Lecą ochrona, obsługa, zapewne część mediów i zaplecze techniczne. Trzeba zapewnić samolot, załogę, hotele, transport na miejscu, logistykę, ochronę, diety, przygotowanie wizyty i dziesiątki rzeczy, których zwykły Polak nigdy nie zobaczy na zdjęciu z czerwonego dywanu. I właśnie dlatego podatnik ma prawo zobaczyć RACHUNEK.
Najbardziej intensywne sprzątanie ma miejsce, kiedy borsucza mama spodziewa się młodych. Sezon rozrodczy bowiem trwa od marca do października, a szczyt osiąga w sierpniu. Wtedy to najczęściej dochodzi do zbliżenia między samcem a samicą. Po akcie kopulacji dochodzi do wytworzenia się zygot, których implantacja w macicy, czyli tzw. zagnieżdżenie może nastąpić z opóźnieniem od 7 do 15 miesięcy.
No, żeby ich pokręciło.. oszczędzali bardzo miejsce i te akty w księgach są tak ściśnięte, że ciężko się połapać gdzie jeden się kończy a drugi zaczyna..
Kiedy razem z mamą wypływali na rejsy, zawsze wybierali najtańszą, wewnętrzną kabinę. Jednak u kresu życia udzielił mi jednej rady: „Nie oszczędzaj wybierając miejsce. Lepszy pokój to czasem najfajniejsza rzecz podczas podróży”.
Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru. 5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca.
Łatwe przechowywanie: składana konstrukcja pozwala łatwo przechowywać nieużywany produkt w niewielkiej przestrzeni, dzięki czemu nie zajmuje on dużo miejsca. Wiele zastosowań: te podnośniki rowerowe z mocowaniem sufitowym nadają się do większości kajaków, canoe, drabin, rowerów i rowerów elektrycznych. Można ich użyć do podniesienia przedmiotów do sufitu, oszczędzając przy tym miejsce.
W ramach tej procedury MF regularnie raportuje postępy oraz wdraża plany budżetowe. Rząd musi więc oszczędzać i ograniczać wydatki, a nie obniżać podatki na masową skalę. Podniesienie kwoty wolnej kosztowałoby budżet państwa ok. 55 miliardów złotych rocznie. Polska przeznacza też obecnie rekordowe kwoty na armię i obronność, co ogranicza przestrzeń do innych reform.
Lato mamy więc wtedy, gdy: 1.Rtęć w termometrze zaczyna wrzeć, a potem pęka szkiełko 2.Wtedy, gdy wypijamy jak koń w ciągu dnia wiadro wody, a wypacamy dwa 3.Gdy nagle z przydomowego ogródka musimy przeganiać żyrafy, wielbłądy, węże, które nie są wcale zaskrońcami i inne tałatajstwo w postaci skorpionów, tarantul oraz pokrewnych 4.Kiedy coraz częściej przydarzają nam się fatamorgany typu że mamy np. wystarczająco wysoką wypłatę w pracy 5.Wtedy, gdy osiedlowi dyngole przestali pić gorzałę, bo zanim doniosą ją do ust, to ona już zdąży wyparować 6.Gdy w miejskich tramwajach i autobusach śmierdzi jeszcze bardziej, niż w chlewie z co najmniej 150 świniami, ponieważ współpasażerowie uparli się akurat teraz, aby naśladować nieumyte bydło i oszczędzają wodę, mydło, dezodoranty, środki piorące, odkażające, itp, itd 7.Kiedy przez Zatokę Gdańską można na piechotę dojść, albo dojechać np. rowerem składakiem (elektrykiem też) do Szwecji, lub jeszcze lepiej do Finlandii, gdzie istnieje możliwość pokątnego handlu gorzałą na ulicy, albo i do Rosji powiedzmy, po kradzione ikony 8.Gdy środkami komunikacji miejskiej zaczęły obok goryli jeździć również lwy 9.Wtedy gdy stojąc na przystanku autobusowym nie wsiadamy do upragnionego pojazdu, bo niespodziewanie okazuje się, że tkwimy po kolana w roztopionym asfalcie, co nas trzyma 10.Kiedy kury znoszą jaja smażone na boczku, albo od razu sadzone 11.Gdy zebry nie leżą grzecznie na przejściach dla pieszych, lecz biegają po osiedlowych uliczkach, paranoicznie rżąc 12.Wtedy, gdy na trawniku obok sklepu spożywczego rozbili obóz Nomadzi z Sahary 13.Gdy powietrze jest tak gęste, że ptaki nie latają, a wiszą w miejscu i od razu można je zjeść, bo już dawno się upiekły 14.Wtedy, kiedy w lodówce ustawionej na maksymalne chłodzenie możemy upiec świniaka, lub przynajmniej barana 15.Gdy ryczenie stada słoni kąpiących się w fontannie miejskiej tuż koło ratusza bezustannie zrywa nas w nocy ze snu, a hieny histerycznie się śmieją w osiedlowym śmietniku 16.Kiedy wszystkie miejsca w ośrodkach wczasowych na Antarktydzie są wysprzedane, a dyrekcja miejskiej chłodni sprzedaje miejsca w swoich magazynach za ciężkie dolary i inne waluty wymienialne 17.Wtedy, gdy każda podróż pociągiem trwa o godzinę dłużej niż normalnie, bo tak wydłużyły się szyny z gorąca 18.Gdy druty wysokiego napięcia zwisają tak nisko, że zahaczają o uszy spacerujących jamników, co powoduje zwarcia, oraz możliwość skosztowania psa po tajlandzku 19.Kiedy piasek w dziecięcej piaskownicy zamienił się w szkło 20.Wtedy, gdy kolejka do miejskiego kąpieliska jest tak długa, że na kąpiel mamy szansę dopiero w lutym następnego roku, po uprzednim wykupieniu miejscówki 21.Gdy nawet rasiści zamienili się w murzynów 22.Gdy nagminnie notowane są ucieczki na Syberię, aby tam prosić o azyl 23.Wtedy, kiedy podczas wyborów na głowę państwa został wybrany pierwszy polski szejk 24.Wtedy, gdy świeżą szynkę możemy uwędzić, wieszając ją na pół godziny w samochodzie zaparkowanym na słońcu.
Latanie na spadochronie za motorówķą nad oceanem indyjskim jest ekstra doświadczeniem , które jest sens przeżyć za młodu (podobnie jak kierowanie sportowym porsche), bo jak będziesz UMOWNIE (a nie dosłownie!) dziadowała i oszczędzała, to potem wylądujesz na swej obecnej mentalnej pozycji, gdy jesteś 'starą babą', której już się po prostu nie chce (choć kasę ma). Ofc można być Leni Riefenstahl albo Zdzisławą Sośnicką i odkryć nurkowanie na Malediwach na starość.
Zbrodniarze wykorzystywali także święta, kiedy to Polacy gromadzili się tłumnie w kościołach, aby zamordować ich jak najwięcej za jednym razem, chodziło przecież o „oczyszczenie” tych ziem z ludności polskiej raz na zawsze. Banderowcy nie oszczędzali nikogo, także swoich pobratymców, nie chcących brać udziału w rzezi swoich sąsiadów. Chcieli wciągnąć do ludobójstwa jak największą liczbę ludzi, aby każdy z nich czuł się winny, co miało ułatwić później zmowę milczenia.