Nie przypominam sobie, by ktokolwiek w rozmowach się chwalił, że jemu to dziecko nigdy nie spadło, od niemowlaków po już takie bardziej ruchliwe. Wszystko nieszkodliwie. Mówię o normalnych warunkach, nie odkładaniu dziecka na parapet przy otwartym oknie na trzecim piętrze.
Skoro to nie zęby, to widocznie lęk separacyjny i zaczęła potrzebować do zaśnięcia Twojej obecności. Analogicznie - małemu niemowlakowi jest kompletnie obojętne, kto go nosi, a 9-miesięczniak już rozpoznaje twarze i wrzeszczy, kiedy ktoś obcy (albo rzadziej widziany) próbuje wziąć go na ręce. Bo jest starszy i lepiej kuma zagrożenie.
grruu.u napisała: >Woleli, > żeby przyjechał z córką i był osobiście i tego dnia niż przekładać lub łączyć s > ię zdalnie. I w większości przypadków w takiej sytuacji pan tata przywiezie niemowlaka do pracy w której jest niezbędnie potrzebny, zatem ma tam co robić i nie może się skupiać na dziecku w trudnym do opanowania wieku, więc opieka nad bomblem spadnie na jakieś chętne koleżanki z pracy, które będą odkładać swoją robotę żeby dzielnemu tacie pomóc.
brytyjska.mgla napisała: > Marzy mu się opieka naprzemienna! Do tego zaczął odkładać pieniądze dla syna na 18t > ke, ale komornik, nasłany przez wiadomo kogo wszystko mu zabrał! Wiecie co aż mną zatrzęsło. Facet się nie nadaje nawet do posiadania psa. Klasyka, którego "wychowywał" razem z Wieniawą oddał rodzinie na wieś a teraz nagle opieka naprzemienne nad niemowlakiem mu się marzy!
Nieodkładany 2-latek i 3-latek? Serio? Nikt normalny nie spodziewa się porządku i zorganizowania przy niemowlaku, ale pisanie o nieodkładalnych kilkulatkach to przegięcie w drugą stronę. Niania będzie nosić tę dwójkę?
Nie mój niemowlak, ale z bliska to obserwowałam i też go "odkładałam" czasami. Tak sobie mówie, bo oczywiście świetnie wiem, że nie ma możliwości, żeby jakakolwiek matka, która uważa, że ma nieodkładalnego niemowlaka chociaż minutę się zastanowiła, czy ta nieodkładalność nie wynika z jej zachowania.
Najlepiej kup łóżeczko dostawkę by cały czas mieć dziecko pod ręką. Budzi się bierzesz je, karmisz, odkładasz, śpisz dalej. Nawet nie wstajesz z łóżka. Łóżeczko dostawne jest wygodniejsze od spania z niemowlakiem: śpiąc razem w 1 łóżku ani Ty, ani partner nie wyśpicie się. Jeśli zamiast kp karmisz mm to po prostu trzymasz zestaw do karmienia przy łóżku i powtarzasz powyższe kroki.
Przejadł wszystko, nie oszczędzał? Zawsze jest ryzyko pracy artystycznej i własnego biznesu i trzeba przewidywać i odkładać. Emeryci mają po 1,5 tys.(wprawdzie jeszcze regularnie) i też muszą żyć.
Zazdroszczę, bo ja sie nie mogę za to zabrać. Nie wiem, co gorsze, moja szafa czy dzieci. Nie znoszę tego i zawsze odkładam na pózniej. -- Bardzo lubię Afrykę i jej kulturę, świetnie się czuję w towarzystwie Afrykanow. Jako dziewczynka marzyłam o lalce niemowlaku Murzynku i taka dostałam. (bergamotka77)
Dokładnie, w jakim oni domu muszą mieszkać, żeby nie móc funkcjonować bez wiszących dzieci u nogi, albo chronicznie nie śpi, żeby nadrobić zaległości domowe :D Ja przy takim świeżutkim niemowlaku, żyłam w miarę jego rytmem, żeby mi było wygodnie. Dziecko spało- ja też drzemka, dziecko nie spało, na start , kiedy jeszcze było przebudzone , przebrane nakarmione, odkładałam do łóżeczka i gotowałam, sprzątałam, odkurzałam, jak widziałam, że znowu zaczyna się faza na spanie koncentrowałam się na nim, żeby go uspać i jak spało w dzień, to w tym czasie ja nic nie robiłam, miałam porobione i mogłam się byczyć/spać, oglądać tv- jednym słowem nie przemęczać się. -- ..............................................................