Ból nóg stał się bardzo silny, momentami rozpierający, trochę jak bóle reumatyczne. Do tego doszły drętwienia nóg i rąk, wędrujące bóle mięśni i stawów, rozpierający ból głowy oraz ogromne osłabienie. Temperatura około 37,3°C nadal utrzymuje się do dziś.
To mam opanowane, czyli napięty brzuch oraz angażowanie mięśni głębokich brzucha i core. Ale np z brzuszkopodobnymi mam już problem i chociaż podkładam dłonie pod potylicę, kark odmawia współpracy. Widocznie mięśnie "gorsetu" są jeszcze za słabe, a silniejsze nie będą, bo unikam tych pozycji.
Chciał mnie zostawić, ale nie. Kręgosłup mam mocno zniszczony i każdy dodatkowe kilogram nadwagi sprawia mi ból. Więc się pilnuje. Co do tej pracy to księżulo nie chciał wypłacić kasy. Dopiero interwencja i wpis w gazecie Wyborczej pana Mamonia, z regionalnego dodatku zrobił swoje. Redaktor zrobi zdjęcia protestujących pracowników i opisał w gazecie.
Polska przestaje być tylko bankomatem dla sojuszników. Zaczyna być twierdzą. A twierdze buduje się własnymi rękami, a nie kupuje w zestawie „zrób to sam” z importu. Doktor Siewiera postawił diagnozę. Pacjent – Polska – musi zacząć ćwiczyć własne mięśnie, zamiast kupować protezy... Otototo, fucktycznie i susznie!
Teraz nadal robię pompki co 3-4 dni ale w serii max 16 i na koniec strzelam tak okolo 30. I nie że nie dam rady więcej, tylko mnie to nudzi a jest tyle innych mięśni do wypracowania. Jesli chodzi o podciaganie to do tej pory podciagnę się max 2 razy, bo to inne mięśnie. Ha zasmucę cię, jak robisz 'jogowe' pompki czyli ręce przy ciele to też inne mięśnie i tych to z wielkim bólem z 10 zrobię.
Do brania tabletek przez innych ludzi? >Po pierwsze co cię to obchodzi i w jaki sposób ty oceniasz, czy czyjś ból jest najmniejszy i może chwilę pocierpieć czy już nienajmniejszy i łaskawie można wziąć tabletkę? Miałam krewną, która miała podejście - jeśli boli Cię głowa, to weź proszek. Bez wcześniejszego "wstań, oderwij oczy i ciało od biurka, rozluźnij mięśnie, wypij szklankę wody, zjedz coś, przewietrz pokój, pójdź na spacer".
Mnie pływanie nie męczy bardziej niż chodzenie tj. jestem trochę zmęczona po iluś godzinach, ale tak trochę, bez bólu mięśni, zadyszki itp lub jeśli chodzę/pływam bardzo szybko. To nie tyle kwestia techniki, bardziej naturalności ruchów, można to wyćwiczyć, ale nie intensywnie trenując technikę, bardziej - starając się właśnie ruszać naturalnie, spokojnie, w nie męczącym tempie.
Około 5 lat temu po podniesieniu ciężkiego przedmiotu poczułam, jakby coś „przeskoczyło” w plecach. Pojawił się ból i duże napięcie mięśni pleców. Trafiłam do neurologa, dostałam leki i zaczęłam fizjoterapię — po około 3 miesiącach wróciłam do pracy. Niestety napięcie prostowników grzbietu zostało i trwa do dziś.
Myślę też, że opieka nad wnuczką przez 6 godzin w czwartki była taką wisienką na torcie i jeszcze pogłębiła problem. Dlatego uważam, że wyrobienie sobie mięśni tam, gdzie ich praktycznie nie mam, i nauczenie się prawidłowego podnoszenia może mi realnie pomóc. Na razie wielkich rezultatów może nie widać, ale jak się głębiej zastanowię, to jednak są. Na przykład po godzinie jazdy samochodem z pracy do domu albo odwrotnie musiałam używać rąk, żeby się z tego samochodu wygramolić, a teraz po prostu wysiadam.
Polska przestaje być tylko bankomatem dla sojuszników. Zaczyna być twierdzą. A twierdze buduje się własnymi rękami, a nie kupuje w zestawie „zrób to sam” z importu. 🏰 Doktor Siewiera postawił diagnozę. Pacjent – Polska – musi zacząć ćwiczyć własne mięśnie, zamiast kupować protezy. �Kurtyna. 🇵🇱🛡️ - Łukasz Kirylak #PolskaPolityka #Siewiera #BBN #Geopolityka #Prawda #Technokrata #BezpieczeństwoNarodowe #NATO #WschodniaFlanka #Wojsko #Obrona #ImportBroni #Suwerenność #F35 #PolskiPrzemysł #NarodowaGospodarka #SAFE #PolskaArmia #Tusk #RacjaStanu #Polityka #Jedność #Polaryzacja #BlueScreen #Patriotyzm #SAFEProgram #TwierdzaPolska #WłasneRece #Diagnoza #PolskaSilna