Dodaj do ulubionych

M. Kurzajewski przemówił

06.10.26, 12:02
Czy najbardziej nośna celebrycka drama w końcu ma szansę znaleźć swój finał?

"Ja przede wszystkim dzisiaj zeznawałem, żeby raz, ale bardzo dosadnie przed sądem, bo taką drogę wybraliśmy ja i Katarzyna Cichopek, powiedzieć o kłamstwach, które od bardzo długiego czasu kolportuje moja była żona, Paulina Smaszcz. A przede wszystkim jedno kłamstwo, które zostało przez Paulinę Smaszcz potraktowane jako oręż w walce ze mną - to, iż Katarzyna Cichopek rozbiła moje i Pauliny Smaszcz małżeństwo. Jest to absolutną nieprawdą. Ja w roku 2019 w sierpniu podjąłem decyzję o tym, że rozstaje się z Pauliną Smaszcz. Moja była żona złożyła pozew, a w styczniu 2022 roku rozwiedliśmy się. Ja przez te ponad dwa lata nie byłem z nikim związany. Natomiast moja była żona miała liczne spotkania, znajomości i romanse, które szeroko relacjonowała w mediach społecznościowych. Mój związek z Katarzyną Cichopek trwa od 2022 roku i raz jeszcze to podkreślę: to jest kłamstwo, iż moja żona Katarzyna Cichopek przyczyniła się do rozpadu mojego poprzedniego małżeństwa"
Obserwuj wątek
    • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:07
      Tak… taaaaak… z tragarzami
    • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:12
      "Ja w roku 2019 w sierpniu podjąłem decyzję o tym, że rozstaje się z Pauliną Smaszcz." - tadam! Czyli przyznał się, że to on. A dlaczego podjął taką decyzję? Bo miał romans z Cichopek, wiadomka. Może sobie mówić, że przez te ponad dwa lata nie był z nią w związku, bo miał z nią sekretny romans. I dopiero od momentu jak się ten romans wydał, to jest z nią już w związku. Czego tu nie rozumieć? wink
      • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:56
        Tak bo ludzie rozwodzą się wyłącznie jak mają kogoś innego. Kto to widział rozwieźć się bo sie ma dość meża/ żony...żodyn
        • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:03
          A Ty znasz jakiś facetów w średnim wieku i starych którzy odchodzą od żon w próżnię, stwierdzili że teraz będą poszukiwać siebie, chcą wrócić do siebie big_grin
          • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:14
            Przecież to Paulina złożyła pozew, gdyby nie to jeszcze by z nią siedział. Ożenił się szybko z Kaśką, to nie jest typ, który będzie skakał z kwiatka na kwiatek jak Wiśnia. Dlaczego Paulina nie może przeżyć ich szczęścia? Wie co straciła. Był nudny, ciapowaty, ale pracowity, kasę oddawał i mogła robić co chciała.
          • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:46
            Znam. Serio dla ciebie to taka dziwota?
          • princy-mincy Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:27
            Z tych kilku rozwodnikow, ktorych znam, to wiekszosc rozwodzila sie bez nastepnej kobiety w zanadrzu.
            A ci nieliczni oplacili to rozwodem z orzekaniem ich winy.
            • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:32
              princy-mincy napisała:

              > Z tych kilku rozwodnikow, ktorych znam, to wiekszosc rozwodzila sie bez nastepn
              > ej kobiety w zanadrzu.
              > A ci nieliczni oplacili to rozwodem z orzekaniem ich winy.

              Bo mało kto jest tak głupi żeby wyciągać nową panią przed oficjalnym rozwodem, no chyba że się mleko wyleje to nie ma wyjscia ale jeśli nie to można trzymać ją długo w ukryciu i ludzie tak robią.
              • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:33
                Dla ciebie serio tak mało możliwe jest rozwodzenie sie bez kochanków na boku??
                • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:36
                  To zależy w jakiej konfiguracji, kobiety owszem ale facet składający sam z siebie pozew, nie mający przygotowanego miękkiego lądowania to rzadkość.
                  • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:51
                    Już częściej występuje sytuacja, że związek się sypie, kobieta się z tym godzi przyjmuje że tak jest ale nie zna prawdziwej przyczyny dlaczego facet się oddalił, nie da się z nim dogadać, rozwód jest bez orzekania o winie ale po czasie dowiaduje się że była zdradzana w małżeństwie, nie dziwie się że czuje się wtedy wykiwana. Rekord jaki znam to kilkanaście lat gdy kobieta się dowiedziała że była zdradzana z sąsiadką, miała już nowe życie więc ją to tylko zszokowało i zdziwiło ale gdyby nie minęło tyle czasu i nie zapomniała o panu kto wie czy by nie wpadła w szał.
                    • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:54
                      A skad te statystyki? Jestes prawnikiem i zajmujesz sie rozwodami??
                    • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:02
                      Chyba w przypadku pani sierotki marysi, która nigdy nie zajrzy do telefonu misia i laptopa, bo nie wypada. Była tu taka, której mąż jawnie woził się samochodem z kochanicą, a ona targała siaty, dogadzała mu w łóżku i kulinarnie, bo jej powiedział, że za mało się stara. Jestem w stanie zrozumieć zdziwienie w wieku trzydziestu lat, ale nie pięćdziesieciu.
                    • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:07
                      Znam takie dwa przypadki. Dokładnie takie. Tyle, że nie z sąsiadkami.
                      Już tu kiedyś pisałam. Żona nie ma szans w takim układzie. Mąż jej sam z siebie nie puści, bo mu się nie opłaci.
                      Będzie jej wmawiał, że zazdrosna, że paranoiczka. Przeciez to naprawdę można zwariować.
                  • 35wcieniu Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:40
                    Nie wiem co rozumiesz przez miękkie lądowanie, jeżeli nową kobietę to też nie wiem skąd ten wielokrotnie wygłaszany pogląd jakoby facet koniecznie musiał być w związku. Większość znanych mi rozwiodła się bo w związku już być nie chciała, a nie dlatego że chciała być w nowym.
                  • aandzia43 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:56
                    kamkaklamka napisała:

                    > To zależy w jakiej konfiguracji, kobiety owszem ale facet składający sam z sieb
                    > ie pozew, nie mający przygotowanego miękkiego lądowania to rzadkość.

                    Potwierdzam, moje statystyki są identyczne. Faceci siedzą na gałęzi jak małpy ile się da, dobrze im czy źle, nieważne, aż złapią drugą gałąź. Podobno w młodszym pokoleniu jest ciut lepiej, tzn. odchodzą jak im źle, a nie jak znajdą nową spódnicę.
                    • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:15
                      aandzia43 napisała:

                      > Podobno w młodszym
                      > pokoleniu jest ciut lepiej, tzn. odchodzą jak im źle, a nie jak znajdą nową
                      > spódnicę.

                      Podobnież młodsze pokolenie facetów raczej dostrzegło zalety z hipokryzji i obłudy stosowanej w tym temacie przez kobiety. Kiedyś facetom bardziej to uchodziło, ale czasy się zmieniają i jak się wzorować to na najlepszych, czyli lepiej ściemniać jak kobiety. W iluś tam przypadkach zawsze im się tam uda, jak np. Kurzajewskiemu.
                    • bene-gesserit Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:04
                      aandzia43 napisała:
                      ]
                      > Potwierdzam, moje statystyki są identyczne. Faceci siedzą na gałęzi jak małpy i
                      > le się da, dobrze im czy źle, nieważne, aż złapią drugą gałąź. Podobno w młodsz
                      > ym pokoleniu jest ciut lepiej, tzn. odchodzą jak im źle, a nie jak znajdą nową
                      > spódnicę.

                      Ale czy tu chodzi o statystyki?
                      O ile wierzyć wynurzeniom ematki nt byłej Kurzajewskiego - nawet połowie tych wynurzen - pani ma, ujmując to uprzejmie, nader trudny charakter (ja, jak pisalam, swoim naiwnym okiem widzę tu specyficzne zaburzenie, ale moze sie mylę). O ile to prawda, facet po prostu się zmęczył i nic dziwnego, ze zechciał odpocząc. I to nawet całkiem prawdopodobne, ze solo, chociaż przez kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy, Odpocząc i poukladać sobie.

                      Praktyka - i statystyki - dowodzą, ze facet nową kobietę wybiera dokładnie taką, jaka była ich prawie-była 10-20 lat temu albo dokłądnie zupełnie inną, niż jest ich prawie-była. Cichopek to chyba dwa-w-jednym.
        • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:16
          hanusinamama napisała:

          > Tak bo ludzie rozwodzą się wyłącznie jak mają kogoś innego. Kto to widział
          > rozwieźć się bo sie ma dość meża/ żony...żodyn

          Bądźmy precyzyjne: no właśnie żodyn! Nie żadna, a żodyn. Dlaczego większość pozwów rozwodowych składają kobiety? Bo właśnie mają już dość męża , chcą zakończyć to fasadowe małżeństwo, aby poszukać sobie nowego partnera. Natomiast faceci latami są gotowi ciągnąć tę wygodną dla nich fikcję, bo mają kochankę. Jak Kurzopek.
          • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:32
            Najczęściej tak, ale nie biegają potem i nie stalkują byłego, bo żal im ... ściska.
          • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:47
            Ale masz jakies statystyki ( z dobrego źródła a nie z d...)? Czy tylko tak ci się wydaje?
          • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:48
            Przypomnę, że to Petarda chwaliła się kochankiem w czasie tego rozwodu....kochanek miał zdaje się żonę
      • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:03
        Poczytaj sobie o petardzie i panu Krauze.
        Poza tym, wcale by mnie nie zdziwiło gdyby rzeczywiście nikogo nie miał po rozstaniu z tą psycholka
        • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:11
          Pan Krauze to była jedynie rozpaczliwa i desperacka próba zwrócenia na siebie uwagi biednej, porzuconej, skrzywdzonej kobiety, która w ten sposób brzytwy się chwytała, aby Kurzopek do niej wrócił.
          • angazetka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:17
            Ty sobie szydzisz, tak?
            • primula.alpicola Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:01
              angazetka napisała:

              > Ty sobie szydzisz, tak?
              >
              Nie, ona nie szydzi.
              Shellerka tak samo uważa, pamiętam z poprzednich wątków
          • alpepe Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:19
            I to kołczka doktorka chyba psychologii tak wydumała? No, to figa miała rację, gó...any doktorat.
            • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:21
              Chyba socjologii
              • sanciasancia Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:37
                A nie socjopatii? /s
            • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:28
              alpepe napisała:

              > I to kołczka doktorka chyba psychologii tak wydumała? No, to figa miała rację,
              > gó...any doktorat.

              To tylko dowodzi jak mocno, szczerze i prawdziwie Petarda kochała tego Kurzopka. To nie był jakiś tam "układ biznesowy", tylko prawdziwe głębokie uczucie. Gdy traci się miłość swojego życia, to nic dziwnego, że traci się głowę i można podejmować decyzję, które mogą wydawać się nieracjonalne. Zwłaszcza tym, które traktują swoje związki właśnie raczej tak wyrachowanie, jak sp. z o.o.
              • alpepe Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:15
                Gdyby go bardzo kochała, kochałaby go nadal i nie chciała się mścić.
              • raczek47 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:18
                Gdyby kochała go prawdziwie, chciałaby, by on był szczęśliwy.
              • helka.na.zakrecie Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:35
                ewka.n napisała:

                > alpepe napisała:
                >
                > > I to kołczka doktorka chyba psychologii tak wydumała? No, to figa miała r
                > ację,
                > > gó...any doktorat.
                >
                > To tylko dowodzi jak mocno, szczerze i prawdziwie Petarda kochała tego Kurzopka
                > . To nie był jakiś tam "układ biznesowy", tylko prawdziwe głębokie uczucie. Gdy
                > traci się miłość swojego życia, to nic dziwnego, że traci się głowę i można po
                > dejmować decyzję, które mogą wydawać się nieracjonalne. Zwłaszcza tym, które tr
                > aktują swoje związki właśnie raczej tak wyrachowanie, jak sp. z o.o.

                Szczerze, prawdziwie kochała głęboką miłością?
                Nie, raczej traktowała jak swoją własność.
                Rzecz nie odchodzi od pana.
                Takich osób się nie porzuca
                To one mogą porzucać.
                To miłość
                Do siebie. I głęboka rana na poczuciu własnej wartości.
                Niewiele ma wspólnego z widzeniem drugiego..
          • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:31
            Też tak uważam.
          • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:34
            A wiesz to skąd?
          • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:06
            Dobry żart, petarda polowala na milionera, a nie rozpaczala z powodu Maćka
            • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:12
              To nie był ten Krauze, na litość boską.
              • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:18
                Ale Husky mowi, ze po zwiazku z Krauze lovelasem ona aktywnie polowała na milionera
                • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:28
                  Dokładnie, nawet o to się poklocila z Janachowska
              • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:29
                Oczywiście, że nie. Ten mialby wieksze wymagania ☺
              • heca007 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:50
                partytura2026 napisała:

                > To nie był ten Krauze, na litość boską.

                Nie chce mi się znowu na ten temat dysktować. Ale Petarda podpytywała Janachowską czy aby nie mogłaby jej poznać z jakimś bogatym znajomym. A jak Janachowska o tym jej przypomniała publicznie Petarda się na nią z.esrała tak, że mąż Janachowskiej musiał jej zamknąć usta prawnikiem tongue_out Już nie mówiąc o tajemnicy poliszynela czyli, że Petarda potrafiła jednym ruchem zrzucić rzeczy z biurka w robocie, są osoby, które odeszły bo były mobingowane. A jak odeszły to wyszukiwała gdzie pracują i dzwoniła tam aby ich nie przyjmować. Wiele dat w jej relacjach się w ogóle nie zgadza.
                • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:58
                  MI się bardzo podobały jej płacze o niewiernych mężach i że ona takimi gardzi...jakoś nie gardziła kochankiem, który miał żonę...zaczeła gardzić jak ten od żony nie odszedł smile
                  W tym wszystkim to mi najbardziej żal dzieci. Petardy bo życie z tak chorym rodzicem to jest tragedia. I Cichopków bo nowa partenrka tatusia próbuje grać Petradę nr 2...
                • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:29
                  Oj Heca kto tam by się jakimiś datami i faktami przejmował. Chłop zdradził babę i EOT
                  • heca007 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:41
                    wink I właśnie dlatego już mi się nie chce kolejny raz tego omawiać. Trzeba by przewinąć całą historię do początku i zobaczyć te wszystkie artykuły Petardy o nowym kochanku, które potem zniknęły, te jej opowieści jak to się świetnie dogaduje z byłym mężem, jeździ na wycieczki rowerowe i je obiadki. Potem cyrk, że zostawił ją w chorobie kiedy chora była kiedy indziej, potem obsmarowanie synów. Było tego tak wiele, że nie wymieniłam 1/10.
    • cegehana Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:29
      Dramatyczne jest to że trzy lata trwa rozwód.
      • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:40
        A tak poważnie znacie jakiś przypadek gdy facet przyznaje że kochanka miała coś wspólnego z poprzednim małżeństwem, wpłynęła na to jak ono wyglądało czy że się rozpadło? Nie ma tego dlatego że prawdę mówią tylko ludzie którzy nie mają nic do stracenia, tu jest co najmniej na szali reputacja, dzieci, majątki itd publicznych łgaczy zliczyć nie można a co dopiero anonimowych ludzi. Wiśniewski np utrzymuje że Mandaryną zainteresował się dopiero po zakończeniu małżenstwa, dowody przedstawione w sądzie że jest inaczej nie przeszkadzają mu tak twierdzić.
        • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:57
          On nic nie musi przyznawać czy zaprzeczać. To Paulutek opowiadała wszystkim o kolejnych swoich podbojach i romansach oraz o tym, ze odeszła od mężą bo on "nie przeczytał jej doktoratu" smile
        • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:11
          W tym przypadku to Paulinę swędziało bardziej i uznała, że po rozwodzie też będzie wodziła Kurzaja za nos. Kryzys wieku średniego: nudny mąż, zrobiła nic nie warty doktorat, postanowiła zrobić niesamowitą karierę i poznać księcia z bajki. Były mąż ułożył sobie życie, ona nadal nie uznaje prawdy o sobie i obwinia innych, pozostało jej ujadanie w mediach. Wiśniewski to patałach, ale jego ostatnia żona-ofiara jest jeszcze bardziej żenująca. Mandaryna po rozpadzie związku zwietrzyła karierę jako celebrytka, Wiśnia leci tam gdzie jest bezproblemowo i radośnie, chodzi o pieniądze. Nawet nie mieszkają ze sobą, mają wspólne dzieci i oboje doświadczenie w występowaniu na scenie, to się sprzedaje.
      • raczek47 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:19
        Mój trwał 10 lat.
    • primula.alpicola Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 12:34
      Dobrze zrobił.
    • marta.graca Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:03
      Nie przemówił, tylko przerwał milczenie🙃
      • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:14
        Chyba Skiba wziął ostatecznie na klatę, zadośćuczynił finansowo żonie ale wygląda na to że tam z kolei był inny stały motyw czyli jak się zdrada wyda to się deklaruje powrót do żony i ją okłamuje że się zerwało z kochanką, zerwania w praktyce nie ma.
        • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:34
          Skibowa robiła karierę na uczelni, niezależnie od męża.
          • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:52
            No tak ale nie bez znaczenia że Skiba jest multimilionerem, nie jeden był zdziwiony jak ujawnił stan konta.
            • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:59
              A dlaczego młoda poleciała na Skibę i spijają sobie z dziobkow? Skibą można rządzić. Była żona na pewno straciła finansowo, ale miała do czego wrócić i nie zarabia na praniu brudów.
    • iwles Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:17
      Dziwnym trafem kryzys w małżeństwie Hakielów też się rozpoczął w 2019 roku (o czym sami mówili).

      Może to taki pechowy rok?
      • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:21
        iwles napisała:

        > Dziwnym trafem kryzys w małżeństwie Hakielów też się rozpoczął w 2019 roku (o c
        > czym sami mówili).

        Nie ma przypadków. Są znaki. Ewidentny dowód, że to Kurzopek zdradził i miał romans z Pyzą już w 2019.
        • angazetka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:35
          Kurzopek to połączenie Kurzajewskiego i Cichopek...
      • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:23
        U Hakielów kryzys się zaczął a u Kurzajewskich skończył decyzją o rozstaniu.
        • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:24
          No tak Kasia komunikowała że się dusi że potrzebuje przestrzeni big_grin
          • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:29
            Dla was to jest dziwne, że ktoś ma tak po prostu dosyć swojego małżeństwa? Zwłaszcza, że mowa tu o ludziach dość zamożnych, którzy nie muszą kminić jak podzielić się wspólnym M3 i 10letnią skodą.
            • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:35
              I do tego wszystkiego mają jeszcze romans na boku! Faktycznie jak tu nie mieć dosyć swojego dotychczasowego małżeństwa. Przy czym po składanych pozwach rozwodowych bardziej dosyć mają jednak kobiety, bo faceci są leniwi, wygodniccy.
              • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:51
                Oczywiście że ma się dość małżenstwa i żony, bo żona przeszkadza.
            • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:38
              Dokładnie, rozklad małżeństwa zaczyna się na kilka lat przed rozwodem. Paulina latała i chciała rozwodu, to dlaczego Kurzaj nie mógł zwrócić uwagi na Kaśkę? Gdzie miał poznać kobietę? A Hakiel to leń i nieudacznik, który chodzi na boki.
            • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:39
              Myśl sobie jak chcesz, intuicja czyli zdolność zauważania powtarzających się schematów, najczęściej występujących stałych motywów w życiu, pomaga, są tacy którzy kompletnie są pozbawieni intuicji i żyją.
              • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:44
                No moja intuicja mi mówi na przykład, że Kurzajewski od lat był ofiarą przemocy psychicznej i w końcu wyszedł z tego małżeństwa. Najpierw duchem, potem i ciałem.
                • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:48
                  Np tekst że ktoś się dusi to jest klasyk.
                • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:56
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > No moja intuicja mi mówi na przykład, że Kurzajewski od lat był ofiarą przemocy
                  > psychicznej i w końcu wyszedł z tego małżeństwa. Najpierw duchem, potem i ciał
                  > em.
                  >
                  Żeby było jasne akurat petarda to nie jest dobry przykład bo ona nie jest przeciętna, całkiem możliwe że ma to bardzo rzadko występujące w populacji zaburzenie osobowości a jesli nie to coś z nią jest nie tak, nie jest standardowa.
                • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:46
                  On i dzieci. Nie dziwi mnie ze dopiero jak synowie wyjechali zdecydował się na związek. Wiedział ze Petarda nie odpusći ale pewnie chciał zeby dzieci nie oberwały rykoszetem...a i tak oberwały. Bo Petarada eksplodowała mocarnie
              • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:44
                To jest o tyle proste że ci ludzie najczęściej zachowują się jak odpady z tej samej fabryki, kopiuj wklej, nawet mówią to samo. Dla przykładu ci oprawcy kobiet, które tak nagle giną, oni nawet te samą opowieść tkają, ze kobiety uciekły do kochanka, że wyjechały itd ci zdradzacze tez najcześciej robią to samo jeden na dziesięciu czymś zaskoczy a to niewiele.
              • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:47
                Wystarczy ocenić kto zyskał na rozwodzie, a kto musi wisieć w tv na plecach byłych. Nie lubię wiecznych ofiar, które obawiniają współmałżonka i szukają kochanków, a gdy im nie wyjdzie znów wracają wieszać się na wstrętnych byłych. Skoro był wstrętny, to należy ułożyć sobie życie i zamknąć rozdział.
            • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:45
              Absolutnie nie jest to dla mnie dziwne.
              To co jednak mnie brzydzi to tchórzostwo i zakłamanie z tego tchórzostwa wynikające. Kaśka jeszcze tydzień przed słynną fotką na której całuje stół, wstawiała na insta szczęśliwe fotki i filmiki z Hakielem.
              Szli też w zaparte dopóki nie okazało się, że Hakiel ma „nagrania”.

              Ja znam zbyt dobrze przypadek podobny, w którym zrobiono z kobiety zdradzanej przez lata - wariatke. I mam niską tolerancję na takie skur.ynstwo za to dużo zrozumienia do odpalow, które latami gaslajtowana osoba może odwalić.
              A towarzystwo jak gęś te kulki - no tak… faktycznie wariatka… no biedny on….

              Powiem jedno - ktoś zdolny do czegoś takiego, jest zdolny do każdego świństwa czy to na gruncie prywatnym czy zawodowym. I powiedzcie, że Kurzajewskiego postrzegacie jako faceta z silnym kręgosłupem i kompasem moralnym? 😁 on pójdzie tam, gdzie lepiej zaszelesci.
              • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:54
                Jeżeli chodzi o grunt zawodowy to akurat Petarda ma nie najlepszą opinię.
              • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:00
                Może tak, ale zrobiłabym świństwo, żeby uwolnić się od alkoholika z długami. Może chodziło o podział majątku? To Cichopek pracowała, a księciunio szalał. Zalazła kochanka i typ pewnie chciał rozwodu z jej winy. Nie wszystko jest zero jedynkowe.
              • geez_louise Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:02
                Sama z siebie robiłaś wariatkę, przecież latami na zmianę pisałaś dziwne rzeczy o mężu, jakieś jego durne teksty, zachowania, “sny o zdradzie”, cuda na kiju, a potem odkręcałaś ze żart, wszyscy gupi i nie rozumiejo, zazdroszczo piniendzy i cyk kolejne dziecko, wypełniacze, operacje, wino na butelki.
                • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:12
                  A z Shellerka to nie było tak że jak wzięła HTZ to jej się życie odmieniło? To nie wygladało przpadkiem tak jakby jej menopauza namieszała w życiu tzn spadek hormonów miał wpływ na postrzeganie rzeczywistości, kryzysy?
              • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:04
                Gdyby typ na tobie wisiał, pił, zdradzał, klamal i miałbyś go dosyć, w końcu poznałabyś rozsądnego faceta, oddałabyś grzecznie alkoholikowi wszystko? Alkoholik zacznie odwracać kota ogonem i stwierdzi, że rozwód to twoja wina, bo masz kochanka, a on był święty. Dlatego zapewne szła w zaparte.
            • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:13
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Dla was to jest dziwne, że ktoś ma tak po prostu dosyć swojego małżeństwa? Zwła
              > szcza, że mowa tu o ludziach dość zamożnych, którzy nie muszą kminić jak
              > podzielić się wspólnym M3 i 10letnią skodą.

              Ale Ty chyba zakładasz, że ludzie "dość zamożni" to są już wszyscy wyrachowani, podchodzący do swoich związków na zimno i tylko merkantylnie. A uczucia takie jak miłość (również ta zawiedziona) są im całkowicie obce i przy rozstaniu to zachowywać się powinni jak w tym przykładzie:

              • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:22
                Od zawiedzionych miłości to są psychoterapeuci a nie kolejne podcasty, którym sprzedawało się za każdym razem ciut inną wersję wydarzeń
          • angazetka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:36
            Niesamowite, miala dość małżeństwa z uzależnionym i zadłużonym typem. A powinna nieść swój krzyż.
          • niemcyy Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:36
            Po to małpa ma więcej niż jedną kończynę i przeważnie jeszcze ogon, żeby mogła złapać się nowej gałęzi zanim puści poprzednią.
          • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:36
            Też bym się duziła z kolesiem który jest uzaleniony i rozpitala kasę którą ja zarabiam. Jak czytam teraz jego wypowiedzi to sie dziwie czemu tyle z nim wytrzymała...
      • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:34
        iwles napisała:

        > Dziwnym trafem kryzys w małżeństwie Hakielów też się rozpoczął w 2019 roku (o c
        > zym sami mówili).
        >
        > Może to taki pechowy rok?
        >


        Dla Pyzy pechowszy byl rok ślubu. Moze i pyza jest bez wyrazu, mdła i przeslodzona ale przynajmniej potrafi sie wyslowic z sensem. Hakiel, kiedy sie odzywa, to jakby chlop od pługa oderwany. Cud ze ona z nim tak dlugo wytrzymala
        • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:12
          O to to, może i jest zwykłą kobietą, bez talentu i charyzmy, która jednak miała szczęście zaistnieć medialnie to właśnie jest taka normalna.
          A ten frog, nie dość, że inteligencją i obyciem nie grzeszy, wygląda jak ziemniak, to jeszcze pijak i hazardzista.
          Nie wiem po co w ogóle był jej ten ślub
          • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:21
            Ja uważam ze te rozstania wszystkim im wyszly na zdrowie. Kurzopki szczęśliwe, Hakiel ma swoja Dominike u moze jej dziurawic prezerwatywy, a Paulutkowi to aż włosy odrosły
            • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:09
              Oczywiście, żeby jeszcze tylko szczęśliwa petarda i hakiel zostawili swoich eksów w spokoju ☺
      • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:09
        Kryzys u Hakielow to zdaje się zaczął po narodzinach pierwszego dziecka gdy Kaśka przejrzała na oczy i zorientowala się, że mąż to nie tylko burak, który nie potrafi złożyć zdania, ale też pijak i hazardzista.
        Niepotrzebnie tylko tak długo udawała, może dla dzieci, może z powodu wizerunku albo wiary
        • niemcyy Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:26
          Kaśka przejrzała na oczy po pierwszym dziecku, więc dalej radośnie uprawiała z nim seks aż sobie strzeliła kolejne bobo z tego przejrzenia na oczy?
          • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:31
            Moze juz za czasow pierwszego malzenstwa Hakiel trenował dziurawienie prezerwatyw. Przeciez to kompletny ćwok.
            • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:11
              To bardzo prawdopodobne, gdzieś czytałam, że nie było między nimi dobrze, a tu kolejna ciąża
          • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:16
            Po pierwsze to nie wiemy czy tak świadomie to kolejne dziecko.
            Po drugie ona była wtedy przed 30, w jakiś tam sposób była niewolnica swojego wizerunku, więc jakoś to ciągnęła, w sumie nie wiadomo po co. Ale nawet na tym forum widać, że nie ona pierwsza była taka głupia i nie ostatnia.
            Jakby po pierwszych długach hazardowych pogonila typa i wydała oświadczenie dlaczego, to byłaby dawno wolna, z pewnością bogatsza, a frog by nie chodził i nie jeczal, że go zdradziła
            • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:27
              husky_cat napisała:

              > Po pierwsze to nie wiemy czy tak świadomie to kolejne dziecko.

              Warto to odnotować. Odnoszę wrażenie, że do tej pory powszechny tu konsensus dotyczył płodzimierzy dołem sprawnych, którzy często zupełnie nieświadomie, jakimś fatalnym zrządzeniem losu, nie wiadomo jak i po co, i to czasami po wielokroć, stawali się ojcami. Ale jak się okazuję dotyczy to również matek, a więc i może ematek...
              • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:31
                A myślisz, ze ematki to maja wylacznie planowane dzieci? ☺
                Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że ich ojcowie są więcej warci niż hakiel
                • mireya79 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:50
                  husky_cat napisała:

                  > Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że ich ojcowie są więcej warci niż hakiel

                  Uhm, zwłaszcza stary geez louize, dlatego tak pilnie krytykuje shell za jej wybory życiowe.
    • vessss Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:43
      Czy zdradził czy nie zdradził to wiedzą tylko oni i ich sumienie. Ale skoro, jak deklaruje, podjął decyzję o rozstaniu to dlaczego nie złożył pozwu tylko Petarda?
      • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:49
        Bo jej zależało na szybkim rozwodzie, myślała, że kochanek się z nią ożeni.
      • hanusinamama Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:38
        Bo to ona miała pana na boku czym się radośnie chwaliła...tylko pan jednak nie odszedł od żony
    • geez_louise Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 13:55
      Niepotrzebnie się odzywa, każdy kto kilka razy w życiu obejrzał albo przeczytał cokolwiek z Petarda czy Hakielem wie o co chodzi.

      Cichopek i Kurzajewski to dwoje zrównoważonych, pracowitych ludzi. Przyczepiły się do nich zaburzone pijawki, które po rozstaniu nadal się mszczą za odcięcie od spokojnego domu do którego zawsze się wtaczali po dzikich ekscesach i finansowania bezmyślnego, niepoukładanego życia.
      • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:02
        geez_louise napisała:

        > Niepotrzebnie się odzywa, każdy kto kilka razy w życiu obejrzał albo przeczytał
        > cokolwiek z Petarda czy Hakielem wie o co chodzi.

        Jak widać po wątku nie dla wszystkich jest to takie oczywiste.
        • geez_louise Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:06
          Dwa trolle piszące bzdury dla podkręcenia dyskusji plus Shellerka podczepiona pod spasionego byłego urwiarza z andropauzą to niewiele.
          • alpepe Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:16
            Ten od shelly spasiony? Bo, że kawała ujka, to wiem. Ale jak już spasiony, to koniec świata.
            • geez_louise Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:19
              Spasionego pamiętam, bo odchudzała siebie żeby miś znów się zakochał, a jego nie, żeby inne go nie chciały i była wkurzona, bo gość podobno zapasiony koncertowo i ledwo zipał, a chętne nadal były.
              • primula.alpicola Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:02
                No chyba przesadzasz, geez_louise?
                Jeśli nie, to ....
          • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:17
            I opowieści o tchórzostwie, bo ktoś nie chce oddać leniowi i pijakowi majątku.
          • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:25
            No, ładne newsy. Ale czy to prawda? Ona ma tyle dobrych rad do udzielenia, że by chyba tak nie wdepnela?
            • geez_louise Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:32
              Klasyczny syndrom “gdy nienawidzisz swojego małżonka, ale kochasz jego pinionszki”. No cóż począć? Może dorobić ckliwe historie i robić z siebie męczennicę?
            • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:01
              Zadna tam prawda, Szell jest zabezpieczona z kazdej strony i moglaby odejsc gdyby tylko chciała.
              • eufrozyna2020 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:17
                Ale jakoś nie chce odejść? No ciekawe, czemu, he he.
              • alpepe Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:21
                To ona tak twierdzi, że TERAZ już jest. A wiesz, z czym się rymuje twierdzi.
                • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:27
                  W jedna strone twierdzi rymuje sie z pierdzi ale juz w drugą nie i wierzycie. Ciekawe.
              • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:22
                Kiedyś był wątek, o kobietach w układach zależnych i zapytałam wprost, odpowiedziała, że nie jest zabezpieczona. Panowie rolują żony dające się wkręcić w taki układ. Zabiła mnie kiedyś, bo była mowa o operacji piersi i kajała się, że ani grosza od męża nie wzięła. Dlaczego miałabym nie wziąć na jej miejscu? Panowie lubią sierotki marysie, a Cichopek odeszła i sama potrafi zarobić, co może wkurzać. W sądzie podczas rozwodu kobieta musi być twarda, panowie też nie mają sentymentów. Nawet nasz riki najpierw chwalił żonę, teraz ma dosyć i kombinuje, że niby wziął ją z gołą d....pą. Samo życie.
                • borsuczyca.klusek Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:25
                  Riki o rozwodzie przebąkuje?
                  • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:30
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Riki o rozwodzie przebąkuje?
                    >
                    On i żona są chyba 55+ czyli to ten przypadek gdy andropauza spotyka menopauze, czas trudny dla wieloletnich związków, nie wszystkim się uda przejść przez to suchą nogą.
                    • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:37
                      kamkaklamka napisała:

                      > czas trudny dla wieloletnich związków, nie wszystkim się uda przejść przez to
                      > suchą nogą.


                      Szczegolnie jak sie jest spracowanym kuniem z jedną
                    • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:40
                      kamkaklamka napisała:

                      > borsuczyca.klusek napisała:
                      >
                      > > Riki o rozwodzie przebąkuje?
                      > >
                      > On i żona są chyba 55+ czyli to ten przypadek gdy andropauza spotyka menopauze,
                      > czas trudny dla wieloletnich związków, nie wszystkim się uda przejść przez to
                      > suchą nogą.

                      Zwłaszcza jak bystry i znający życie pan zamiast zdradzać po cichu - opisuje swoje romanse na publicznym forum, dodając milion szczegółów umożliwiajacych identyfikację, no to by się nawet zostająca przy mężu dla wygody chyba wkurzyła?
                • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:51
                  Dlaczego to jest dla mnie istotne?
                  Bo poprzysięgłam sobie kiedyś nigdy nie być czyjąś utrzymanką.
                  Dla samej siebie. Bo co tam inni myślą, to inna inszość i jak widać - dopisać można wszystko. Bierze kasę - źle, nie chce kasy - głupia.

                  Jak dla mnie, niech sobie każda dorysuje co tam chce.
                  Najgłupsza rzeczą, którą robiłam tutaj było tłumaczenie obcym ludziom kontekstów sytuacyjnych.
                  Zresztą to błąd wielu nicków stąd. Należy przytakiwać i robić swoje.
                  😘
                  • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:21
                    Na prawdę jest cię w stanie wytrącić z równowagi opinia randomow na forum? Bo ktoś powie, że jesteś utrzymanką? Nie dziwię się, że mąż mógł tobą manipulować smile W ustach osoby, która stawała na uszach, żeby być seksowną dla męża i oklejala się taśmami, to śmieszne.
                    • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:42
                      figa_z_makiem99 napisała:

                      > Na prawdę jest cię w stanie wytrącić z równowagi opinia randomow na forum?

                      Yyyy, ale Ty tak serio? Na palcach jednej ręki mogę policzyć Twoje posty, w których nie dostajesz absolutnej piany. Chcesz powiedzieć, że to nie opinie randomów z forum Cię wytrąciły z równowagi, tylko taki masz sposób komunikacji??
                  • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:24
                    Tak myśli sierotka marysia, która uważa, że na wszystko musi zasłużyć. Zapłaci połowę rachunku na randce i stanie na uszach, żeby mu się podobać. To zawsze facet zyskuje na takim układzie.
                    • partytura2026 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:22
                      A ja widzisz moja droga, marzę nie o układzie, w którym ktoś coś zyskuje, a ktoś traci. Ja moją drogą mam romantyzmem duszę zepsutą i pragnę miłości li i jedynie. Czystej i pozaukladowej. Z dobrą energią seksualną.
                      Tylko mnie kochaj 🤷‍♀️
                      • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:59
                        Spoko, tylko nie oceniaj innych. Gdy grasz z kimś uczciwym, możesz być uczciwa, ale gdy ktoś jest wobec ciebie nieuczciwy, a ty tak, wtedy stajesz się ofiarą. A nie każdy chce być ofiarą.
                        • bywalec.hoteli Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:05
                          tak jak nie lubię Shell i mam inne zdanie na prawie każdy temat niż ona, to to co robicie panie - nie wszystkie, ale kilka - w tym watku, używanie sobie na Shell i jej wyborach życiowych, wyciąganie jakiś osobistych spraw i pastwienie się nad nią uważam za wyjątkowo paskudne i niemoralne. Sporo to mówi o was.
                          • mireya79 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:24
                            Luizię pewnie dalej prześladuje jej narcystyczny ex i ojciec jej dziecka, to może biedaczka ma gorszy dzień.
                        • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:10
                          figa_z_makiem99 napisała:

                          > Spoko, tylko nie oceniaj innych.

                          Ale przecież tak się nie da.

                          > Gdy grasz z kimś uczciwym, możesz być
                          > uczciwa, ale gdy ktoś jest wobec ciebie nieuczciwy, a ty tak, wtedy stajesz się
                          > ofiarą. A nie każdy chce być ofiarą.

                          Bo trzeba właśnie kogoś innego ocenić, czy jest np. wobec ciebie uczciwy, aby nie stać się ofiarą.
                      • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:12
                        Kiedy stajesz do walki z kłamcą, musisz być większym kłamcą od niego, załatwić go jego bronią. Tak się zazwyczaj toczą rozwody. Możesz uważać inaczej i zostać z niczym. Nie mam skrupolow, kiedy ktoś gra nieczysto.
                        • bene-gesserit Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 18:16
                          Ale to oznacza, ze grasz w cudzą grę. W której ta druga osoba dyktuje ci warunki.
      • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:23
        Zgoda Petarda i Hakiel wyglądają na zaburzonych ale Kasia i Kurzaj to są pospoliciściemniacze, to nieuczciwi ludzie ale chcą robić inne wrażenie, oni zarabiają na wizerunku może dlatego dwoją się i troją zeby podtrzymywać ściemę, nie wydają się być zaburzeni raczej typowo wykalkulowani bo maja coś do stracenia to napewno nie jest jakiś dziwaczny chory przypadek jak np ta baba której syna nagrała kamera jak morduje nastolatkę a ona chodzi po mediach i opowiada o wypadku, może ze schodów spadła.
        • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:28
          Przecież oni zarabiają na wizerunku i nie opowiadają wszystkiego, jak ich byle pijawy. Chciałabyś grzebać w prywatnych brudach, gdy potrafisz zarobić pieniądze w normalny sposób? Też bym się odcięła.
          • kamkaklamka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:30
            Zmierzam do tego że Kasia tez była nagrywana są na nich rózne materiały audio i video tam są podobno mocne dowody i tajming podobno inny niż się wszystkim wydaje. Oni kłamią ale to nie jest zaburzenie.
            • figa_z_makiem99 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:39
              Już widzę szukanie mocnych dowodów przez alkoholika, k*urwiarza, który szedł w cug tygodniam i hazardzistę. I zdzwienie, że druga strona ma dosyć, jest tylko człowiekiem, urządzi awanturę i w końcu pozna kogoś normalnego. Po rozstaniu widać, kto był rozsądny, poukładany i zarabia pieniądze, nie wieszając się na byłych. W sądzie też walczyłabym bez sentymentów.
    • iberka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 14:20
      Żenujący
    • lauren6 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 15:58
      Stracił szansę by milczeć
      • husky_cat Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:33
        Dokładnie. Milczał i lepiej na tym wychodził ponieważ petarda sama się kompromitowala
    • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:08
      Tymczasem Petarda w 2021 (a gdzie indziej kląskała, że zostawiła go, bo nie czytał jej doktoratu). Ja wiem, że niektórym pasuje do tezy, że podły miś zostawił kochającą i wierną, bo etos ofiary trzyma się dobrze, no ale jednak nie. Naprawdę myslicie, że gdyby on ją zostawił dla Cichopka, to by tego nie wyciagnęła? Serio? Oczywiste jest, że się odpaliła, jak z RK jej nie wyszło, a okazało się, że Kurzaj już się pocieszył
      • marzenka12 Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 16:11
        Ja myślę, ze gdyby Kurzop zdradzał Paulutka to ona mialaby na to kwity. Zaraz by nam pokazala, ze w czasie romansowania z Pyzą pisal do niej per MisiuPaulisiu tesknie za twoją Wandzią
    • tt-tka Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:03
      Po odpalach petardy bylabym w stanie usprawiedliwic (niemal) wszystko ze strony obojga Kurzopkow smile
      • sukazgodzin Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:27
        No otóż. Tymczasem mamy tu wtem ucisnioną kochająca wiernie żonę porzuconą dla zębatej harpii z telewizji, a żona tak się starala, taka była bez skazy! Yyy.
    • ewka.n Re: M. Kurzajewski przemówił 06.10.26, 17:42
      Dopiero co przemówiła też Petarda. No, same musicie przyznać, że ewidentnie i paskudnie sprowokowana.

      6 października w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga odbyła się kolejna rozprawa w sprawie o naruszenie dóbr osobistych. Przypomnijmy, że dotyczy ona Katarzyny Cichopek oraz pozwanej przez nią Pauliny Smaszcz.Tym razem w sądzie stawili się Anna Mucha oraz Maciej Kurzajewski, którzy mieli zeznawać.

      Mucha ujawniła, że zeznawała m.in. w temacie wypowiedzi Smaszcz o Katarzynie Cichopek. - Wypowiedzi Pauliny Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło g***o do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać. Dziękuję bardzo - skwitowała gwiazda.

      - Nikogo nie obchodzi jej zdanie. Ja mam swoje szczęśliwe życie. Konsekwentnie walczę o swoje pieniądze wypracowane przez 23 lata małżeństwa i o to co mi się należy. Żadna kobieta nie powinna rezygnować z siebie i tego uczę razem z ekspertami w mojej Akademii Kobiet Petard. A w czym mucha lubi pływać, każdy wie - skomentowała Paulina Smaszcz.


      www.plotek.pl/plotek/7,111483,33063055,smaszcz-przemowila-po-rozprawie-odpalila-sie-na-slowa-muchy.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka