kręgosłupa. Nie muszę widzieć biustu by z tego co pisze ichie wynikło , że jej biust to problem a z twojego że zalecasz INNYM biustom korektę zamiast stanika Ten bóle kręgosłupa to tak od niechcenia napisałaś, jak gdyby to był nic nie znaczący szczegół...a ważniejsza byłaby ta letnia sukienka dla
nasze biusty? I mój i jej stanowi przeszkodę w codziennym życiu. Jasne, można z tym żyć. Jasne, u Ichi pewnie dochodzą bóle kręgosłupa. Ale obie miałyśmy odparzenia od taśm stanika, obie te kilkanaście lat temu siedziałyśmy na lobby biusciaste i ryłyśmy internet w poszukiwaniu rozmiarowki, której nie
Odpięcie biustonosza? Chodzi ci o to, że odpina się miseczkę w karmniku? To jest do zrobienia jedną ręką i niezauważalnie. Ja w ogóle nawet nie kupowałam specjalnych karmników, tylko przerabiałam swoje staniki na karmnik. A teraz to chyba od razu są dostępne staniki w wersji do karmienia przy
. Skoro tak się upierasz że każda kobieta powinna karmić w publicznych miejscach niezależnie od swojego samopoczucia to cóż... Ja uważam inaczej. Są sfery intymności których nie przekraczam.
reaguje nieadekwatnie. To tak jakby jakas ematka usłyszała od złej teściowej żeby się zakryła przy karmieniu więc w ramach "absurdalnego żartu" przy kołach wigilijnej i publice wszystkich członków rodziny, bratanków, ściągnęła bluzkę i siedziała w biustonoszu. No można i tak ale o stabilności to nie
Mnie w ciąży biust rósł z brytyjskiego 65f do 70i, w dodatku zmieniał się w zależności od laktacji. W związku z tym rano miałam np. inny rozmiar niż wieczorem. W końcu po trzeciej ciąży zaczęłam nosić zwyczajne biustonosze, a takie do karmienia miałam chyba tylko w szpitalu. Bo niestety nie
Zawsze nosiłam sztywne, z fiszbinami - mam wrażenie, że tylko w takich mój biust wygląda dobrze (muszę go zbierać do środka). Ale że pandemia zbiegła mi się macierzyńskim, to od roku noszę wygodne, bezfiszbinowe staniki do karmienia, z Bonprixu. Z figurą robią faktycznie kuku, ale ten luz i wygoda
Mam dużo jeszcze od czasów liceum, od 20 lat te same koszulki i majtki i dopiero teraz zaczynają się niszczyć. Biustonosze młodsze, bo po ciążach i karmieniu biust zmienił rozmiar, ale też są najlepsze.
W każdym sklepie internetowym masz prawnie zagwarantowaną możliwość zwrotu towaru ("odstąpienia od umowy") w ciągu 14 dni:) Nie kojarzę wszystkich sklepów stanikowych w Wawie, ale pamiętam kilka nazw i widzę, że karmniki są w Lady's Place (Mehoffera), Biustokracji (Żelazna), Satine (Belwederska
czy szczescia zyciowego. tol8 napisała: > Wiesz, ja tez nic nie robię ze swoim, ba- nawet karmiłam długo dwójkę dzieci. N > atomiast, wzorem japonek, od nastoletniego wieku 24 h na dobę jestem w staniku. > Nie garbie się, nie śpię na brzuchu, nie spłaszczam biustu ciasnym
Ja nawet w staniku śpię. Odkąd urodziłam dzieci i karmiłam, to zaczęłam nosić staniki do karmienia i nosiłam je non stop. Po prostu się przyzwyczaiłam i bez względu na rozmiar (a miałam ich całkiem sporo - rozmiarów w sensie) noszę biustonosz non stop. Nawet od jakiegoś czasu mam tzw. staniki nocne
Rankin i wyjaśnia, że z czasem “tkanka łączna podtrzymująca biust traci na swojej elastyczności”. Ekspert dodaje, że na opadanie piersi ma wpływ wiele czynników, m.in. ciąża, karmienie piersią, czynniki genetyczne, palenie papierosów, drastyczna zmiana wagi, a być może nawet intensywna aktywność fizyczna