1)Co tam? Co ładnego? Jak humor? U mnie niemal codziennie jak na zdjęciu. Lubię to! Długie dni, świeża zieleń, niebieskie niebo, codzienny rower - daje mi to codziennie +100 do humoru. Mogłoby tylko trochę popadać, bo strasznie jest sucho. Ałycze późno zakwitły i po kilku dniach prawie opadły
Pozwolę sobie podpiąć się tutaj, skoro ktoś już odkopał ten miło zakurzony wątasek, z moimi architektonicznymi wątpliwościami. Otóż Larwa w McD opisuje szalecik tak: - Maciupki domeczek, ale w sam raz - weszła matce w słowo Laura. - Dwa pokoiki z kuchenką i łazienką. Altanka Miłości. Temczasem
pokoje (i - od któregoś momentu - łazienki) każdemu, kto zamieszkał, wózki (czasem nówki sztuki, nieśmigane), były, ubranka były, zawsze ktoś był mniej lub bardziej gotów do zajęcia się maluchem (o zgrozo!). Zawsze jakoś tam szło. Skąd niby Ignaś i Agnieszka mieli się nagle spodziewać, że będą musieli
login-zajety321 napisała: > Ta trzecia grafika - piękny morski kolor, wybrałabym właśnie takie gdybym mogła > robić łazienkę :) Piękne, prawda? Ja mam nawet jedną łazienkę z niebieskim, ale nie takim. Chyba potrzebna mi jest jeszcze jedna :)
tubądzin miał kiedyś serie majolika mam niebieskie / granatowe w kuchni cos pięknego do dzisiaj żałuję, ze nie kupiłam na zapas 15m żółtych płytek żeby sobie zrobić łazienkę
. - Maciupki domeczek, ale w sam raz - weszła matce w słowo Laura. - Dwa pokoiki z kuchenką i łazienką. Altanka Miłości. Okej, jest kuchenka. I dwa pokoiki. Szafy i regały były ukryte w bielonych murach, szerokie sosnowe półki biegły naokoło pod samym sufitem, a stół w jadalni miał blat przytwierdzony
Hrabia Wolfgang od razu po wprowadzeniu się do zamku, w 1932, zmodernizował nową posiadłość. Udoskonalił system kanalizacyjny i doprowadził łazienki i toalety do standardów europejskich. Żona hrabiego Sybilla von Reuß, pozostawiając wygodne życie wśród bogatej austriackiej szlachty, uznawała
Hrabia Wolfgang od razu po wprowadzeniu się do zamku, w 1932, zmodernizował nową posiadłość. Udoskonalił system kanalizacyjny i doprowadził łazienki i toalety do standardów europejskich. Żona hrabiego Sybilla von Reuß, pozostawiając wygodne życie wśród bogatej austriackiej szlachty, uznawała
Dla mnie przeszkodą w Warszawie jets to, że wiele mieszkań z rynku "staroci" nie ma centralnego ogrzewania tylko "piecyki" gazowe (nie wiem jak to się własciwie nazywa). Moi dziadkowie tak mieli na Mokotowie i jako dziecka trochę się bałam tego niebieskiego płomyka, potem zwyczajnie nie lubiłam
. Spacerowała po mieszkaniu, wyśpiewując raz po raz, aż wreszcie trafiła do łazienki. Przystanęła przed lustrem i zaczęła przybierać rozmaite pozy, wyobrażając sobie, że występuje. Czarny eyeliner, gruba warstwa tuszu. Blada, zmatowiona cera. Szminka – bordo, ale wpadająca we fiolet, żeby trochę ochłodzić
eliszka25 napisała: > Tam są dwa linki. Jeden długi z ładnym domem i drugi krótki z domem do remontu. > Najlepsza w tym drugim jest łazienka: na ścianach różowe kafelki, wanna obudow > ana na brązowo drewnem chyba, a na podłodze niebieska wykładzina 😄 Racja! Nie widziałam
Tam są dwa linki. Jeden długi z ładnym domem i drugi krótki z domem do remontu. Najlepsza w tym drugim jest łazienka: na ścianach różowe kafelki, wanna obudowana na brązowo drewnem chyba, a na podłodze niebieska wykładzina 😄