Państwo ma tylko pieniądze podatników, obecnych albo przyszłych. Jeśli więc ktoś obiecuje wielkie prezenty, warto sprawdzić, czy przypadkiem nie wręcza nam naszego własnego portfela. A tłum bije brawo.
Brak doswiadczenia to poklosie okreslonego wychowanie w ktorym nie zacheca sie mlodych ludzi 16 lat plus do podjecia pracy. Rodzice sponsoruja wszystko, lacznie z paznokciami i prezentami dla kolegow. Kolejna rzecz to mentalnosc, rodzice uwazaja ze dorosly mlody czlowiek ma sie uczyc i bawic, ze praca dorywcza jest ponizej kwalifikacji (ktorych przeciez nie maja) i uwlacza mlodym ludziom, nie widza zadnych korzysci z pracy dorywczej itd.
Twoja żona dorzuciła materialnie bardzo dużo, miała nie tylko swoje mieszkanie (w wieku, chyba 18 lat, czy coś koło tego!), pracowała zawodowo i była bogata "z domu" (sam żeś napisał szczegółowo w innym wątku o majątku teściowej) i wiele razy wspomniałeś o różnych drogich prezentach, które od niej dostawaliscie).
Szkoda, że daleko mieszkasz :( Śniadanie też nie do końca najlepsze ale cóż jak piekarnia robi też tak wspaniałe chałki. Na szczęście idę po psa, wczoraj nam się nazbierała 18 tys kroków. Ona ma niespożytą energię. Dostała wczoraj ode mnie w prezencie żółtą piłeczkę, bo czymś musi się rozładować i teraz to faktycznie biegam za nią :) Spalę chałkę bez problemu. Dzień się świetnie zapowiada, wczoraj i dzisiaj piękna pogoda, ciepło ale nie gorąco, słońca świeci ale nie pali, no jest tak jak powinno być, więc chcę to wykorzystać.
O 15.27 tłumaczy: "Kierowca nie zdoła mi przywieźć na 15:00 będę dawał znać pewnie bliżej 16:00". Osiem minut później dopisuje: "Będzie Pan zadowolony". Spotykają się po 18.00 "Za 15 minut na recepcji na dole?" - pyta Kral o 18.40. O 19.45 Piesiewicz pisze: "Dziękuję". O 19.46: "Jesteś niesamowity". I jeszcze jedna wiadomość, z 23.41: "Jestem w szoku dziękuję". W korespondencji nie pada słowo "zegarek".
O 15.27 tłumaczy: "Kierowca nie zdoła mi przywieźć na 15:00 będę dawał znać pewnie bliżej 16:00". Osiem minut później dopisuje: "Będzie Pan zadowolony". Spotykają się po 18.00 "Za 15 minut na recepcji na dole?" - pyta Kral o 18.40. O 19.45 Piesiewicz pisze: "Dziękuję". O 19.46: "Jesteś niesamowity". I jeszcze jedna wiadomość, z 23.41: "Jestem w szoku dziękuję". W korespondencji nie pada słowo "zegarek".
"ateriały prasowe Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz dostał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty - wynika z ustaleń wspólnego śledztwa "Superwizjera" TVN24 i Wirtualnej Polski. Za co? Szef PKOl miał obiecywać prezesowi giełdy kryptowalut wstawiennictwo u byłego premiera i u prezesa UOKiK - twierdzą nasze źródła.
Co ważniejsze, nastąpiło to w centrum, które odpowiada za łączność, gdzie wszyscy powinni być dodatkowo wyczuleni na ochronę danych – powiedział były szef Eurokorpusu i twórca 18 Dywizji Zmechanizowanej, generał Jarosław Gromadziński. Wojskowy nie ma wątpliwości, że zdarzenie to wyjątkowy prezent dla rosyjskich służb. Nie można wykluczyć, że dane już trafiły do Rosjan. Gen.
https://motoryzacja.interia.pl/porady/przepisy-drogowe/news-komunijny-prezent-za-tysiace-zlotych-i-przykra-niespodzianka,nId,23479179 KOMUNIJNY PREZENT I PRZYKRA NIESPODZIANKA - Interia - 18.07.2026
Raptem chwilę temu widziałam na fejsie jak jedna znajoma mi gwiazda agrykultury kupiła "synowi w prezencie na 18tkę" Mercedesa CLA45 AMG coupé i na klapie stoi napisane wołami "Gospodarstwo rolne Iksia Iksiowska". Chyba nie sądzisz że chłopak będzie tym woził świnie do skupu? Mój przykład z mercedesami amg rejestrowanymi na działalność rolną pochodził z samego życia.