Noclegi mam teraz bliżej wysokości parlamentu, w Budzie a nie w Peszcie, ale tę knajpę nieopodal Bulwaru św. Stefana (po stronie Wyspy św. Małgorzaty), którą rok temu "wynalazłem", a w której rzeczywiście wino podają w szklankach, na pewno odwiedzę. Mam nadzieję, że przez moją (bardzo pozytywną) opinię w Google Maps się jeszcze nie "umiędzynarodowiła". -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf Sportsvan '16, Peugeot 1007 '04, Zafira C '12, Micra K11 '96, VW e-up!
Dlatego trzeba wszystkie amerykańskie spolonizować, to znaczy Gazeta Wybiórczą stanie sie organem nadrzędnym wszystkich mediów amerykańskich! Wracając do następnej wycieczki Trumpa i Fiutina na wyspę Małgorzaty w Budapeszcie: rozmowy odbędą w miejscu najbardziej nieformalnym. to znaczy w łaźniach termalnych, dlatego że obal liderzy pokażą wszystko co maja, Masować ich będzie specjalista wysokiej klasy Donald Kaszubski, a o właściwy poziom siarki w wodzie i w głowach zadba były kleryk Szymuś Białostocki Halaszle zaserwuje Orban i Fico,, Menu zostało przyjęte entuzjastycznie przez obie strony.
Jedno mnie zszokowało, w porównaniu z Polską - Węgrzy tak jak Polacy kochają najwyraźniej psy, parki, ulice, zieleńce są pełne piesków i ich właścicieli. Ale nawet na Wyspie Małgorzaty nie widziałem żadnego psiego g., a wszystkie psy, koło których przechodziłem, były na tyle dobrze ułożone, że nie robiły sobie nic z innych ludzi (choć jednego czy drugiego by się nawet chciało pogłaskać po grzbiecie, to wszystko tak wytresowane, by mieć wyjebongo).
Pochodzić, pozwiedzać śliczne miasto, wleźć na Górę Gellerta, wykupić krótki rejs po Dunaju, pobawić się na Wyspie Małgorzaty... ja lubię takie "nieoczywiste" kierunki turystyczne. > Jakas tesknota zeby chociaz przez chwile pobyc w europejskim kraju, nie w kalif > acie? Hehe - byś zobaczył, kto tam w kurierce i dostawach żarcia przeważa - mam wrażenie, że więcej jest "mocno opalonych" niż u nas.
Dużo "wiary" zjechało na dzisiejszą paradę z całej Europy, bo akurat mają czego na Węgrzech bronić, dużo tych, którzy "pod chmurką" chcieli przenocować chcieli widziałem wczoraj wieczorem na Wyspie Małgorzaty... i im kibicuję. Ale wyleciałem rano i nie biorę udziału. Też im dojścia do władzy "normalsów" życzę, bo bieda tam taka, że aż piszczy po tych wszystkich latach rządów Orbana. -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf Sportsvan '16, Peugeot 1007 '04, Zafira C '12, Micra K11 '96, VW e-up!
Mieszkałem przy głównym bulwarze i codziennie, obok modnych klubów z selekcją na bramkach, obok pubów z cenami, których nie powstydziłby się Lublin (bo już nie Warszawa), widziałem dziesiątki ludzi szukających w koszach plastikowych butelek i aluminiowych puszek, wartych całe 50 forintów (53 grosze) kaucji. Widziałem ich przy parlamencie, na Wyspie Małgorzaty, widziałem ich na zamku, w najładniejszych zakątkach Budy, w najbardziej prestiżowych miejscach Pesztu, na głównej ulicy handlowej, a nawet na Górze Gellerta, gdzie naprawdę musieli się trochę postarać, żeby na samą górę się wdrapać i te kosze przegrzebać.
Motoryzacyjnie stolica Węgier tak z dekadę za stolicą Polski, mało też aut klasy "premium" w porównaniu z Warszawą (właściwie to w pół dnia z tych z "czynnikiem WOW" widziałem tylko opancerzoną gelendę na serbskich tablicach - pod Grand Hotelem na wyspie Św. Małgorzaty), za to w ciul elektryków w porównaniu z Polską. W pół dnia widziałem więcej e-up w Budapeszcie, niż od kupna tego wózka pół roku temu widziałem w Lublinie. Jedna z popularniejszych taksówek tutaj to Tesla, ale elektryki widziałem nawet na parkingach przy blokowiskach, które mijaliśmy w drodze z lotniska. -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf Sportsvan '16, Peugeot 1007 '04, Zafira C '12, Micra K11 '96, VW e-up!
Towarzystwo albo daje dyla gdzieś do Argentyny, Dominikany czy Dubaju albo dostaje azyl polityczny na Węgrzech. No i taki Romanowski to sobie kawusię na wyspie Małgorzaty popija i w nagrodę dyrektorem instyutu u Orbana zostaje. Niezłe jaja. On jest niewinny i ... dlatego uciekł.Tylko patrzec jak jego koledzy z Solidarnej Polski wszyscy na wyspie Małgorzaty wylądują.
Koniecznie musicie odwiedzić to mniej znane miejsce w Krakowie, gdzie niedaleko siebie położone są trzy świątynie: św. Małgorzaty-na miejscu gontyny, Norbertanek i Najświętszego Salwatora (najstarszej budowli sakralnej na terenie Krakowa).
Koniecznie musicie odwiedzić to mniej znane miejsce w Krakowie, gdzie niedaleko siebie położone są trzy świątynie: św. Małgorzaty-na miejscu gontyny, Norbertanek i Najświętszego Salwatora (najstarszej budowli sakralnej na terenie Krakowa).
Na demonstracji pojawił się premier Viktor Orban, którzy przemówił do zgromadzonych na wyspie św. Małgorzaty. Prosił o "błogosławieństwo" dla Węgrów mieszkających na ukraińskim Zakarpaciu. - Niedaleki jest dzień, w którym wasze losy odmienią się na lepsze - mówił Orban, nie precyzując, co dokładnie ma na myśli.
A jak chodzi o emigrację, to może "Wyspa klucz" Małgorzaty Szejnert, rewelacyjna, jak wszystkie książki autorki.