marekggg
01.07.25, 00:11
Szanowne grono, chcialbym poinformowac o moim wyjezdzie do Budapestu (wiem ze pisownia nie polska, ale wegierska).
1. bylo ostatnie dni goraco jak cholera. No dobra.
2. transport - niesamowicie tanie taksowki - wszystkie maja te sama cene - 440 HUF za kilometr. Viktor zarzadzil. okolo 1,15-1,20 euro za kilometr.
- przy takich stawkach to nawet nie ma co patrzyc na komunikacje miejska, chyba ze si jest naprawde na linii metra.
3. drogi i infrastruktura drogowa - lata '90 w warszawie, wertepy takie , ze szok.
4. jedzenie - w miare tanie, ale oczywiscie zalezy od lokalu.
5. piwo - niezle generalnie od 5 do 9 euro za pol litra
6. bardzo mili ludzie, mozna sie dogadac po angielsku, z niektorymy starszymy rowniez po niemiecku.
7. hotel byl w dzielnicy, ktora jest chyba dzielnica partnerska z warszawska ochota - wyglada mniej wiecej tak samo oraz byly jakies punkty informacyjne o tym partnerstwie, oraz bylo tez napisane o bratankach.
co do samochodow - kazdy ma w dupie limity predkosci. szczegolnie taksiarze.
w razie czego sluze pomoca, ale Budapest to miasto 2x wieksze ni taka Warszawka, korki niesamowite itp.