od lat powtarzam, ze co roku jezdze na wakacje do kraju - a tam mam zasade: - nie dotykac Internetu i cieszyc sie normalnym zyciem Pierwotniaka. w tym roku bylem w PL wyjatkowo pozno... pierwsze wrazenia: - skonczyla sie i w kraju epoka czasow wzrostu i zaczela sie Unijna Stagnacja...
Drugi. Wcześniejszy epizod z wodą. Byłam u rodziny na wakacjach. Wieś obok, duży staw. Wszystkie smarki tam poszły się opalać. Nie wiem czemu mojego brata nie było tam z nami. Koledzy mojej rodzinki bezmyślnie wrzucili mnie do wody. Może nawet nie było zbyt głęboko ale element zaskoczenia i strach spowodował że zaczęłam się topić.
Rozwój tanich firm i ofert (samoloty, pociągi, wspólne przejazdy ) oraz coraz powszechniejsze korzystanie z Internetu pozwalają na większą elastyczność w organizacji wakacji (długich lub krótkich) i pozwalają nowym grupom społecznym opuścić swoje domy, we Francji lub za granicą, podczas gdy praktyki turystyczne są coraz bardziej zintegrowane z globalizacją i dywersyfikacją ( ekoturystyka itp.).
Dlatego, dzis odkrylam gdzie lezy falsz w tej przypowiesci o rybaku na wyspie Hula-Gula i biznesmenie, kiedy jeden przelezal pod palma cale zycie, a drugi przyjechal tam na wakacje za ciezko zarobione pieniadze, wiec dlaczego od razu nie polozyl sie pod palma? Ano dlatego. Bo czlowiek ma nie tylko potrzeby, zeby bylo latwo i przyjemnie. Ten powrot do dziecinstwa w podeszlym wieku, jest nie do konca tak dokladnie tym samym.
No ale to jakis dorosly na wakacjach rzecznych byl i do tego zadowolony chyba. Dziecko by tam samo nie pojechalo.
No i tutaj częściowo zgadzam się z tezą, tylko nie chodzi o lanie dzieci i klapsy, tylko o wychowanie w ustalonym zestawie zasad i trzymanie się ich. U mnie podstawą jest nauka - to kluczowy obowiązek moich dzieci. Nie robimy wakacji w roku szkolnym, żeby pokazać, jakie są priorytety. Nie ma miejsca na sytuacje, że dziecko "kłociłoby się, że nie chce iść do szkoły". Myślę, że nie przyszłoby im nawet do głowy, że można mieć taką "zachciankę".
Popatrzcie-jakie to jest niesprawiedliwe. Debil Majtczak-w majtkach na oczach-zabił rodzinę, która spokojnie wracała do domu z wakacji. Jadąc 329 km/godz. musiał zdawac sobie sprawę, ze przy tej predkosci moze dojśc do tragedii. Ale miał w głowie sieczkę- bo był bogaty. Teraz dostanie tylko 8 lat odsiadki i to na Wasz koszt. Powinien dostać 25 lat, prawko odebrane dożywotnio i samochód.
...ale bomba, szkoda, ze juz stara. Czy wakacje sie udaly?
Tamta szkoła to był taki trójkąt bermudzki Mokotowa bo niedaleko były bloki socjalne, których lokatorami byłi, w dużej części, wyrokowcy, byli lub przyszli. Cieszyła sie jak najgorszą opinią. Nasza szkoła, jako przyszłe gimnazjum, w wakacje została wyremontowana, przystosowana itp. Nie trzeba było długo czekac na efekty obecności "nowych" uczniów. Na szczęście "starych" uczniów nie ruszali, jak mówił syn, gnębili tylko nowe, w tej szkole, dzieciaki.
Czy normalna kobieta na miejscu Petardy wklejałaby foty z kolejnym gachem, bo jej były mąż pojechał na wakacje? Kupiła mieszkanie, goła po rozwodzie nie wyszła i szczuje, bo jak się rozwodziła w urojonym widzie wydawało się jej, że jest na fali i okazało się, że jednak nie jest rozchwytywanym kąskiem. Po co śledzić media byłego i marnować czas?
tzn czego nie rozumiesz, nie wiem jak można jaśniej a przecie to klasykchoć faktycznie częsciej to widzę w męskim wykonaniu, znikała, dusiła, ściemniała ile się dało ale zawinęła dopiero wtedy jak już było jasne że zdradza, tutaj jeszcze doiła kasę z pokazywania rodzinnych wakacji. To mógł być rozwód z orzeczeniem o winie bo hakiel miał dowody ale zrezygnował twierdzi że nie chciał przesłuchań dzieci że to przełknął nie wiem finalnie chyba się dogadali na kwitach.
Tylko z mlekiem, po kawie bez mleka mam odruch wymiotny ;-) Nie pijam już rozpuszczalnej, lubie z ekspresu w kawiarni, a w domu robię sobie w kapsułkowym. Zupełnie nie jestem uzależniona od kawy, na wakacjach czasem przez 2 tygodnie nie wypijam ani jednej.
W poszukiwaniu pomocy trafiłam na Kancelaria Adwokacka Karolina Pańszczyk , która prowadzi sprawy dotyczące rozwodów, kontaktów z dziećmi i władzy rodzicielskiej. Czy przy ustalaniu kontaktów warto od razu uwzględnić ferie, wakacje, święta i sytuacje związane z chorobą dziecka? Chętnie poznam doświadczenia rodziców, którzy musieli ustalać takie zasady podczas rozwodu.