Dodaj do ulubionych

Co się stało z Kotem?...

16.09.05, 00:44
Przechodziłem dziś wieczorem koło starego dobrego Behemota... czy raczej koło
tego, co z niego zostało! Zobaczyłem przez okno wystrój utrzymany w tonacjach
żółto-złotych z lekką domieszką brązów, wielki telewizor i zupełnie zmienione
(starsze o jakieś 40 lat) towarzystwo. Dobiły mnie wielkie złote obrusy na
stołach! Nie odważyłem się wejść!... Odważniejszych było kilku stałych
bywalców, którzy za "dawnego" Behemota byli regularnymi gośćmi. Byli tylko
kilka sekund, a ich komentarz był krótki: "Tam strach piwo kupić! Idziemy do
Dobosza!"
Ci, którzy mieli nadzieję, że odzyskamy swój ukochany, nieco zniszczony,
ciągle śmierdzący dymem,spokojny pub, w którym można było posiedzie przy piwku
i poczytać gazetę, spotkać się ze studencko-szkolno-pracującą bracią i
podyskutować bez zobowiązań, mogą przestać się łudzić. Lokal zmienił się w
kawiarnię... W ZŁOTYCH TONACJACH!!! Fuj...
I co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 16.09.05, 16:13
      chyba żartujesz!?
      nie uwierzę, póki nie zobaczę...
      ale kto to niby zrobił?!
      ktoś kupił Behemota?-bo chyba nie zmienili go w sposób opisany przez Ciebie starzy właściciele!~?
      • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 16.09.05, 19:08
        To tak wyglada jak w "Pod Orłem"?Jesli taka kulturka tam jest to ja sie ciesze
        bo wole cisze,klimatyzacje i romatyczny nastroj. A serwuja pizze?
        • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 16.09.05, 22:30
          Kormoranie!!! opis Wacława wskazywałby raczej, że atmosfera zmieniła się bardziej na "Turystyczną" lub "Wiedeńską":| a jeśli nawet jak "Pode Orłem" - to po co nam kolejne takie coś?!! Behemot to był Behemot;(
          • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 16.09.05, 22:35
            "Pod Orłem" - literówka. w kazdym razie w tej chwili nie ma gdzie iść w mieście usiąść ze znajomymi na Ice Tee, soku lub herbacie:/
            [chyba że do P.S.A. na neopogański miód pitny, ale to inna bajka;]]
            BEEEHEMOTAAA!! wróćcie nam...
            a ostatnie wyświetlanie w Pijawka Garden meczu polskiej reprezentacji w piłce nożnej skłonilo moich znajomych i mnie do wspomnien o tym, jak mozna bylo przysciasc w behe i popatrzec na film, koncert lub wlasnie mecz. zrobi sie zimno i pijawka garden zawiesi dzialalnosc i juz nie bedzie gdzie sie zbierac na projekcje czegokolwiek. szkoda ze jezioro tez odpada po lecie:( koncerty były super!nie wiem.. to zostaje Malibu i Dobosz:| ale nie wiem czy ktokolwiek tam chodzi:/BEHEMOTAAA!...
            • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 16.09.05, 23:45
              Fakt ze nie bedzie gdzie juz ciekawych filmow obejrzec.Pod tym wzgledem Behe
              bylo nie do przebicia i tego bedzie mi najbardziej zal.To Malibu jeszcze dziala?
              Ostatnio nikogo nie widze zeby tam sie krecil w poblizu wiec snulem domysly ze
              tego baru juz nie ma. Az kurcze chyba trza sie wreszcie z domu ruszyc bo
              ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec:)
              • gorbaczow5 Re: Co się stało z Kotem?... 17.09.05, 12:56
                czesc :) wczoraj bylem tam, ogolnie to wiecie na poczatek uuuuuu płacz i
                pierwsze piwko (cene normalne, sa nawet ćmiki).ale sie naczaskalem i bylo
                smiesznie.Mialo byc otwarte do 22 a po 0:00 wychodzilem hehe wiec wiecie juz
                zmiany. Ale pod wzgledem muzycznym AŁŁŁŁŁŁŁŁŁAAAAAAAA , cinżko bedzie
                cinzko. Ale nie pekajcie przyhcodzcie tam, knajpe tworza ludzie nie miejsce.
                POzdro dla behemotowych stałych bywalców i członków ŚPPB
                podpisano: Przewodniczący ŚPPB
                Stary Bączek

                • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.09.05, 20:45
                  Czy to prawda, że Behemot Behemotem już nie jest? Jak brzmi nowa nazwa tego miejsca?
    • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 19.09.05, 12:11
      ja dzis widzialem przez szybke stoliki na ktorych byly zielone bardzo ladne
      obrusy.Dlaczego koledze Kazanowi sie te obrusy nie podobaly?
      • waclaw_kzn Re: Co się stało z Kotem?... 19.09.05, 15:56
        Gdy ja tam zaglądałem były złote (a może moja pamięc mnie zwodzi, a wybujała
        fantazja wszystko podkoloryzowuje) i biły po oczach wraz z żółtymi ścianami i
        silnym światłem. Ja rzumiem, że spokój, że lokalik, że wyzszy standard, że
        kawiarnia, nie pub... ja wsyzstko rozumiem, ale tam był przecież BEHE! Nasz
        kochany, ciemny, słabooświetlony, kameralny BEHE, gdzie siadałem przypiwku,
        spotykałem znajomych i czytałem gazetki, gdzie panowala swojska muzyka i niemal
        każdy każdego znał. A teraz co? Kawa i wuzetka - zestaw obowiązkowy, wszystko w
        złocie i żółci? Niestety, to nie ten klimat, a ja czekałem na nasz wspaniały
        lokal! Po co mi powtórka z Wiedeńskiej, skoro moge przejść sto metrów i do
        Wiedeńskiej zajść... A drugiego Behemota nigdzie nie widać... a stali bywalcy
        tęsknią...
        • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 19.09.05, 16:20
          Nie widzialem scian przy swietle ale wedlug mnie te sciany sa brazowe. ja tam
          zadnej zolci a napewno zlota nie widzialem.No ale moze jak sie sciemni to taki
          efekt jak Kazanku mowisz jest. Trzeba sie przejsc i zobaczyc samemu bo jak
          widac juz sie robi misz masz sredzki(czytaj ludzie mowiac o jednej rzeczy na
          wieloraki sposob)
          • waclaw_kzn Re: Co się stało z Kotem?... 19.09.05, 19:50
            Obserwacji dokonywałem, gdy ciemno za oknem, a lokal mienił się przez okna na co
            najmniej pół okolic Starego Rynku. Ściany, owszem są brązowawe, ale w raczej
            jasnym odcieniu, przemieszane z żółcią, a na dokładkę były obrusy... ale
            przecież jestem facetem, a jak wiadomo żaden facet koloów nie rozróżnia: żółty,
            zielony, brązowy, złoty - przecież to prawie to samo! A zwłaszcza przy
            przesadnie jaskrawym świetle i pod wpływem silnego stresu emocjonalnego
            (przerobili Behe!).
    • katasza1 Re: Co się stało z Kotem?... 20.09.05, 00:55
      Witajcie sympatycy ŚPPB ( Średzkiej Partii Przyjaciół Behemota)
      Koledzy! Nie poddawajmy sie. Uratujemy tę kanjpę przed zgubą obrusów i muzyki
      pt. "Biała mewa"
      Popieram Przewodniczącego - Knajpe tworzą ludzie, nie wystrój.
      Następne spotkanie partii już w najbliższy piątek (23 września) godz. 20.00
      Wszytskich którzy chcą spotkać starą gwardię - zapraszamy.
      Pozdrawiam serdecznie Minister Finasów ŚPP
      • black791 Re: Co się stało z Kotem?... 20.09.05, 07:18
        A dlaczego nie w sobote tylko akurat w piatek kiedy ja pracuje na nocna
        zmiane??!!??.Jesli mozna to prosze o przelozenie terminu na sobote
        • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 25.09.05, 20:24
          btw. to się teraz chyba nazywa "Starówka"
        • axsas Re: Co się stało z Kotem?... 26.09.05, 10:20
          biedny kotek, szkoda ze poprzedni właściciele sprzedali behemotka. z tego co
          wiem było to konieczne.
    • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 00:07
      fakt faktem jest tam z lekka "Turysycznie", ale jak juz ktoś wspomniał nie
      wystrój najważniejszy. mimo, że oficjanie są dość krótkie godziny otwarcia to
      wlaściciele są baaaardzo elastyczni.
      Ostatnio byłem na impresssce w "Zaciszu", hehe czyli tam gdzie diabeł mówi
      dobranoc. Zabawa przednia, a i klimat niepowtarzalny. Wyobraźcie sobie
      klasyczne polskie ranczo z lat 70tych, do tego wiecznie włączona kula
      dyskotekowa, srebrne futurystyczne kotary, tatralne purpurowe załosny, sztuczne
      kwiaty i wiele innych tym podobnych motywów. Luźna "szefowa" - puści wam każde
      płyty i jeszcze pożyczy by sobie przegrać ;). Polecam!
      • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 15:05
        Zawsze marzylem by znalesc sie na imprezie gdzie bedzie muza z lat 60 o 70.
        Niech kolega napisze gdzie jest to Zacisze a chetnie sie wybiore?
        • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:13
          Zacisze znajduje się na średzkim końcu świata i chyba dlatego nigdy tam nikogo
          nie ma. Jest to pub - bar za Urzędem Pracy. Impreza a'la lata 60- 70 to
          koniecznie w Zaciszu, ale przynieść trzeba raczej swoje płytki. tak czy siak
          jeśli ktoś tam nie był to zachęcam chociażby do zwiedzenia.
          • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:15
            Ale gdzie.... ja nie wiem:|
            na Korbolach? koło Lecznicy? jak to wygląda?
            • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:21
              I w jakich godzinach czynne?Jacy ludzie tam sa?
              • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:28
                jacy ludzie? w tym problem, że tam ludzi nie ma ;), najlepiej wybrać się całą
                ekipą. Jeśli jest parę osób to raczej do ostatniego gościa, dokladne godziny
                postaram się zdobyć na jutro, bo sam nigdy nie wiem.
                Aha w razie gdybyście się tam znaleźli to ostrzegam - nie przeraźcie się menu.
                • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:31
                  no pisz, pisz!~a nie nas ostrzegasz tak tajemniczo!:P

                  jest to podobne do jakiejs innej knajpy w Środzie? ja teraz desperacko szukam czegoś miłego w zamian za Behe:((( Bo Starówka ujdzie w tłumie, ale to serio jak jest mus:( już wolę w domu siedzieć:P
                  • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:34
                    ale zawsze będzie pewien element zaskoczenia!
                    jakbyś była głodna to polecam frytki (Aviko chyba ;), )
                    • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:38
                      hahaha:P frytki - to mi sie kojarzy z Malibu, tam pani Nela też zawsze jakieś takie rzeczy serwowala ze lepiej bylo pozostac przy herbacie (chociaz cukier tez budzil zastrzezenia, wiec tu z kolei ja lojalnie ostrzegam:P))
                      a dla mnie taki koniec świata;) to już prędzej np La Mirage (nawet nie wiem czy to sie tak pisze), nigdy tam nie bylam i jakos sie nie wybieram.. to to dopiero hektar!:]
                      • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:42
                        A wiec w weekend wybieram sie do Zacisza:)Bylem w La Mirage 2 razy i wiecej
                        tam moja noga nie stanie. najgorsza speluna jaka widzialem w życiu. To chyba
                        jedyna taka buda gdzie mozna bylo dostac wino w szklankach:)
                        • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:44
                          Bylem tam w Andrzejki 2 lata temu. Jakis pijaczek sie dosiadl do nas i chcial
                          nam swoje 6 piw odstapic ktore mial na stole:)Rozmowa byla jak talala:)Ech to
                          byly czasy...
                        • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:47
                          no wlasnie ciekawa jestem czy to jest pub taki na codzien, czy raczej jest tam zlot ludu w weekendy?
                          (Behemoth np spelnial obie role, a takie Malibu raczej przypisalabym pod drugą opcję)
                          Swoją drogą w Malibu tez nie bylam od zeszlej zimy i tez watpie czy tam jeszcze ktos chodzi...
                          Teraz sie wszyscy chyba porozchodzili po Teksasach i Kotłowniach,
                          nie wiem jak z popularnoscia lubianych jeszcze niedawno Dobosza i Zagłoby..

                          Ale kto by pomyslal ze tu jakies Zacisze jest:D trzeba to sprawdzic;]]] Kormoranie jak bedziesz pierwszy to pisz:)
                        • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:47
                          hmmm jeśli mówisz o splunie to powiem w ten sposób, że Zacisze to speluna, ale
                          pozytnie roz... nanana. Trochę mi się kojarzy z dancingiem w sanatorium w
                          ciechocinku ... nieee przesadzam. Zwrócie uwagę na poroża jeleni i na
                          zawieszone na jenym rogu sarny dzwoneczki a'al feng shui ;)
                          • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:49
                            zwrócimy, zwrócimy uwagę:)
                            A btw.! już niedlugo te wszystkie halloweeny, andrzejki - to tez bedziemy o czym mieli rozmawiac, ciekawe co kto zaproponuje nam w Środzie na te okazje:)
                            • waclaw_kzn Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 23:24
                              Pozwolę dorzucic trzy słowa do dyskusji.

                              Po pierwsze, La Mirage pamiętam jeszcze z czasem, gdy mialem prawie metr bliżej
                              do podłogi i stołowali się tam wszyscy działkowcy. Tak się składa, że odkąd
                              tylko pamiętam, rodzice mieli działkę na Wrzesińskiej i biegało się do la Mirage
                              po lody i dużą Grodziską (oczywiście butelki od niej zawsze były wymieniane).
                              Wówczas jeszcze nie piło się W w szklankach i obowiazywała choć podstawowa
                              kultura, choć lokal zaczął szybko zyskiwać stałych bywalców. Ach!, jak dawno
                              temu to było! Gdy knajpa powstawała, była szczytem ówczesnej mody... niewiele
                              się zmienila, tyle że moda wczesnych lat dziwięćdziesiątych nikogo już nie
                              zachwyca - kiczowata bardziej niż socrealizm. A przy okazji, chciałbym zrobic
                              mały test ze znajomości kultury masowej: Czy ktoś jeszcze pamięta, skąd wzięła
                              się nazwa lokalu? Rozwiązanie zagadkei wkrótce.

                              Co do spelun - Nie przerażałbym się tak La Mirage - polecam zajść czasem do
                              któregoś z Jaszczurów, najlepiej latem, gdy podchmieleni stali bywalcy (a może
                              lepeij określić ich lokatorami?) śpiewają o drugiej w nocy "rżnąc na harmonii".
                              Wesoło... ale nigdy nie wiadomo od kogo w stanie nietrzeźwym można po mordzie
                              dostać, za przeproszeniem.

                              "Zacisze" - nazwa wydaje się adekwatna do lokalu :)

                              malibu funkcjonuje nadal, a jakże. Zdziwiłem się odwiedzając je ostatnio po
                              prawei dwóch latach przerwy. Pani Nela taka jak zawsze, towarzystwo też niewiele
                              się zmieniło, choc przybyło trochę "Złotej Polskeij Młodzieży Gimnazjalnej",
                              lecz punkowo-metalowo-rockowo-nieletnio-speluniasty klimat pozostał! I muzyka
                              nadal niezmiennie konserwatywno-rockowa :) jedyna różnica (biorąc pod uwagę, co
                              się stało z Behe, muszę stwierdizć, ze to chyba jakaś moda) - na plastikowych
                              stołach pojawiły się... obrusy (sic!). Oczywiście tanie i tandetne, ale są. Moja
                              teoria jest taka, że w stołach zaczeły się już pojawiać dziury od przypalania
                              zapalniczkami i trzeba było je zasłonić, choc nie wykluczone, że Pani Nela
                              pokusiła się o eksperyment podniesienia poziomu lokalu ;)
                              • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 14:46
                                No jestem ciekaw skad nazwa La Mirage bo przyznam sie ze nie wiem.Ach pamietam
                                3 lata temu czasy kiedy mlodziez idac do Malibu zajmowala rowniez caly placyk z
                                drabinkami ktory stoi nieopodal Malibu a takze polowe ulicy gzie stoi ten bar.
                                Byl to dla mnie znak ze cos tam sie dzieje i warto zajrzec. Dlatego teraz jak
                                juz nikogo na tym placyku nie widuje myslalem ze Malibu jest juz nieczynne a tu
                                prosze jednak sie mylilem. To korzystajac z okazji pozdrawiam sobie Małą,
                                Matylde i Agate ktore 3 lata temuw wakcje Malibu odiwedzaly dosc czesto:)Ach
                                ciekawe czy one mnie jeszce pamietaja:)
                              • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 15:04
                                co za nostalgiczny przewodnik po średzkich spelunkach
                                hmmm La Mirage? 3 strzały:
                                - telenowela a'la niewolnica Isaura
                                - nazwa zespołu discopolo
                                - nazwa jakiegoś filmu z Katarzyną Figurą z początków lat 90tych
                                • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 15:21
                                  A ja sobie strzele tak ze ten lokal lezy na zakrecie. Zakret by nie pasowalo
                                  wiec lepiej powiedziewc wiraz. No ale zeby jeszcze dosadna nazwe dac trzeba cos
                                  z jezyka obcego wziasc zeby bylo czadersko bardziej. No to pojecali z wloskim i
                                  dali Mirage. Do tego przedrostek La i nazwa jak strzelil. La Mirage
                                  • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 16:45
                                    hmmm a może chodzi o miraże i fatamorgany jakie mają przed oczami wychodzący z
                                    tej spelunki podchmieleni klienci?
                                    • waclaw_kzn Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 18:38
                                      Porpozycje ciekawe, ciekawe, ale właściwa odpowiedź jeszcze nia padła. Potryzmam
                                      as jeszcze w niepewności, może ktoś wspomoże i odgadnie.
                                      podpowiem tylko, że w jednym ze swych trzech przypuszczeń Azazel zbliżyl się do
                                      rozwiązania ;)
                                      • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 19:29
                                        Sklanialbym sie ze to cos ma wspolnego z zespolem Disco Polo ale pociac sie nie
                                        dam:)A piwo bedzie w nagrode.? Daj nam czas Waclawie do polnocy
                                        • waclaw_kzn Re: Co się stało z Kotem?... 18.10.05, 19:37
                                          W nagrode - oczywiście, że szklanka wina W w szklance :D Ale nie koniecznie w
                                          lokalu, o którym mowa, tylko na własną, ż etak powiem, rękę :D
                                          • kormoran7 Re: Co się stało z Kotem?... 19.10.05, 18:20
                                            Ja sie poddaje.Mam przeczucie jednak ze ta odpwodz bedzie miala cos wspolnego z
                                            filmem. Strzelam tak sobie w ciemno ze moze chodzi o film Kingsajz i jakis
                                            watek z tego filmu. Choc naprawde nie umiem tego niczym poprzec bo filmu calego
                                            nigdy nie widzialem(a podobno dla niektorych to klasyka). To tylko intuicja ale
                                            taka naprawde wymuszona:)Niestetety kolega nam malo podpowiedzial i dlatego
                                            trudno jest to odgadnac.Tym razem Winko przepadlo ale moze kiedys...
                                            • waclaw_kzn Rozwiązanie konkursu 19.10.05, 22:12
                                              Kolega Kormoran szedł w dobrym kierunku. Otóż Moi Drodzy, dawno, dawno temu, gdy
                                              wasz drogi Wacław miał zaledwie jakiś metr dwadzieścia do ziemi, a ustrój się
                                              zmienił, dzięki czemu zaczęliśmy jak gąbka łykać wszelkie "dobrodziejstwa"
                                              amierykańskiej kultury masowej, na pierwszym kanale Telewizji Polskiej począł
                                              być emitowany tasiemiec znany jako "Dynastia". Gospodynie domowe nareszcie
                                              poczuły się docenione, więc zasiadały przed ekranem z wiernością niemal tak
                                              fanatyczną jak podczaas emisji pierwszych odcinków "Stawki większej niż
                                              życie"... O co w tym "dziele" chodziło nie pomnę, ale jak przez mgłę pamiętam,
                                              że jeden z bohaterów (bodajże jakiś kochaś najbardziej złej ze złych serialowych
                                              kobiet, której imienia nie pamiętam) założył ekskluzywny lokal o nazwie, nie
                                              zgadniecie... LA MIRAGE. Kilka miesięcy (a może nieco później) od rozpoczęcia
                                              lokalowego wątku w serialu ktoś postanowil otworzyć niedaleko działek na ulicy
                                              Wrzesińskiej bar... nie tak wykwintny jak serialowy, ale odpowiadający bardzo
                                              wybyjałym potrzebom i standardom wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Ów ktoś
                                              uznał, że chwytliwa nazwa pomoże lokalowi... i tak powstało średzkie La Mirage.
                                              ot, rozwiązanie zagadki. Dziękuję za uwagę...
                                              P.S. Mam dopiero 21 lat a poczułem się teraz tak staro... opowiadając historie
                                              z zamierzchłej, jak się okazało, przeszłości ;(
                                              • kormoran7 Re: Rozwiązanie konkursu 20.10.05, 13:46
                                                No to ktos mial pomysla by za pomoca Dynastii przywolac do siebie rzesze ludzi.
                                                Taki prawdziwy chwyt marketingowy. Ciekaw jestem czy za czasow tego serialu
                                                mozna bylo go ogladac w tym lokalu. Moze jakies specjalne seanse byly plus
                                                piwko do tego:)Ale mysle ze jak teraz telewizora tam nie ma to wtedy tez nie
                                                bylo. A ta najbardziej zła ze złych to byla Alexis grana przez Joan Collins

                                                Ps:Moze to nie temat o serialach ale ma takna mala dygresje co do Dynastii.
                                                Ludzie mowia ze to byl straszny tasiemiec i ze lecial tak dlugo ze az strach.
                                                No ale patrzac na dzisiejsze telenowele ktore maja ponad 900 odcinkow to
                                                Dynastia przy nich to mini serialik.Miala bowiem 219 odcinków.
                  • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:38
                    to nie jest podobne do żadnej innej knajpy w Środzie. ale nie wiem czego
                    oczekujesz od Pubu. Jest to na pewno miejsce idealne dla 10 - 15 osobowej
                    imprezy, jest 75% szansy że nikt inny tego dnia nie przyjdzie!
                    W Zaciszu też są obrusy, firany itp, ale to miejsce trzyma klimat pewnej
                    groteski ;)
            • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:25
              tak, tak. Na Korbolach, zaraz obok lecznicy. a dokładniej jest to budynek
              połączony z Urzędem Pracy, koło którego znajduje się szyld "Zacisze" i udając
              się za nim dojdziemy do Zacisza. nieziemsko daleko!
              • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:26
                hahahhaa nie nieziemsko daleko tylko 10 minut drogi dla mnie:P
                • natala77 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:27
                  ale nigdy tam nie bylam... w ogole tam ktos przychodzi? przylaczam sie do pytania Kormorana!
                • azazel87 Re: Co się stało z Kotem?... 17.10.05, 21:30
                  hehe no tak, to oczywiście zależy ;). Ale ode mnie jest to już 30 min i wiatr
                  zawsze w oczy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka