volta2 napisała: > nie wiadomo, czy to był wypadek, czasem rodzinie się robi taki prezent, by nie > myślała, że to jest samobójstwo i że coś przegapili, że może by się dało... Przyznaję, że w przypadku tej dziewczyny to pierwsze co mi przyszło do głowy.
CD Discmana to ja sobie kupilem w Tokyo w czasie pierwszej podrozy do Japoni chyba w 1983. A "walkmana" made by Pansonic to dostalem gdzies pod koniec lat 80-tych jako prezent od firmy z ktora wspolpracawalismy i ktora oprocz naszych produktow produkowala produkty pod szyldem Panasonic bo byla jego czescia.
Państwo ma tylko pieniądze podatników, obecnych albo przyszłych. Jeśli więc ktoś obiecuje wielkie prezenty, warto sprawdzić, czy przypadkiem nie wręcza nam naszego własnego portfela. A tłum bije brawo.
Owszem, Nadszympans to nauczyciel, ale żaden tam Siłaczek, głodujący dla idei, jeno dziecko znakomicie prosperującego badylarza, co eksportuje róże (dobrze, że nie tulipany) do Niderlandów, a synkowi w prezencie ślubnym daje grunt i materiały budowlane tudzież inne elementy na dom (i nie cygańcie mi, że resztki z pawilonu, sedes, umywalka i armatura też w tym pawilonie miały być? Drzwi wewnętrzne, podłogi, okna?
Mam podobnie. Teraz chyba pierwszy crazy od wielu lat wyjedziemy na weekend w ramach mojego prezentu urodzinowego, bo mi się zachciało w ziemi grzebać:p
Dla.mnje na pewno lepsze to niż proponowane msze, tym akurat bym się załamała. -- Po pierwsze nie pluj. Obrażaj, ale higienę zachowaj.
Obecnie nadal w kierunku prospołecznym, fundacyjnym, administracji elektronicznej, pisania oraz AI. Za pierwsze większe pieniądze kupiłam w prezencie syntezator dla Taty na Jego urodziny, mając 14. Szukam każdej okazji, żeby coś zamienić w pieniądz i stworzyć dobrą inwestycję. Np. teraz planuję dodatkowo zarabianie na piosenkach z suno na Spotify i innych platformach.
Albo mamy jedne standardy dla wszystkich, albo nie mamy żadnych. Stoper już działa. Teraz patrzymy, kto pierwszy zacznie udawać, że go nie widzi. Piotrek K.
czas, konieczność zainwestowania sporych dla wielu pieniędzy (kosmetyki, ubrania, bilety do klubów, na imprezy, kwiaty, prezenty), nieprzyjemności związane z odrzuceniem w początkowym etapie (randka, pierwsze spotkania, odrzucenie przez koleżankę, kosz w klubie), obawy związane np. z antykoncepcją, nieporozumienia uczuciowe, często bardzo brutalne rozstanie (ghosting, jedna osoba sie zakocha, brutalna kłótnia na koniec itp.), generalne wydatki energetyczne w takiej relacji (spore dla introwertyków, np. konieczność wyjścia do klubu, poderwania kogoś itp).
– Wchodzimy w świat paranoi. Jeśli taki folder został przerzucony na dysk, do którego każdy w jednostce ma dostęp, to po pierwsze kłania się RODO, czyli ochrona danych osobowych. Co ważniejsze, nastąpiło to w centrum, które odpowiada za łączność, gdzie wszyscy powinni być dodatkowo wyczuleni na ochronę danych – powiedział były szef Eurokorpusu i twórca 18 Dywizji Zmechanizowanej, generał Jarosław Gromadziński.