spokojniej było to dopiero po 2 miesiącach a i tak nie do końca a TSH urosło. W ogóle zauważam że gdy TSH rośnie lub ft4 lub ft3 rośnie to jest źle.Kiedys nic nie zmieniałem na 50 tylko dali mi bromergon na prolaktynę to mulił ale w końcu pomógł ale odstawienie było koszmarem . To dowodzi że hormony
Brałam Bromergon, Dostinex i Norprolac. Wszystkie działały na mnie tak źle, że zrezygnowałam z leczenia. Na szczęście moja prolaktyna nie jest aż tak wysoka, żeby była przyczną poważnych dolegliwości. Po Bromergonie puchłam, miałam potworne zawroty głowy i bardzo bolała mnie głowa. Dostinex
Picie codziennie przy leku, przy ktorym nie mozna pic - po co chwalisz sie swoja glupota? A po kilku latach placz, ze watroba wysiadla albo cos dzieje sie z organizmem. Co za pustostan
albo się leczysz albo pijesz ! Jak się leczysz to pijesz soczki a nie alkohol , który powoduje niekorzystne działania leków i moim zdaniam nie ważne jest czy łykałas tabletki 2 d temu czy 5 d bo skoro chcesz sie wyleczyć to to jest chyba ważniejsze niz impreza
Miałam to dawno dawno temu, kiedy musiałam brać Bromergon (skutek uboczny- zatkany nos). Załatwiłam sobie śluzówkę xylometazoliną, nie działało nic innego, i też myślałam, że się uduszę bez niej. Lekarka zapisała mi spray z glikokortykosteroidami. Xylometazolinę stosowałam tylko na noc. Ciężko było
Masz bardzo, bardzo niskie fT4. Poczytaj ulotkę Bromergonu, on działa na przysadkę mózgową. Obniża prolaktynę, ale przy okazji może obniżyć TSH, które z kolei "obniży" fT4 i samopoczucie. Moja historia jest taka, że miałam za wysoką prolaktynę i bardzo długie cykle, po 100 dni i więcej. Miałam też
E całkowite 148,200 -lU/ ml (0-100) . Zrobiłem równiez badanie hormonalne prolaktyny z zalecenia endokrynologa z powodu ginekomasti Wynik prolaktyny 356 ulU/ml (86-324) , usg piers nie wygryło zmian ogniskowych , jest tylko powiekszona tkanka gruczołowo włóknista . Na zbicie prolaktyny biorę leki bromergon
No właśnie. Może bromergon. Ja brałam przez dwa tygodnie od razu po porodzie bo kp to zdecydowanie nie moje klimaty i działało bez zarzutu.
mu zajęło ale działa.. tydzień w szpitalu . dlatego poznałam wszystkich lekarzy :) Po dojściu do siebie hcg, meża nasienie sie poprawiło 1 mln do 30 wiec szok był nawet zamroziliśmy , smiła sie ze jak wygrana w lotka 30 baniek, fakt zaczoł dbac o siebie biegac, silownia, jedzenie inne, ograniczeni
się coraz bardziej nieświetnie, ale dało się żyć... po wyjściu ze szpitala dostałam bromergon na laktację i doxycyclinę zapobiegawczo przed jakąś nieproszoną infekcją. No i zaczęło się dziać coraz gorzej - z widzeniem również. Po Bromku czułam się tak jakby mnie czołg rozjeździł - nikt mi nie
ja brałam bromergon który bardzo powoli działał i te skutki uboczne, początkowe masakra. Potem zaczęłam norprolac i wyniki spadły już po miesiącu do normy. Miałam przekroczenie pięciokrotne prolaktyny. Norprolac pomógł mi też uporać się z zakończeniem karmienia, bo przy tendencji to wysokiej