Czy teraz są tylko ozorki? Ozora wołowego juz się nie robi? -- "Ci, którzy wiedzą - nie mówią. Ci, ktorzy mówią - nie wiedzą"
Owszem, bywają ze dwa razy w tygodniu. Jedna, góra dwie sztuki. Trzeba pilnować początku dostawy. No, qrwa mać.Ozór wołowy - rarytas kulinarny. Cdn.
zwierze ma jeden ozor :) przy calej masie innego miecha, wiec tak, polowac trzeba -- co bylo to bylo co moze byc jest a bedzie to co bedzie
Sos robiłam już wiele razy i to nie jest problem. Problemem jest ozór. W przepisach mówią, żeby najpierw go obgotować, wystudzić i zdjąć skórę, która schodzi łatwo, potem oskórowany wrzucić do tej samej wody i dogotować do miękkości z warzywami i przyprawami. Podgotowałam, warstwa biała, taka jakby folia, zeszła dość łatwo, ale pod nią ukazała się skóra właściwa, szorstka i z kubkami smakowymi. Ta za nic nie chciała zejść, musiałam ją obkroić nożem, brzegi ozora są teraz poszarpane. Pytanie do ematki, która wie wszystko: Czy kupiłam wadliwy ozór z mutanta, który wyhodował sobie dodatkową warstwę skóry na języku? Czy obgotowywałam za krótko i dlatego nie zeszła cała skóra, tylko sam nabłonek? Może wszystko poszło dobrze i je się ozór z kubkami smakowymi? (Ozór jadłam bardzo dawno temu, ale nie przypominam sobie, żeby plastry miały na krawędziach jakieś wypustki.) Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Przysmak prlowskich imienin i spotkań sąsiedzkich , na których bywałam jako dziecko. Ozór w galarecie z sosem chrzanowym. Moja mama już nie pamięta jak go robiła, w domy tylko ja jestem amatorką.. nie wiem jak robić, ale twoj zjadłabym.
wiecej miesa ;) Do tego do wyboru sos chrzanowy i sos zielony.
Jak w tytule, został mi wywar z gotowania ozorów wołowych, tradycyjny - z włoszczyzną i przyprawami jak do rosołu. Część zużyłem do sosu chrzanowego, ale nadal sporo zostało. Czy można toto użyć jako bazy do zupy jakiejś? Ma ktoś doświadczenia?
Chodzi o przepis z Galerii - fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97572287,97572287,0,2.html?v=2 - nie mam sherry ani wina Shaohsing - czy mogę dodać białe wytrawne, a jeśli nie to czym zastąpić wymienione płyny? Skórki z mandarynki też nie mam, mam natomiast nadzieję, że kawałek skórki pomarańczy nie uczyni potrawy niejadalną. -- Chaotyczna neutralna.
z tym winem,czy sherry to jest tak: maja zmiekczyc (?) mieso wina jako takiego bym nie dawala, lepsza byalaby chyba wodka/brandy/whiski...czy cos innego w tym stylu kwasowatosc wina jest dosc dominujaca w potrawach - sherry czy chinskie wino ryzowe maja inny smak - zblizony IMHO do tzw 'pestkowki'...czyli, jak wspomnialam raczej 'hardcore' alkohol niz wino
Kupiłam dziś po raz pierwszy ozór (wołowy), bardzo lubie ozór w sosie chrzanowym, ale sama nigdy jeszcze nie robiłam. Mam w związku z tym pytanie: we wszystkich przepisach napisano "odetnij ślinianki", czyli konkretnie którą część?
Gość portalu: zofia11 napisał(a): > Kupiłam dziś po raz pierwszy ozór (wołowy), bardzo lubie ozór w sosie chrzanowy > m, ale sama nigdy jeszcze nie robiłam. Mam w związku z tym pytanie: we wszystki > ch przepisach napisano "odetnij ślinianki", oczywiscie mozna je jesc, a tak z ciekawosci jak go gotowalas i podalas, -- "wer wind sät wird sturm ernten"
Gdzie mogę spontanicznie i niezapowiedzianie kupić ozór?Wołowy lub wieprzowy.Zasadniczo jest mi wszystko jedno,mogę poeksperymentować..;-)Do tej pory jakoś nie widziałam w tzw.ciągłej sprzedaży,a chciałabym zrobić,więc Kochane Krakuski i Krakusów proszę o namiary..Przez przepisy różnorakie się przekopałam,chcę przyrządzić w sosie kaparowym lub chrzanowym,ale będę wdzięczna za ew.sugestie.Pozdrawiam i dziękuję.
wprawdzie trzeba np. wołowy długo gotować, ale potem studzimy szybko i ściągamy skórę bez problemu. No i już można przyrządzać wg uznania, na zimno w galarecie, na ciepło w sosie chrzanowym itp. Fantastyczne mięso!
Muszę zatem zlokalizować, gdzie można kupić. Flaki wołowe kupiłam spontaniczne w ubiegłym tygodniu. Były takie jak chciałam czyli wstępnie obrobione, a nie wybielone i pozbawione smaku. Podejrzewam, że w tym salcesonie ulubionym też są ozory.
są niesamowite :D Ozór wołowy gotuję 3 h. Dla pewności wbijam wykałaczkę w końcówkę ozora. Ozór zalewam zimną wodą i powoli zagotowuję. Potem dodaję pokrojną marchew, seler, cebulę i przyprawy i gotuję wolno przez wspomniane TRZY godziny.
Wołowy ozór gotowany i doduszany w sosie rodzynkowo-cynamonowym.