meliissa napisała: > \ > Smażone, zielone pomidory to jeden z moich ulubionych filmów Uwielbiam scenę n > a parkingu:D O, ja dokładnie tak samo :) -- - Ja mam swoje zdanie, że każdy ma prawo do swojego zdania
meliissa napisała: > Swoją drogą zwróciłyście uwagę na ciekawy paradoks, ludzie często widząc ładny > sztuczny kwiat mówią "jaki piękny jak żywy!", natomiast widząc sztuczny zachwyc > ają się "jaki śliczny jak prawdziwy!"
meliissa napisała: > Swoją drogą zwróciłyście uwagę na ciekawy paradoks, ludzie często widząc ładny > sztuczny kwiat mówią "jaki piękny jak żywy!", natomiast widząc sztuczny zachwyc > ają się "jaki śliczny jak prawdziwy!"
meliissa napisała: > Hej:) > Oglądałyście ten film? Moim zdaniem zakończenie jest nieco dwuznaczne. > A co Wy o tym myślicie? Cobb wrócił do domu, czy został w świecie snu? NIECO?
meliissa napisała: > hummer ja też to pisałam pół żartem pół serio;) > Ale wiesz przyszło mi do głowy, że powinieneś uważać z tym przepuszczaniem, bo > to może przynieść więcej szkody niż pożytku.
To historyczna piosenka. Po raz pierwszy w kulturze masowej zaprezentowano fakt, że kobieta ma orgazm i odczuwa przyjemność podczas seksu. Tekst jest dość mocny:-) Wchodzę i wychodzę między twoje uda i tak dalej. -- Kura podchodzi do stołu i mówi: "Tu radość, gdy kura u stołu tak punktualna!"
meliissa napisała: > Zrobił się z tego gadźet, który wypada mieć. Gadzet? Nic podobnego. Narzedzie. I nic wiecej. Rownie dobrze mozna by powiedziec, ze gadzetem jest olowek.
meliissa napisała: > Pamiętacie jak to było? Ostatnio usłyszałam takie pytanie od młodego człowieka > "jak wy się w ogóle odnajdywaliście??" ;) Bo współczesne dzieci rodzą się już "w pakiecie" z telefonem komórkowym, komputerem, internetem i jeszcze paroma wynalazkami.
meliissa napisała: > Obrazek nr 1: > Wyjeżdżam po dziecko do szkoły. Jadąc po nią, grzecznie zwalniam na ulicy przy > szkole ograniczenie prędkości 40, potem 30. Za mną jedzie wyraźnie niecierpliwi > ący się kierowca, w końcu nie wytrzymuje wyprzedza i kilkadziesiąt metrów przed > szkołą przyspiesza, za chwilę już go nie ma.
meliissa napisała: > No popatrz całe życie się człowiek uczy...;) Ja bynajmniej nie mówię do męża "j > *bnij młotkiem w ścianę", albo "słyszałam, że z*ajebali bezdomnego"... I nie musisz.
meliissa napisała: > iuscogens napisał: > Też ostatnio się Deaverem zaczytuję :) > Teraz mam Dwunastą Kartę na tapecie ;) > > :) > Nie czytałam jeszcze, fajna? > Ja kończę właśnie "Przydrożne krzyże", bardzo hmmm dająca do myślenia...Coraz o > strożniej wypowiadam się na forach;) Jestem dopiero na początku, ale zapowiada się bardzo ciekawie ;) "Przydrożnych krzyży" nie czytałam jeszcze, na razie szłam po kolei serii z Amelią i Lincolnem. -- http://slub-wesele.pl/ https://s8.suwaczek.com/20100911610113.png
meliissa napisała: Ot taka dziwna ze mnie osoba;) Uwierz, ten poziom wrażliwości jest obcy większości człekokształtnych :(
meliissa napisała: > A co do żywej choinki to akurat nie masz za co przepraszać bo jest uważana za > ekologiczną w przeciwieństwie do sztucznej, ale o tym też nie wiesz... och wierz mi wiem ale pytam po raz kolejny czy bronisz też złowionych ryb przez rybaków?