no ale ja właśnie piszę o tego typu ranie, mój kot miał ją na karku i rozdrapywał obrzydliwie. Baneocin to się nazywa, sprawdziłam, antybiotykowa maść pooperacyjna, która z niewiadomych powodów działa na koty rewelacyjnie (opinia moich wetek, potwierdzona na moim kocurze). tyle że a/ tylko na
zastrzykach z okazji zabiegu pod narkozą, nie wyglądało, że mu specjalnie dokucza, ale rozrastało się szybko i wrednie. dostał baneocin, to jest maść dla ludzi na rany pooperacyjne, koktajl antybiotykowy, z niewiadomych powodów świetnie działa na koty:) tyle że to już wyłącznie na receptę, ale smarowany nią
suplementach i wypisania na nie recepty (jedna veterynaria sprzedaje i tylko na recepte) konowal stanowczo odmowil, a przeciez u nas byl rozerwany staw i mlody kot. http://www.doz.pl/leki/p340-Baneocin Baneocin to mieszanka antybiotykow i jesli tylko na recepte to mozna pewnie zamienic na http
"zasrebrzyła", ja potem rano i wieczorem przemywałam nadmanganianem potasu i delikatnie wklepywałam baneocin, poprawa była już po 2-3 dniach, choć stosowałam dobry tydzień. z tym że musiałabyś zapytać lekarza, ale na zdrowy rozum powinno zadziałać. aha, no i lek jest tylko na receptę, ale jakoś przemożnie
może być rivanol, może być słaby roztwór nadmanganianu potasu (ma mieć kolor bladoróżowy, nie ciemniejszy, żeby kota nie poparzyć), ten ostatni też działa odkażająco i można nim przemywać samą ranę. jeśli rana się paskudzi, dobrze podejść do weta i poprosić o wypisanie recepty na baneocin - to jest
Nam pomogła maść z antybiotykiem na receptę Baneocin. Poproś pediatrę o wypisanie jest bardzo skuteczna.
, linomag maść i zasypka, penaten, pediatril avene, nawet, maść robioną z kwasem borowym) Pomogła maść z apteki z antybiotykiem o nazwie BANEOCIN, używana na zmianę z maścią robioną z dodatkiem bodajże cynku. Po tygodniu ranki się wygoiły i jest ślicznie :) Baneocin jest na receptę. -- brak
robioną z dodatkiem bodajże cynku. Po tygodniu ranki się wygoiły i jest ślicznie :) Baneocin jest na receptę. -- brak polskich znakow oznacza ssaka w akcji Córeczka Synek
też maść baneocin - o ile pamietam na receptę. Pozdrawiam i życzę Wam zdrówka
Ta maść to baneocin,na receptę, najpierw nie dowierzalam lekarceżeto na to, jednak pomoglo, ale trzeba porządnie myć przed karmieniem, najlepiej olwką najpierw potem wodą, oslonki naprawdę pomogly przetrwać najgorsze chwile,ale potem to już tylko lepiej
A mnie lekarka ostatnio przepisała maść baneocin-zupełnie nic w ulotce nie ma,że stosowany jest w walce z opryszczką (miałam go kiedyś na coś innego), ale jak stwierdziła działa rewelacyjnie na nią i faktycznie-jak tylko poczułam,że mnie swędzi coś na wardze i zobaczyłam charakterystyczny dla