92 wyników w czasie 36 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Sposób na nudną, natrętną sąsiadkę... (początek wątku)

Sprawa delikatna wielce, bo w zasadzie rodziny zaprzyjaźnione, i głupio tak... Ale już nie mam sił. Sąsiadka, młodsza niemal o dychę, śliczna, miła, kulturalna, wykształcona, nie pracuje. Stan posiadania - córeczka, 16 miesięcy, mąż, ciut od niej starszy (od sąsiadki, nie córeczki :P), pracujący ile wlezie, oraz dziecię mające się narodzić na początku listopada. Ludzie uczynni i bardzo sympatyczni. Niestety, małżonka ciągle w domu nie ma, a sąsiadce bardzo się nudzi. I wszystko byłoby fajnie, bo ja towarzyska dusza jestem i czas na kawę u mnie zawsze się znajdzie, ale dziewczę nudne jest niesamowicie, bezkrytyczne wobec córeczki i krytyczne potwornie wobec męża. Ani jedno, ani drugie na zdrowie jej nie wychodzi, niestety. Niereformowalna, nie da sobie powiedzieć, że krzywdzi najbliższych. Nie mojej babci buraczki, nie wtrącam się i nie udzielam dobrych rad, ale słuchać już tych bredni nie mogę, a ona zaszczyca mnie odwiedzinami niemal codziennie. Na hasło, że jestem zajęta i pracuję, sprzątam, gotuję, prasuję, piszę, czytam, dłubię w nosie* (*niepotrzebne skreślić) odpowiada, że poczeka, albo chętnie mi pomoże (no, nie w dłubaniu...). Na spacery wymykam się chyłkiem i jakby co, ZAWSZE mam coś do załatwienia. Uważa, że męża trzeba trzymać krótko, wobec czego mąż wymyka się na fajkę do śmietnika (już chyba nie mają co wyrzucać w tym domu, hihii) ze trzy razy dziennie. Gdy razem z moim planują wyjście na mecz, albo na narty, najchętniej jechałaby z nimi, i nie rozumie, że faceci po prostu muszą sobie po męsku pogadać. Decyduje o kolorze jego koszuli. Dziwi się, że sama wysyłam małżonka z kumplami i KOLEŻANKAMI z pracy na piwo, bo przecież nic dobrego z tego nie wyniknie. Nie rozumie, że jak mu zabronię, to zrobi mi na złość, a że ma wolną rękę w działaniu, to woli w domu siedzieć. Ale satysfakcję ma, że to on decyduje :) Gorzej sprawa ma się z córeczką. Mama, jak pisałam, bezkrytyczna wobec dziecka, nie widzi, że mała zaczyna naginać wszystkich do siebie. W przypadku odmowy, rzuca się na ziemię, krzyczy, rzuca czym popadnie i w każdego jak leci. Przegięła, gdy będąc u mnie rzuciła swoją butelką w telewizor i omal go nie rozbiła. Po czym zaczęła maczać paluchy w kawie i paćkać mój ukochany obrus. Sąsiadka z radością w oczach, jakie to ma uzdolnione dziecko, powiedziała - nie wolno, kochanie - po czym od razu zmieniła temat. Obrus po wypraniu ma plamy, mi się chce ryczeć, "przepraszam" nie usłyszałam. Nie mam zamiaru mieć demolowanej chałupy, nie chcę też wszystkiego chować, ściągać, zabezpieczać. Mogłabym zdjąć obrus - w zamian zniszczy mi ławę... I co, telewizor też mam chować?? Nie o to chodzi, że miałabym ją wychowywać, zasypywać radami i naukami, o nie! Jej rodzina, jej mąż, jej dziecko. Skoro się z tym godzą, ich sprawa, może im z tym dobrze. Ale nie muszę i nie chcę wysłuchiwać tego, że cudowne dziecko pomalowało ścianę pisakiem i penie zostanie artystką, słuchać jak żyłuje swojego męża, który coraz bardziej ucieka w pracę ("więc pewnie ma kochankę")... Nie chcę kolejnych zniszczonych sprzętów, rozlanych kaw, wysmarowanej chrupkami i bananami tapicerki sofy. Co robić? Idę pichcić obiadek, póki jej nie ma... ;)

Re: Sposób na nudną, natrętną sąsiadkę...

robatchek napisała: Ale nie muszę i nie chcę wysłuchiwać tego, że cudowne dziecko > pomalowało ścianę pisakiem i penie zostanie artystką, słuchać jak żyłuje > swojego męża, który coraz bardziej ucieka w pracę ("więc pewnie ma > kochankę")... Nie chcę kolejnych zniszczonych sprzętów, rozlanych kaw, > wysmarowanej chrupkami i bananami tapicerki sofy. Co robić? Powiedzieć jej dokładnie to co napisałaś. -- --- "Kobiety stworzone się po to, by je kochać, a nie rozumieć" Oscar Wilde

Sposób na natrętne gołębie (początek wątku)

Witam, Czy znacie skuteczny sposób na pozbycie się natrętnych gości z balkonu? Sąsiadka dokarmia gołębie i całymi dniami przesiadują na balkonie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie intensywne zanieczyszczanie balkonu i niszczenie roślin. Chcielibyśmy móc spokojnie odpocząć po dniu pracy, a tu ...

Re: Sposób na natrętne gołębie

Zaprawdę powiadam ci, pogoń najpierw sąsiadkę, należy zlikwidować przyczynę, a potem skutek. Łączę się w bólu... Kumpel ponoć wywiesił rozszarpanego sraka i pomogło, ale nie wiem, czy to prawda :) -- W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać kijem w...

Re: sąsiadka mi męża podrywa :(

Jak to mawiała Magdalena Samozwaniec, na natrętne wielbicielki męża, najlepszy jest dobry parasol i ....tylki ;).

Re: sąsiadka mi męża podrywa :(

własnie dlatego nie jestem zwolennikiem wspaniałych stosunków dobrosąsiedzkich;) już nie chodzi mi o jakies podejrzane zakusy ale o zwykła prywatność, w zyciu mojej rodziny były juz epizody natrętnych sasiadów i udawania, że nie ma nikogo w domu. Tylko jak potem z tego domu niepostrzeżenie...

Re: Sytuacja z córką sąsiadki.

> ciągle ma gościa obok siebie, którego musi częstować Nie musi. Ma gościa, bo częstuje. Jakby nie częstowała to i gość by przestał być taki natrętny :-)

Re: Sytuacja z córką sąsiadki.

Tez byłam w takiej agroturystyce rok temu, i chociaż wszystko inne było super, to natrętne dziecko gospodarzy jest dla mnie powodem, żeby tam więcej nie wracać.

Re: natrętne telefony

O losie :D z powodu domku letniskowego w którym praktycznie nigdy was nie ma i sąsiadki pozwalacie sobie na to, by kobieta wchodziła wam na glowę ? Nie wierze he he

Re: natrętne telefony

a skąd wiesz, że prawie nigdy nas tam nie ma? akurat jesteśmy, i to często, dodatkowo ja wykonuję wolny zawód i pracę też tam zabieram, bo dotychczas miałem ciszę i spokój. odkąd pojawiła się nowa sąsiadka nie wiem, jak z tym będzie. trudno z drugiej strony wejść na ścieżkę wojenną z osobą, którą...

Re: natrętni "goście"...

:D Na moje 4 piętro raczej żadna z dolnych sąsiadek się nie doczołga z dzieckiem na ręku :D -- https://img.userbars.pl/153/30447.png https://img.userbars.pl/126/25043.png

Re: natrętni "goście"...

Doszło do tego, że udawałam, że nie ma mnie w domu i nie otwierałam. Na szczęście wiedziałam, że wkrótce się wyprowadzamy - i tak sprawa natrętnej sąsiadki się rozwiązała. Nie mam na imię Joanna i nie jestem stara ;)

Re: Natrętne odkurzanie po psie

A gdyby sąsiadka wyła a pies odkurzał?

Re: Natrętne odkurzanie po psie

Zastanawiam się co Cię bardziej wkurza, wyjący pies, czy odkurzająca sąsiadka? Gdyby pies nie ujadał wybaczyłabyś odkurzanie? A gdyby okurzała nie posiadając psa? ;)

Re: Natrętny sąsiad

Jedna z sąsiadek już straszyła go księdzem :) ale skutek jaki był chyba nie muszę pisać ... niestety nie mam wtyków wśród moherów - może oni by coś poradzili :) mafia moherowa już nie jedno zbłąkane stworzenie nawróciła. czasem mam ochotę wyprowadzić się na bezludną wyspę... a czasem się...

Re: Natrętny sąsiad

Ja i inni przez 3 lata walczyliśmy z sąsiadką schizofreniczką. Krzyki, walenie w ściany, lanie domestosem na drzwi i klatkę, wygrażanie nam, chodzenie w nocy z nożem po klatce, stukanie nam w drzwi, straszenie nas że nas wykończy, koszmarne wycia , koszmarne wyzwiska. sprawa na policji i w...

Re: Sąsiadka nie lubi swojego psa

Jak dorośnie, to będziesz miała kilkanaście lat spokoju - do czasu jak się zestarzeje i zdemencieje. Ja mam w tej chwili dwa 15 letnie pierdafony i budzenie o 4 (lub wcześniej) mam zapewnione co dzień, także zasikane i zasr.. podłogi oraz nieustanne i nieuzasadnione snucie się bez celu po domu,...

Re: Mąż na kolacji u sąsiadki.

Są laski jak rzeczona sąsiadka, co sie same podkładają, nawet takim niedomyślnym facetom, i nie wiadomo jakby się to skończyło gdyby żona nie poszła... kto zna męską nature że w takiej sytuacji ``wiadro z lodem i pokrzywe mozna sobie wsadzic w d....ę`` Co innego gdy wszystko dzieje sie zaa plecami żony i ona nic nie wie....ale w sytuacji gdy żona wie, że inna kobieta świadomie zaryw a do jej meżą, to ja nie widze nic uwlaczającego w ``rozmowie`` z natrętną osobniczką -- Czy to nasze dziecię tak kwili, czy bachor sąsiada drze mordę???

1 2 3 4 5 6