tomaszll
31.10.06, 10:12
Na Białostoczyźnie jest wyraźna granica między gwarami białoruskimi i
ukraińskimi, przebiega w przybliżeniu wzdłuż rzeki Narew. Przez wiele lat
władze PRL-u kwestionowały istnienie mniejszości ukraińskiej na Podlasiu, czy
wręcz administracyjnymi sposobami niszczyły wszelkei próby ogranizowania
szkolnictwa czy imprez kulturalnych. Ludność ukraińskojęzyczna mogła się
organizować ale tylko wyłącznie jako Białorusini. I mamy teraz taką sytuację,
że większość działaczy białoruskich to etniczni Ukraińcy, a większość ma wpływ
na cała kondycję i rozwój mniejszości. Niby języki podobne a jednak inne...
jak dla mnie to nie jest zdrowa sytuacja, że o problemach mniejszości
białoruskiej decydują głównie Ukraincy. Co o tym sądzicie?
pozdrawiam
Tomek
Polecam stronę ukraińskiego zespołu Tin Sonca
www.sun-shadow.info/
Jest jedna przepiękna pieśnia chuhajster napisana w dwócj językach białoruskim
i ukrainskim. Oczywiście to nie to samo co zaśpiewałby etniczny Białorusin ale
może pieśn spodoba się. Strona też jest w języku białoruskim