wazac z przerazeniem stwierdzilam, ze waze 46 kg!!! wygladam jak wieszak. Wszystko co mam w szafie nadaje sie do kontenera. Czy ktoras z Was miala podobny problem? A moze znacie jakis cudowny lek na przytycie? Dodam, ze wyniki mam dobre, wiec raczej nie jest to choroba. -- M.O.
no to juz nie pierwszy raz pojawia sie taki wątek na e mama i mama cud, mamy podobne nicki i podobny problem ja juz zastopowałam z chudnieciem i waze 48/169cm przed ciażą 56, tarczyce mam zdrowa.Kończy sie lato wiec problem wystajacych kosci zostanie ukryty pod swetrem. Ale tak na poważnie to
tak tylko ze te niecale trzy kilo straciłam po dwutygodniwym jedzeniu samych warzyw i ryb i to jeszcze w małych ilosciach. po prostu chyba na dlszy ciag nie mam sily i motywacji. pozdrawiam
przy samej fazie I ale warto bylo. Diety nie mam zamiaru zmieniac bo mi dobrze jem tyle ile chce, poza tym nabralam jakiegos obrzydzenia do makaronow ciastek i slodyczy ze nie przelkne. Zobaczymy ile schudne dalej! Powodzenia i pamietaj ze jesli nie potrafisz stosowac SB na 100% sprobuj chociaz
Jestem w 6tc i nic nie czuje mam tylko nabrzmiale piersi, podwyrzszona tem 37,4.I nie mam apetytu jak bym mogla to bym nic nie jadla, jednak zdaje sobie sprawe z tego ze musze jesc dla dobra mojego i Naszego dzidziusia. Czy ktoras z Was ma podobne symptomy? POzdrawiam
Hej, jestem w 18 tygodniu i objawy o którym wspominacie mineły jak zaczął się II trymestr.Też nie miałam apetytu, do jedzenia musiałam się zmuszac i mdliło mnie, najczęściej na widok i zapach mięsa.Teraz zauważam różnice, apetyt mi dopisuje za dwóch i zero jakichklwiek mdłości.Pojawiły się za
wchodzi mi tylko kefir z platkami... nie zebym narzekala, ale ciekawe... -- dardetka-skarpetka Jest coś gorszego od bycia 35-letnią samotną kobietą. Bycie 25-letnią samotną kobietą. Wtedy sypia się z niewłaściwymi mężczyznami, wkłada się nieodpowiednie ciuchy, mieszka z niewłaściwą
hehehe, ile mozna schudnac jedzac praktycznie tylko kefir z platkami?? tak 200g + platki 3 razy dziennie, a jako obiad jakas drobnostke do 300kcl?? A apetytu jak nie mialam tak nie mam. A kefirek jest the best!!! -- dardetka-skarpetka Jest coś gorszego od bycia 35-letnią samotną kobietą
To juz koncowka, a ja nie dosc, ze waga stoi w miejscu + 9 ciagle, to jeszcze nie mam apetytu. Miesa prawie wcale nie jem, raczej lekkie rzeczy. Ostatnio "rzucilam sie" na owoce i warzywa. Wlasciwie poza tym, to niewiele mi smakuje. Nie wiem czy to dobrze, czy tez tak macie? Raczej mnie to
Masz apetyt i to w dodatku na to co potrzeba. Ja zajadam się sałatkami. -- Anka Ada i brat
Od kilku miesiecy nie mam apetytu. Coś tam pociumkam i zostawiam na pózniej. Przy czym w ogole nie chudnę. Czy powinnam sie niepokoic brakiem łaknienia? czego to moze byc objaw? PS. nie odchudzam sie, wage mam w normie.
jezeli nie chudniesz to wszysto okey,ale robilas sobie morfologie i poziom zelaza ? Jezeli te wyniki sa dobre to nie ma obaw.Nie wazne ,zeby duzo jesc tylko wartosciowo.
Żołąd mi sie skurczyl czy jaki grzyb? Nie mam kompletnie apetytu ostatnio... Znaczy moze nie tyle samego apetytu, bo czesto ochote na cos mam, ale zjem troche, podziubie i juz mi sie nie chce, mam uczucie sytosci, a talez nadal pelny... Ogolnie zawsze staralam sie jesc sporo, ze wzgledu na marną
Ja od tygodnis źle się czuję,apetytu brak,przez pół dnia mi słabo,następne pół już normalnie,raz mi zimno raz gorąco,myślałam że mnie jakaś grypa bierze ale nie, nawet gorączki nie mam,w czwartek ide do lekarza i mam mega stresa bo nie mam pojęcia co mi jest i już mysle o najgorszym
co zawsze, nie mam wilczego apetytu po treninu, przeciwnie nie chce mi się jeść. Na siłownie jeżdżę codziennie (czasami zdarza mi sie krótka przerwa ale rzadko). jezeli nie mam treningu na siłowni - biegam, wczoraj np całą godzine. Po treningu zjadam najczęściej pomarańczę, na kolacje koktajl
nie jestem specem, ale to może kwestia tego, że masz słabą przemianę materii, metabolizm nie pracuje tak jak trzeba i choćbyś dwoiła się i troiła, to efekt będzie mizerny (wiem, wiem, to nie jest zbyt optymistyczne). Może coś na poprawę metabolizmu, jakiś suplemencik? :-) mnie to pomogło, brałam 2
tyle co zawsze, nie mam wilczego apetytu po treninu, przeciwnie nie chce mi się jeść. Na siłownie jeżdżę codziennie (czasami zdarza mi sie krótka przerwa ale rzadko). jezeli nie mam treningu na siłowni - biegam, wczoraj np całą godzine. Po treningu zjadam najczęściej pomarańczę, na kolacje koktajl
"Do pracy mam 5 min piechotką, odpada. " Znajoma ma 10 min. piechotą, ale jeździ samochodem. "Przecież po to go mam, żeby nie musieć chodzić".
zdrowo, malo slodyczy, malo weglowodanow prostych. jadam sporo warzyw, troche owocow i nieduze ilosci miesa, ktore zazwyczaj zestepuje roslinami straczkowymi albo tofu. Moj lekarz nie umie stwierdzic dlaczego nie chudne, uwaza, ze jadlospis mam dobry i conajwyzej moze mi przepisac meridie albo
akurat czeste chodzenie do toalety nie ma zadnego wplywu ani zwiazku z chudnieciem. wchlanianie pokarmi i kcal jest na poziomie jelita cienkiego, a nie grubego.