Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze

03.08.04, 23:02
a czy arcybaca sam idzie na piechotę ???? czy podjedzie do częstochowy swoja
furka ????

heh chyba go nie stać na taki wysiłek
Obserwuj wątek
    • blood_free Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze 03.08.04, 23:04
      A ja panie biskupie sprzeciwiam sie zboczeniom, tak licznie ostatnio
      wystepujacym w panskiej grupie zawodowej.
      • Gość: zorbi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 23:20
        Palnij się księże biskupie w swój pusty, ograniczony, tępy łeb. Szkoda, że twoi
        rodzice nie mieli kłopotów z wydaniem na świat takiego kołka. Wtedy nie było in
        vitro i taki pacan nie mógłby się narodzić...
        • Gość: ja2004 Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.08.04, 14:48
          Kolego ZO(R/M)BI
          pomyśl o czy piszesz, tzn. najpierw pomyśl a potem napisz.
          Chyba jesteś bardzo nieszczęśliwy, albo może ktoś cię kiedyś wykorzystał
          seksualnie?
          Polecam ci dobrego psychiatrę, nawet zgodzę się na refundację twojego leczenia
          z kasy NFZ.
          • Gość: zorbi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 11:24
            Widzę, że środowisko arcyziutka to ma jakąś taką dziwną dewiację. Wszystko im
            się kojarzy z seksem. Czy to może przez ten słodko-łagodny głos zwierzchnika? I
            dodam jeszcze na poważnie. Porozmawiaj najpierw z rodzicami, którzy przeżywali
            dramaty, bo nie mogli mieć dzieci a in vitro im to umożliwiło. A potem zastanów
            się nad sobą i może ci ten tępochrześcijański pogląd się trochę przewietrzy.
            • mloda_komunistka Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze 05.08.04, 11:47
              Gość portalu: zorbi napisał(a):

              > Widzę, że środowisko arcyziutka to ma jakąś taką dziwną dewiację. Wszystko im
              > się kojarzy z seksem. Czy to może przez ten słodko-łagodny głos zwierzchnika?
              I
              >
              > dodam jeszcze na poważnie. Porozmawiaj najpierw z rodzicami, którzy
              przeżywali
              > dramaty, bo nie mogli mieć dzieci a in vitro im to umożliwiło. A potem
              zastanów
              >
              > się nad sobą i może ci ten tępochrześcijański pogląd się trochę przewietrzy.

              Kochanie to do mnie? Może coś adoptujemy razem?.
              Twoja Musia-komusia
              • Gość: bosman Re: młodej komunistce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 14:06
                Sądząc po Twoich pogladach to na Ciebie nawet żyrandol nie poleci.
                • Gość: zorbi Re: młodej komunistce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:32
                  Cóż, potwór, nie potwór... :)
                  • Gość: bosman Re: młodej komunistce do zorbiego IP: *.lublin.mm.pl 05.08.04, 17:11
                    i wodą święcona pokropi, a może da łyczek mszalnego.Wszak chłop jej sie
                    nieczęsto trafia ( no bo czarny to nie facet).
                • mloda_komunistka Re: młodej komunistce 05.08.04, 19:22
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  > Sądząc po Twoich pogladach to na Ciebie nawet żyrandol nie poleci.
                  Co Ty wiesz o tych sprawach ignorancie, jak by tak było to komunistów by
                  brakło. Dzięki upodobaniom takiego zorbiego idea nie zaginie.
                  Wasza Musia-Komusia.
                  • Gość: bosman Re: młodej komunistce IP: *.lublin.mm.pl 05.08.04, 20:25
                    Wolę być ignorantem w tych sprawach niz spłodzić coś takiego jak Ty, bo miał
                    bym kaca moralnego do końca dni swoich.
                    • Gość: zorbi Re: młodej komunistce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:24
                      Bosman, ona jest jeszcze młoda, mało wie o świecie, wybacz jej... :)
                      • Gość: bozman Re: młodej komunistce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.04, 08:37
                        ....wybaczam, bowiem nie wiedzą co czynią.
                        • Gość: zorbi Re: młodej komunistce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:41
                          Bardzo ładnie :) Tylko mi się tu w chrześcijanina nie zamień :))
        • Gość: szpwracz Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:14
          I mordowane dzieci w beczkach lub ........ smietnikach . Antykoncepcja
          wedlug Arcy jest mordowaniem dzieci? Pomieszalo sie w glowie
          chlopinie .
    • jakka antykoncepcja 04.08.04, 00:35
      Pochodze z katolickiej rodziny, przez cztery lata chodzilam do katolickiej
      szkoly i bede studiowala na katolickiej uczelni (i zapewniam, ze tych
      katolickich powiazan mam jeszcze wiecej), ale jako przyszla podatniczka
      deklaruje, ze z checia zaplace podatki na refundacje antykoncepcji i zaplodnien
      in vitro. Nie wszyscy w tym kraju sa katolikami, ostatecznie nie jestesmy
      panstwem wyznaniowym, a wobec konstytucji wszyscy musimy byc rowni, wiec
      dlaczego nie - katolicy maja byc traktowni gorzej ze wzgledu na wartosci,
      ktorych nie uznaja? Przeciez nikt nie kaze katolikom isc do apteki i kupowac
      srodkow antykoncepcyjnych, nikt nie zmusza ich do zaplodnien in vitro. Maja
      wolna wole, moga robic co chca.
      • Gość: bosman Re: antykoncepcja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 09:44
        Nie żyjemy w kraju wyznaniowym?!!!!!!!Ha ha ha ha tak mnie mrozśmieszyłas ze mi
        zajady popękały! A te wszystkie ceremonie koscielne przy kazdej okazji to
        pryszcz? a ta kasa za wszystko i na wszystko dla kleru to pryszcz? a przymusowa
        religia w szkole to pryszcz? a ci "kapelani" od kibla po pałac prezydencki za
        państwowe pieniadze (tego nawet przed `39r. nie było) to pryszcz? Mam wymieniac
        dalej?
    • Gość: Misiek Księża na Księżyc IP: *.daewoo.lublin.pl / *.daewoo.lublin.pl 04.08.04, 11:27
      Nikt tego świętoszka nie zmusza, zeby się zapładniał in vitro.
      A prezerwatywy i tak stosuje co drugi ksiądz
    • Gość: Hyper Bójki towarzyskie - wakaty i zdrajcy.Towarzyszka S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:03
      "Lepszy towarzysz wakat, niż towarzysz zdrajca"

      Ludzi, którzy z SLD przeszli do partii Marka Borowskiego, wyrzuca się z posad

      Gdy Marek Borowski tworzył w marcu SdPl, mówiło się o separacji lewicy. Dziś to
      już rozwód. - Koledzy z SLD dają nam odczuć, że są obrażeni. Na początku witali
      się serdecznie, teraz są chłodni i naburmuszeni - mówi Mirosława Kątna,
      wiceszefowa klubu parlamentarnego SdPl.

      Partia Borowskiego prowadzi własną politykę z rządem Belki, bez pośrednictwa
      SLD. To doprowadza Sojusz do szewskiej pasji. Posłanka SdPl Izabella
      Sierakowska przyznaje, że nasila się dyskryminacja. - Zgłosił się do mnie młody
      człowiek, po prawie i studiach rolniczych, mówiąc, że musi zrezygnować z
      członkostwa w SdPl, bo nie dostanie pracy w Agencji Restrukturyzacji i
      Modernizacji Rolnictwa. Taki warunek postawiły mu lokalne władze SLD.

      Sierakowska czeka na rozmowę z ministrem rolnictwa Wojciechem Olejniczakiem: -
      Premier Belka zapowiedział: koniec z obsadzaniem stołków swoimi, ale poza
      Warszawą wciąż pokutuje zasada: utrzymać to, co udało się nachapać na początku.

      Po zmianie partii prestiżową funkcję stracił senator Zbigniew Zychowicz. -
      Byłem przedstawicielem Szczecina w Stowarzyszeniu Europejskich Regionów
      Granicznych, do którego należy 140 regionów Europy. Wybrano mnie
      wiceprezydentem organizacji, jedynym z Europy Środkowo-Wschodniej. Kilkanaście
      dni po odejściu z SLD pozbawiono mnie funkcji. Nie pomogły argumenty, że Polska
      straci stanowisko wiceprezydenta, bo mój SLD-owski następca już nim nie jest.
      Prawica w Szczecinie stanęła za mną murem, ale karząca ręka SLD zrobiła swoje -
      mówi senator Zychowicz.

      Inny członek SdPl zapłacił tę samą cenę. 32-letni Norbert Mastalerz był
      wicemarszałkiem na Podkarpaciu.

      - Odpowiadałem za unijne fundusze i służbę zdrowia. Gdy tylko pojawiły się
      spekulacje, że przejdę do partii Borowskiego, SLD zaczęło kąsać. Podkarpacki
      baron SLD Krzysztof Martens groził, że stracę stanowisko wicemarszałka i
      możliwość powrotu do poprzedniej pracy - mówi Mastalerz. - Na sesji sejmiku
      Martens oświadczył: "Lepszy towarzysz wakat, niż towarzysz zdrajca". Następcę z
      SLD udało się przepchnąć jednym głosem. Czułem się szykanowany. SLD próbowało
      mi udowodnić, że dało wszystko, a ja jestem niewdzięcznym bachorem.

      Działacze SdPl z Podkarpacia opowiadają, że innych też szykanowano: - Jeden
      usłyszał, że prowadzony przez niego dom kultury nie dostanie pieniędzy. Drugi,
      że będzie musiał zwalniać ludzi. Innemu zagrożono, że kontrola przyciśnie
      współmałżonka prowadzącego własny biznes i pójdą z torbami.

      - Polityka to nie zabawa w kotka i myszkę. Jak stanowisko przypada jednej
      partii, to trudno, by nie walczyła o jego utrzymanie. Ale my nie idziemy na
      otwartą wojnę z SdPl - zapewnia sekretarz generalny SLD Marek Dyduch.

      Jego dawna partyjna koleżanka, Mirosława Kątna, z SdPl, twierdzi jednak, że
      właśnie z obawy o utratę pracy, wielu członków SLD zostało tylko sympatykami
      partii Borowskiego, ale nie doszło z Sojuszu.
    • Gość: Krepa Jak towarzyszka S. agituje walczy z sld. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:04
      "Lepszy towarzysz wakat, niż towarzysz zdrajca"

      Ludzi, którzy z SLD przeszli do partii Marka Borowskiego, wyrzuca się z posad

      Gdy Marek Borowski tworzył w marcu SdPl, mówiło się o separacji lewicy. Dziś to
      już rozwód. - Koledzy z SLD dają nam odczuć, że są obrażeni. Na początku witali
      się serdecznie, teraz są chłodni i naburmuszeni - mówi Mirosława Kątna,
      wiceszefowa klubu parlamentarnego SdPl.

      Partia Borowskiego prowadzi własną politykę z rządem Belki, bez pośrednictwa
      SLD. To doprowadza Sojusz do szewskiej pasji. Posłanka SdPl Izabella
      Sierakowska przyznaje, że nasila się dyskryminacja. - Zgłosił się do mnie młody
      człowiek, po prawie i studiach rolniczych, mówiąc, że musi zrezygnować z
      członkostwa w SdPl, bo nie dostanie pracy w Agencji Restrukturyzacji i
      Modernizacji Rolnictwa. Taki warunek postawiły mu lokalne władze SLD.

      Sierakowska czeka na rozmowę z ministrem rolnictwa Wojciechem Olejniczakiem: -
      Premier Belka zapowiedział: koniec z obsadzaniem stołków swoimi, ale poza
      Warszawą wciąż pokutuje zasada: utrzymać to, co udało się nachapać na początku.

      Po zmianie partii prestiżową funkcję stracił senator Zbigniew Zychowicz. -
      Byłem przedstawicielem Szczecina w Stowarzyszeniu Europejskich Regionów
      Granicznych, do którego należy 140 regionów Europy. Wybrano mnie
      wiceprezydentem organizacji, jedynym z Europy Środkowo-Wschodniej. Kilkanaście
      dni po odejściu z SLD pozbawiono mnie funkcji. Nie pomogły argumenty, że Polska
      straci stanowisko wiceprezydenta, bo mój SLD-owski następca już nim nie jest.
      Prawica w Szczecinie stanęła za mną murem, ale karząca ręka SLD zrobiła swoje -
      mówi senator Zychowicz.

      Inny członek SdPl zapłacił tę samą cenę. 32-letni Norbert Mastalerz był
      wicemarszałkiem na Podkarpaciu.

      - Odpowiadałem za unijne fundusze i służbę zdrowia. Gdy tylko pojawiły się
      spekulacje, że przejdę do partii Borowskiego, SLD zaczęło kąsać. Podkarpacki
      baron SLD Krzysztof Martens groził, że stracę stanowisko wicemarszałka i
      możliwość powrotu do poprzedniej pracy - mówi Mastalerz. - Na sesji sejmiku
      Martens oświadczył: "Lepszy towarzysz wakat, niż towarzysz zdrajca". Następcę z
      SLD udało się przepchnąć jednym głosem. Czułem się szykanowany. SLD próbowało
      mi udowodnić, że dało wszystko, a ja jestem niewdzięcznym bachorem.

      Działacze SdPl z Podkarpacia opowiadają, że innych też szykanowano: - Jeden
      usłyszał, że prowadzony przez niego dom kultury nie dostanie pieniędzy. Drugi,
      że będzie musiał zwalniać ludzi. Innemu zagrożono, że kontrola przyciśnie
      współmałżonka prowadzącego własny biznes i pójdą z torbami.

      - Polityka to nie zabawa w kotka i myszkę. Jak stanowisko przypada jednej
      partii, to trudno, by nie walczyła o jego utrzymanie. Ale my nie idziemy na
      otwartą wojnę z SdPl - zapewnia sekretarz generalny SLD Marek Dyduch.

      Jego dawna partyjna koleżanka, Mirosława Kątna, z SdPl, twierdzi jednak, że
      właśnie z obawy o utratę pracy, wielu członków SLD zostało tylko sympatykami
      partii Borowskiego, ale nie doszło z Sojuszu.
    • Gość: zniesmaczony Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: 195.114.160.* 04.08.04, 12:15
      Poziom dyskusji napawa mnie zażenowaniem, nie mogę jednak zmilczeć, gdy
      gardłowy krzyk koleżanek Pani Labudy czy Jarugi Nowackiej wołających o
      refundację środków antykoncepcyjnych zagłusza wzdychania tych, którzy zmuszenie
      są z własnej kieszeni płacić za leczenie bezpłodności (a medoda in vitro nie
      jest jedyna, niezastąpiona i nie każdemu wskazana).Na marginesie komentarzy do
      wystąpienie ks. arcybiskupa: czego Państwo oczekujecie od głowy lokalnego
      KOścioła? Może tego, by poparł antyklerykalne i antyludzkie inicjatywy Pseudo-
      Euro-bo-wschodniacko-pachnących środowisk?Gratuluję pomysłowości ...
      • Gość: zorbi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:45
        Nie żeby poparł tylko żeby zamknął ograniczonego ryja i niewypowiadał się w
        sprawach o których nie ma pojęcia
        • Gość: errata Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: 195.114.160.* 04.08.04, 13:24
          Chyba napisał to ZOMBI nie ZORBI ?
          Co do ograniczeń: z serca Ci życzę, byś przez całe swoje marne życie posiadł 1%
          tej wiedzy, którą dysponuje Arcy-Ziutek.
          Na początek mała pomoc ode mnie : "nie wypowiadał" - "nie" z czasownikami
          zawsze oddzielnie (rzecz jasna, możesz o tych sprawach nie mieć pojęcia ...)
          • Gość: zorbi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:47
            Z pewnością ty jak piszesz to nie zdarzają ci się literówki, omyłki pisarskie,
            masz wzorową interpunkcję itp. Arcy-ziutek ma wiedzę tzw. bonusową, czyli
            wiedzę, o którą wszyscy cię podejrzewają bo masz określone stanowisko np.
            wyjątkowo tępi profesorowie uważani za cadyków tylko dlategp że mają prof.
            przed nazwiskiem itp. Obiecuję, że dla ciebie będę pisał nie z czasownikami
            oddzielnie, a z przymiotnikami razem i dołożę wszelkich starań żeby pisać
            miodkową polszczyzną. :)))
            • Gość: zorbi cholera, zapomniałem przecinka :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:49
              Wybaczysz mi errato ???
          • Gość: bosman Re: errata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 09:51
            Twoja reakcja jest typowa dla osobnika któremu brak rzeczowych argumentów w
            dyskusji - "a w Ameryce murzynów biją!!!"
        • Gość: bosman Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 09:53
          Ech zorbi, wypił bym z Toba chłodnego browarka, a jak to by była dyskusja!!!?
        • Gość: bosman Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 09:55
          Errata: jaka to by była dyskusja.
        • mloda_komunistka Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze 05.08.04, 10:12
          > Nie żeby poparł tylko żeby zamknął ograniczonego ryja i niewypowiadał się w
          > sprawach o których nie ma pojęcia
          Och, Ach, Zombi jak mi się to podoba. To tak po naszemu, rewolucyjnemu!!! Ta
          nasza siła argumentu, gdyby nie te okoliczności napisałabym Boski jesteś!.
          Twoja Musia-Komusia.
          p.s. czuję, że się znowu zakochałam.
          • Gość: zorbi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:31
            Musiu, czuję do ciebie nieodparty pociąg. Co zrobimy z tak pięknym uczuciem ?
      • Gość: bangi Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze... IP: 129.81.192.* 04.08.04, 17:14
        Mnie poziom dyskusji NIE napawa wcale obrzydzeniem.
        Widywalem juz dyskusje stojace na znacznie gorszym
        poziomie...

        Faktycznie punktem wyjscia powinno byc ustalenie,
        czy Polska JEST panstwem religijnym gdzie kosciol
        ma REALNY wplyw na wladze, czy jest panstwem
        opartym na podstawach swieckich i tak jak,
        np. w USA - funkcjonuje (czy ma funkcjonowac)
        ROZDZIAL panstwa od kosciola.
        Oczywiscie, w panstwie demokratycznym kazdy
        biskup ma prawo wyrazac swoje poglady,
        czy poglady kosciola, ktory reprezentuje!

        Zle zaczyna sie zas dziac wtedy kiedy te poglady
        usiluje sie narzucac calemu spoleczenstwu,
        wlaczywszy to ludzi stojacych poza
        katolicyzmem w rzymskiej postaci!

        p.S. Dodatkowe pytanie - czy wysylanie zolnierzy
        na pielgrzymki ma im obecnie zastepowac
        dawne "pogadanki" na tematy polityczne?
    • Gość: ono Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze IP: *.pronet.lublin.pl 04.08.04, 20:16
      dobrze ze zabrali ze soba antykoncepcje - to mniej dziewczyn i kobiet z
      pielgrzymki wroci w stanie blogoslawionym !!!!!!!!
    • qavtan Re: Antykoncepcja, pielgrzymi i żołnierze 05.08.04, 10:11
      gdyby antykoncepcja byla tansza i jeszcze bardziej dostepna
      ogolnie rozreklamowana to mielibysmy mniej problemow z aids
      z pomoca spoleczna, z rozbojami...
      tylko dajcie ludziom "gumki" i bedzie lepiej
      przynajmniej troche...
      kiedy kosciol sie zreformuje?
      ja rozumiem ze to grzech lub cos tam...ale to jest nowy wspanialy swiat
      mogliby przemilczec grzech...z reszta to chyba grzech lekki
      przynajmniej wg mnie...chociaz jakis skrajny wierzacy powiedzialby ze to
      zycie...z grzechow lekkich jest spowiedz na poczatku kazdej mszy...

      ehhh zobaczymy co to bedzie

      ale nawet ja niewierzacy zastanawiam sie nad pojscia na pielgrzymke
      zobaczyc jak to jest co tam sie dzieje, moze sie nawroce, a moze dojrzeje
      bardziej...cos tam moze sie stac, ale co to nikt nie wie...

      niech chrzescijanie traktują to jako pomoc bliźniemu (placenie podatkow na cos
      czego nie wyznaja) i problem z glowy:)

      katecheza w szkolach nie jest obowiazkowa
      mozna napisac "nie chce" i dziecko tam chodzic nie bedzie
      • Gość: bosman do qavtan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 14:03
        nie słyszałeś nigdy co wyrabiaja rówieśnicy (dzieci zagorzałych lub obłudnych
        katolików)z kolegami nie chodzacymi na religię? to mało wiesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka