedy prezydent przed kamerą obiecuje „podpiszę", a spiker za kulisami mówi „najpierw ustawa", wiadomo, że scenariusz ma tylko pierwszą połowę.
Nawet dobór słów nie był przypadkowy, z tym odwołaniem się do gospodarstwa, do wsi, do szlachty, która nie będzie kłaniać się ukraińskim parobkom. Nasza pomoc może być, ale tylko w relacji polskiego pana i ukraińskiego chłopa. I wdzięczność. Ma być wdzięczność. CDN... -- Religia jest dla ludzi bez rozumu. /Józef Piłsudski/
sverir napisał: > No to jednak nadal mielibyście jakieś "ale", skoro mówisz o okradaniu ofiar prz > estępstw. Fundusz Sprawiedliwości to alternatywna nazwa dla Funduszu Pomocy Pok > rzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Już sama nazwa wskazuje, że t > o nie tylko dla ofiar przestępstw, ale także dla sprawców (i świadków), więc wy > chodzi na to, że okradli nie tylko ofiary przestępstw, ale i sprawców (i świadk > ów).
Jasne.Fachowcy” Tuska od początku mają poważne problemy z realizacją dochodów budżetowych w 2024 roku, mimo tego,że prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB ( 3,2% ), konsumpcji , płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego ,że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność ( dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024.
Była też kwestia lęku przed pozostawieniem córki i mamy na 11 dni z opiekunka. Nie zostawiałam ich jeszcze na tak długo, musiałam go przełamać, zawierzyć Bogu i zaufać opiekunce i córce, że dadzą radę beze mnie. Było pod koniec krucho, ale ostatecznie ok. Nie mowiąc już o kwestiach technicznych zwiazanych z domem, którym mieszka mama, musiałam umówić fachowca, że będzie na wezwanie, tez się udało pomimo moich wątpliwości w tym zakresie i kosztowało mnie to psychicznie, zaufać mu, a też prosić o pomoc, w realu często nie umiem.
Tutaj może warto byłoby pomyśleć-a raczej prawnik musiałby pomyslec- żeby uderzyć z innego tytułu, może ubezpieczenia ?odszkodowania?nagrody ?? trudny temat tak naprawdę 3mam kciuki za powrót do zdrowia i gratuluję postawy, dzielna kobieta!
Dla wielu osób może to być po prostu rower, ale dla mnie taki sprzęt oznaczałby przede wszystkim możliwość bardziej samodzielnego przemieszczania się i jednocześnie narzędzie do stopniowej ekspozycji związanej z agorafobią. Nie zakładam, że od razu będę pokonywał długie dystanse. Początkowo mogą to być bardzo krótkie przejazdy w najbliższej okolicy. Chciałbym po prostu móc próbować, wracać do tych prób i stopniowo przesuwać swoje granice - we własnym tempie. Mam również pomysł na drugi etap projektu.