A właściwie w czym przeszkadza ten wózek, skoro jest dopuszczalne wprowadzenie do gabinetu wózka z dzieckiem? Przynajmniej wiadomo, że lalka nie bedzie wymagala interakcji, a pacjentka będzie spokojna. Nie komentowałabym tego w ogóle nie będąc psychiatrą, asystentka rozumiem normatywna umyslowo i
pojąć! My dzisiaj wszystko wiemy już wszystko, zarazem zważ na naszą odpowiedzialność. Nie dziw się, tak jak koledzy psychiatrzy, że lekarz może otrzymać taką łaskę. Ja sam się dziwię, bo niczym się nie zasłużyłem. Zapisuję to głosem w oczekiwaniu na rezurekcję wśród śpiewających mi ptaszków i
? Pacjentki często życzyły mi tyle, a ja mówiłem, że jestem wieczny. Śmierć. Zawołaj człowieczku marny do Ducha Świętego i patrz na znaki. Jak można Ciebie obudzić. Ja nie boję się śmierci, nie chcę tu być. Niedługo będziesz trząsł się ze strachu. Śmierć to początek życia prawdziwe, wyzwolenie naszej
rzeczywiście może nasilać lęk i ataki – to dość częsta reakcja w pierwszych 1–3 tygodniach. U niektórych się stabilizuje, u niektórych nie. Jeśli czujesz, że po efewelonie jest gorzej, warto o tym szczerze powiedzieć psychiatrze. Czasem trzeba zmienić lek lub bardzo powoli zwiększać dawkę (np. zaczynać od 37
Owszem to jest wasz kryzys. I w pewnym sensie jest on spowodowany też przez mężczyzn. W końcu to mężczyźni gwałcą kobiety a przypadki zgwałceń mężczyzn przez kobiety są jednostkowe. Ale to trochę jak z samochodami. Jeśli boję się jechać 400 km/h to jest to racjonalne. Natomiast jeśli boję się w
andace napisała: > osobie chorującej może nie przyjść do głowy wizyta u psychiatry. Mnie na smutki pomaga ematka. Jak ją czytam, to przestaję się nawet bać śmierci - bo jak zostaną wprowadzone obowiązkowe, profilaktyczne badania psychiatryczne, na których będzie się diagnozować
jarek3579 napisał: > Sprawdziłem w internecie w Polsce nie ma takiej specjalizacji od NDE , zajmują > się tym neurobiolodzy czy psychiatrzy ale niejako ,,przy okazji” swojej pracy z > pacjentami . To akurat nie ma większego znaczenia. NDE nie jest „specjalizacją” jak
Kocioł rozpalony na maksa. Przetrwasz do wizyty u psychiatry, a jeśli jest bardzo źle, to spróbuj porozmawiać z kimś zaufanym. Jeśli nikogo takiego nie masz (albo boisz się, że będziesz oceniana, to normalne) - zadzwoń na telefon: 800 70 22 22, mam nadzieję, że działa z zagranicy. Jeśli nie to: 116
.....i tak jestem martwa w srodku.... W poniedzialek mam wizyte u psychiatry. Dotrwam. Jutro musze sie zmobilizowac na konsultacje u corki i miec sile by uczestniczyc w jej terapi. Potem pojsc z nia na basen, zakupy ( obiecalam jej rajstopy, cos do wlosow, zabawke dla Sumi )...by nie dostrzegła zmian we
Terapia była, pare lat temu. Niestety przerwana, mój błąd. Przez nadmiar pracy terminy przekładane i jakos tsk się zeszło, że finalnie nie zakończona. Był psychiatra, diagnoza i terapia. Przyjaciółka mnie nakłoniła za co mega wdzięczna jestem. Po terapii, choć nie zakończonej, usłyszałam od
Raczej narracji, że kiedyś wszystkim było lepiej. Można uznać, że obecni rodzice są do bani, a kiedyś to było, tylko po co? Co to da? Rodzice są tak samo różni, jak wtedy. Jedni rozmawiali, inni nie rozmawiali. Za to była mniejsza świadomość problemów, których siedzenie na dywanie nie załatwia ani
Nie, z psychologiem nie ma w najbliższym czasie spotkania, dopiero po nowym roku. Miała mieć z psychiatra, gdzie razem z lekarka miały obgadać, co z dalszym leczeniem - napisałam miała mieć, bo powiedziała, że jeszcze zobaczy, co zrobić. Tak, ja się boję, stresuje tak czy siak. Obserwuje ją